Skocz do zawartości

Chmarski

Uczestnik
  • Zawartość

    1 754
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Chmarski

  1. Jeśli mowa o wifi to telefon jest bardziej pilotem. Wskazujesz co ma być odtwarzane i streamer sieciowy ciągnie to już sobie sam z netu. W przypadku BT to tak, wysyłasz to do urządzenia, które przekazuje ten dźwięk do wzmacniacza, a on pcha go na kolumny. Ja nie mając na razie streamera korzystałem przez ostatnie dwa dni (od zakupu) z Chromecasta wbudowanego w Android TV Philipsa. Stąd kablem optycznym szło to DAC wbudowanego we wzmacniaczu. Dzisiaj podłączyłem jednak do DACa notebooka po USB i jakość jest zauważalnie lepsza. Jeśli będziesz chciał streamować dźwięk z TV (np. z Netflixa) to raczej będziesz musiał wykorzystać to łącze światłowodowe. Ja do siebie pewnie wezmę Arylic S50 Pro+ (streamer Wi-Fi i BT z wbudowanym DAC) bo bardzo fajnie to zagrało z moim sprzętem. On ma wbudowane wejście optyczne, więc jest szansa, że pomoże też w uzyskaniu lepszej jakości dźwięku z TV przy wykorzystaniu jego DACa.
  2. Przeczytałem dzisiaj post @Piotr Sonido w innym wątku o tym, że TV nie jest dobrym źródłem dźwięku. Poszperałem w szufladach i znalazłem kabel USB-B. Podłączyłem notebooka do wzmacniacza przez USB i porównałem z tym co dostaję z Chrome Casta po optyku z TV. Z telewizora jest głośniej i ostrzej. O ile ta ostrość wcześniej nie była zauważalna (nie gryzła), to odpowiada za tą różnicę w brzmieniu które słyszałem w salonie, a tym które usłyszałem w domu. Myślałem, że to może akustyka tak wpływała na różnicę i próbowałem pozycjonować kolumny w różnych miejscach. Tymczasem wystarczyło zmienić źródło. Po przełączeniu na port USB we wzmacniaczu dźwięk się wyczyścił i to wydaje mi się być tym dźwiękiem, który słyszałem w salonie. Tam to grało z Arylic'iem bo miałem wziąć wersję Synthesis bez DAC i Arylica do niej. Zdecydowałem się jednak na wersję z DAC i strumieniowanie z TV. Teraz już strumieniowanie będzie leciało z notebooka, a z czasem pewnie dojdzie ten Arylic, bo jednak notebook ma w domu inne zadania. @Piotr Sonido dziękuję Ci za post, który zdecydowanie wpłynął na moją przyjemność słuchania 😍 Na koniec mała prośba. Nie wiem czy mam omamy słuchowe, czy jednak dobrze słyszę jak Leszek Możdżer pracuje pedałami w "Letter From Home" (płyta "Upojenie" Pat Metheny & Anna Maria Jopek)? Potwierdzi ktoś, że to słychać? Wielokrotnie słuchałem tej płyty, ale nigdy wcześniej tego nie słyszałem.
  3. Dziękuję Piotrze za ten post. Dzięki niemu spróbowałem dzisiaj innego źródła i jest wyraźnie lepiej. Więcej w moim wątku napiszę.
  4. Znam takie żony, gdzie mąż niewiele miał do powiedzenia w sprawie sprzętu audio. OK, takie żony to wielu zna 😁 Ja znam TAKIE, które w bardzo pozytywnym sensie wpłynęły na dobór sprzętu, ale faktem jest, że to one w małżeństwie były bardziej audio-pozytywne.
