-
Zawartość
7 395 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez KrólKiczu
-
Z tym zgadzam się w 100%, i doświadczyłem tego nawet w kilku pokojach na AVS np. Ale jak sam piszesz, ograniczają mnie względy finansowe i może przede wszystkim lokalowe, i nie wydaje mi się sensownym wrzucanie klocków za grubą kasę do pokoju, gdzie akustyka jest "zastana" (chociaż wcale nie jest zła 😉). Takie wydarzenia jak avs utwierdzają mnie w przekonaniu, jaki dźwięk lubię i że chyba nie jestem w tym sam. Nie neguje jednak faktu, że to co podoba się mi, dla innych może być kichą.
-
Witek mnie nigdy nie zapraszał, ale poza AVS dane mi było słuchać dość drogich systemów u użytkowników sąsiedniego forum jak i w kilku poważnych salonach audio i wierz mi, na kolana nigdy nie padłem. Dla mnie wyznacznikiem dobrego dźwięku jest moje ucho. Podoba mi się, ok, nie podoba, nie twierdzę że to gra źle, ale gra po prostu nie w moim guście. Na forum natomiast panuje jakaś dziwna maniera twierdzenia, że coś jest złe lub dobre, bo mi się nie podoba. Ja wiem, że są ludzie, którzy audio stawiają w życiu na pierwszym miejscu, czasem może nawet przed najbliższymi osobami, ale na litość boską, panowie i panie, to jest tylko mało znaczące hobby, które ma nam uprzyjemniać czas, a nie stawać się nową religią.
-
Co znaczy "dobrze złożony system" ? Jakie są kryteria? Bo jeśli przyklepanie pieczątką naszego forumowego guru Witolda, to sorry, średnio to do mnie przemawia, zwłaszcza w świetle tego co mu się podobało na AVS i co uznał za "dobre granie". I oczywiście bez urazy dla Witolda, bo uważam go za naprawdę fajnego faceta. Po drugie. Chodząc po salkach wystawy, poza muzyką, zdążyło mi się też czasem usłyszeć rozmowy audiofili. O panie, to jak sprzeczki fanów superbohaterskich filmów, o to która postać ma większe moce. Jakieś wyimaginowane kryteria, o których istnieniu nie miałem pojęcia. Dzięki Bogu, ludzie z którymi dane mi było oglądać show, postrzegają dźwięk podobnie do mnie i nie doszukują się magii tam gdzie jej nie ma. Po trzecie. Zgadzam się z tym co pisze @Wito76. Przyrost jakości postrzeganej przez srednio zaawansowanego "audiofila" do poniesionych kosztów, jest wg mnie też nieadekwatny. Owszem, takie focale i naim za kilka dużych baniek robiły wrażenie, ale mi o wiele bardziej podobał się dźwięk z monitorów, o których kilka postów wcześniej wspomniał mój dobry kolega @Arko55. Po czwarte, po raz drugi zgadzam się z kolegą Wito, bo po powrocie do domu też nie przeżyłem szoku, a to co usłyszałem było po prostu przyjemnym dla ucha dźwiękiem. Pomimo tego że gram na marantzu 😉. Po piąte - najważniejsze. Chciałem gorąco podziękować osobom, dzięki którym udało mi się tak sympatycznie spędzić czas - @Dedal75, @Arko55, @Dawid7, @stach_s i jego kolega Tomek, @Chilli, @soberowy, no i @Asia i @tomek4446, których spotykaliśmy na korytarzach narodowego.
-
Dodam jeszcze, że konstruktor tego boskiego systemu stwierdził, że płyty Marcusa Millera mają, cytuję "przewalony bas", a kolejny utwór, o który poprosiliśmy, wg tego samego dżentelmena był źle zrealizowany. Dodam tylko, ze wg mnie i kilku innych kolegów, na innych zestawach ten sam utwór wypadał naprawdę fajnie. Wychodzi na to, że na tym cud zestawie, można słuchać co najwyżej szumu morza.
-
A kto chce być meczennikiem audio, zamyka się na świat i przerzuca tony wzmacniaczy, bo tylko tak można odnaleźć audionirvanę 🙂.
-
Mi się nie podobało. Dźwięk był jakiś taki "wyprany" i "bezbarwny". Słuchaliśmy tego razem z @Dedal75 . W ogóle człowiek prezentujący ten system, twierdził że tak właśnie powinna wyglądać prezentacja muzyki. Że te kolumny są mega transparente i nic nie koloryzują. Być może zupełnie przypadkiem odnaleźliśmy wreszcie system grający naturalnie i neutralnie 😉.
-
@mateolo2, u mnie na wsi ktoś sprzedaje fm8 za mniej niż 3k. Skoro tak Cię urzekły, możesz brać. Stan gabinetowy, gwarancja 5 lat. Będąc 3 lata temu też bardzo spodobał mi się system gato na monitorach. Teraz niestety było za dużo ludzi a salka niewielka. Generalnie stojąc "z boku" też odniosłem wrażenie, że grało to naprawdę fajnie.
-
-
Nie wiem czy mnie dałeś do ignorowanych, ale ja i Stanisław słuchaliśmy tych zestawów. Wg mnie wszystkie te angielskie systemy grały po prostu przyjemnie. Nie mogłem natomiast znaleźć PMC. Nie powalił mnie natomiast system Cyrusa w połączeniu audio physicami. Wydaje mi się, że generalnie bardziej przypadają mi do gustu systemy grające lekko ocieplonym i delikatniejszym dźwiękiem. Wspominałem gdzieś wcześniej o kolumienkach Intrada, kolejnym po nich był systemem, ktory zrobil na mnie spore wrażenie, byl zestaw oparty o litweskie monitiry (których nazwy nie pamiętam, a wizytówkę od twórcy zostawiłem w aucie) w połączeniu z all in one naima. Bardzo przyjemny, przestrzenny dźwięk z dobrą separacją instrumentów i fajnym basikiem.