Simson

Uczestnik
  • Zawartość

    821
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Simson

  • Ranga
    Aktywny
  1. Celne pytanie 1Ender. Myślę jednak, że jeśli producent nie zaleca ustawiania w ten sposób jak na fotografi, to należy kolumny ustawić w pionie. Jeśli nie ma wyboru i podstawki muszą stać na meblach to zdecydowanie jest to lepszym rozwiązaniem niż wieszanie kolumn. Takie podstawki bez problemu możesz zamówić (dowolna wysokość). Ważnym tu jest, aby dobrze dobrać ich wysokość ( wysokość kolumn w stosunku do miejsca odsłuchowego), zaś następnie takie podstawki zamówić na konkretny wymiar. Podejrzewam, że ich koszt będzie oscylował w granicy do 300 zł. Właśnie na dniach sam zamówienie składam na podstawki wg moich wytycznych. Po zakupie postaram się zdać relację z ich wykonania.
  2. Jak najbardziej można coś nalepić, ale zdecydowanie polecam coś materiałowego. Nalepiając coś w rodzaju drewna, szkła, czy czegoś foliowego ograniczymy dźwiękochłonność absorbera (choć przeglądałem pomiary akustyczne, które nie wykazały dużego ograniczenia przy owinięciu cienką folią, jednakże ja bym tego unikał). Dla mnie osobiście takie panele wyglądają na tyle dobrze, że bym nic nie nalepiał. Ewentualnie dobrałbym kolor podobny do koloru ścian, wówczas panele będą mało widoczne. Przy nalepianiu lepszym pomysłem będzie mocowanie boczne (do ramy po bokach, od góry i od dołu na jakieś zszywki) np jakiegoś materiału z grafiką, czy rysunkiem, żeby klej od czoła nie tworzył twardej- nieprzepuszczalnej warstwy. Ale jak pisałem wyżej. Wstrzymaj się jeszcze z zakupami, gdyż za ustrojami należy się rozejrzeć przy ewentualnm problemem z brzmieniem. Zasłonięcie wejścia oraz większe odsunięcie kolumn od ściany tylnej (lekko ponad 1 metr) samo w sobie powinno dać dobry odbiór. Osobiście jestem zwolennikiem, że nawet przy poprawnym brzmieniu takie dwa większe absorbery brzmienia zepsuć nie powinny, a nawet mogą je lepiej ułożyć.
  3. Witam kolegę (praktycznie sąsiada) z Olsztyna Zdecydowanie polecam w takim metrażu kolumny podstawkowe i to nie z powodu o którym piszesz - "nie ma wyjścia", zaś z powodu takiego, że większe kolumny podstawkowe zdecydowanie sobie poradzą w takim metrażu, zaś kolumny podstawkowe kupisz zdecydowanie lepsze niż w tej cenie podłogowe (przeważnie). W takim budżecie szukałbym raczej sprzętu używanego, gdyż z nowych konstrukcji to będzie zdecydowanie słabiej. Żaden amplituner, zdecydowanie polecam rozejrzeć się za wzmacniaczem i ewentualnym dokupieniu tunera (drogie nie są). Jednakże obawiam się tego na co zwrócił uwagę @Barry, rozstaw jest bardzo niekorzystny. Masz możliwość zrobić coś z umeblowaniem czy tak musi zostać ? Np przestawienie rogówki w prawy kąt, aby w stronę kolumn skierowana była krótsza jej strona ? Może da radę gdzieś przestawić szafkę nr 2 ? Lub się jej pozbyć ? Co umożliwi szerszy rozstaw kolumn. Miejsce odsłuchowe z kolumnami powinno tworzyć kształt trójkąta równobocznego.
