Vectorinni Napisano 10 stycznia Napisano 10 stycznia Dnia 30.12.2025 o 09:54, Piotr Sonido napisał: A pod jakim loginem wcześniej pisałeś? rajdek 1 Odpisz, cytując
Palmos Napisano 10 stycznia Napisano 10 stycznia 9 godzin temu, maciek72 napisał: Dedykowany zasilacz do K13 r2r Zasilanie w stosunków do k11 r2r zostało poprawione o raczej nie trzeba dawać dodatkowego Odpisz, cytując
Arek_Gd Napisano 15 stycznia Napisano 15 stycznia (edytowany) Ponieważ rozkminiam zmianę DACa i w jednym z wątków @Artur Charicki zaproponował Fiio, zacząłem się rozglądać, patrzę ... jest wątek " Nowy DAC/AMP od Fiio K13 R2R" - więc zabrałem się do lektury, ze trzy dni zajęło mi przeczytanie blisko 900 postów. A teraz wisieńka - kto zgadnie ile z tych postów jest tutaj na temat K13 R2R ??? 😂 😆😮🤬 Może ktoś chciałbym się pochwalić przejściem z jakiegoś DACa delta-sigma na K13 i opisać wrażenia po dłuższym czasie ? Ze względu na funkcjonalność bardziej pasuje mi K13 niż Warmer. Edytowano 15 stycznia przez Arek_Gd Odpisz, cytując
P-na Napisano 15 stycznia Napisano 15 stycznia Ja posiadałem ( wymienię te lepsze) Topping D70, Dx7, Dx7 PRO, SU9, EwerSoli Z6, (Z8 słuchałem) obecnie K 13 i powiem oprucz bajeranckiego podświetlenia to tylko dobrym wzmacniaczem słuchawkowym aczkolwiek Dx7 PRO i ma wymienne OPAm i ma lepszy zasilacz Odpisz, cytując
Arek_Gd Napisano 15 stycznia Napisano 15 stycznia (edytowany) Czyli, że możesz polecić jako wzmak słuchawkowy ale jako DAC d... nie urywa, bo np. Dx7 pro sporo lepszy ? Ale obiektywnie to też inna półka cenowa, K13 gra w lidze do 2 tysiaków. Zastanawiam się też czy R2R może sprzyjać cichym odsłuchom - budować szybciej "body" , gęstość przekazu, bo gdzieś to zasłyszałem Edytowano 15 stycznia przez Arek_Gd Odpisz, cytując
P-na Napisano 15 stycznia Napisano 15 stycznia (edytowany) Jako DAC postawił bym znak= lecz DX7 ma wymienne lme 49720 ,D70 lutowane lme 49720 jak i EverSolo i K13 (OPA1612) Opa-m można sobie dobierać efekty końcowe w DX7 są 4 (2 na słuchawki i 2 na liniowe) tu można stosować szeroką gamę OPA,: Polki ceniony Staccato OSH Sparkos Labs MUSSES, Oracle, . Edytowano 15 stycznia przez P-na Odpisz, cytując
maciek72 Napisano 15 stycznia Napisano 15 stycznia Jaki koszt takiej zabawy ? Tym sposobem można nazbierać wiadro ,, śmierci,, 1 Odpisz, cytując
P-na Napisano 15 stycznia Napisano 15 stycznia Obecnie żal pewnych wyborów lecz doświadczenie jakie nabyłem jest bezcenne jedynie żal rozstania z DX7 Pro . Odpisz, cytując
Palmos Napisano 16 stycznia Napisano 16 stycznia 20 godzin temu, Arek_Gd napisał: Nowy DAC/AMP od Fiio K13 R2R" Wypożycz lub kup z możliwością zwrotu i sam zobacz. 😉 Odpisz, cytując
Arek_Gd Napisano 16 stycznia Napisano 16 stycznia (edytowany) No chyba trzeba będzie tak zrobić... Ciągnie się za mną jakaś zasłyszana opinia że w górnych rejestrach K13 jest ostry, ale nie pamiętam skąd to... Edytowano 16 stycznia przez Arek_Gd Odpisz, cytując
P-na Napisano 16 stycznia Napisano 16 stycznia (edytowany) Totalny fejk ! Sprawdzone na Sennheiser HD 600, 660 S2, na zbalansowanych kablach Viablue . Hifiman he400se, Sundara, Ayara . Po RCA też spokój a mam wysokotonowe ( wstęgowe ). Edytowano 16 stycznia przez P-na 1 Odpisz, cytując
