Skocz do zawartości

tomek4446

Uczestnik
  • Zawartość

    11 678
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez tomek4446

  1. Powiedz , że żartujesz ?
  2. Te Luxmany to teraz robią do samodzielnego złożenia , czy jak ?
  3. Próbuje połączyć najlepiej jak to będzie możliwe teorię / pomiary/ z praktyką / słuch/
  4. Miało być miło , ale no wiesz , jakoś tak samo wyszło
  5. Przepraszam za wszystko co do tej pory Ci zrobiłem i ewentualnie w przyszłości zrobię.
  6. Nie wiesz co dobre Mówię Ci , sub lepszy niż krzyżówki
  7. Chyba wiem co chciałeś wyrazić swoim postem. Naprawdę kibicuje. Forum ma swoisty folklor , skupia ludzi o różnych charakterach i potrzebach. Co do propozycji lub nadziei , ze cardio coś zmieni .... to raczej płonne. Ja po godzinnym ciężkim treningu siłowym , siadam odpalam Forum i jak nieraz czytam to nadal mnie ponosi Ale droga słuszna , klient styrany jest mniej awanturujący się / taka parafraza ze starego kabaretu /
  8. Mógłbyś nie przypominać . Do dzisiaj to rozkminiam Ja też do tego doszedłem. Kupujesz niszowe z niszowych i nikt Ci nie podskoczy, możesz pisać co chcesz , stąd np. DBX A jutro będę robił obudowę do trafa na 100 V z mufy przejściowej BMP / cokolwiek to znaczy/, nikt takiej nie ma
  9. To trudne pytanie. Wszystko zależy od punktu odniesienia , preferencji , rodzaju muzyki. Ja chyba mógłbym. Dlatego najlepiej przekonać się samemu. Jak znajdziesz chwilę możesz podjechać , ja do Częstochowy daleko też nie mam , a do tych ProAców Tira zamawiać na szczęście nie trzeba. Są jednak ludzie łatwowierni
  10. Rozstawiam kolumny najszerzej jak się da, zachowując racjonalne odległości od ścian bocznych. Np. producent QLN-ów zaleca rozstaw 5 metrów. Jak tak rozstawie to mam dźwięk ze środka , lewo , prawo jakieś 1,7-2 m , potem nic się nie dzieje i dźwięk z kolumny. Zwężam do momentu, aż dźwięk będzie spójny. Z dogięciem ma podobnie choć nie tak spektakularnie. Jak nie mam dogięcia to to w pobliżu kolumn jest cisza i znowu dźwięk. Myślę , że to kwestia odległości zarówno od ścian bocznych jak i odległości od słuchacza.
  11. Michał , pożyczyć fleksa ? Wyrówna się i będzie git. U mnie też miernik laserowy , a na koniec / wiem że to już trąci chorobą/ calówka i mierze odległości od ściany do narożników. Czy aby takie same w obu kolumnach Chyba ktoś mnie obraża ? Sznurkiem kiedyś robiłem , ale z wiekiem człek robi się wygodny. To , że umiem używać waserwagi , to nie znaczy , że nie sięgnę po poziomice. A co do dalmierzy laserowych , mam kilka z racji roboty,to nie każdy się nadaje. Chodzi o to by ta tylna ścianka była prosta , niektóre są lekko zaokrąglone i dalmierz po przyłożeniu do kolumny się kiwa. Wiadomo co robi odchyłka 3 mm na trzech metrach Chyba tak , zapisałem się na trzyletni fakultet z trygonometrii by to zrozumieć . Ale tak , chyba tak proste. Zapraszam jak zawsze i dziękuje.
  12. @BlaBla i koledzy. Moja serdeczna prośba. Jak już dajecie propozycje do posłuchania to wymieńcie pisemnie autora i płytę. Często korzystam z Waszych podpowiedzi i szlag mnie trafia jak muszę powiększać okładkę płyty lub samo CD by odczytać wykonawcę lub tytuł. Jak to nie problem to fajnie by było.
