Ja to współczuję ludziom co potracili robotę. Moja siostra robi na siłce i też ledwo wiąże koniec z końcem. Niektóre firmy w ogóle upadły - w tym mój ulubiony blog o pogodzie. A mieli takie ambitne plany by robić zajęcia dzieciakom w szkole. Przykro się na to patrzy