Skocz do zawartości

Arko55

Uczestnik
  • Zawartość

    442
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

18

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    kraśnik

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Więc wypadało by powiedzieć że najbardziej krytyczne sensowne testy porównania sprzętu mamy u siebie w domu, nie znając prawie obcego systemu na innej akustyce ciężko jest stwierdzić że dany kabelek jest po prostu lepszy. Tutaj tez podzielam zdanie Tomka. Pamiętam dawniej jak siostre zabrałem niech sama ocenia co jej lepiej brzmi ten sam utwór w zwykłym FLACu a DSD i nie potrafiła ocenić który format był lepszy tylko inny.
  2. @seba3002 Akurat w ten weekend były w poznaniu targi PGA, mam tak kilku znajomych ale nie chciało mi się jechać, zobaczymy co się tam uda Kolegom wykombinować na wiosnę. Co do testów na ślepo nie mam pojęcia jak by miało to wyglądać, samo przepinanie kabli jest czasochłonne
  3. Witam Podczas wiosny tego roku dostałem 2 Chordy na testy od Koleżanki Domi, ale jakoś nic o nich właściwie nie napisałem, tym razem zakupiłem interkonekt Duelund to postanowiłem zrobić już z tego test 4 kabelków, nazbierało się to warto bezpośrednio je porównać. Testowane IC > Chord Clearway, Chord Cobra, Duelund DCA16GA oraz DIY na skrętce komputerowej. A więc tak... IC DIY ten pomarańczowy miałem długi już czas, chyba z 3 lata i go za bardzo nie miałem opisywać bo to najgorzej grający kabelek. Chord Cobra vs DIY na skrętce Cobra grała dużo przyjemniejszą barwą, trochę większe dociążenie, było też ciemniej, scena podobnie budowana na odległość ale Cobra jest dużo bardziej wygładzona i nie ma uczucia zmęczenia słuchacza, wypełnienie sporo lepsze w Chordzie, dynamika też wydaje się lepsza. Rozdzielczość jest chyba lepsza ale ciężko mi jednoznacznie ocenić, ogółem Chord grał przyjemniej i miał fajna spójność, RCA DIY był trochę za jasny i wyprany z barw. Chord Clearway vs Chord Cobra Po dłuższym porównaniu udało mi się je jakość odróżnić, Chord Clearway grał bardziej zaokrąglonym dźwiękiem, ma też lepszą dynamikę, podoba mi się chyba najbardziej lepsze budowanie sceny, z większego dystansu ale co ważne poprawiło się budowanie planów w głąb, akurat "zielonej Kobrze" brakuje trochę lepszego odczucia głębi i oddzielania planów. Cobra ma też kapkę więcej basu i jest ciut ciemniejsza. Oba interkonekty mają mocne wypełnienie i ogólnie odczucie masywnego grania. Chord Clearway vs Duelund DCA16GA Nie spodziewałem się że Duelund w ogóle będzie w stanie mi tak dobrze zagrać do ten droższy Chord, mało tego Duelund jest technicznie wyraźnie lepszy.. Chordy graja z tego co wywnioskowałem dosyć kameralną sceną, Duelund ma dużą napowietrzoną scenę, mamy przez to lepsza separacje, więcej oddechu, gra też trochę z oddali przy Chordach, dynamika czy rozdzielczość też na plus dla Dunelunda. Co bardziej podobało mi się w Chordzie to lepsze wygładzenie i wypełnienie, ale w zamian za to bas jest gorszej jakości bo nie tak zwinny i zarysowany, Chordy zapodają dosyć dobrze dociążony, pulchny, lekko bułowaty bas. Barwa Duelunda neutralna z lekkim podbarwieniem w średnicy, Chordy bardziej masywne w średnicy i na dole, wysokie tony w podobnych proporcjach.
  4. Szacuneczek dla Was @lpomis i @tomek4446 za ogarnianie zlotu w przyszłości, może się uda na wiosnę to tez bym był chętny, jeszcze dużo czasu to zobaczymy co to wyjdzie. I w ogole fajnie żeby wcześniej jakoś lepiej ogarnąć miszmasz z sprzętem to udało by się więcej posłuchać. Może i jakiś niesmak był bo każdy najchętniej chciał by aby np jego kolumny były na sali i aby ktoś dał swoja opinię nawet z samej ciekawości hehe.
  5. Oj PRE szło chyba z RME wiec to nic specjalnego, jeszcze wspomnę coś o akustyce to niektóre fragmenty utworów brzmiały jakby w spowolnionym tempie, pewnie niektórzy to tez zauważyli. Ta wstęga z Dali podłogowych czasem iskrzyła po uszach, trochę nie chce mi się wierzyć by była ostra, więc dalej puste ściany sprawiały problemy.
  6. Ja nie bez powodu kupiłem DACa z ładną średnica ale jak widzę problem nie leży w sprzęcie a akustyce, jednak coś mi to dało do myślenia słuchając Dali w Wawie.
