nightrunner

Uczestnik
  • Zawartość

    132
  • Dołączył

  • Ostatnio

O nightrunner

  • Ranga
    Sympatyk
  1. Yyyy powoli. Twierdzisz, że oba urządzenia zostały zrobione przez osoby, które się znają, ale jedna z tych osób twierdzi, że urządzenie zrobione przez tą drugą jest złe. Coś mi tu zalatuje modą na sukces Jeśli chcesz informacji na temat tego konwertera, to przydała by się informacją (zdjęcie) o ścieżkach i wartości rezystorów (tak wiem jestem leniwy i nie znam kodów paskowych na pamięć).
  2. No i stało się w moim DacMagic 100 zagościł układ WM8741. Wymiana scalaka potwierdziła moje podejrzenia, że rozbieżność które słyszałem pomiędzy dwoma egzemplarzami DACa, wynikały z różnić w budowie samych kości przetwornika D/A WM8742. Co do różnic pomiędzy układami WM8741 i WM8742 to są one naprawdę duże i wymiana na układ WM8741 była bardzo dobrym pomysłem. Najbardziej mnie zastanawia czy te układy różnią się czymś fizycznie, czy po prostu są klasyfikowane na słuch, bo zgodnie z dokumentacją są praktycznie identyczne, a różnice podawane w parametrach są chyba jedynie dla zasady. Na pewno równice w parametrach nie odzwierciedlają tego co słyszę po wymianie na kość WM8741. Wyraźnie wzrosła dynamika i spójność, poprawiła się kontrola dolnych rejestrów, jakby nagle DF wzmacniacza wzrósł 2-3 krotne, albo mój 8” woofer zaczął myśleć, że jest 6 calowcem :). Dołu jest teraz wyraźnie więcej, ale dzięki dobrej kontroli nie narzuca się. Średnica i góra zyskały więcej precyzji, co dodało więcej głębi na scenie i lepszą separację źródeł. Polecam wymianę przetwornika na WM8741, bo naprawdę warto. W sumie to zadziwiające jak wiele z tego co teraz słyszę, podczas słuchania mojego sprzętu, zawdzięczam temu małemu „daczkowi”. Niestety wymiana przetwornika D/A wymaga pewnej wprawy, bo jest to obudowa SSO8, czyli odległość pomiędzy nóżkami to jakieś 0.6 mm
  3. Kolego nie ma mowy, żeby Ci ktoś kompetentnie pomógł w tej sprawie. Nie można tak sobie wstawić innego głośnika bez wyraźnego wpływu na brzmienie. Dlatego nikt nie jest w stanie przewidzieć jakie zmiany zostaną wprowadzone i czy Tobie się to spodoba czy nie. Na właściwy dobór głośnika składa się dużo więcej zmiennych niż tylko impedancja czy objętość obudowy.
  4. Jeden z kolegów zdecydował się na modyfikacje i przysłał mi swojego DACa. Dzięki temu miałem okazję dokonać bezpośredniego porównania DACa fabrycznego i zmodyfikowanego oraz stwierdzić jednoznacznie, ile tak naprawdę jest warta moja praca. Sprawa okazała się jednak nie taka prosta i przekonałem się, że nie istnieje wcale takie proste rozróżnienie pomiędzy DACami jak fabryczny i zmodyfikowany. DAC, który otrzymałem od kolegi grał z wyraźnie większym dołem, niż mój zmodyfikowany. Moim pierwszym stwierdzeniem było, że modyfikacja rozjaśniła DACa bardziej niż myślałem. Okazało się jednak, że to nie kwestia modyfikacji. Po wymianie opampów i kondensatorów w DACu kolegi, nadal grał on ciemniej niż mój egzemplarz i z dużo większym rozmachem. W związku z tym, że po wprowadzeniu wszystkich modyfikacji zmiany wciąż były wyraźne, doszedłem do wniosku, że muszą one występować w jedynym elemencie, którego do tej pory nie wymieniałem, czyli w przetworniku D/A WM8742. Wiadomo, że często jakość elementów scalonych pozostawia wiele do życzenia, a różnice w ich brzmieniu można usłyszeć. Miałem okazję to sprawdzić przy porównywaniu opampów NE5532. Miałem 7 egzemplarzy NE5532 (wszystkie texasa) i praktycznie każdy brzmiał inaczej. Jednak nie spodziewałem się, aż tak dużych rozbieżności dla DacMagic 