  5. Sprzęt już w domu. Kolejnego odcinka pod tytułem "na co to wymienić?" nie będzie. Jest dobrze. Są oczywiście różnice w stosunku do tego co było w salonie, ale to kwestia akustyki pomieszczenia, nad którą trzeba będzie popracować. Właściwie to kwestia tylko prezentacji sceny jest. Lewa kolumna jednak stoi w miejscu gdzie salon jest otwarty na korytarz i tu się trochę to rozjeżdża. Myślę, że gruba kotara powinna trochę pomóc. Pomyślę jeszcze nad jakimiś panelami akustycznymi za kolumnami, bo tam gołe G-K są. Bas jest. Nie muszę go szukać. Jest dobrze kontrolowany, szybki i precyzyjny. Oliwskie organy czy kontrabasy brzmią tak jak powinny. Średnie i wysokie bez żadnych problemów. Wydaje mi się, że od strony odtwarzanych dźwięków to jest tak jak było w czasie odsłuchu w salonie, albo bardzo podobnie. Na 100% brzmi to przynajmniej o klasę lepiej niż pozostałe wzmacniacze, które próbowaliśmy. Biorę też pod uwagę, że w salonie słuchałem z Aryliciem S50 Pro+ jako źródłem i przy wykorzystaniu jego DAC, a teraz źródłem jest TV Philipsa z Android TV połączone po optyku, przy wykorzystaniu wbudowanego we wzmiacniacz DAC. Następne odcinki jakie przewiduję to "jaki transport sieciowy" i z czasem pewnie "jaki transport CD?".
  6. Kwestia zachowania właściwych proporcji. Te ciche mają również sporo do powiedzenia, ale w brzmieniu potrafi być diametralna różnica. P.S. Ja jestem szczęśliwie rozwiedziony. Jakbym dalej był ze swoją żoną to nadal miałbym maleńką wieżę LG w salonie, a o dobrym sprzęcie audio mógłbym sobie pomarzyć.
  7. U mnie dzisiaj "Tales of Mystery and Imagination" Alan Parsons Project. Idealnie się wpasowuje do tego, co znajduję za meblami w trakcie sprzątania.
  8. Jeśli się łudzisz, że się w którymś momencie nie wyda ile to kosztuje to możesz ryzykować pozostawiając ją w niewiedzy. Ja bym tak nie ryzykował.
  9. To się z audio trochę gryzie, bo dobra żona z natury powinna być... cicha 😁
  10. Może jeszcze trochę więcej story dopiszę, bo wcześniej pisałem na telefonie świeżo po wyjściu z salonu. Jak teraz myślę, że ten wzmacniacz by mi nie przyszedł do głowy i bym go nie odsłuchał, to szukałbym jakichś różnic pomiędzy Arcamem, Cyrusem, może jeszcze CXA81 i Roksanem Attessą, które miałem zamiar odsłuchać. Cyrus dostał najwięcej szans. Arcam czy Advance Paris ich nie dostały, jeden strzał i pozamiatane. CXA81 i Attessę oszczędziłem zupełnie, Może niesprawiedliwie, ale czytam fora i testy, oglądam recenzje na YT od kilkunastu miesięcy. Problemy z dobraniem wzmacniacza do kolumn, kolumn do wzmacniacza. Różne oczekiwania co do brzmienia. Jeden woli V'kę, drugi ciepłe, niemęczące brzmienie, trzeci chce słyszeć każdy dźwięk niemal laboratoryjnie. W tym wszystkim mam się odnaleźć JA, nieosłuchany od lat. Wiem jakiej muzyki będę słuchał, ale nie wiedziałem jak będę chciał by brzmiała. Oczywiście diametralnie różnie od siebie grające kolumny powinienem dość szybko odróżnić. Diametralnie inaczej brzmiące od siebie wzmacniacze również. Ale już z tymi zbliżonymi do siebie, różniącymi się czasami