Skocz do zawartości
    • AUDIO
      • Stereo
      • Kino Domowe
      • Technika lampowa i analogowa
      • Kluby - Sprzęt znanych marek
      • Audiofile dyskutują
      • Nasze testy
      • Niezbędne audiofilskie dodatki, czyli kable i inne akcesoria
      • Słuchawki i wzmacniacze słuchawkowe
      • Akustyka
      • PC-Audio / iPhone / iPod / głośniki bezprzewodowe / DJ i nagłośnienie imprez
      • Od radio do audio w samochodzie
      • DIY, czyli Do It Yourself oraz serwis i modyfikacje sprzętu
      • Artykuły
      • Co się dzieje na mieście, czyli prezentacje sprzętu audio
    • MUZYKA i FILM
      • Koncerty na żywo, audycje radiowe i telewizyjne
      • (Najczęściej) dobre realizacje i nagrania
      • Gatunki muzyczne
      • Wykonawcy i kompozytorzy
      • Refleksje melomana
      • Dobre kino, czyli co oglądają audiofile
    • GIEŁDA
      • Kupię
      • Sprzedam
      • Zamienię/Inne
    • KOMENTARZE, OPINIE
      • Nic o nas bez Was
      • Rozmowy (nie)kontrolowane
      • Ring...


  • Ostatnie posty

    • cichy szum to szum tasmy analogowej urok winyla analogu, jak chcesaz ciszy to remastery z plików cyfrowych Flac
    • No to jak tak silny sygnał idzie na suba a on się i tak wyłącza to nie mam pomysłów jak to na miękko ogarnąć.
    • https://tidal.com/browse/album/482050943?u
    • Od czytania niektórych wątków aż zęby bolą więc pociągnę wątek sluchawek😉 Grado model SR325X poddają się bardzo łatwo modowaniu przez wymianę padów. Sama operacja może być przeprowadzona dosłownie jedną ręką w 30 sekund... Przeprowadziłem porównanie z padami G (podróbki) i L (oryginalne). Pady G są najwieksze,  przeznaczone do topowych modeli od GS w górę. Pasują też na mniejsze ale efekt jest kiepski. Sluchawki stają się bardzo wygodne i wokółuszne ale tracą praktycznie wszystkie atuty opisane już wczesniej - bas bez precyzji, slaby detal i przestrzeń. Zmiana jest pozbawiona sensu. Pady L standardowo do serii RS, producent dopuszcza też użycie ich w serii SR. Efekt jest taki, że słuchawki stają się mniej bezpośrednie, grają dalej od ucha, powstaje komora, w której nieco luzuje się bas, za to wysokie prawie nigdy nie tną uszu. Skutek jest taki, że stają się minimalnie zmodyfikowaną wersją ATH AD900X  - ciut lepszy detal i zwlaszcza bas, lecz nie tak efektowna scena. Przy takich wnioskach lepsze są ATH jako ultra wygodne, wokółuszne, leciutkie, o których zapominamy na wiele godzin, obiektywnie nieco gorsze ale nie na tyle, by miało to znaczenie, a jednak dużo bardziej przyjazne w noszeniu. Pozostaję więc przy spartańskich padach F. One zapewniają, że Grado SR325X są tym czym mają być.   
  • Ostatnio poruszane tematy

×
×
  • Utwórz nowe...