-
Zawartość
735 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
@sonique namówiłeś! Nie mam tych koncertów zbyt wiele (dlaczego 🤔....?) ale za to przedniej jakości 😀. Remaster do DSD z oryginalnych taśm. Piękna muzyka, a w tle odgłosy klubu, gwar rozmów, szczęk szklanek zza baru. Jest klimat! Ależ tu Paul Motian sypie dźwiękami z talerzy! BILL EVANS TRIO - Sunday At The Village Vanguard, wersja SHM-SACD (single layer), 2023 Craft Recordings/Universal Classics & Jazz, made in 🇯🇵.
-
Mam to odsłuchane w ramach "soboty z nowościami". Nie trzeba nawet sprawdzać - można kupować płytę w ciemno!
-
Dla jasności jeden duet to DCD-3000NE + WBA Master Pro, drugi to Atoll DR100 + TEAC UD507. Wyjaśnię, że preamp lampowy to w istocie wzmacniacz słuchawkowy z funkcją pre liniowego, gra na lampach 6N30P EHG oraz 6SN7 E-Linlai (wciąż czekam na pre z prawdziwego zdarzenia, czyli Blazebirda, ma być do końca marca...). Obecny WBA wg mnie niewiele wnosi w barwę (nic nie ociepla, nie ogrzewa i inne takie tam) za to buduje świetną, realistyczną scenę oraz dodaje precyzji albo ją po prostu podkreśla. Razem ze źródłem w postaci DCD (tu mamy potężną dynamikę i precyzję) daje to nadzwyczajne połączenie realizmu i detalu. Scena ma trójwymiar, przestrzeń ale zarazem jest bardzo spójna i realistyczna. I słychać wszystko, oczywiście na ile kolumny pozwolą... W przypadku Atolla z UD nastepuje utrata szczegółu w zamian za pewne ocieplenie, złagodzenie - więc brzmieniowo może się komuś nawet bardziej spodobać, jest łagodniej, wszystko cofnięte, natomiast sporo traci scena - robi się plytsza, jednorodna, instrumenty i wokale pozycjonują się wzajemnie tylko w jednym wymiarze, brakuje tu głębi, zniuansowania, zarazem wszystko się raczej oddala. Np wokal Lennona brzmi bardzo centralnie, a zarazem dość wyraźnie odseparowany jest od instrumentów, podczas gdy z zestawu DCD-WBA brzmi to po prostu realistycznie, prawdziwie, mamy przed sobą prawdziwą scenę pełną niuansów, to w zestawie Atoll-UD gra jakby wszystko równo, w szeregu, nic się nie zlewa ani nic w tym stylu tylko scena jest zbyt ułożona. Nie przeszkadza to w słabiej zrealizowanych nagraniach - Atoll-UD po prostu grają swoje ale gdy wrzucam płytę nagraną wybitnie, one nadal grają to samo czyli swoje. Nagranie zatem czasem zyska, a czasem steaci. W zestawie DCD-WBA lepsi zyskują, a słabsi okazują się naprawdę słabi. W tym zestawie słuchanie płyt dobrze zrealizowanych to po prostu spektakl muzyczny. A w tym drugim, to po prostu przyjemność. Ogólnie Atoll i tak bardzo zyskał po zmianie kabli - jest lepiej pod względem detalu. Może jakby go połączyć pre/dacem np w stylu Hegla byłoby jeszcze bliżej ideału. Ale i tak jest ok. Nie narzekam. W przypadku słuchania bardzo głośnego (to raczej rzadkość) różnice są potężne - tam gdzie DCD po prostu gra głośniej, Atoll się gubi, zlewa traci ostatecznie precyzję. Nie zawsze i to nie zawsze kwestia formatu. Plyty sacd czasem są robione po taniości - ktoś robi zwykłą konwersję z pcm 16/44 i ma dsd.... Nie powinno się tego nazywać sacd.... Ale prawdziwe płyty w tym formacie, jeszcze z odpowiednim masteringiem to jest inna klasa. Jak połączysz precyzję brzmienia i wybrzmiewajace nieskończenie alikwoty, które aż się mienią i lśnią w przestrzeni, to jest to trudne do opisania. Wybitnie zrealizowane plyty CD mogą mieć tę samą plastyczność brzmienia, doskonałą sceniczność ale zawsze zabraknie tej kropki nad i, tych najdrobniejszych niuansów, których nie słyszy się tak po prostu... Dlatego trzeba zwracać uwagę jak zrobiono płytę sacd czy plik dsd. Powinien być to mastering dsd z oryginalnego nośnika (tzw taśmy matki), a w przypadku nowych nagrań, rejestracja w formacie dsd lub dxd. Nie ma zasady ale gdybym miał polecać komuś na próbę sacd, to nie "japończyka" tylko "amerikana" np MoFi albo Analogue Productions. Co do kabli XLR i RCA. Jak wiesz mam końcówkę daleko od źródeł, po kablu to prawie 8 metrów. Słychać różnicę.