niuansami miałbym pewnie problem. Bardzo spodobały mi się Jaspery 23 z Atollem in300. Bardziej niż ten wzmacniacz z Aria 948 - odsłuch porównawczy w Q21. Gdybym nie odsłuchiwał ich w tym samym czasie, chyba bym różnicy nie wychwycił. No ale te zestawy są kompletnie poza moim aktualnym budżetem, więc to raczej w ramach nauki, że będzie ciężko zebrać zestaw bez żonglowania jego elementami. Żeby było łatwiej logistycznie jako pierwszy wybór postanowiłem skupić się na kolumnach. W końcu wzmacniacz łatwiej wrzucić do samochodu czy wysłać kurierem. Z modeli, które rozpatrywałem dowiedziałem się, że Chora 826 mi nie pasuje, Klipschowej V'ki nie chcę, a Bowersy z serii 6xx wolałbym kompletnie zapomnieć. Bardzo chciałem odsłuchać Paradigmy Monitor SE 8000 oraz Premier 700F i 800F. Ze względu na bas, który miał szansę się pojawić przy cichym słuchaniu.. I wtedy pojawiły się te Quadrale. Odsłuch i dalej już kolumn nie szukam. Szkoda czasu na gonienie za innymi, bo do nich miałem tylko jedno zastrzeżenie - ta leciutka zasłonka przy cichym słuchaniu, zza której AMJ śpiewa "Upojenie" przy gitarze Pata. Przez ostatnie dni bardzo się obawiałem, że ze wzmacniaczami będzie dużo trudniej. Jeszcze dzisiaj w nocy czytałem wątek o tym co ważniejsze - kolumny czy źródło. Obstawiałem kolumny. Cholera, słabo przez to spałem. Od rana stres. Dam radę czy nie? Czy nie będzie tak, ze nie będę w stanie wybrać zwycięzcy? A jeśli będzie jakiś remis? Jakie kryterium wyboru przyjąć w tej sytuacji? Do 2 w nocy wybierałem utwory do testów: - z klasyki koncert fortepianowy Griega, Możdżer i Olejniczak z Chopinem. Skrzypce oddałem w ręce Nigela Kennedy'ego - wokale - między innymi Zaucha, Van Morrison, Alison Moyet, AMJ, Alanis Morisette, Tasmin Archer - koncerty - Fields of the Nephilim "Earth Inferno", Friday NIght in San Francisco, King Crimson - Starless z dwóch koncertów z trasy 2016-2017 (bas Tonego Levina i 3 zestawy perkusyjne na przodzie sceny), oczywiście AMJ z Patem, Van Morrison, Skunk Anansie (Lądek 😁), no i oczywiście ta, która Ironicznie ułatwiła mi życie - Alanis Poza powyższymi Pink Floydzi, SRV, Dylan (Man in the long black coat), Miles Davis, US3, U2 (Zooropa) i jeszcze trochę. A jak to było z tymi wzmacniaczami? Synthesis Soprano Limited Edition (nr 016 z 200). Po cichu fajnie. Jednak podniesienie głośności dość szybko pokazało, że to nie jest kompan dla tych kolumn. Cyrus 8.2 DAC - fajne, równe granie. Po 30 minutach wydawał się być mocnym faworytem choć jeszcze innych wzmacniaczy nie słuchałem. Nie za bardzo miałem się do czego przyczepić. Scena wydawała się fajnie szeroka, zdecydowanie pełniejszy dźwięk niż z Soprano po podniesieniu głośności. Moc robi swoje. OK, zobaczymy co inni pokażą, ale punkt odniesienia chyba niezły. No i tu dochodzimy do Alanis. Jak to z nią było? Pomiędzy kolumnami było pewnie ze 3,5 może 4m. - Soprano - scena objęła może ze 2 m szerokości. Wszystko ściśnięte i bas się leje bez żadnej kontroli. - Cyrus - scena się powiększyła, ale mieści się pomiędzy kolumnami. głos Alanis