  13. Dla mnie to kwestia czysto indywidualna. Zbyt dużo zmiennych , by był gotowy przepis. Mam rozstaw 2,8m , brak dogięcia powoduje dziurę w scenie jakieś 40 cm. od wewnętrznej strony kolumn. Natomiast jak przy tym samym rozstawie przesunę kolumny z 2,8 m na 1,4 metra do miejsca odsłuchu , to tak , wówczas mogę sobie pozwolić na ustawienie bez dogięcia i jest ok. Na szczęście pozycjonowanie jest za darmoszkę a daje spektakularne efekty. Warto kombinować.
  14. Ciągle je mam, spooooro miedzi To Koda YW-8229.
  15. Zmieniłem kable XLR może to dlatego Nie wiem czy to wina zmiany metody pomiaru , już niewiele wiem. Ale mogę zrobić ten pomiar jeszcze raz , z tym pikaniem i bez. Zobaczymy.
  16. Taaak Ale nadal kocham te paczki. Ten pokój z tymi regałami na ścianach to właśnie u Pana od którego kupiłem Alteci. To model Altec Lansing Valencia. Stan forniru na skrzynkach idealny , stan przetworników idealny , zawieszenie przetworników niezniszczalne. Dorobiłem identyczne gąbki na hornie jak w oryginale plus standy. To były pierwsze kolumny do których nie potrzebowałem DSP mimo 30 cm. woofera. Zero dudnienia. U siebie nie , ale zdarzyło się raz w salonie i kilkanaście razy na AVS. Zawsze podobały mi się skrzynki , mój design. Zastanówmy się. Wracam z pracy o 16.30 , żona o 20.30. Dam radę opękać wełną 30 m2 ścian , założyć stelaż , płyty GK i pomalować przez 3,5 godziny ? Pół godziny muszę mieć na posprzątanie
  17. I tu zderzamy się z pozycjonowaniem. Trzy najlepsze sceny jakie słyszałem to właśnie kolumny w ok. 1/3 pokoju. Dwa ustawienia po przekątnej i jedno normalne , ale to był 50 m2 pokój zrobiony pod audio. I to nie fikuśnymi panelami akustycznymi , a regałami od podłogi do sufitu na bocznych ścianach. Pełna symetria. Realia życia przytłaczają , ale już się pogodziłem , że tak mieć nie będę. A przerobiłem już kilka takich
  18. @Mprezi tak jak obiecałem zrobiłem jeszcze porównanie Dali Menuet z ProAcami Response One SC. Pokój ten sam , 23m2. No i muszę odszczekać to , że ProAc mają problem z basem w takiej kubaturze. Oczywiście jak ktoś jest ortodoksyjny ,to się przyczepi. Bas nie schodzi bardzo nisko , nie jest też specjalnie zauważalny jego podział, ale jest. Menuety spadają w tej kategorii na trzecie miejsce. Dali i ProAc to dwa różne przekazy. O Menuetach już pisałem , czarują przestrzenią , miękkością faktury , plastycznością przekazu. ProAc to szersza scena, nie grają tak w głąb jak Dali , ale też zza linii kolumn. I to co pochłania bez reszty, czyli średnica. Wokale brzmią pięknie , baaardzo pięknie. Wysokie w moim guście , idą wyżej niż Dali , nie są tak zaokrąglone, kończą się w idealnym momencie, czyli na skraju mojej akceptacji. Można słuchać bez zmęczenia dźwiękiem. Wrócę do basu , zaskoczył mnie , poważnie. Nie wiem czemu ale pamiętałem , że jak kiedyś je podłączyłem to była kicha. Teraz kontrabas był zaakcentowany do perkusji też nic nie miałem, rzecz jasna pamiętając , że mówimy o małych kolumienkach. Wojtek / @lpomis / zrobiłem nowe pomiary , tym razem wg. wskazówek Mariusza / @MariuszZ / z wątku " Pomiary REW ' czyli z tym piśnięciem na początku i końcu. Pomiar bez filtrów , DBX-a , subwoofera. Źródło - wzmacniacz - kolumny. Pomiar na lampach. QLN-DALI-PROAC.mdat