-
Dodam, że inne płyty też dobre, świetny koncert z Reykjaviku. Skojarzenie może nie 1:1 ale co do nastroju, pewnego klimatu z taką panią, która trochę na uboczu wciąż działa i ma się świetnie.... A ta płyta to jest klasa! TANITA TIKARAM - Liar (Love Isn't A Right), 2025 Cooking Vinyl Records, striming
-
👌👍 Fajny nastrój, świetnie to brzmi - i w ogóle i w szczególe.
-
Dramatyzowalbym gdyby zniknęła mi płyta z półki. Gdy znika coś z internetu to szczerze mówiąc wisi mi to....
-
Najlepsza seria wydawnicza zespołu jaką znam. Sami Beatelsi nie przypuszczali pewnie, że ich płyty mogą tak brzmieć! Revolver to jedna z moich ulubionych pod względem czysto muzycznym. THE BEATLES - Revolver, wydanie SHM-CD mini LP, 2017 Apple Records/Universal Music, na podstawie remasteru cyfrowego z 2009 , made in 🇯🇵
-
Dlatego nie rozumiem gdy ktoś pisze, że MA coś na playliście tu czy tam.... Naprawdę nic tam nie "mamy", a jedynie możemy korzystać, do czasu.... jak się okazuje.
-
Tak. Sygnał wysłany z WBA do końcówki za pośrednictwem UD jest lepszy. Gra pełniej, wiecej detali. Zastanawia mnie, czy to fakt, czy mi się zdaje albo słucham przez xlr jednak trochę głośniej... Bo nie rozumiem co miałoby się dziać w UD w funkcji pass through. Myślałem, że nic sie tam nie dzieje, że UD robi tu za zwykłą przelotkę...
-
Grzesznicy. Film, który dostał Oskara za muzykę więc wiadomo.... Muzyka ok ale szału nie ma, nie slyszalem w niej nic ciekawego, może tylko wokal głównego bohatera muzycznego robił wrażenie. Czarnej muzyki rodem z Alabamy i Mississipi z ery niewolnictwa czy segregacji bylo już tyle, że to może się spodobać albo komuś kto styka się z tym pierwszy raz albo komuś kto słucha tylko takiej muzyki. Sam film. Nazywamy to z żoną "poziom netlixa" i wszystko jasne. Zazwyczaj fabuła prosta i przewidywalna, duża brutalność scen, ciekawe ujęcia i prowadzenie dialogów na poziomie brazyliskiego serialu. Nie chcę spojlerować więc napiszę tylko, że alegoria jasna i boleśnie dosłowna, więc to już praktycznie nie alegoria.... Biorąc pod uwagę poziom artystyczny, fabułę itp, to bez wahania powiem, że Chuck Norris grał w lepszych filmach niż ta pretensjonalna przypowiastka. Cześć jego pamięci! 🥋
-
Dołączam do klubu posiadaczy plyty (nawet wersja jpn mi się trafiła). Zgadzam się, że jakość nagrania można ocenić jako spektakularną. Z gatunku pop polecam jeszcze RAYE. Widziałem ją okazjonalnie (bo nie znam dziewczyny) na ubieglorocznym openerze. Przyznam, ze nie byłem przygotowany mentalnie i fizycznie na taki koncert. Szok, ale w takim pozytywnym wydaniu. Smak klimatu można poczuć tu: https://tidal.com/album/382817107/u Tylko trzeba to przenieść w głowie na plenerowy koncert w 35 stopniach upału i trochę większej publice.