  4. @Angel, dzisiaj udało mi się wykonać test szerszego (nieznacznie) rozstawu kolumn niż wynika to z rozmieszczenia w trójkącie równobocznym. Na odległości około 2,6m do kolumn, kolumny oddalone od siebie około 2,9m. Muszę przyznać, że przekaz stereo jest poprawny z lekkim rozszerzeniem sceny oraz lekko poprawiła się lokalizacja źródeł. Wiem, że odległość do kolumn jest trochę za duża, zaś kolumny mogą stać jeszcze 20-30 cm szerzej. Ale ucieszyło mnie to z jednego podstawowego powodu. A no z tego, że nie będę musiał ciąć umeblowania pod TV, gdyż jest dość szerokie. Z czystym sumieniem mogę zamawiać podstawki pod kolumny. Mam gościa, który robi je na zamówienie. Podałem już szerokości blatów oraz średnicę rur (2x 110 mm, rura grubościenna z możliwością zasypania balastem). Podstawki bez balastu będą ważyć około 15kg każda, z balastem myślę że ponad 20 kg. A stawiając kolumny na podstawkach w końcu wysunę je dalej niż mam obecnie - około 45 cm. Może uda się pocisnąć na przynajmniej 70 cm. @Pboczek koniecznie zdaj relację po zmianach. Generalnie jeśli tyle "jeździłeś" z kolumnami, tyle prób wykonałeś to mógłbyś opisać co się zmieniało przy każdym z ustawień. Ja miałem wykonywać rozpraszacze po zakupie sprzętu pomiarowego, ale raczej wykonam je wcześniej, bo jeszcze kasę na podstawki muszę szykować. Jest pogoda, jest miejsce, jedynie czasu potrzeba. Z tego co wiem z teorii poprawa musi być, jednakże nie wiem jaka i jak duża (mała szansa na zepsucie brzmienia). Na szczęście po optymalizacji ustawień kolumn (głównie wysokość) oraz zmian w okablowaniu już nie odczuwam dyskomfortu w postaci wcześniejszych lekkich "przydudnień" w niektórych utworach, pasma się wyrównały. Ale czuję, że to potrafi brzmieć jeszcze lepiej. Po zakupie podstawek skupię się mocno na akustyce, teorię czas zacząć sprawdzać pomiarami osobiście i wcielać w życie.
  5. nightrunner, absolutnie się nie obrażam. Muszę zaznaczyć, że nie chodzi mi o udowodnienie braku wpływu kabla USB na brzmienie, zaś zależy mi na tym, żeby ewentualny wpływ czymś wyjaśnić, wytłumaczyć. Sam szukam źródeł mówiących o wpływie i tak jak Ty napisałeś - chyba każde źródło nie potrafi wpływu opisać innymi słowami jak takie, że różnica jest, zaś z czego wynika nie wiadomo. Fafniak, ja bym to widział inaczej. Pan Zenek wysyła 400 płytek i 600 krzyżyków na górę, po drodze 1 płytka pękają oraz 10 krzyżyków lekko ociera. Jednakże Zygmunt potrzebuje na ułożenie 10 płytek i 8 krzyżyków. Zenek następnie mówi do Zygmunta: Ty słuchaj, zaczepię płytki inną linką i teraz żadna nie pęknie przy wciąganiu ich na górę, bo linka jest droższa i lepsza. Otóż nie wiem czy nie komplikujemy tematu (aczkolwiek temat jest skomplikowany), gdyż zajmujemy się transferem danych ogólnie, nie zaś "pośrednikiem" tego transferu. To że "pośrednik"- czyli kabel, nawet najtańszy radzi sobie z przesyłem znakomicie to zostało nawet zmierzone. Takie same pomiary w transporcie sygnału analogowego- "kablem analogowym" dają wyraźne różnice między nimi, nawet przy zastosowaniu innych wtyków, czy różnego łączenia. Takie same pomiary w transporcie sygnału cyfrowego "kablem cyfrowym" nie wykazują żadnych różnic lub wykazują różnicę w skali 0,01 %, często na korzyść nawet najtańszych przewodów. Ot i tu mi się to nie zgadza. Z jednej strony mamy pomiary, które w przypadku kabli analogowych wykazują znaczne różnice - co jest logicznym i bezsprzecznym w tym, że kable analogowe brzmią różnie (tu ni ma wątpliwości, pomiary to wykazują, zaś nikt chyba nie neguje wpływu kabli analogowych na brzmienie). Zaś z drugiej strony mamy pomiary, które nic nie wykazują w transporcie sygnału cyfrowego, zaś "słyszenie" różnic między kablami opiera się na subiektywnym odbiorze i zapewnieniach. Czytałem bardzo ciekawy artykuł na temat powiązania psychiki do spraw związanych z audio. W bardzo przystępny sposób było tam opisane to, że różnice można usłyszeć, gdy nastawimy się psychicznie, że tak musi być, bo mamy bardzo drogi kabel czy podzespół. Wówczas mózg potrafi uruchomić jakieś "zakamarki" i tą różnicę autentycznie można usłyszeć. Ale wówczas pojawia się pytanie: Czy ta różnica wynika z tego, że mamy lepszy kabel, czy raczej z tego, że mózg oszukuje nasze zmysły ???