100. Po modyfikacjach DACki grają wyraźnie inaczej i muszę przyznać, że egzemplarz kolegi gra lepiej od mojego. Różnice są na tyle duże, że zastosowałem u niego inna parę kondensatorów wyjściowych. Trafiły tam Nichicony ES i Vishay MKP1837. Ta para sprawdza się najlepiej dla jego egzemplarza. Ta modyfikacja po raz kolejny pokazała mi, że opracowanie przepisu modyfikacji to dopiero pierwszy krok, a ostatecznego strojenia należy dokonywać indywidualnie dla każdego egzemplarza na słuch. Nie znam systemu kolegi dlatego postanowiłem, dać mu możliwość samodzielnego wyboru kondensatorów wyjściowych i przylutowałem na płytce piny żeńskie, umożliwiające wymianę kondensatorów bocznikujących lub ich usuniecie. Kwestia rozbieżności w brzmieniu przetwornika D/A bardzo mnie zaintrygowała i postanowiłem zaryzykować i zakupić przetwornik WM8741. Cena kości WM8741 jest prawie 2 razy większa niż za WM8742, a różnica to tylko 2dB na dynamice, przynajmniej na papierze. Wymienię przetwornik w swoim DACu i zobaczę co z tego wyjdzie, czy zabieg jest warty zachodu ...
  5. Mi to wygląda na neony mrygające w rytm bum bum Takie neony potrafią dodać 10+ do bassssu. Przynajmniej takie krążą legendy
  6. Osoby zainteresowane modyfikacją mogą pisać na priv-a. W sumie sam jestem ciekawy jakby wypadło bezpośrednie porównanie z fabrycznym egzemplarzem, bo zmiany w moim następowały powoli i stopniowo, a taki proces trochę „zaszumia” efekt końcowy. Jednak różnice są co najmniej bardzo duże, więc takie porównanie byłoby jedynie wisienką na torcie Arko55 grosz do grosza razy ilość egzemplarzy i masz sporą sumkę. Tak prawdę mówiąc to jest ciekawy temat, czemu producenci czasami decydują się na takie dziwne kroki, ale w Cambridge Audio albo najwięcej do powiedzenia ma księgowy, albo nie ma tam nikogo, kto by przyzwoicie obsłuchał urządzenia, a z tego DACa mogli zrobić naprawdę bestseller. Kiedyś firma Helix (audiotec-fischer) wypuściła wzmacniacze z serii Precision, które kosztowały 2000zł, a grały prawie tak jak seria A, która kosztowała 3000zł. Zrozumieli swój błąd i teraz można kupić ich wzmacniacz (nie pamiętam jak ta seria się teraz nazywa) za 2000, który jest sporo gorszy od serii Precision, a jak się chce jakości to trzeba sięgać po serię A za 3000zł. Tak więc powodów może być wiele. To jest BYZNES Audiowit zasilacze impulsowe mają inna zasadę działania. Pracują z częstotliwościami kilkunastu kHz, dzięki temu nie wymagają dużych transformatorów (im większa f pracy tym większa sprawność trafo). Niestety wytwarzanie wysokich częstotliwości ma swoje wady, bo mogą się one przenosić do urządzenia zasilanego. W sumie przenoszą się na pewno, a w jakim stopniu to inna kwestia. Zasilacze stabilizowane nie generują wysokich częstotliwości więc teoretycznie nie ma tam źródła zakłóceń, które mogłoby zakłócać wyższe rejestry, co powoduje wyostrzanie i pogorszenie sceny. Zasilacz wewnątrz obudowy wcale nie musi być złym rozwiązaniem, bo niektóre konstrukcje są przemyślane, więc nie da się tak prosto odpowiedzieć na twoje pytanie. Co do pytania drugiego to konstrukcja wygląda na przemyślaną . Trafo są odsunięte jak najdalej, napięcie jest prostowane i filtrowane na początku płytki. Kwestia ekranowania jest już taka prosta. Możliwe, że zastosowane trafo posiadają ekran wewnątrz i dodatkowa „blacha” oddzielająca nie jest już potrzebna. Dodatkowy ekran mógłby poprawić brzmienie, ale w jakim stopniu i czy to by się kalkulowało to inna kwestia. Jednak „na oko” wydaje mi się, że dodatkowy ekran w tym przypadku nie jest potrzebny.