MacP Napisano Wtorek o 07:43 Napisano Wtorek o 07:43 Testuję to urządzenie i na tle typowych Sabre itp. jest rzeczywiście bardziej miękkie mniej analityczne, ale ma kilka ciekawych cech. Widać to szczególnie, gdy słucham dobrych nagrań z udziałem instrumentów akustycznych. Np. Sonaty różańcowe Bibera (nie, nie Justina) z genialną Rachel Podger, które na Tidalu są 192/24. Na wielu DACach brzmienie skrzypiec ma taki „nalot”, trudno to opisać- takie jakby uwypuklenia niektórych alikwotów, „pogrubienia”, myślałem, że to kwestia nagrania, ale na K13 ten efekt znacząco zniknął. Chyba po raz pierwszy słyszę tylko wibrację struny, i tę charakterystyczną ziarnistość cząsteczek kalafonii na końskim włosiu pocieranym o baranie kiszki (Rachel gra na skrzypcach barokowych, oczywiście). Podobnie trąbka śp. Stańki na pięknie zrealizowanym albumie September Night, ostanim... – tam też wszelkie oddechowe faktury trąbki są idealnie czytelne, a instrument ma swoje b. konkretne miejsce i plastykę bryły. A więc mimo tej miękkości i lekkiego ocieplenia nie brakuje szczegółów. Bas z monitorów Ushera SD-500 chyba po raz pierwszy uznałem za „pełny”, wcześniej zdarzało mi się westchnąć do podłogówek, lub dopuścić zbrodniczą myśl o jakimś subie. Wśród wad wymieniłbym marnego pilota. Niby drugorzędny dodatek, ale używam często. Przyciski zmiany głośności działają z bardzo słyszalnym klikiem, a że zmienia się ją dość często, to jest to męczące i irytujące, trudno mi się do tego przyzwyczaić. Ale zupełnie fatalnym pomysłem jest umieszczenie na pilocie przycisku, który wyłącza preamp (skądinąd tu dobry, analogowy!) i daje od razu głośność na 100%! Mam mocną, 200-watową końcówkę na Purifi i przy dynamicznym utworze to jest patent na spalenie głośników, a nacisnąć to można całkiem przypadkiem. Wiele innych urządzeń ma tę funkcję minimalnie zabezpieczoną – trzeba potwierdzić drugim guzikiem, albo przytrzymać kilka sekund. Albo po prostu nie ma tego na pilocie bo i po co?! Zmiana konfiguracji ze integry na końcówkę lub odwrotnie to zazwyczaj rzecz jednorazowa raz na jakiś czas, można to ustawić w menu, kto wpadł na durrrrrny pomysł, by to dawać na pilota?? A tu nie – jedno dotknięcie i masz full głośność. Za to do przełączenia między OS/NOS trzeba padać na kolana i gmerać w menu mikrowyświetlacza. Fiio postarało się o apkę sterującą bluetooth, ale nawet w niej nie ma tej funkcji, mogę za to wybrać 100 idiotycznych ustawień kolorków gałek i górnej szybki (każdy inny, jak ktoś lubi choinki, oczywiście mam wyłączone na stałe). 2 Odpisz, cytując
MacP Napisano Wtorek o 08:09 Napisano Wtorek o 08:09 Dnia 11.11.2025 o 16:22, il Dottore napisał: Słusznie. Nie dość, że źle nazywam proces, to jeszcze jestem niesprawiedliwy. Interpolacja jest bowiem dokładniejsza od ekstrapolacji. Ale tak czy owak: musimy wstawić coś pomiędzy próbką o wartości powiedzmy 400 a próbką o wartości 1000. Algorytm interpolacyjny wstawi zapewne 700, a przecież jest w sumie 600 różnych możliwości. Która jest prawdziwa? Żeby było weselej: robiąc z 44,1kHz powiedzmy 192Hkz nie wstawiamy jednej pośredniej próbki, tylko wiele więcej. Zatem im wyższe nadpróbkowanie, tym większa jest możliwość wstawienia