  6. Wiec czegoś tu nie rozumiem. Raz korekcja błędów występuje, raz nie. Ale z tego co piszesz nie jest to zależne od kabla zaś zależy od przesyłanych danych ? Skoro w przesyle audio korekcja nie nastąpi to wg tej teorii żaden kabel tego nie wykona czy to za 20 zł czy to za 2000 zł, zaś systemu dwujkowego nie pomyli z uwagi na łatwość interpretacji, a co za tym idzie nawet ewentualne straty będą tak znikome, że chyba nikt tego nie usłyszy. Aczkolwiek tego braku korekcji w przesyle audio pewny nie jestem.
  7. Osobiście myślę, że na pewno się da. Nie wiem jak wygląda Twój "wystrój akustyczny", ale ustroje akustyczne mądrze dobrane i zamontowane mogą wprowadzić bardzo dużo nawet przy pozornie prawidłowym brzmieniu. Jednakże jeśli akustyka jest w miarę dopracowana to pokusiłbym się o pomiary i na podstawie wykresu wodospadowego, który wbrew pozorom, jest dość prosty do interpretacji, szlifowałbym brzmienie. Zawsze jest co zrobić przy wyrównaniu brzmienia, separacji. A to się da zrobić przy dyfuzorach, zaś pomiary są wskazane ze względu na to, że to są elementy aktywne. Aktywne, czyli najogólniej mówiąc "dodające brzmienie". Tak też ja zamierzam zrobić przed montażem dyfuzorów (które się ciągle robią ), ale niestety sprzęt pomiarowy jeszcze musi chwilę poczekać zanim wyląduje u mnie, a wyląduje na pewno. Różnie źródła podają, ale większość wskazuje, że znaczenie akustyki pomieszczeń w ostatecznym brzmieniu zestawu audio przekracza nawet 50% ostatecznego odbioru.
  8. @Fafniak przyznam się szczerze, że jeszcze nie. Dużo tego, ale na pewno przeczytam. Może odniesiesz się w skrócie do tego, bo zapewne garstka to przeczyta? Może ja coś źle napisałem ?
  9. W mojej opinii sprawa wygląda w ten sposób: Gdyby jakość kabla cyfrowego wpływała na brzmienie to taki wpływ byłby też na inne dziedziny z wykorzystaniem kabli cyfrowych. Na przykład fotografia wydrukowana z drukarki byłaby ładniejsza przy wykorzystaniu lepszego kabla USB, a czemu tak nie jest ? Co w dźwięku poprawi kabel USB, a czego nie może poprawić w fotografii ???? Przykład z prędkościami odczytu pendrive ? Zgadza się, to fakt. Jednakże nie ma on wpływu na brzmienie. Czytałem dlaczego tak się dzieje, dokładnie nie przytoczę, ale w jednym z artykułów było to bardzo dokładnie wytłumaczone, bardzo logicznie. Z tego co pamiętam tyczyło się to spraw związanych przede wszystkim z różnymi długościami kabla. To był artykuł chyba tyczący się różnej prędkości wydruku z drukarki przy zastosowaniu różnej długości kabla. Jednakże morał z artykułu był taki, że niektóre kabelki wydłużą czas wydruku, jednakże jakościowo to będzie w 100% to samo, wydruk niczym nie będzie się różnił poza czasem wydruku, każdy pixel zostanie wydrukowany. A także proponuję zrobić test zgrania tego samego pliku (odpowiednio duży) z pendrive tym samym kablem (przedłużaczem), po jakimś dłuższym odstępie. Często okaże się, że ten sam plik zgrywa się o ileś sekund wolniej lub szybciej. Wystarczy, że w komputerze jakiś proces się uruchomi, lekko się "przymuli" itp. Ośmiobitowe nagranie użyje 256 wartości pojedynczej próbki dźwięku, szesnastobitowe tych wartości użyje ponad 65 tys. zaś 24 bitowe to będzie ponad 16 milionów ? Czyli 16 bit- możliwość zapisania 16 cyfr o wartościach 0 lub 1, daje nam 2^16 – 65 536 wartości. W "ślepych testach" legną osoby na wychwytywaniu różnic pomiędzy 16 bit, a 24 bit, zaś "zgubienie" nawet bita (co jest raczej niemożliwością) przez kabel usłyszą ? Jestem przekonany, że różne kable USB także różnie podadzą dane do np przetwornika (wolniej lub szybciej), ale faktem też jest to, że te dane są przekazywane z takim naddatkiem -zapasem, że nawet w sytuacji (abstrahując) utraty 1/3 danych brzmienie nie ucierpi. Zaś przy dużych stratach usłyszymy szumy i trzaski lub zerwanie sygnału (tak