  7. Wczoraj nocą dostałem lekkiego olśnienia, na naszym zlocie grało to jak grało i jak wróciłem do swojego systemu w pokoju zauważyłem, znaczy dawniej coś mi ciągle nie pasowało w średnicy, te książki za plecami to zły pomysł, jednak taki zlot dał mi coś do myślenia bo tam akurat monitorki miały ciekawsza średnicę bardziej soczystą, więc wywalam książki i idę w bardziej twarde rozpraszacze, wczoraj sprawdzałem i trochę się średnica poprawiła.
  8. @tomek4446 Kurcze wiesz że ja zabrałem ze sobą pendrive z utworami, ale nie wiedziałem czy idzie go podłączyć pod Marantza, potem już i tak każdy używał Tidala to tak wyszło, nie mam pojęcia czy jakość Tidala dorasta temu z plików gęstego FLACA czy DSD z pendrive ale kto wie
  9. @audiowit Właśnie jak to jest w Tym albumem Yello Touch 2009, bo ja odpaliłem 2 utwory tak na testy w Wawie i z tego co widzę strasznie ten album jest podatny na ostre sybilanty, ale może coś więcej o tym powiesz? Ja bym chętnie przyjechał na jakiś bardziej konkretny zlot w lepszej sali akustycznej, bo tu mimo że było powyżej 30m2 to wole już swój mały ale zaadoptowany pokój do słuchania. Trochę nie chce mi się wierzyć aby kolumny za 60tys grały gorzej od tych monitorów Dali, po prostu są zbyt wymagajcie od akustyki i pewnie toru. potem odpale ten utwór basowy "james blake - limit to your love", ale i tak ten pulsujący bas nie jest dla mnie, kto pamięta bardzo popularny utwór? > Coś aby sprawdzić tylko jak mocno się wychyla membrana i nic więcej.
  10. Nie wiem jak to jest z tym basem, ale póki co na zlocie ani na swoich podłogowych nie usłyszałem takiego efektu aby uderzenia przykładowo w TOOL było wręcz czuć na ciele, dawniej udało się to jednym kolumnom i były to JBL L86 w moich domowych warunkach. Wiem że mogły mieć wyższą dynamikę ale żadne z kolumn na naszym zlocie też nie zagrało tak basem.
  11. Od strony organizacyjnej przy innym jakimś spotkaniu o ile się odbędzie w przyszłości fajnie by było już wcześniej rozplanować sobie jakie konfiguracje będą składane. Wtedy by trochę czasu więcej człowiek zaoszczędził, może by wtedy czas się znalazł na porównanie kabli czy mojego Demafprisa DACa. Z tym wbudowanym DACem w Hagela nie było za dobrze bo góra za bardzo męczyła ale wystarczyło podpiąć Rme i całkiem inne granie, pamiętam to na utworach Yello Touch było. Końcówki fajne, według mnie też im potrzeba by żeby chociaż z 6h były pod prądem to możliwe że z lepszym wypełnieniem by grało.
  12. Były bardzo drogie absorbery w postaci zasłon na całej ścianie za plecami. Miejsce odsłuchowe czyli tylnia kanapa około 50cm od ściany.
  13. Focale nie miały szans zagrać w tych warunkach a szkoda. Nie chce mi się wierzyć aby tak wielkie skrzynie w dodatku drogie miały taką marną separację i dźwięk bez nośności.
  14. Te niewielkie monitory miały fajnie poukładany dźwięk, co nie do końca bym powiedział o Sonus Faber czy Focal, więc raczej monitory pokazały się z lepszej strony. Też wątpię aby tak wymagające Sonusy zadowoliły się wzmakiem Denona chyba tak samo z Focalem. Pokój odsłuchowy miał z 30 parę metrów, ale przez akustykę trochę brakowało mi takiej namacalności jak w moim malutkim pokoju, jakieś dziwne przyzwyczajenie. Przykładowo w utworze Maria Boris Blonk Turner's Ship nie było takiego efektu wow aby dźwięk gdzieś wychodził poza ściany w pokoju plus masywne wypełnienie jak to była w moim małym pokoju. Zlot ogólnie świetny, bardzo dobrze było poznać tak fajnych ludzi i poszerzać swoje znajomości.
  15. Koledzy musili by napisać co to były za końcówki mocy i też sporo słuchaliśmy na niezłym w sumie piecu Hagela, był też jakiś drogi Denon mówiąc o integrze. Ogólnie te mniejsze monitory Dali spisały się z jakimś efektem WOW, gdy słuchaliśmy podłogowych Sonus Faber, Dali czy Focal nie zawsze mi to tak pasowało, przykładowo albo był nieco bulowaty bas, albo podłogowe Cantona grały bez wypełnienia i ofensywnie, znowu Sonusy trochę specyficzne i dźwięk jakiś miału lekko rozmazany i dla cięższej muzyki słabo. Całkiem fajnie sprawdziły się dwa monitory Dali, te najmniejsze w stawce chyba jeszcze lepiej zagrały bo miały więcej błysku, oderwania dźwięku od budy. Co ciekawe to nie było aż tak czuć w przypadku najmniejszych monitorów aby grała w nich obudowa, wiadomo że te zestawy były tak na szybko łączone z wszystkim to nie ma co się też spodziewać super zgrania. Trochę brakowało mi więcej wzmacniaczy i w sumie kolumn na stanie. Mowa o ciekawych konstrukcjach. Może Koledzy napiszą jakie to były modele wzmacniaczy i kolumn.
×
×
  • Utwórz nowe...