-
Zawartość
12 579 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez MobyDick
-
Mosfet to jedna z nazw tranzystorów fet tak jak i hexafet. Te duże tranzystory planarne Sankena to również fety a nie bipolarne mimo że końcówka ich nazwy to -arne.. Z drugiej strony , to fakt że jedni wola końcówki mocy na tranzystorach bipolarnych a inni na fetach. Najczęściej jednak ważniejsze jest to czy wzmacniacz jest dobry lub nie. Więcej niż jedna para tranzystorów w końcówce mocy na kanał to zwykle niezbyt precyzyjny dźwięk, dlatego również wolę stopnie końcowe z jedną parą. Wtedy pozostaje problem wydajności prądowej. To rozwiązują takie mocne tranzystory zdolne pracować przy wysokich prądach wyjściowych wzmacniacza.
-
W tym amplitunerze impedancję ustawia się poprzez menu. Jest to opisane w instrukcji obsługi: Setting the speaker impedance Under its default settings, the unit is configured for 8-ohm speakers. When connecting 4 to 6-ohm speakers, set the speaker impedance to “4 No ale kto by tam czytał instrukcję.
-
Po pierwsze kolumny Magnat Quantum maja dowcipnie określona przez producenta impedancję jako 4-8 ohm. Oznacza to ni mniej ni więcej że są 4 ohmowe . Zapewne chodziło im o to żeby za bardzo nie zmartwić posiadaczy sprzętu przeznaczonego do kolumn 8 ohmowych. Zwykle też powinny sobie jakoś z nimi dać radę. Poziom głośności określany przez Yamahę ( znam jeszcze jednego producenta co najmniej który tak robi ) to również dość dowcipny pomysł. Zapewne chodziło o to żeby uważać kiedy wchodzimy na decybele dodatnie . Wtedy należy zachować większą ostrożność. To kiedy dochodzi do przesterowania i zbyt dużej mocy dla głośników zależy nie tylko od ustawienia poziomu głośności. Zależy również od głośności doprowadzonego sygnału do wzmacniacza. Trzeba to niestety samemu na słuch oceniać. ( jak napisał f1angel ). Trzeba mieć trochę wyczucia. W moce głośników napisane na obudowach i podawane ( głównie dla podniesienia sprzedaży ) bym za bardzo nie wierzył.Moc pojedynczego głośnika zmienia się w funkcji częstotliwości . Dla przykładu głośnik o nominalnie mocy 50W może się spalić przy 10W i przy 10 Hz. Głośnik wysokotonowy takiego typu jak spotykamy zwykle w kolumnach nie jest w stanie wytrzymać więcej niż kilka do maksymalnie kilkunastu watów. Dlatego odkręcenie filtru loudness i dołożenie do tego np. regulatorów barwy. Może usmażyć taki głośnik wysokotonowy wcześniej niż można by się tego spodziewać. I niema raczej mowy aby taka naprawa została wykonana w ramach gwarancji.
-
A takie Sankeny 2SA1216 2SC2922 to tranzystory planarne. Czyli tranzystory fet. Technologia planarna to technologia dużych wafli która prowadzi do produkcji tranzystorów fet. I ich charakterystyka jest taka jak innych fetów. Właśnie w obudowach MT-200. Nie zmienia to wszytko faktu że jeśli te kolumny Ruark CL-30 wymagają wzmacniacza który będzie w stanie napędzać niskie impedancje to trzeba do tego porządnego wzmacniacza. Jakieś wyrafinowane , ale np. lampowe chucherko nie będzie tu dobrym kompanem.
-
Tyle że byle wzmacniacz samochodowy pociągnie takie niby trudne do napędzenia kolumny ze spadkiem do 2 ohmy. Za to rewelacji poza tym nie będzie. A wzmacniacz lampowy hi-end za 200 tyś nie da im rady. Trzeba umieć dopasować do siebie sprzęt A nawet to radio samochodowe za mniej niż 2 stówy da sobie z nimi radę i odtworzy falki.
-
Za bardzo sprawę uprościłeś Nawet tani wzmacniacz jest w stanie napędzić kolumny o bardzo niskiej impedancji. Zbyt często myli się trudne obciążenie z niewłaściwą jego wartością obciążenia dla określonego wzmacniacza. Tak jak to że wzmacniacz wydajny prądowo wcale nie musi mieć bardzo dużej mocy. Kolumny o niskiej impedancji i skuteczności napięciowej mogą grać głośno , schodząc nisko z basem bez ogromnych rozmiarów.