  7. Dziękuję wszystkim za pozytywny i motywujący odzew :) audiowit zasilacze impulsowe są dużo tańsze od stabilizowanych. Mają dużą sprawność, przez co nie sprawiają problemów z odprowadzaniem ciepła, nie wymagają „dużych” transformatorów, są dużo mniejsze, lżejsze i dla większości użytkowników wystarczające. Producenci urządzeń audio starają się tworzyć przyzwoite zasilacze impulsowe, aby dawały zadowalający efekt, dlatego w instrukcjach wielu produktów jest napisane, aby używać tylko zasilacza dostarczonego w zestawie. Nie są to uniwersalne konstrukcje, a optymalizowane (w mniejszym lub większym stopniu) pod urządzenia audio. Tak więc producenci są świadomi wad zasilaczy impulsowych, ale jak wcześniej napisałem większości użytkowników to nie przeszkadza, więc jest to ekonomicznie uzasadnione. Jednak pod względem jakości nie dorównują one zasilaczom stabilizowanym, dlatego inwestycję w taki zasilacz uważam za dobry krok w rozbudowę systemu, ale tak jak napisałem w dokumencie, taki zasilacz też musi być przemyślany ... Co do modowania to praktycznie moduje wszystko, bo sprawia mi to niesamowitą frajdę i takie modowanie to prawdziwa skarbnica wiedzy. W zasadzie prawie od roku nie słuchałem niemodowanego sprzętu dlatego DacMagic 100 był dla mnie małym szokiem i jednocześnie potwierdzeniem, że warto modować. jacek75 masz jakiś konkretny sprawdzony model mat do takiego zastosowania ? Możliwe że taki mod wprowadzę w moim AZURze 651A, może wyciszy to trochę transformator … Widywałem takie rozwiązania w gramofonach, ale do tej pory nie miałem okazji przetestować
  8. Witam wszystkich. Niedawno zakończyłem modyfikację DACa Cambridge Audio DacMagic 100 Była to dosyć długa i kręta droga, ale jednocześnie ciekawa i co najważniejsze z pozytywnym zakończeniem Poniższy dokument przedstawia opis wszystkich wprowadzonych modyfikacji i efekt końcowy. Dokument może jest trochę długi, ale zdecydowałem, że opiszę wiele wariantów, aby każdy zainteresowany znalazł coś dla siebie. Zdjęcia są niestety słabej jakości z powodu dużej kompresji (ograniczony rozmiar pliku do 2MB) Tak więc zapraszam do czytania i czekam na wasze uwagi [attachment=8849:Modyfika...agic_100.pdf] Modyfikacja_CA_DAC_Magic_100.pdf
  9. Przy zwiększaniu pojemności kondensatorów może dochodzić do nadmiernych chwilowych przeciążeń związanych z koniecznością naładowania większej pojemności, jednak elementy półprzewodnikowe takie jak mostek nie powinny przy tym ucierpieć, bo półprzewodniki dobrze znoszą chwilowe przeciążenia. W sumie abstrahując można powiedzieć że każdy zasilacz komputerowy (impulsowy) działa na ciągłym chwilowym przeciążeniu . Tak więc nie martwił bym się o to za bardzo, bo wzrost pojemności nie jest duży, ale to nie zmienia faktu że drobne problemy mogą wystąpić jak np przepalanie od czasu do czas bezpieczników topikowych, ale to zazwyczaj się dzieje jak ktoś ostro "pojedzie" z pojemnością. Niestety zdalnie bez pacjenta na stole nie jestem w stanie w 100% zagwarantować że będzie dobrze, ale mam ogromne przeczucie że przy takiej zmianie nie będzie dodatkowych komplikacji. PS Te 20 zł różnicy w cenie lepiej zainwestuj w porządne przewody i cynę że srebrem. Ta kasa to akurat 0,5m przewodu i 1m cyny I pamiętaj że po wymianie kondensatory muszą pograć min 20 godz zanim pokarzą co naprawdę potrafią. Najczęściej pierwsze wrażenie po wymianie nie jest zbyt dobre ...