przestaje się zlewać z instrumentami, a i one również się od siebie oddalają - takie miałem wrażenie. Myślę sobie jest OK. - I wtedy przyszła Roma i poczułem się jak na koncercie w teatrze muzycznym Roma w Wawie. Alanis wyszła na scenę, która przestałą się mieścić w pomieszczeniu, instrumenty znalazły na niej swoje miejsca. W tym momencie po raz pierwszy w dniu dzisiejszym nie miałem wrażenia, że słucham sprzętu tylko jestem faktycznie na koncercie. Kolumny zniknęły, a dźwięk z rozmachem wypełnił całą przestrzeń. Arcam SA20, m3si i Advance Paris A7 podobnie do Cyrusa. Alanis i zespół skupieni na małej przestrzeni, zlewający się i jakoś tak oddaleni w głąb. Paryżanin miał jeszcze problem z kontrolą basu, który się wylewał. Tak jak pisałem później jeszcze w ramach porównania do Romy podłączyliśmy Unisona i Trigona. Było lepiej niż powyższe. jednak Alanis nadal wokalnie trochę schowana, Scena trochę szersza, delikatnie wykracza poza kolumny. Może powinienem dać szansę Roksanowi i Camridge'owi. Może i Atoll by coś pokazał, ale odpuściłem. Na forach czy w testach porównawczych są jakieś różnice między nimi a Musical Fidelity czy Arcamem wskazywane. Ale nie sądzę, że aż takie. Roma po prostu wywaliła drzwi z futryną w taki sposób, że nawet nie miałem już ochoty podłączać niczego w celach poszukiwawczych. Jakby junior młodszy z nadziejami wchodził do ringu, w którym czeka na niego Mike Tyson z najlepszych swoich czasów. Potem już skupiłem się na poszukiwaniach jakichś punktów, które by mi się nie podobały w tym zestawie. Kilkadziesiąt różnych utworów, różne gatunki, różne klimaty. Nic nie znalazłem. Brzmienie pod pełną kontrolą od bardzo cicho do bardzo głośno. Nie udało mi się dojść do momentu, a którym zaczęły by się pojawiać jakieś zniekształcenia. już było za głośno po prostu. Ta moc oddawana z taką lekkością i elegancją jak sprinter w czasie truchtu. Przez ani chwilę nie miałem wrażenia, że słucham sprzętu. Cały czas czułem jakbym brał udział w nagraniu na żywo. No i Anka nawet po cichu siedzi przede mną bez żadnej szmatki pomiędzy nami, choć wzmacniacz miał tu niczego nie zmienić. Zatem nie, Nie szukam niczego innego i mam nadzieję, że uda się to wszystko przenieść do mnie do domu. Nie wiem czy trafiłem ideał, ale nie zamierzam niczego szukać przez najbliższe lata. P.S. 1. Kolumny nie są ważniejsze. Źródło też nie jest ważniejsze. Ważne jest to co czujemy słuchając,, a za to odpowiada cały zestaw. P.S. 2. Na forach czasami padają pytania o to na co wydać więcej pieniędzy - na kolumny czy źródło. U mnie wychodzi praktycznie po równo.. P.S. 3. Wydatek praktycznie dwa razy większy niż optymistycznie założony budżet, i o 40% wyższy niż założony jako bardziej realistyczny jaki planowałem wydać...., ba, nawet ciut wyższy niż budżet, który roboczo rok temu nazwałem "Chyba mnie poj...ło".
  11. Zapomniałem dodać, że z ciekawości podłączaliśmy też Musical Fidelity m3si, Unicon Research (nie wiem który konkretnie model) i Trigon Audio Exxact. Tu też była ogromną różnica w stosunku do Roma 54DC.