błędnych danych. Dlatego wyłącznie tryb NOS zapewnia nam pełną wierność w stosunku do oryginalnego pliku. Przejrzałem też tę część dyskusji, ciekawa tyle że algorytm nie zmyśla niczego między próbką 400 a 1000. To się owszem, często zdarza na fetyszyzowanych przez wielu płytach CD, jakoby o wiele lepszych od plików, gdzie z powodu rys, czy uszkodzeń samego nośnika (płyta CD jest o wiele wrażliwsza na uszkodzenie od strony napisów, nie od dołu, sam nośnik jest ułamki mm pod powierzchnią) trzeba uzupełniać relatywnie gigantyczne próbki. W ostateczności słychać trzask. Przy upsamplingu algorytm uzupełnia coś między próbką np. 22.345 a 22.346, które dzieli odległość 0,0000227 s czyli 22 mikrosekundy. To za mało, by w tym czasie zaszło jakieś zjawisko akustyczne, które może zostać przeoczone, czy utracone, zresztą w nagraniu 44 kHz i tak go tam nie ma, więc tym bardziej nic nie tracimy. Prawie dziewięciokrotna Interpolacja do 384kHz (tyle robi K13 - to zresztą wartość OS przyjmowana dla próbkowania 48kHz, wtedy jest to ośmiokrotność) rzeczywiście tylko więc "wygładza schodki", nic nie dodaje, niczego też nie ujmuje, ale za to w przypadku K13 i jego zasady działania pozwala pracować układowi DAC bardziej komfortowo, z mniejszą ilością niepożądanych artefaktów, jak aliasy i zakłócenia kwantyzacji powstające przy konwersji - są wtedy przesunięte daleko powyżej pasma słyszalnego. To pozwala zastosować łagodny filtr analogowy na wyjściu, zamiast ostrego filtra blisko 20 kHz, co zmniejsza zniekształcenia fazowe i amplitudowe w paśmie audio. A więc to nie służy i nia ma słuśzyć "dodawaniu fejkowych szczegółów" (bo oczywiście nie może), tylko lepszemu "czyszczeniu ze śmieci". Dlatego też chociaż tryb NOS jest dość charakterystyczny i może się podobać (jak dźwięk lampy, której pomiary doprowadzają Amira do depresji), to dla mnie tryb OS w tym urządzeniu brzmi po prostu równie naturalnie, ale precyzyjniej i raczej przy nim pozostaję. Odpisz, cytując
P-na Napisano Wtorek o 08:28 Napisano Wtorek o 08:28 Dlaczego użytkownicy K13 nie zamieszczają jakimi kablami jest spięty DAC ! Odpisz, cytując
marcinmarcin Napisano Wtorek o 08:42 Napisano Wtorek o 08:42 57 minut temu, MacP napisał: Na wielu DACach brzmienie skrzypiec ma taki „nalot”, trudno to opisać- takie jakby uwypuklenia niektórych alikwotów, „pogrubienia”, myślałem, że to kwestia nagrania, ale na K13 ten efekt znacząco zniknął. Chyba po raz pierwszy słyszę tylko wibrację struny, i tę charakterystyczną ziarnistość cząsteczek kalafonii na końskim włosiu pocieranym o baranie kiszki (Rachel gra na skrzypcach barokowych, oczywiście). Podobnie trąbka śp. Stańki na pięknie zrealizowanym albumie September Night, ostanim... – tam też wszelkie oddechowe faktury trąbki są idealnie czytelne, a instrument ma swoje b. konkretne miejsce i plastykę bryły. A więc mimo tej miękkości i lekkiego ocieplenia nie brakuje szczegółów. Bas z monitorów Ushera SD-500 chyba po raz pierwszy uznałem za „pełny”, wcześniej zdarzało mi się westchnąć do podłogówek, lub dopuścić zbrodniczą myśl o jakimś subie. Mam dokładnie takie same odczucia porównując R2R-y do moich poprzednich kilkunastu DS-ów. Wybitnie na R2R brzmią nie tylko strunowe ale i dęciaki 1 Odpisz, cytując
