Skocz do zawartości


  • Ostatnie posty

    • Każdy producent słuchawek oscyluje wokół swojego brzmienia firmowego z rzadka jedynie robiąc skok w bok jakimś modelem. Za takie jak powyżej opisałeś, kochają Sennheisera rzesze słuchaczy. To brzmienie bezpieczne, ale raczej bez emocji. Coś jak VW Golf, i tak jak on popularne i łatwo przyswajalne. Meze też jest po tej stronie słuchawkowego świata. Jak i moim zdaniem większość planarów. To wielka sztuka trafić w gusta tłumów. Dlatego szanuję drogę Sennheisera, choć ich słuchawki do mnie nie trafiają.
    • JBL-e syna (JBL Tune 770NC ANC) grają na basie dość skromnie, a ogólnie ich brzmienie jest lekkie i szczegółowe. Czyli brak firmowego sznytu w przypadku tego producenta.
    • Aplikacja na jabłku Smart Control. Ustawienie - Neutral. Tidal.  Brzmienie: na pierwszym miejscu obszerny, ciepły, bardzo mocny basior. Na drugim miejscu cywilizowana (nie zrobi krzywdy naszym audiofilskim uszkom) ale uboga w wybrzmienia góra pasma. Średnica chociaż trochę cofnięta i tak podoba mi się najbardziej. Muzyka płynie  baaaardzo spokojnie, brakuje werwy, trochę jak wóz z węglem, kulą u nogi, po mocnym zapiciu, z dużą nadwagą i po nieprzespanej nocy, do tego  wszystko analogowo przymglone. Długodystansowe miśki z potężnym, tłustym basem. Ocena końcowa brzmienia: szkolne 2+. Nie polecam.  Był potencjał bo coś ładnego na średnicy chce się do nas przebić ale basior jest jak ten walec drogowy, który nie ma litości.   
    • Raz był w naprawie.Laser szybko padł.Mój brat go.kupił i chciał wyrzucić😂.Naprawilem i działa😉.Ale do Pioneera sie nie umywa😉.PD 50 słuzy mi juz długo bezawaryjnie. Na zdjeciu nie widac moich dwóch malinek.Jedna z Ian Canada a druga z Digione Signature.Są przy telewizorze.
  • Ostatnio poruszane tematy

×
×
  • Utwórz nowe...