BlaBla Napisano wczoraj o 14:26 Napisano wczoraj o 14:26 Dawno nie było. Klasyka gatunku, wiadomo. Wyczytałem, że pani Diana z zespołem była nagrana w 3 sesjach, z których dwie odbyły się w Capitol Studios w Hollywood w czerwcu 2001, jedna w Avatar Studios w NY w styczniu 2001, natomiast Londyńska Orkiestra Symfoniczna została "dograna" 😉 w studiu Abbey Road w marcu (do dwóch kawałków nowojorskich). 3 Odpisz, cytując
MarcKrawczyk Napisano wczoraj o 15:17 Napisano wczoraj o 15:17 To się wydarzyło 5 lutego w 1980 roku…. amerykańska wersja „Three Imaginary Boys” 2 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano wczoraj o 17:29 Napisano wczoraj o 17:29 "Sześcioksiąg" Paula Motiana, część pierwsza - Conception Vessel. 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 22 godziny temu Napisano 22 godziny temu Mistrz subtelnego grania na perkusji. Płyta nagrana na bardzo bliskim planie, skutkiem czego elementy perkusji słyszymy nie tylko od lewa do prawa ale z pełnym pozycjonowaniem. Zachowane jest realne umiejscowienie talerzy i bębnów, doskonale oddana mechanika gry jak choćby sięgnięcie ręką do talerzy, co jest wręcz namacalne, bo słychać je wyraźnie bliżej niż werbel, ten gra tam gdzie jego miejsce, tj pośrodku ale cofnięty względem tomów, a talerze wibrują powyżej i jest ich zapewne 5 - 6, każdy słychać w najdrobniejszym szczególe. I takie płyty lubimy 🫠. Peter Erskine, ECM 1657. 1 Odpisz, cytując
pairtick Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu 7 godzin temu, BlaBla napisał: Dawno nie było. Klasyka gatunku, wiadomo. Wyczytałem, że pani Diana z zespołem była nagrana w 3 sesjach, z których dwie odbyły się w Capitol Studios w Hollywood w czerwcu 2001, jedna w Avatar Studios w NY w styczniu 2001, natomiast Londyńska Orkiestra Symfoniczna została "dograna" 😉 w studiu Abbey Road w marcu (do dwóch kawałków nowojorskich). Co prawda, mam inną, ale ponieważ i na tej gra Christian McBride, to niech sobie leci. Fajny ten Qobuz 👍 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu Spotkanie elektro piano (Kuhn) i bardzo lekko granych talerzy (De Johnette).... No bardzo... Koniecznie! 1 Odpisz, cytując
Jarek Ch. Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu (edytowany) To może być album miesiąca. Na Pitchforku średnia ocena 8,5. Ciemny, drażniący elektryczny, noisowy punkowy? niepokojący śpiewany po francusku kobiecym delikatnym głosem album amerykańskiej kapeli. W sam raz na luty. Przykuwa uwagę. Edytowano 1 godzinę temu przez Jarek Ch. Odpisz, cytując
sonique Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 3 godziny temu, BlaBla napisał: Bardzo dobra płyta. Też ją lubię… Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.