rafau Napisano Piątek o 07:34 Napisano Piątek o 07:34 Jako ciekawostka. Porównanie K11 R2R z K13 R2R. Nie wiedziałem, że jest tak ogromna różnica w wielkości tych daców. Odpisz, cytując
P-na Napisano Piątek o 09:30 Napisano Piątek o 09:30 K-13 ma wewnątrz zasilacz i choćby to go powiększa. Odpisz, cytując
Arek_Gd Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu Miałem przyjemność gościć u mnie Fiio K13 R2R. Biurkowy zestaw: wzmacniacz v3 stereo, kolumny Diva3, okablowanie melodika purple rain, połączenie po usb do PC i spotify premium. Pierwszy dzień odsłuch cichy poziomy 50-65 dB. W utworach z naturalnymi instrumentami od razu banan na twarzy, na pierwszy ogień Antonio Forcione, brzmienie gitary bardzo naturalne, nieco gęstsze i jakby dłużej wybrzmiewające. Potem poleciał set Lily WAs Here, Hotel California, Temptation itd. Duża zmiana dla mnie przy kawałku Lullaby To An Anxious Child gdzie w moim toppingu DX3 pro+ jest chirurgicznie ostro, a tutaj brzmiało to akceptowalnie, bez ostrości. Ogólnie bardzo dobre wrażenie. Drugi dzień przyniósł odsłuch głośny 85-90 dB. I tutaj coś zaczęło mi doskwierać. Przy money for nothing jakieś pierwsze rozczarowanie, jakby dynamika przysiadła, ale myślę sobie że to pewnie przez ten budżetowy wzmacniacz. Potem przy Serpent Dream przy końcówce zrobiło się bardzo sycząco, tak jakby przy wybranych sybilantach coś się na siebie nakładało. Przy Smelss Like Teen Spiryt to w momentach wejść gitar elektrycznych z całą resztą znów to uczucie dość ostrego i momentami syczącego brzmienia, ale faktem że ten kawałek jest jak wiele grungowych nagrań z lat 90', trudny w głośnym odsłuchu bo wtedy nikt przy masteringu nie dbał o rozdzielczość, miała być rzeź. Ale zaciekawiony tymi sybilantami wybrałem kilka kolejnych utworów. Flestwood Mac - dreams - vocal zbyt ostry w górnych rejestrach The Police - Roxanne - vocal Stinga schował się za talerzami Sade - Smooth Operator - tutaj lepiej, ale cykanie wyszło mocno przed szereg Norah Jones - Don't Know Why - wejścia po pauzach bardzo jasne R.E.M - Losing My Religion - momentami brzmienie było bardzo jasne Alanis Morissete - You Oughta Know - vocal mocno z przodu, tak powinno być, ale jednak czasem był mocno piskliwy Myślę sobie, kurcze, to na pewno wina v3 stereo. Przytaszczyłem stary klocek Sony STR-DB830 i nagle "bach" DIVA3 zagrały jak dwa razy droższe kolumny, ale to na inną dyskusję . Natomiast powyższe obserwacje zostały , choć mniej raziły jak przy fosi. Na co dzień przy biurku mam DX3 pro+ , to klasa niższa, ponadto delta sigma, jest chłodniejszy, bardziej analityczny, ale trzeba przyznać że "trzyma za mordę" wszystko, może jest to mniej naturalne, ostrzejsze, ale lepiej kontrolowane. Fiio K13 R2R to bardzo ciekawy DAC, myślę że dobrze wyceniony i dla wielu będzie świetnym wyborem, szczególnie przy małych składach i naturalnych instrumentach, to jak brzmi na nim saksofon, gitara akustyczna jak wybrzmiewa pianino czy stopa perkusji jest bardzo przyjemne, dobrze dociążone , naturalne. Mam swoją teorię, że technologia R2R jest trudnym procesem i jej implementacja do klasy budżetowej wymagała pewnych kompromisów i być może je znalazłem, a