-
Więc co? Zwykły omam słuchowy, autosugestia, albo po prostu głośniej gra więc lepiej....(choć gra lepiej nawet gdy na oko wyrównam poziom).
-
@maciek72 na pewno się zjawimy choć wątpię czy w najsilniejszym składzie 😂. Ciekawią mnie Menuety, a zacząłem poważnie rozważać dokupienie pary małych monitorków, które mogę ładnie upchnąć w narożniki powyżej Rubiconów. Mam tam nawet miejsce przygotowane. Warunek jest taki, że głośniczki nie tylko muszą dać radę wciśnięte na półkę w narożnikach ale wręcz, by producent sugerował nawet takie ustawienie... Menuety spełniają te warunki, choć konkurencję mają może nieliczną ale poważną. No ale to raczej nie w tym roku, chyba że np ktoś z forum będzie akurat chciał się pozbyć swoich w dobrej cenie....😉.
-
Nie zaczynam broń Boże trzeciej wojny kablowej, tylko proszę o pomoc w zrozumieniu pewnej konkretnej kwestii. Mam bardzo daleko od pre do końcówki - kable 7,5 metra. Końcówka ma dwie pary wejść - rca i xlr. Podłączone są dwa preampy: WBA po rca i TEAC UD 507 po xlr. Najczęściej gra to alternatywnie ale jest też połączenie "hybrydowe" - WBA robi jako pre ale łączy się z końcówką mocy za pośrednictwem TEACa (z ktorym łączy się po rca, a ten dalej do końcówki po xlr). Tor wygląda wygląda wtedy tak: DCD-3000NE - rca - WBA Master Pro - rca - TEAC UD 507 (w trybie pass through) - xlr - TEAC AP 701. Właśnie to połączenie daje pewne pole bezpośredniego porównania, bo pre WBA może zagrać albo wprost do końcówki kablem rca albo za pośrednictwem drugiego preampa w funkcji pass through kablem xlr. Wynik porównania jest z góry do przewidzenia przy tej długości kabli, na korzyść xlr, ale może nie jest to tak oczywiste...😉 U mnie jednak różnica znaczna. Dodam, że zarówno xlr jak rca do końcówki mocy to te same przewody (Mogami Neglex III 2534) robione przez tego samego człowieka, ktory znal cel i układ systemu. Zastanawia mnie, czy różnica jakości wynika z faktu, że za pośrednictwem TEACa idzie na końcówkę sygnał rzeczywiście zbalansowany...? Bo ze źródła sygnału (WBA) taki przecież nie wychodzi. Zapytana sztuczna półinteligencja napisała mi (wyjaśnię, że pisząc "taką funkcję" miała na myśli konwerter sygnału) Z tego jak rozumiem, UD 507 czyni sygnał zbalansowanym niezależnie od źródła z jakiego sygnał pochodzi...? Tyle razy już przyłapałem ai na kłamstwie, że wolę się upewnić. Zatem na stronie producenta czytam: Z tego dla mnie wynika, że zbalansowany jest sygnał z sekcji DACa, a przecież w opisanej przeze mnie sytuacji sygnał idzie ze źródła analogowego (WBA), więc chyba nie przez DAC. Czy rozumiem to dobrze, że sygnał jest symetryzowany i wysłany po xlr do końcówki, czy może dzieje się coś innego? Pozdrawiam.
-
Dobrze się zaczyna ta wiosna! St. Vincent na żywo z orkiestrą... zapowiada się ryzykownie ale jednak to działa i to jak! St. Vincent pokazała już wiele swych wcieleń artystycznych, tu jakoś bardzo kojarzy mi się z wokalem Lisy Gerard... ST. VINCENT - Live In London! (BBC Proms at the Royal Albert Hall), 2026 Total Pleasure Records, striming.