  19. A powiedzieć Ci jak hydraulik spieprzył podłączenie pompy w studni , elektryk tak podłączył przewody w tablicy , że trzy same po pół roku wypadły , gość który robił wylewkę u mnie w mieszkaniu tak ją zrobił , że mam trzy centymetry różnicy na 5,5 metrach. Czy to świadczy , że wszyscy hydraulicy , elektrycy , posadzkarze są do dupy ? Nie . Taki lekarz ,pielęgniarka to taki sam fach jak hydraulik czy murarz. Są dobrzy i źli. Masz rację , czasem też niestety generalizuje i mózg podsuwa mi podziały. to , że ktoś wykonuje dany zawód powiedzmy 30 lat to też nie znaczy , że musi być w tym dobry. Równie dobrze może pieprzyć robotę przez te 30 lat
  20. Czekaj , zaraz przejdę się po mojej rezydencji i jakiegoś poszukam. Adam , kurna , mieszkam w m3 , jeden pokój dzienny i sypialnia . Do sypialni po remoncie już niczego nie wcisnę , nawet chwilowo na test. Mogę ProAci porównać jedynie w 23m2. Robiłem już to i z basem nie jest dobrze. Może pokuszę się jeszcze raz tym razem punktem odniesienia będą Menuety.
  21. @Rega masz dobrą pamięć , nie to co moja. Roman , oczywiście , że pierwszy kontakt z Menuetami był u Ciebie. to , że wyparował to .....chyba dobrze. Ten pomiar zrobiłem bez tych piknięć na początku i końcu. Mogę powtórzyć z piknięciami i zobaczymy jak będzie. Pomiar był tak jak pisałem , bez żadnych filtrów , DBX-a , subwoofera.
  22. @Mprezi jestem nadal w fazie eksperymentu. Ale tak , są odcięte na 80 Hz , i dół robi subwoofer.
  23. Witam , dzięki uprzejmości Wojtka / @lpomis /, miałem okazje posłuchać u siebie legendarnych Dali Menuet. Zapamiętałem te kolumny z odsłuchu u kolegi Piotra / @Pitt39 /. zachwyciły mnie nienachalnym przekazem oraz niesamowitą głębią. To o czym pisze działo się w 10 m2 , ciekaw byłem czy się powtórzy w 23 m2. Postanowiłem porównać te maluchy z QLN-ami. Podłączyłem Menuety i zadziała się magia ..... no taka bez basu. Najpierw o magii. Menuety grają o dziwo jeszcze bardziej w głąb niż QLN-y. Dźwięk dobiega niemal zza ściany. Scena też się różni , Dali grają węziej , ale za to bardziej plastycznie , trójwymiarowo. QLN-y budują scenę o wiele szerszą , też jest detal, ale bardziej subtelny , mniej zauważalny. Wysokie tony Dali prezentują rewelacyjnie , ta przestrzeń, którą budują te kolumny, to ich zasługa. Góra jest zaokrąglona , ale nie bułowata , jest przyjemna miękkość. Mają swoją specyficzną sygnaturę i wg. mnie odpowiedzialna jest za nią średnica. Wokale są ocieplone , ale bez przesady, jest różnicowanie tonalne , tembr głosu wyczuwalny. Średnica QLN-ów jest twardsza , bardziej naturalna. A teraz bas. Niestety fizyki Panie nie oszukasz , Dali go tylko akcentują , że niby coś tam jest. Tutaj QLN-y wygrywają na całej linii. Ale .... nie po to zainwestowałem w gniazdo do suba w pre lampowym , by nie spróbować. Po podłączeniu subwoofera i uzupełnieniu dołu , powiem tak. Spokojnie mógłbym zostać z taką prezentacją na co dzień. Menuety tworzą bardzo fajną iluzję , cały czas coś się dzieje w przestrzeni. Słucha się przyjemnie i z ciekawością co wydarzy się w następnym utworze. Przy okazji zrobiłem pomiary. jak dla mnie dobitnie prezentują , że powinno się dobierać kolumny do pomieszczenia. Pomiary na cito , czyli bez filtrów , DBX-a , subwoofera. DALI-QLN.mdat