być może to mój tor nie za dobrze poradził sobie przy tym co wyżej opisałem. A może to bardzo odosobniona obserwacja, choć w sieci znalazłem jednego recenzenta który też się przyczepił tych sybilantów. Tu: 21min 20 sek. Fiio ostatecznie u mnie nie zostanie , bo jednak będę szukał DACa z trigger out. Do tego na minus kultura pracy pilota o której pisał @MacP oraz ten durny przycisk Lo który przy użytkowaniu z PRE od razu przełączy na 100% głośność co może uszkodzić głośniki, dla mnie nie akceptowalne. W tym miejscu podziękowania dla @maciek72 dzięki któremu mogłem przeprowadzić test na własnym systemie. Gdyby się dało, to za koleżeńską postawę należy mu się przy nicku 🏆 Odpisz, cytując
MacP Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu Mi nie brakowało dynamiki, a efektu syczenia absolutnie nie odnotowałem. Wręcz przeciwnie, Mam teraz kolumny Usher SD-500 z diamentowymi tweeterami, które właśnie mają skłonność do sybilantów jeśli się jej niewłaściwie potraktuje plus końcówkę mocy na Purifi. I właśnie ten DAC przepięknie zrównoważył wszystkie potencjalne niebezpieczeństwa tego zestawu. Oczywiście Usher z jakiegoś powodu robi też podłogówki, i zapewne można z nich wycisnąć dużo więcej jeśli chodzi o dynamikę orkiestry symfonicznej czy koncertu rockowego na żywo. Do tego, czego słucham ten zestaw mi w sumie wystarcza. Niedostatki i zagrożenia pilota ominąłem nabywając bardzo prosty uniwersalny, który nie klika i mogę nie zaprogramować przełącznika "full". 🙂 1 Odpisz, cytując
Arek_Gd Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu Ten pilot uniwersalny to na podczerwień tak? bo zdaje się Fiio nie wspiera np. nadajnika po usb i pilota BT. Kto wie, może kiedyś wrócę do Fiio. Na razie przede mną droga od najtańszych DACów z XLR , funkcją PRE i trigger out, na celowniku ZD3 / E70 velvet / może DX5 II lub D70 pro octo Odpisz, cytując
darkk Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 55 minut temu, Arek_Gd napisał: Miałem przyjemność gościć u mnie Fiio K13 R2R. Biurkowy zestaw: wzmacniacz v3 stereo, kolumny Diva3, okablowanie melodika purple rain, połączenie po usb do PC i spotify premium. Pierwszy dzień odsłuch cichy poziomy 50-65 dB. W utworach z naturalnymi instrumentami od razu banan na twarzy, na pierwszy ogień Antonio Forcione, brzmienie gitary bardzo naturalne, nieco gęstsze i jakby dłużej wybrzmiewające. Potem poleciał set Lily WAs Here, Hotel California, Temptation itd. Duża zmiana dla mnie przy kawałku Lullaby To An Anxious Child gdzie w moim toppingu DX3 pro+ jest chirurgicznie ostro, a tutaj brzmiało to akceptowalnie, bez ostrości. Ogólnie bardzo dobre wrażenie. Drugi dzień przyniósł odsłuch głośny 85-90 dB. I tutaj coś zaczęło mi doskwierać. Przy money for nothing jakieś pierwsze rozczarowanie, jakby dynamika przysiadła, ale myślę sobie że to pewnie przez ten budżetowy wzmacniacz. Potem przy Serpent Dream przy końcówce zrobiło się bardzo sycząco, tak jakby przy wybranych sybilantach coś się na siebie nakładało. Przy Smelss Like Teen Spiryt to w momentach wejść gitar elektrycznych z całą resztą znów to uczucie dość ostrego i momentami syczącego brzmienia, ale faktem że ten kawałek jest jak wiele grungowych nagrań