-
Takie kolumny o niskiej impedancji w zakresie basu są w stanie wycisnąć więcej mocy ze wzmacniacza. Dlatego większość obecnie produkowanych kolumn jest 4 ohmowa ( mimo że producenci twierdza że wyższa ). Przyzwoity wzmacniacz daje sobie z tym radę. Ma wtedy niższe zniekształcenia w zakresie pozostałego pasma , gdzie słuch ludzki jest bardziej na to wrażliwy. Bardzo wydajne prądowo wzmacniacze bez problemu radzą sobie z niższymi impedancjami i dlatego jest sens konstruować dla nich kolumny które będą dobrze z nimi współpracować. Wtedy 2 ohmy obciążenia w dość wąskim zakresie pasma nie jest problemem.. Kolumny o wyższej impedancji i podobnej konstrukcji grają po prostu ciszej. Podłaczając takie kolumny sami ograniczamy sobie dostępną moc wzmacniacza. Jest jeszcze inne wyjście. Stosowanie wyższego mapięcia zasilania stopni końcowych wzmacniacza dla kolumn o wyższej impedancji. Stosuje się to dość rzadko i stwarza to zagrożenie dla wzmacniacza który przy ustawieniu na 8 ohm i podłączonych kolumnach nominalnie 8 ohm ( a jak wcześniej napisałem bardzo często mają mimo wszytko impedancję 4 ohmy ) można uszkodzić go zbyt niską impedancją obciążenia. Możemy wtedy liczyć czasem na zabezpieczenia. Taką sytuację mamy czesto przy amplitunerach które są przewidziane przez producenta dla obciążenia kolumnami 8 ohm. Wzmacniacze samochodowe , gdzie deficytowe jest napięcie zasilania są bardzo często przewidziane do mostkowania. Dla większości z nich obciążenie 2 ohmy nie problemem. Dlatego głównie nie o to chodzi że ktoś projektuje niedobre kolumny, dlatego że wymagają wydajnych wzmacniaczy. Problem jest w tym ze trzeba potrafić dobrać właściwe kolumny do właściwego wzmacniacza. Wzmacniacze lampowe , w których pomiędzy lampami mocy a głośnikiem jest transformator dopasowujący impedancje są bardzo wrażliwe na samą zmienność impedancji. Dlatego dla nich trudnym obciążeniem są w zasadzie każde kolumny których impedancją ma większa zmienność w funkcji częstotliwości. Wtedy dość istotne jest aby nasz wzmacniacz współpracował z impedancją kolumn które mamy.. Znam przypadek taniego radia samochodowego które oficjalnie może napędzać jednym kanałem wzmacniacza przewidzianego do zasilania głośników tylnych subwoofer o impedancji 2 ohmy. Pozostałe 2 końcówki mocy przednie mogą wtedy zasilać głośniki lewego i prawego kanału (4 ohmy).
-
Niema w tym nic bardzo dziwnego ze na kolumny przeznacza się znacznie więcej niż na amplituner. Tutaj ta dysproporcja wydaje się troszkę za duża. Znam przypadki gdzie kolumny za powiedzmy 200 tyś były podłączane do wzmacniacza za powiedzmy 1 tyś . Szczególnie w przypadku amplitunera KD ma to sens kiedy mamy dobry subwoofer i ustawimy w menu amplitunera kolumny przednie jako małe, czyli nie przetwarzające tej części basu która bierze na siebie subwoofer. Dlatego od początku namawiałem do wydania na amplituner 700 zł i na kolumny obecnie jakieś 1700 zł ( para ). Częstym błędem jest przywiązywanie bardzo dużej wagi do elektroniki a kolumny do tego maja być do tego dość byle jakie bo to są przecież tylko skrzynki z głośnikami. Wzmacniacz to w końcu tylko blaszana puszka z tranzystorami. Mając przyzwoity subwoofer często warto jest dać na przód lepsze i niezbyt duże kolumny. Magnat Quantum 655 to bezpośrednio poprzednia wersja modelu 675. Można je jeszcze kupić nowe w sklepie. Różni się głównie głośnikiem wysokotonowym , który w nowych 675 ma większej średnicy kopułkę. Na zdjęciach widać lekkie ślady które mogły powstać na skutego niefrasobliwego kładzenia kolumn na podłodze. Jeśli to nie przeszkadza to cenę można uznać za dość atrakcyjną. Czasem można kupić taniej kolumny starsze w lepszym stanie. Pomiędzy modelami 675 i 655 niema dużej różnicy.