  10. Zazwyczaj kondensatory o wyższym dopuszczalnym napięciu mają mniejszy ESR (rezystancję wewnętrzną), a co za tym idzie sprawniej oddają zgromadzony ładunek, ale pomiędzy 50-63V różnica może być niewielka albo żadna (trzeba by to sprawdzić w katalogu). Tak więc jeśli chcesz specjalnie dopłacać do 63V to nie warto, chyba że różnica w cenie to 2-3zł.
  11. NICHICON seria KG. Bardzo dobre kondensatory jak na swoją cenę. Z tego co widzę to mógłbyś się pokusić o wartość 10 000uF, bo chyba jest na to miejsce, więcej nie polecam, bo mogą być cyrki przy włączaniu. Przy takim montażu (na przewodach) trzeba pamiętać o odpowiedniej grubości przewodu min 4mm^2, a połączenia wykonać cyną ze srebrem. Grubość przewodów i jakość połączeń ma decydujące znaczenie. Sam się o tym niedawno przekonałem gdy eksperymentowałem na 4x 10 000uF, właśnie z NICHICON KG. Gdy każdy z kondensatorów miał własną parę przewodów 4mm^2 było naprawdę super (i nadal jest ), natomiast gdy chciałem wszystko "ucywilizować", kupiłem PCB dla tych 4 kondów i połączyłem płytkę przewodami 8mm^2 (2x4mm^2) to była tragedia. 4 kondensatory połączone przez płytkę PCB "grały" gorzej niż 2 połączone bezpośrednio przewodami. Tak więc pojemność to nie wszystko
  12. jacek75 masz rację, cieszę się bardzo z tej wymiany i jej skutków, przyjemnie jest poszerzać swoją wiedzę. Jednak cały czas czyje pewien niesmak, bo uważam że w przypadku przekaźników Cambridge Audio posnęło się trochę za daleko w oszczędnościach. Pozostałe zmiany, których dokonałem, poprawiały w mniejszym lub większym stopniu brzmienie, ale fabryczne elementy, które wymieniałem nie powodowały takich deformacji i asymetrii jak te przekaźniki. Co do wymiany to nie była trudna, bo ten wzmacniacza ma osobną płytkę z terminalami wyjściowymi i przekaźnikami więc wystarczy zdjąć obudowę i odkręcić płytkę. Na zdjęciach poglądowych w necie ta płytka jest zasłonięta plastikiem z napisem Cambridge Audio. MobyDick smutne jest to że nawet w droższych konstrukcjach np. 851A Cambridge Audio nadal stosuje takie same podzespoły. Ciekawi mnie tylko czy są świadomi jaką krzywdę robią swoim konstrukcjom i czy to im się naprawdę kalkuluje :/
  13. Trochę czasu minęło od mojego ostatniego wpisu i czas na małe odgrzanie kotleta Przez ostatnie kilka miesięcy zdążyłem się przyzwyczaić do zmian wprowadzonych przez moje modyfikacje, jednak mimo upływu tego czasu wzmacniacz nadal potrafi mnie zaskoczyć więc "testy" długoterminowe uznaje za zakończone sukcesem. W ostatnim czasie dokonałem jeszcze jednej modyfikacji, polegającej na wymianie przekaźników wyjściowych wzmacniacza. Okazało się, że przekaźniki zastosowane przez producenta są marnej jakości i stanowią słyszalną przeszkodę dla sygnału. Objawem wadliwego działania jednego z przekaźników było cichsze granie prawego kanału. Problem nie występował zawsze, czasem kanał grał dobrze, czasem delikatnie słabiej, czasem wyraźnie słabiej. Mojemu pomieszczeniu daleko do akustycznej poprawności i zawsze miałem problem z uciekaniem sceny na lewo z powodu niewielkiej odległości prawej kolumny od ściany. Dodatkowo z przeprowadzonych pomiarów wiem że potencjometr głośności ma trochę większą rezystancję na prawym kanale i jego wyczyszczenie niewiele w tej kwestii pomogło. To wszystko sprawia, że za problemy z prawym kanałem nie podejrzewałem przekaźnika. Zmieniło się to, gdy przeszedłem na bi-wiring. Tweetery podłączyłem do wyjścia