-
Zawartość
119 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Marlin
-
Poczytaj o Opera Prima - tych w wersji pierwszej z drewnem, a nie tych plastikowych obecnych modeli. Primy kupiłem, bo miałem za mało wysokich w Elac Debut Reference B6, więc doskonale wiem, czego szukasz. Bas też mają lepszy od tych Elac.
-
Jest opcja ocalić te standy. Trzeba kupić dystanse firmy Neumann i podstawić je pod Dali Rubikon 2, może wówczas będą na dobrej wysokości. Oczywiście pod warunkiem, że wspomniane Neumanny mają odpowiednią wysokość.
-
Jesteś tak skupiony na promowaniu "jedynego słusznego rozwiązania", że przekazu nie ogarniasz. Nie ma znaczenia jaki konkretnie model zaproponowałeś - każdy byłby "z dupy" na danym etapie wątku, kiedy już nastąpiło rozwiązanie. Kupione, odsłuchane, trafione.
-
Tak poza wszystkim, to temat założył Forumowicz, z konkretnym zapytaniem. W międzyczasie znalazł rozwiązanie - w postaci kupienia od innego Forumowicza. Jest zadowolony z wyboru, opisuje swoje wrażenia. A Ty wyskakujesz w tym temacie z jakimiś kolumnami z dupy i wmawiasz wszystkim, że są lepsze od większości, czego ktoś słuchał. Biorąc pod uwagę temat i przebieg wątku jest to delikatnie mówiąc niezbyt kulturalne i pozbawione wyczucia.
-
Oczywiście, że jest wiele monitorów oferujących zejście, tylko, że nie wszystkie. Statystycznie łatwiej będzie kupić podłogówki z dobrym basem niż podstawkowe. Poza tym po co podstawkowe? Żeby dodatkowo męczyć się z podstawkami? Jak tylko można to trzeba wstawiać podłogówki, a do 20m2 to się nie ma co nawet zastanawiać. Źle dobrane podłogówki jak najbardziej tak zagrają albo nawet gorzej, bo mogą dudnić.
-
Źle postawione pytanie, więc tu nie będzie rozwiązania. Prawidłowo postawione powinno brzmieć: dobór kolumn do Rotela A11 Tribute. Z tych monitorów nic nic innego nie wykrzesa więcej basu w 20 m2, zresztą nawet w pierwszym lepszym teście na ich temat masz podaną jedną wadę: "You might want a smidgen more bass". I nie szukaj monitorów, ale podłogówek.
-
Zdecydowanie wzmacniacz na indywidualne zamówienie od Dr. Huckenbusha.
-
Nieprawda. Słucham tak od lat, podczas snu nie tylko domowników, ale i sąsiadów. W nocy najlepiej, bo nikomu nie przeszkadzam.
-
Przepraszam, ale będę brutalny. Nie chcę rozpętywać wojny kablowej, ale urealnijmy trochę sytuację. Rozmawiamy o przewodach do Denona Ceol n10. W mojej ocenie, nie ma najmniejszego sensu za bardzo zastanawiać się nad wypasionymi kablami do tego zestawu, bo wydanej kasy zwyczajnie się nie usłyszy. Natomiast rozumiem potrzebę zmiany tego standardowego druta z zestawu na jakiś inny. Wystarczy jakikolwiek miedziany po 20 PLN/m, a konkretyzując to już będzie wypas i na pewno niczego nie ograniczy: https://www.tophifi.pl/przewody/przewody-glosnikowe/audioquest-slip-db-16-2.html Rzecz najważniejsza: kable niczego nie skorygują, nie dodadzą wysokich ani niskich! Jeśli są niedobory powyższych to nawet jako placebo najlepszy kabel nie zadziała. To co teraz słyszysz to zapewne charakterystyka nowych kolumn vs. poprzednie.
-
Panowie, czytamy dokładnie o jaką modyfikację wysokości chodzi. Dla przypomnienia poniżej: Moja rada. Zwrócić te zamówione i dobrać właściwe do wysokości, zamiast rzeźbić z podnoszeniem.
-
Jest równie ważna. Po co super elektronika jak kolumny będą wąskim gardłem?
-
W katalogu jest: mineral cone with cast alloy chassis. W necie można znaleźć wspominki nt. mika: mineralpolipropylen wzmocniony minerałami, najczęściej mica – mika
-
To jest tak debilny pomysł z tym eko pakowaniem, że ciężko to komentować nawet, poza wszystkim ciekawe czy ktoś przeliczał jak cięższe opakowanie przekłada się na logistykę i "ślad węglowy" jak już chcą być tacy hop do przodu. Btw: papierowy woofer, kolejna rzecz, która odróżnia Prodigy od Prophecy.