  12. Wybór dokonany Na pierwszy ogień poszedł Synthesis Soprano LE. 30 minut sluchania. Uczucia mieszane. Niby fajnie ale jednak brak mocy bardzo odczuwalny. Drugi w kolejności stawił się Cyrus 8.2 DAC. Tu też około 30 minut. Jest dobrze! Zapowiada się mocny zawodnik. Zdecydowanie lepsze wrażenie kontroli niż u 15sto watowego poprzednika. No nie widzę powodu by się specjalnie do czegoś przyczepić. I jeszcze kolega z pracy by się ucieszył, bo mówił, że to praktycznie pewniak. Ostatni na nim przesłuchany utwór to Alanis Morisette Ironic z MTV unplugged. Poprzedni wzmacniacz nie wypadł tu najlepiej. Cyrus, wydawało się, że sobie dobrze poradził. Jako trzeci miał wjechać Audiolab Omnia, ale poprosiłem o inny wzmacniacz na próbę. Zaczęliśmy od Ironic bo akurat bo dopiero był słuchany. 3, może 4 takty i już wiedziałem, że Cyrusa nie wezmę. No to lecimy z repertuarem do przesłuchania. Po 40 minutach poszedłem do salonu obok, który miał mi udostępnić do testu kilka wzmacniaczy. Zaczęliśmy od Advance Paris A7. Pierwsze takty Ironic i zakończyliśmy test. Jako drugi, i ostatni wjechał Arcam sa20. Pierwsze takty Ironic i zakończyłem test. Trudno mi ocenić te dwa ostatnie. Dostały po mniej więcej minucie, której nie wykorzystały. W tych pierwszych taktach Arcam chyba nie przegrał z Cyrusem, Advance Paris miał trochę problemów z kontrolą basu, ale jeśli chodzi o wokal to całkiem podobnie do Arcama i Cyrusa. Jednak to co pokazał wzmacniacz trzeci to jakby był z zupełnie innej ligi. On dopiero pokazał jak powinien brzmieć Ironic z tego koncertu. Nie spodziewałem się tego kompletnie, że te różnice mogą być tak olbrzymie. Nie duże. OLBRZYMIE! Nagle wszystko nabrało życia, przestrzeni, powietrza. Alanis właściwie dopiero teraz zaczęła śpiewać a instrumenty nagle zajęły zupełnie inną przestrzeń i przestały na siebie nachodzić. Kolejne dwie godziny poświęciłem na odsłuchanie tego wzmacniacza. Muzyka fortepianowa, skrzypce, jazz, rock, sporo różnych wokali męskich i żeńskich. Z ostrzejszych rzeczy, których słucham to Fields of the Nephilim. Wszystko zagrane fantastycznie. Pełna kontrola nad dźwiękami. Basy, średnie jak dla mnie idealne. Wyskoich mi nie brakowalo, ani nie bylo za dużo. Według mnie wszystko co powinno zabrzmieć zabrzmiało. Scena ogromną. Zarówno wszerz jak i w głąb. Zdecydowanie wykraczała poza przestrzeń sporej sali odsłuchowej. Każdy instrument na swoim miejscu. A wszystko to przy tak ogromnej swobodzie... jakby od niechcenia. Potencjometr głośności raptem ze dwa razy powędrował w okolice godziny 12. Po "Welcome to the machine" na tym poziomie musiałem sobie zrobić krótką przerwę. Jak dla mnie jest Genialnie! Wzmacniacz, który tak pozamiatał to Synthesis Roma 54DC. Bardzo dziękuję salonom NaTematAudio i SuperHIFI sąsiadujących ze sobą na ulicy Woronicza w Warszawie, za umożliwienie porównania tych wzmacniaczy. Mogłem próbować jeszcze innych wzmacniaczy, ale w zbliżonej kwocie może znalazłby się jakiś rodzynek grający porównywalnie do Romy. Roma to na serio zupełnie inny level dla tych Quadrali.
  13. Dam! Producent podaje 4Ohm, więc wydaje się być bardziej szczery niż inni. Niestety, nie znalazłem w necie informacji takich jak dla innych kolumn podaje w swoich testach audio.com.pl. Liczę się z tym, że bezpieczniej dać tu wzmacniacz z większą mocą gdyby młodzież chciała mocniej podkręcić głośność. Ja bym się zapożyczył i wziął dwa by jeden sprzedać za 15k... zapewne od ręki Niestety cena oscylowała w okolicach 3x 8k... i pewnie kabli nie policzyli. Ech, nie mogę się już czwartku doczekać
  14. Home office - jeden z nielicznych plusów pandemii. Porozmawiałem. Logistycznie będzie problem bo odsłuch mam zaplanowany na czwartek. Liczyłem przede wszystkim na Audiolaba 7000a. Może dostanie szansę jeśli w czwartek żaden z odsłuchiwanych "zawodników" nie kupi mego serca w 100%.