A, woofery do B. Pewnego dnia, gdy kanał prawy grał ciszej postanowiłem po-przełączać się pomiędzy A,B,A+B i zauważyłem, że znacząca różnica głośności występuje na tweeteach, a woofery grają równo. I tak podejrzenie padło na przekaźnik od wyjścia A. Zdecydowałem, że zakupię przekaźniki firmy RELPOL (RM84-2012-35-1012), zastanawiałem się nad wersją ze złoconymi stykami, ale z braku dostępności, kupiłem "zwyklaki" za 6,50 zł To co usłyszałem po wymianie naprawdę mnie zaskoczyło. Oczywiście różnica w głośności kanałów została wyeliminowana, ale najbardziej zaskoczyła mnie zmiana w brzmieniu. Największą różnicę słychać na górze pasma. Góra jest łagodniejsza, pełniejsza, bardziej naturalna. Obrazowo zmianę można porównać do zmiany rezystora w zwrotnicy ze zwykłego metalika na np. mundorfa mr5. Byłem zaskoczony wprowadzonymi zmianami na tyle, że postanowiłem rozebrać i porównać przekaźniki, bo kupiłem jeden RELPOL rezerwowo. Poniższe zdjęcia prezentują różnicę pomierzy przekaźnikiem zastosowanym przez producenta (MASSUSE ME-11 012-2z4), a RELPOLem. Wiem że wizualna ocena często ma się nijak do walorów brzmieniowych, jednak w tym przypadku idealnie oddaje różnicę w brzmieniu jednego i drugiego przekaźnika. Czarny to przekaźnik MASSUSE, biały to nowy RELPOL. Oba przekaźniki były zamknięte hermetycznie, jednak ten zastosowany przez producenta wygląda tak jakby powietrza mu nie brakowało. Jedyne logiczne wyjaśnienie to długie "leżakowanie" styków zanim trafiły do przekaźnika. Mój wzmacniacz za miesiąc będzie miał równo 3 lata, więc jest praktycznie nowy, a styki przekaźnika wyglądają jakby był co najmniej nastolatkiem. Podsumowując ... Znowu udało mi się poprawić trochę brzmienie mojego wzmacniacza i uważam że w cenie 13zł za 2 przekaźniki było warto. Smutne w tym wszystkim jest tylko to, że kilka groszy zaoszczędzone przez producenta sprawiły mi tyle problemów i wiele razy odebrały przyjemność ze słuchania muzyki.
  14. Jest to normalne i nawet zrobione przyzwoicie, bo mogli puścić tylko jeden masowy przewód. A jak niektórzy zwariowani audio maniacy wiedzą, nawet w takim miejscu przekrój i jakość przewodu ma znaczenie. Masa to "punkt" odniesienia dla wszystkich sygnałów i wartości napięć w urządzeniu. Wcale nie musi mieć napięcia 0V. Masa jest najczęściej wspólna i to ramach wszystkich urządzeń, które spinasz przewodami sygnałowymi.
  15. Kolego xKoniu napiszę tak ... Twój projekt jest specyficzny i na pewno nie zagra prawidłowo. Jeśli chcesz realizować taki projekt to Twoja decyzja i może nawet Tobie będzie odpowiadać dźwięk generowany z takich tworów. Praktycznie niemożliwe jest określenie co z tego może wyjść i żadna osobą posiadająca choć odrobinę doświadczenia tzn. osoba której opinia jest coś warta nie odważy się ocenić co może z tego wyjść. Od siebie dodam tyle że ten magnum nie zagra przyzwoicie niczym powyżej 200Hz, a to drugie to nawet nie głośnik tylko tak zwany potocznie przez wieś-tunerów SYK, którego poniżej 5-7kHz bym nie puszczał. Poczytaj sobie jakie parametry powinien posiadać głośnik żeby można było w ogóle ocenić jego "wartość". Podpowiem Ci że przy tych głośnikach nie ma podanych najważniejszych parametrów, no ale zawsze możesz zbudować sobie zestaw pomiarowy i te parametry zmierzyć Oczywiście i tak musisz zrobić pomiary przetworników dla swojej obudowy żeby zaprojektować zwrotnice W necie jest sporo gotowych projektów i radziłbym Ci pójść tą drogą ...