-
O tym można poczytać. Chociażby redukcja zniekształceń na wylocie. https://pmc-speakers.com/technology/laminair-x/ A to jest całkowicie pomysł z dupy. Nie dość, że ciężkie, to jeszcze słabiej chroni. Same kolumny są ciężkie, ale w pudłach to jest już konkretna waga i jak pudło pozostaje puste tylko z tymi tekturami to też je czuć. To raz. Dwa, to nie ma takiej amortyzacji i mieli z tym problem na początku, bo potrafiły być problemy z cewkami w głośnikach, jeśli dużo podróżowały kurierami. Ponoć od jesieni dodali jednak trochę pianki dla lepszej amortyzacji.
-
Oczywiście wykończenie jest zupełnie inne na korzyść Prophecy, ale nie tylko to. To są jednak zupełnie inne kolumny, z innymi głośnikami nie tylko w średnicy, ale i typie. Z inną charakterystyką i innymi parametrami. Ponadto ten metalowy kawałek ma zdecydowanie przełożenie na dźwięk, nie jest to tylko ozdoba. Z tego, co słyszałem wykonali co najmniej 28 różnych modeli zanim wybrali właściwy - mam na myśli LaminairX.
-
I dokładnie tak samo jest w Prophecy 1. Nic ostrego nie ma, a góry jest dużo i jest tak jak piszesz dużo powietrza.
-
Skoro trzeba się trzymać tych ograniczeń do 150K to: Moon641 + PMC Prophecy 9 + Luxman D-07XB Black Edition Centennial lub E.A.T. Fortissimo, bo koledzy zapominają często o źródle.
-
Nie wytrzyma! Na pewno odsłucha, bo kto by wytrzymał mając już na standach? A wieczorne odsłuchy są najlepsze! Pytanie, czy się podzieli refleksjami, ale odsłucha na pewno!
-
I dwa najciekawsze wątki zakończą DALI?
-
MOON dobry kierunek. Tylko trzeba sprostować odnośnie gwarancji. 10-letnia gwarancja dotyczy tylko pierwszego użytkownika po zarejestrowaniu i nie przechodzi na kolejnych użytkowników. Ciężki dylemat, czy te z ogłoszenia czy te z tych wizualizacji... które bardziej szkaradne.
-
Nie neguję wyboru, aczkolwiek powiem szczerze, że nie oparłbym swojej decyzji na podstawie statystyki wynikającej z odpowiedzi w danym wątku. Pozostawiając ten konkretny temat i wątek na chwilę z boku, często jest tak, że w wątku najwięcej jest głosów zabieranych przez osoby, które niekoniecznie dobrze doradzają. Także przyjęta metodologia wyboru jest po prostu ryzykowna. Powtórzę raz jeszcze - nie mam na myśli tego wątku, ale ogólnie wypowiedzi na forach, nie tylko na naszym. PS. Możliwe, że najlepsze dla Ciebie kolumny w ogóle nie zostały wymienione...
-
Albo inaczej przelałeś na opis w pierwszym wpisie, to czego oczekujesz albo wybrałeś trochę na przekór oczekiwaniom. Bardzo jestem ciekaw odbioru nowego nabytku i opisania wrażeń. Nie twierdzę, że nie będziesz zadowolony, wręcz przeciwnie możesz odkryć radość w czymś, czego teoretycznie nie szukałeś.
-
I w tym jest cały myk. Jeśli komuś to nie pasuje do teorii, to nie pierwszy raz "praktika jebiot teoriu". Cały czas uparcie brniesz w to samo błędne założenie, że "koszerność" wyklucza dobry dźwięk - i tu leży problem niezrozumienia tematu. Pytanie jest bezpodstawne, bo nie trzeba wybierać, ale jeśli już koniecznie ma być odpowiedź to brzmi ona: sprzęt, który pozwala na wgląd w muzykę i pozwala czerpać radość również [przede wszystkim] ze słuchania po cichu, a nie tylko po podkręceniu głośności.
-
Kupiłeś podstawkowe ze standami, które de facto zajmują tyle samo miejsca, co podłogowe...
-
Lecisz schematami albo brakiem doświadczenia poznawczego i prostym zdaniem "wytrychem", ale zapominasz o kilku zmiennych, a podstawowa to warunki odsłuchowe. Nie potrzebuję funkcji loudness, bo na poziomie głośności, o którym wspomniałem: - gram w prawie absolutnej ciszy (noc) - na systemie o niskim szumie i wysokiej rozdzielczości - jestem dość blisko kolumn