z lat 90', trudny w głośnym odsłuchu bo wtedy nikt przy masteringu nie dbał o rozdzielczość, miała być rzeź. Ale zaciekawiony tymi sybilantami wybrałem kilka kolejnych utworów. Flestwood Mac - dreams - vocal zbyt ostry w górnych rejestrach The Police - Roxanne - vocal Stinga schował się za talerzami Sade - Smooth Operator - tutaj lepiej, ale cykanie wyszło mocno przed szereg Norah Jones - Don't Know Why - wejścia po pauzach bardzo jasne R.E.M - Losing My Religion - momentami brzmienie było bardzo jasne Alanis Morissete - You Oughta Know - vocal mocno z przodu, tak powinno być, ale jednak czasem był mocno piskliwy Myślę sobie, kurcze, to na pewno wina v3 stereo. Przytaszczyłem stary klocek Sony STR-DB830 i nagle "bach" DIVA3 zagrały jak dwa razy droższe kolumny, ale to na inną dyskusję . Natomiast powyższe obserwacje zostały , choć mniej raziły jak przy fosi. Na co dzień przy biurku mam DX3 pro+ , to klasa niższa, ponadto delta sigma, jest chłodniejszy, bardziej analityczny, ale trzeba przyznać że "trzyma za mordę" wszystko, może jest to mniej naturalne, ostrzejsze, ale lepiej kontrolowane. Fiio K13 R2R to bardzo ciekawy DAC, myślę że dobrze wyceniony i dla wielu będzie świetnym wyborem, szczególnie przy małych składach i naturalnych instrumentach, to jak brzmi na nim saksofon, gitara akustyczna jak wybrzmiewa pianino czy stopa perkusji jest bardzo przyjemne, dobrze dociążone , naturalne. Mam swoją teorię, że technologia R2R jest trudnym procesem i jej implementacja do klasy budżetowej wymagała pewnych kompromisów i być może je znalazłem, a być może to mój tor nie za dobrze poradził sobie przy tym co wyżej opisałem. A może to bardzo odosobniona obserwacja, choć w sieci znalazłem jednego recenzenta który też się przyczepił tych sybilantów. Tu: 21min 20 sek. Fiio ostatecznie u mnie nie zostanie , bo jednak będę szukał DACa z trigger out. Do tego na minus kultura pracy pilota o której pisał @MacP oraz ten durny przycisk Lo który przy użytkowaniu z PRE od razu przełączy na 100% głośność co może uszkodzić głośniki, dla mnie nie akceptowalne. W tym miejscu podziękowania dla @maciek72 dzięki któremu mogłem przeprowadzić test na własnym systemie. Gdyby się dało, to za koleżeńską postawę należy mu się przy nicku 🏆 W komentarzach pod tym filmem użytkownicy Fiio nie notują sybilantów w trybie NOS. Prawdopodobnie testujący używał trybu OS. Odpisz, cytując
MacP Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 22 minuty temu, Arek_Gd napisał: Ten pilot uniwersalny to na podczerwień tak? bo zdaje się Fiio nie wspiera np. nadajnika po usb i pilota BT. Kto wie, może kiedyś wrócę do Fiio. Na razie przede mną droga od najtańszych DACów z XLR , funkcją PRE i trigger out, na celowniku ZD3 / E70 velvet / może DX5 II lub D70 pro octo Jak 99% pilotów w DACach. Z niezbyt drogich przetworników zbalansowanych bardzo chcę posłuchać jeszcze SMSL D200. Podobnie jak Fiio, ma analogową regulację głośności, nie cyfrowy tłumik oraz bardzo ciekawy układ DACa ROHM, który spodobał mi się mocno w innym modelu. Tu ciekawa recenzja gościa, który porównał oba. Też chętnie bym porównał, bo w paru aspektach się uzupełniają. Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.