  15. Kogo prosić do telefonu?
  16. Byłem już u Was. Poprosiłem o propozycje za 8-10k, a skończyło się na słuchaniu Atolla in300 z Jasperami 23 i Aria 948. 😁 OK, spłycam sytuację choć efekt faktycznie taki był. Gdy rozmawialiśmy o kolumnach wspomniałem, że dla mnie jak kolumna ma mieć dobry bas to musi mieć duuuży głośnik basowy. Tak było w czasach gdy słuchałem dobrego sprzętu, czyli te 30 lat temu. Mieliście akurat ustawione Arie 948 w pomieszczeniu odsłuchowym, przytargaliście Jaspery i udowodniliście, że jestem w błędzie. 😍 Szkoda, że do Was jednak trochę daleko. W dwie strony to 400km. Żeby móc porównać razem z innymi wzmacniaczami, to musiałbym rano do Was podjechać wypożyczyć za kaucją wzmacniacz, wrócić do Wawy, odsłuchać i podjąć decyzję. Jakby się okazało, że to właśnie ten to byłoby super, jeśli jednak nie to się robią komplikacje logistyczne.
  17. Teoretycznie internet mi zapewnia anonimowość i mogę być młodą blondynką, choć chyba bliżej mi do starego szatyna 😁 Doprecyzuj jakiej formy ujawnienia się oczekujesz, to się zastanowię 😎
  18. O sprzęcie myślę od bardzo dawna, ale portfel mówił, że dla audio nie ma szans. W którymś momencie w końcu powiedział "No dobra Stary, znajdziemy jakieś 8-10k PLN - Próbuj!". Jak tylko zająłem się szukaniem możliwych opcji to samochód poprosił najpierw o 3,5k PLN, a potem o kolejne 4k PLN. I tak ciągle pod górę. Jak nie samochód to jakieś inne nieprzewidziane wydatki ciągle krzyżowały plany. Rok temu postanowiłem, że w połowie kwietnia tego roku sprzęt będzie grał w domu. Dlaczego? W tym tygodniu stuka mi 50'tka i to jest mój prezent dla siebie. W portfelu jest tyle ile jest i tego specjalnie nie przeskoczę. OK, może w przyszłym tygodniu będzie trochę więcej i tu sobie zostawiam małą furtkę na delikatny "upgrade" wzmacniacza. Wybiorę sercem a portfel zweryfikuje. Jeśli okaże się, że najdroższe na razie opcje z wymienionych czyli Advance Paris A7 i SA20 nie będą dla serducha fajniejsze niż Audiolab 6000a Play to wezmę Audiolaba. Jeśli jednak Audiolab okaże się mniej czarujący niż któryś z nich, to portfel mówi "Bierzemy sa20 lub A7 - który wolisz?".
  19. Kurczę, no miałem nadzieję, że może to swobodniejsze granie między innymi i tym się przejawi. Niemniej i tak będę zwracał na to uwagę w trakcie testów. No właśnie te Quadrale zagrały z Regą tak, że przypomniało mi się brzmienie sprzętu u rodziców. Wszystko DIY - kolumny, wzmacniacz lampowy i gramofon. Czyli chyba lubię czyste brzmienie o charakterystyce takiej z jaką były nagrywane w tamtych czasach płyty gramofonowe. Mam nadzieję, że z uszami jest na tyle dobrze, że te różnice wyłapię odsłuchując różne wzmacniacze w tym samym podejściu. Pochwalę się na 100%. Postaram się także opisać moje odczucia. Nie oczekujcie jednak bardzo obrazowych szczegółów. Nie wiem czy będę wstanie stwierdzić, że scena z jednym wzmacniaczem jest o metr szersza niż z drugim. Raczej też nie stwierdzę, że któryś daje dźwięk bardziej napowietrzony niż inne. Wybiorę dla siebie to co mi najbardziej podpasuje. Z salonami jestem umówiony tak, że to co wybiorę wezmę do domu w ramach wypożyczenia i po odsłuchu w domu podejmę ostateczną decyzję czy zostaje czy szukamy dalej (kolumny na bank zostaną). Po świętach może uda się coś do budżetu dorzucić, ale wolę się zamknąć w tym, który sobie