jak w TV cyfrowej- mozaika, zawieszenie obrazu, ale poza artefaktami reszta obrazu jest idealna), tak samo w dźwięku, artefakt to np trzask, zaś reszta brzmienia jest niezmieniona -prawidłowa. W sygnale cyfrowym z TV ktoś widział kiedyś "śnieżenie" ???? Jak to miało miejsce kiedyś w sygnale analogowym, jeśli ktoś jeszcze pamięta ??? Gdyby obraz cyfrowy śnieżył, byłoby to równoznaczne z pogorszeniem sygnału dźwiękowego, zaś takie nie występuje. Tak samo ma się sprawa związana z wielokrotnym przegrywaniem/ kopiowaniem plików cyfrowych. Czy przy setce kopii stracimy na jakości np pliku FLAC ? Bo kopiowaliśmy słabym przedłużaczem USB ?? A to, że pendrive ma wolniejszy odczyt spowoduje, że skopiuje film, czy flac ma gorszą jakość ? No nie, może proces trwać dłużej lub krócej, ale będzie pełny. Co do filmu... no jeśli pomiary w filmie nie wykazują żadnych zmian w żadnej badanej wielkości, zaś takie same pomiary wskazują różnice pomiędzy kablami dla mnie wnioski nasuwają się same. -------------------------------------------------------------------------- Cyt: "Jedną z zalet przekazu cyfrowego jest łatwość odróżnienia właściwego sygnału (zer i jedynek) od zakłóceń. W przypadku sygnału analogowego różnice zacierają się. Zakłócenia wyglądają jak analogowy sygnał właściwy i dlatego konieczne jest zachowanie odstępu pomiędzy nimi i sygnałem na poziomie co najmniej 60 dB (a nawet 90 dB). Z kolei sygnał cyfrowy nie potrzebuje większego odstępu niż 30 dB. Można spotkać się z opiniami, iż wystarczy 3 dB różnicy, by bez trudu odróżnić jedynki i zera. Jeśli tylko daje się je rozróżnić, to można też uzyskać znakomite parametry transmisji i idealną reprodukcję sygnału. Wniosek stąd, że nieekranowana skrętka, zwykle wykorzystywana do transmisji danych, nadaje się do zastosowania w dziedzinie cyfrowego audio" -Armand Szary --------------------------------------------------------------------------- Oczywiście przedstawiłem swój osobisty punkt widzenia. Wcale nie twierdzę, że wiem najlepiej, więc z chęcią przeczytam zdania różne od swojego. Może uda się je czymś poprzeć ? Gdyż pisanie na zasadzie nie, bo nie
  10. Myślę, że wstrzymaj się z adaptacją do finalnego ustawienia sprzętu. Po podłączeniu i posłuchaniu ukażą się ewentualne problemy i wówczas jeśli poznamy w czym jest problem postaramy się pomóc. Nie wykluczone, że mimo braku adaptacji brzmienie będzie poprawne. Panele zawsze można później dokupić, zaś ich montaż nie będzie związany z remontami. Przykładowy, dość dobry panel możesz zakupić np taki: http://allegro.pl/panele-akustyczne-124-x-64-cm-isover-pt-80-i5903381735.html?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Aquery&bi_c=Y2FtcGFpZ24AMzg2MDY1NDkAOTczMDgA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=1734c60d-ca8c-4f63-ba46-8606adcea554 .....ale jeszcze się wstrzymaj
  11. @Angel na pewno spostrzeżenia masz trafne, jednakże obawiałbym się tego, że część fali ulegnie odbiciu, część poleci do pomieszczenia (więc powstanie nierównomierność pod względem odbicia i "uwolnienia"), temu starałbym się te podlegające odbiciu mocno pochłonąć, aby wyrównać "tylne brzmienie kolumn". Metr od ściany to dużo, ale @Angel zwróć uwagę na to, że kolumny będą blisko narożników pomieszczenia oraz proporcje pomieszczenia są fatalne (kwadrat u podstawy oraz wysokość, która jest praktycznie wielokrotnością podstawy). W takim pomieszczeniu podejrzewam problemy akustyczne "w ciemno", ale oczywiście trzeba by to najpierw sprawdzić bez adaptacji. Nie sądzę, że absorberami za kolumnami pomieszczenie przetłumimy, to będzie do kilku procent powierzchni pochłaniania w stosunku do reszty powierzchni. Przy kilkudziesięciu procentach można mieć obawy. Myślę, że bez adaptacji bas może "buczeć", ale niewykluczone, że mogę się mylić. Tak teoretyzuję.
