-
Zawartość
11 767 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez tomek4446
-
A mam jakieś inne wyjście , potwierdzam , prawda Z paczkami vintage lub robionymi na ich wzór tak już jest , że z nadmiarem basu problemów nie ma. Nie jest to co prawda jednoznaczne , że bas jest zawsze doskonały. Możemy w starych konstrukcjach spotkać bardzo pudełkowaty bas mimo wysokiej skuteczności i wielkości przetwornika. Dobór odpowiedniej elektroniki jest tak samo istotny jak w nowych konstrukcjach. Jest dużo mowy o cenach , czy tylko drogie gra ? I tak i nie. Wspomniano już / dzięki @Wing0/ , to kwestia zestawienia jest najistotniejsza , nie ma na to gotowych recept a nieodpowiednim można skopać brzmienie najdroższego systemu.
-
Konkretnie stary Dp-3000 , piękna maszyna/ Kurde nie dostrzegłem tej lampy. Zgoda w 100 % i jeszcze jedno , w tym roku po raz pierwszy na AVS zaobserwowałem zjawisko agresywnego marketingu. Do tej pory to były swobodne prezentacje możliwości firm , teraz dało się odczuć parcie na sprzedaż , zbliżający się kryzys robi swoje. Co do ceny audio , Witek sprawa jest prosta , w tym co już się dzieje na rynku możesz mieć , albo produkty super tanie / tanie w odniesieniu do cen w audio/ i ten target opanowali giganci budżetówki tłukący masówkę. Lub drogie , cholernie drogie , bo do ludzi zamożnych bida przyjdzie najpóźniej albo wcale. Ceny średnie odpadają , sugerują gorszy produkt którego zamożni nie kupią , a biednego i tak nie stać.
-
Mój też jak usłyszałem cenę , nie moje granie całkowicie , zbyt ostro , za bardzo podkreślona wyższa średnica i góra. Wg. mojej skali za bardzo ciężar dźwięku przesunięty w kierunku efekciarstwa. Może to za mocne słowo , ale w porównaniu z np. Everestami JBL-a lub tubami horn-a słyszałem masę podkolorowań. Ale właśnie po to jest wystawa , by mieć styczność z wielorakimi prezentacjami i znaleźć tą swoją.
-
Wiedziałem , wiedziałem że się odezwiesz , to była tylko kwestia czasu. Marek to że ja nie lubię dźwięku B&W to nie znaczy , że to złe kolumny. Ile osób tyle opinii. Czytam sobie relacje koleżanek i kolegów i z wieloma się nie zgadzam , ale to tylko oznacza , że to nie mój dźwięk i nic ponad to. Ale pocieszę Cię , znam osoby które moje QLN też nie bardzo zachwyciły Ot , takie hobby
-
Bowers ma swoją specyficzną sygnaturę. Mnie ona nie leży , za bardzo przesuwa się w kierunku nadmiernej ekspozycji ....... wszystkiego. Tak jak by kolumny chciały bym słyszał więcej, niż jest w nagraniu i do tego musiały takiemu tępakowi jak ja wbić to młotkiem do łba B&W to cząstka mojej ewolucji muzycznej , jak zaczynałem przygodę to za najtańsze Bowersy dałbym się pokroić byle mieć paczki z tym logo w chałupie. A dzisiaj ? Niekoniecznie
-
Niesamowite i bardzo naturalne jest to , że każdy z nas ma ten swój dźwięk. Rozmawialiśmy o tym z Asią /@Asia/, jak to jest , że wchodzimy do pełnego ludzi boxu wsłuchanych w brzmienie systemu, a my jesteśmy w stanie wytrzymać tam jedynie parę sekund. Należy zapamiętać jedno , nie ma czegoś takiego jak brzmienie referencyjne
-
Jarek nie wiem, czy było tam DSP , czy nie ale grały rewelacyjnie. Byłem w szkole flamenco w Maladze , na występie dla tubylców nie turystów / bo to dwa różne flamenco / i kurna poczułem się jak bym tam wrócił. Realizm niesamowity. Trochę gramofonów w życiu widziałem ale Sikora to dla mnie nadal nr. 1. tam zagrał cały system drapak , pre , kolumny ..... A tak jeszcze , ciekawe dlaczego 90 % wystawców gra z tego " niedoskonałego " vinyla i z tych wprowadzających masę zniekształceń lamp ?