założyłem. Jeśli to będzie niedużo żeby dopchnąć coś kolanem to dorzucę. Gdzieś muszę postawić granicę. Pierwotnie planowałem zmieścić się w okolicach 8.000 PLN. W najtańszej w tej chwili wersji przebiłem 11.000 PLN i mocno rozważam sprzęty gdzie zbliżam się do 14.000 PLN. Na szczęście nawet moim "drewnianym i nierozruszanym" słuchem czuję, że warto. Gdybym kupił sprzęt w pierwotnym budżecie to pewnie kolejne, ciężko zarobione premie w całości by szły na zmiany i dążenie do tego co właśnie chcę kupić. Tak pójdą na rozbudowę w postaci transportu CD i streamera sieciowego jeśli teraz wybrany wzmacniacz nie będzie miał go na pokładzie. No i jeszcze gramofon za jakiś czas, bo spora kolekcja niesłuchana od kilkunastu lat czeka by ją odkurzyć. P.S. Adam, dziękuję za gratulacje co do przestrzeni. Z zazdrością się nie spiesz bo w CHF ją spłacam 🤑 Słyszałem, że podobno niemal idealne połączenie tych kolumn to Atoll in200. Niestety w tej chwili raczej in100 odpada bo jest na granicy budżetu, ale bez DACa. Zobaczę co mi w salonie zaproponują. Myślę, że też go odsłucham żeby sobie zdanie wyrobić. Attessa - tu muszę poprosić salon by ściągnęli bo nie mają na miejscu. I jeśli się uda to poproszę jeszcze o Audiolaba 7000a. Dużo tego słuchania się zapowiada.
  20. 88dB, to chyba taka dolna strefa w miarę skutecznych. Bardzo głośnego słuchania nie przewiduję za bardzo, ale chciałbym by mi przy cichym słuchaniu też trochę te kolumny ruszyło. Jeśli będę sobie czytał książkę i słuchał po cichu muzyki, to wiem z autopsji, że gdy kolumna choć trochę nie zaznaczy basu, o którym wiem, że powinien się właśnie pojawić, to niemal natychmiast zacznę się irytować. To nie musi być łupnięcie, ale pod tym względem właśnie Quadrale najbardziej mnie kupiły. W żadnych innych kolumnach, które odsłuchałem i były w zakresie moich finansów. Poza tym pasuje mi też reszta ich grania. Jeśli mocniejszy wzmacniacz da w tym miejscu przewagę to ma duży plus. Jeśli dzięki tej mocy też wyciągnie trochę wokale przy niższych poziomach głośności to już kumulacja. Przy cichym słuchaniu Anna Maria Jopek (z płyty Pat Metheny & Anna Maria Jopek "Upojenie") miewała chwile jakby siedziała za cieniuteńką zasłonką. Problem znika natychmiast po delikatnym podniesieniu głośności, więc nie traktuję go jako istotny. To jedyne zastrzeżenie jakie mam. W ciągu dwóch godzin odsłuchu różnych utworów tylko w tej realizacji się objawił. Mam wrażenie, że delikatnie mniej go było w Cyrusie One Cast. Pytanie czy to wynika właśnie z różnicy mocy pomiędzy nim a Rega Brio? Pomieszczenie chyba spore. Miejsce ustawienia kolumn to błękitne kółka. Granatowy prostokąt to miejsce odsłuchu. Odległość do miejsca odsłuchu jakieś 5m.
  21. Dziękuję, ale musiałbym jeszcze DAC doliczyć. Aktualnie nie mam żadnego źródła innego niż TV, BT czy Wifi. Wiem, że można dokupić za całkiem spoko pieniądze, ale ten wzmacniacz jest na granicy budżetu. W sumie nie miałbym go nawet jak sprawdzić nawet jakbym miał już kolumny w domu. Druga sprawa - to ma być prezent. Mimo, że ode mnie dla mnie to nie zaryzykuję sprzętu 10-letniego. Sytuacja wygląda tak, że propozycje z mojego drugiego postu mogę odsłuchać w momencie odbioru kolumn z salonu. Wtedy mogę podjąć decyzję, które z tych rozwiązań zabrzmi dla mnie najlepiej. Tego wzmacniacza nie miałbym jak z nimi porównać.