-
Właściwie to moc RMS powinna być mocą realną. Tyle że jakoś wielu producentów ( szczególnie w mniej poważnym sprzęcie ) podaje jakieś moce wyssane z palca. Jeszcze zabawniej jest z mocami POMPO. Widziałem kiedyś głośniczki komputerowe opisane jako 100 W POMPO z zasilaczem o mocy wyjściowej 1 W. Dla przykładu mogły by być kolumny z postu 3 z takim kompletem CD + wzmacniacz : http://allegro.pl/wzmacniacz-marantz-pm-30...5855063521.html Tylko wzmacniacz zawsze musi stać na CD a nie tak jak na zdjęciu. ( no chyba że stoją osobno.) .
-
Tak z ciekawości , to co to za sklep ? Taka informacja to raczej nie jest reklama dla salonu.
-
Nagrania nagrane z Dolby C można słuchać przy włączonym Dolby S. Według pewnych źródeł systemy są pod tym względem dość kompatybilne. Bardziej niż Dolby B i C. Jednak i da się słuchać nagrań nagranych z Dolby B przy włączonym Dolby C. Akai DX-57 był udanym magnetofonem z trzema głowicami i dwoma wałkami w napędzie , do tego często był wyposażony w pilota. Niewiele więcej kosztowała jego lepiej wyposażona wersja GX-67 z głowicami amorficznymi. Magnetofony te sa o tyle interesujące teraz że mechanizmy magnetofonów kasetowych z reguły nie są zbyt trwałe, w nich pod tym względem jest naprawdę nieźle. Jest szansa że możesz trafić na egzemplarz który będzie działał jakiś czas. Najłatwiej jest zgrywać i obrabiać dźwięk w postaci nieskompresowanych plików wav. Musisz pamiętać że to rozszerzenie mają również pliki skompresowane. Dość praktyczne jest ich późniejsze skompresowanie do postaci flac. Jednak ja byłbym bardzo ostrożny przy zakupie używanego magnetofonu. Częstym problemem jest zdobycie sprawnych części do ich naprawy.
-
To sporo. Często samo posłuchanie nie musi nic kosztować. Zwykle jest tak że ta jest wliczana w cenę zakupu ( jeśli kupujesz sprzęt ). Zapewne można ją negocjować. 100 zł to moim zdaniem sporo za dużo. Szczególnie jeśli chodzi o sprzęt tej klasy cenowej.
-
Poniżej 1700 zł na allegro można obecnie kupić parę Magnat Quantum 675. Spokojnie nagłośnią i większe pomieszczenie.
-
Jeśli chodzi o jakość dźwięku to raczej nie.
-
Bo ten kawałek był nagrywany na przełomie 1970/71
-
Moc głośników to ich wytrzymałość na przyjecie dostarczonej mocy ze wzmacniacza. Ma ona wpływ na to jak głośno mogą zagrać kolumny. Jednak ma na to wpływ również parametr taki jak skuteczność. Ta z kolei określa jak głośno mogą zagrać przy dostarczonej mocy np. 1 wata. Ma się to nijak do jakości dźwięku jaki może wydobywać się z kolumn. Brak tu jest jakiejkolwiek korelacji. Również fakt że wieża ma więcej mocy nie sprawi że sprzęt zagra lepiej. Może dzięki temu zagrać głośniej. Nie licz jednak że wieża z kolumnami kupiona nowa w sklepie za 800 zł zagra głośno i bardzo dobrze. Przy takim budżecie lepiej pomyśleć o sprzęcie z drugiej ręki. Jego mocą bym się aż tak bardzo nie sugerował. Przy dość głośnym graniu w domu przeciętnie korzystamy z mocy kilku watów na kanał.