  24. Od czego by tu zacząć ? Rozumiem , że jakąś tam szkołę skończyłeś i rozumiem , że zaraz po podjęciu pracy zawodowej byłeś wybitnym specjalistą w swojej dziedzinie. Niestety niektórzy tak nie mają i zdobywają doświadczenie latami by wspiąć się na piedestał. Nie znam wielu tuzów nauki , wybitnych specjalistów którzy by się nimi stali zaraz po opuszczeniu murów uczelni dzięki praktyką. Ale jak widać są wyjątki. A owszem , mogły te pielęgniarki zrobić studia , tylko sam wiem po sobie , że w pewnym wieku umysł już nie taki chłonny , a i sytuacja rodzinna różna. Co do tych tłuków , to nie wiem kogo spotkałeś na swej drodze szpitalnej , ale ja mam zgoła inne doświadczenia. Raptem dwa m-ce temu wylądowałem w szpitalu , a i wcześniej zdarzało się bywać na OIOMI-e. Za każdym razem widziałem zaangażowanie i chęć niesienia pomocy. Dla mnie jest to ciężki kawałek chleba tak fizyczny jak i psychiczny. Widziałem , jak starsza Pani ma do umycia codziennie 17 pacjentów , a niektórzy są słusznej wagi. Widziałem , jak odbywa się opieka dwóch pielęgniarek nad całym oddziałem , a ponoć miały być jakieś limity. Podsumowując , nie zamieniłbym się na robotę. Mojej teściowej też , a kobita ma rozrusznik od 15 lat co zresztą było w dokumentacji.
  25. Już raz pisałem i powtórzę. Jeden milion osób płaci składkę w wysokości 170 zł / KRUS/ , natomiast pozostali min. 1000 zł. / ZUS/. Prosty rachunek , nie wpływa miesięcznie 830 milionów złotych na poczet emerytur , służby zdrowia. I nikt , powtarzam nikt ,nawet nie piśnie na ten temat , i tego nie ruszy. 25 tysięcy księży i zakonników płaci 20% składki ubezpieczeniowej, czyli 200 zł , a pozostałą kwotę płacimy im my / Fundusz Kościelny/, czyli znowu m-cznie nie wpływa 20 milionów. A cała ta ferajna korzysta ze służby zdrowia tak jak każdy. Trochę znam sytuacje w środowisku pielęgniarskim . Ktoś nie przemyślał sprawy. Nadal , przynajmniej w szpitalach które znam trwa wojna. Przychodzą młode pielęgniarki po studiach z zerową praktyką i zgodnie z grupą zaszeregowania otrzymują większą pensję niż doświadczone pielęgniarki z wieloletnią praktyką po Liceum Medycznym. Domyślacie się co się dzieje i jaka jest atmosfera. "Stare " pielęgniarki nie chcą uczyć młodych i ogólnie jest cyrk. Kolejnym świetnym pomysłem , było , iż jak te pielęgniarki już będą po tych studiach i dodatkowym kursie to będą wypisywać recepty. Zacna idea , i środowisko było z początku nawet za , do momentu gdy się dowiedziało , że w momencie wypisania recepty to pielęgniarka bierze na siebie pełną odpowiedzialność . I tu entuzjazm się skończył
×
×
  • Utwórz nowe...