  22. Przed chwilą skończyłem obdzwanianie i weryfikowanie potencjalnych możliwości. Siedzę teraz nad Excelem i weryfikuję na co mogę sobie pozwolić. Wstępnie wygląda na to, że Arcam SA20 ma szansę się załapać, a wcześniej rozpatrywane rozwiązania chyba wypadną z kręgu zainteresowania. Na placu boju pojawiają się (i z tych zapewne będę ostatecznie wybierał): - Cyrus 6 DAC - Cyrus 8.2 DAC (czy tu warto dopłacić ponad 1k PLN w stosunku do 6 DAC) - Arcam SA10 - Arcam SA20 (czy warto dołożyć ponad 1.5k PLN w stosunku do SA10) - Advance Paris A5 - Advance Paris A7 (znowu zastanawiam się czy warto dopłacić niemal 1k PLN do A5) - SYNTHESIS SOPRANO LE - czy tu mocy nie będzie za mało? Wszystkie zestawy prawdopodobnie odsłucham, ale będę wdzięczny za wszelkie sugestie ich dotyczące. Dobrego sprzętu stereo na co dzień słuchałem ze 30 lat temu. Sporo się od tego czasu w sprzęcie zmieniło, a i zapewne słuch mój już nie taki. Podejrzewam, że na pewne sprawy nie zwrócę uwagi jeśli ktoś mnie na nie nie naprowadzi. I o to właśnie poproszę w tym wątku. Wiem, że na rynku jest sporo innych możliwości, ale te powyższe mam możliwość odsłuchać w tym samym czasie. Inne propozycje będą komplikacje z wypożyczeniem wzmacniaczy do domu, a w tej chwili chyba nie zaufam swoim uszom na tyle, by był w stanie wyłapać niewielkie różnice po odwiezieniu do salonu jednego wzmacniacza i przywiezieniu drugiego podobnie brzmiącego. Ewentualne zmiany zostawiam na przyszłość gdy będę mógł wskoczyć o klasę wyżej.
  23. Hej, Składam dla siebie zestaw stereo. Kolumny już wybrałem - Quadral Platinum Plus Seven i tu zmiany nie przewiduję. Po odsłuchach różnych kolumn w zbliżonym budżecie te mi podeszły zdecydowanie najbardziej. Słuchałem ich z Rega Brio i Cyrus One Cast. Dużych różnic nie wychwyciłem poza tym, że Cyrusowi chyba trochę lepiej się te kolumny napędzało. Z obu wzmacniaczy dźwięk mi bardzo pasował. Problem w tym, że chciałbym się zamknąć w 4000 PLN za wzmacniacz z DAC (wejście optyczne lub HDMI z TV), i najchętniej z funkcjami sieciowymi. Tu Cyrus One Cast przestaje się mieścić w budżecie. W salonie jeszcze raz będę chciał odsłuchać kolumny z: - Rega Brio + Arylic S50 Pro+ - Cyrus One HD - brak funkcji sieciowych ale przynajmniej na początku za streamer robiłby TV, albo BT z telefonu - Audiolab 6000A Play. Niemniej cały czas się zastanawiam nad tym czy nie ma czegoś co byłoby "fajniejsze", może mocniejsze do napędzenia tych kolumn by wyciągnąć z nich optimum. Magnat MA900, Taga Harmony HTA-1000B, a może Peachtree Audio Decco125 SKY... Czy szukać jakichś innych, czy te 3 z którymi jeszcze będę je w salonie odsłuchiwał (Rega, Cyrus, Audiolab) są w zupełności wystarczające by się na nich skoncentrować i nie zawracać sobie głowy w tej chwili innymi możliwościami?
×
×
  • Utwórz nowe...