-
Wyjście w DVD to koaxial czyli inaczej SPDiF jest to wyjście cyfrowe elektryczne. Masz jedno wejście tego typu w avr 1500 i jedno optyczne ( inaczej Toslink ). Złącza optyczne łączy się światłowodem zamiast przewodem. Takie wejście masz również tylko jedno w amplitunerze. Dobrze by było gdybyś miał wyjście w TV optyczne . Przy takim złączu będzie zwykle pisać optical. Wtedy łączysz DVD z amplitunerem coaxialem a TV mógłbyś podłączyć do tego amplitunera przewodem optycznym. Jeśli jednak masz również w TV wyjście coaxial , potrzebujesz konwertera z coaxial na optical. TV możesz podłączyć z komputerem przy użyciu hdmi. Dalej dźwięk pójdzie przewodem cyfrowym do amplitunera. Obraz z dźwiękiem do TV możesz podłączyć eurozłączem. Jeśli potrzebujesz dźwięku z komputera bez pośrednictwa TV pozostaje podłączyć jego wyjście słuchawkowe do wejść w amplitunerze. Lepszym rozwiązaniem była by jakaś karta dźwiękowa podłączana pod port USB komputera o lepszej jakości niż ta z wyjścia słuchawkowego laptopa. Nie można podłączać równocześnie więcej niż jednego urządzenia pod jedno wejście cyfrowe. Masz kilka wejść analogowych i tylko 2 wejścia cyfrowe w amplitunerze po jednym w dwóch standardach. Aby podłaczyć więcej przewodów do jednego wejścia potrzebne są do tego specjalne urządzenia. Aby podłączyć wyjście hdmi komputera do Twojego amplitunera bez pośrednictwa TV lub karty dźwiękowej można użyć takiego urządzenia http://g02.a.alicdn.com/kf/HTB1XF_1HVXXXXa...io-Splitter.jpg które podłącza się pomiędzy wyjście hdmi a wejście cyfrowe w amplitunerze. Z przodu amplitunera po lewej stronie mas wyjście słuchawkowe. Po prawej stronie masz 3 złacza RCA 2 z nich to wejscie stereo audio. Zółte to wejście video Composit. Obok niego masz wejście S-Video z rozdzielonymi sygnałami chrominancji i luminancji. http://cache.osta.ee/iv2/auctions/1_1_2709572.jpg http://audiozavar.com/wp-content/uploads/2...07/p1250137.jpg http://audiozavar.com/wp-content/uploads/2...07/p1250136.jpg http://audiozavar.com/wp-content/uploads/2...07/p1250138.jpg http://audiozavar.com/wp-content/uploads/2...07/p1250134.jpg http://audiozavar.com/wp-content/uploads/2...07/p1250131.jpg http://audiozavar.com/wp-content/uploads/2...07/p1250135.jpg Dekoder powinieneś podłączyć do TV za pomocą hdmi. Zapewne nie używasz go bez włączonego TV. Gdybyś miał więcej wejść w amplitunerze i jego mógłbyś podłączyć do amplitunera złączem cyfrowym. Jednak ilość wejść tego typu masz bardzo ograniczoną.
-
W tej sytuacji to nie jest problem , jeśli nie słuchasz muzyki z odległości 15 cm od kolumny. W takim przypadku musisz ustawić ja dalej od siebie.
-
Skoro się nie wyłącza i gra i do tego jeśli są podłączone we właściwej fazie .. To co miało by być nie tak ? Możesz je jeszcze podłączyć jako zestaw A.
-
Jeśli Ci się wyłącza to pewnie masz zwarcie w przewodach
-
Te 3 kolumny to jednak inna cena i adresowane sa do różnych odbiorców. O ile jakościowo w jakichś kategoriach absolutnych należało by uszeregować wg ceny, to najtańsze Jamo zapewne dla wielu odbiorców mogą być bardzo ciekawą propozycją. Te Bostony i Pylony mogą ze sobą konkurować. Znalazło by się i inne kolumny warte uwagi w zbliżonym przedziale cenowym.
-
Należy zacząć od tego że w pierwszym poście powinieneś napisać zamiast na jak drogi sprzęt Cie nie stać , to ile możesz przeznaczyć na niego. Do tego istotne jest to jaki to ma być sprzęt. Wzmacniacz i kolumny ? Wzmacniacz i CD ? Czy wszystko to razem ? Lub może coś jeszcze. To że lubisz kupować w marketach , to również kwestia wyboru. Dość często można tam kupić w ratach bez dodatkowych opłat i odsetek. Towar zamiast leżeć na półkach może trafić do klienta , a pieniądze stopniowo spływają.
-
Właśnie jako do BR są dość średnie i w Experiencach strojono je dość nisko, tak że miały tam bardzo łagodny spadek charakterystyki ku dołowi. Podobnie do obudów zamkniętych. W taki sposób kolumny dobrze integrują się z pomieszczeniem przetwarzając bardzo niskie częstotliwości. Taka ich aplikacja w obudowie zamkniętej to faktycznie bardzo dobry pomysł.
-
Sam sprzęt również szumi. I im bardziej, to jest mniej ok. Są jednak i tacy którzy potrafią to zaakceptować i nawet polubić.
-
Ładna zwrotnica. Jakoś nigdy nie byłem przekonany do W200S. Wiem ze były użyte do bardzo udanych kolumn EXPERIENCE V 20 . Tam jednak użyto ich w ciekawy sposób. Z sporej ilości dość przeciętnych głośników stożkowych i dobrej kopułki wysokotonowej zbudowano dobrze grające spore kolumny. I to miał być wynik ich doświadczenia. Swoją drogą musiały chyba te kolumny bardzo głośno grać ? Bo rzadko się zdarza że membrana nie wytrzymuje. No chyba że były takie bardzo delikatne.