  12. Aby określić miejsca pierwszych odbić posłuż się "metodą lusterkową". Takie odbicia będziesz miał dwa na każdej ze ścian bocznych, to samo na podłodze i suficie.
  13. Szansa jest zawsze, zależne jest to po części od tego na ile możesz sobie pozwolić z adaptacją akustyczną. Pomieszczenie rozumiem, że do tego przejścia w kształcie trójkąta ma wymiary 5m x 5m ? Zaś kolumny mają stać z obydwu stron wejścia wysunięte ku miejscu odsłuchowemu, które będzie tam, skąd jest wykonana fotografia ? Ustawienie i aranżacja akustyczna na pewno będzie dość utrudniona. Utrudnienie owe polega na tym, że masz dość znaczną część odsłoniętą. Pomieszczenie kwadratowe- kolejne mocne ograniczenie (chyba jedno z gorszych kształtów do audio), do tego wysokość to praktycznie wielokrotność ścian. Stosunek fatalny. Na tą chwilę trochę mało napisałeś o tym jakie ma być umeblowanie w tym pomieszczeniu. Dasz radę zamieścić rzut z góry z naniesionymi meblami, kwiatami, szafami i wszystkim co ma się tam znaleźć ? Z tego co widać na tą chwilę (oczywiście bez pomiarów akustycznych będzie to tylko i wyłącznie rada, która nie zawsze musi się sprawdzić) na pewno należy się skupić na mocnym odsunięciu kolumn od tylnej ściany (może uda się uzyskać odległość ponad 1 metr ?), lekkim skręceniu ku miejscu odsłuchowemu i silne wytłumienie rogów po obydwu stronach (ściany tylnej oraz bocznej). W teorii przynajmniej może to zniwelować negatywne skutki tego nieforemnego przejścia i powierzchni otwartej. Wytłumienie musi być oparte na materiale silnie pochłaniającym dźwięk. Coś w granicy 100kg/m3. Na pewno nadała by się wełna mineralna o grubości nawet 15cm. Będą tam jakieś drzwi ? Czy będzie to takie otwarte przejście ? Kolejny problem będzie w braku symetrii ściany lewej i prawej, dobrze byłoby pomyśleć o naprawdę grubych i pofałdowanych zasłonach, które można odsłaniać gdy nie słuchasz muzyki. Lewa ściana wobec tego dobrze żeby pusta nie została. Ja bym się pokusił na to, żeby wejście trójkątne na czas np odsłuchu czymś zasłaniać (może będą jakieś przesuwne drzwi ?) Jeśli nie to może pokusić się o taką składaną ściankę, która byłaby tylko stawiana na czas odsłuchu, np z przylepionymi do niej płatami materiału tłumiącego ? O adaptacji tak czy inaczej warto pomyśleć, gdyż kwadratowe pomieszczenie oraz wielokrotność wysokości do ścian to najgorsze parametry pomieszczeń pod względem akustycznym. Warto zastanowić się jeszcze nad rozmieszczeniem kolumn na ścianie lewej, ale tu pojawią się podobne problemy, z prawej strony otwarta przestrzeń itp. Nanieś umeblowanie i określ na jak duże ustępstwa akustyczne się godzisz, bo niektórzy nie wyobrażają sobie tego, żeby cokolwiek na ściany naklejać (a duża część różnych ustrojów naprawdę wygląda ładnie, ozdobnie). Napisz także gdzie będzie stał sprzęt i jaki to będzie sprzęt ?
  14. ...no akustyka, w końcu
  15. No i kabelek Wireworld Ultraviolet 7 znalazł się u mnie Jeśli @RoRo nie zabierze mi jeszcze tych, które testowałem, to może by przetestować je w porównaniu z Ultraviolet 7 ??? Rzeczywiście kabelek wykonany jest świetnie, wygląda bardzo dobrze ....aha, no i podziękowania dla @S4Home za świetną cenę