Skocz do zawartości

Arko55

Uczestnik
  • Zawartość

    364
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Arko55

  • Ranga
    Sympatyk

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    kraśnik

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Dynas Ile realnie ma pokój metrów, nie mówiąc tylko o obszarze odsłuchowym a całej powierzchni? Te monitorki nie wyglądają na duże, nic dziwnego że bas może się gubić, sam się przekonałem na swoim kolumnach podstawkowych, że pokój około18m2 to nawet za dużo dla nich, chyba, że jakaś końcówka mocy magicznie by znacznie podbiła dół pasma w co chyba wątpię. Kolejna sprawa, w pokoju jest dalej za pusto, przynajmniej tak uważam, i dźwięk nie będzie taki namacalny, wyraźny, dosadny.
  2. Z modeli które są uniwersalne celuj w używane DT1990 od Beyera, ja mam T1 i to też granie które w wielu gatunkach się sprawdza. HiFiMan ma znowu problemy z jakością wykonania, bardzo różne są ich opinie, moje HE560v2 grają nieźle ale nie powiedział bym aby były tak uniwersalne jak przykładowo DT1990. W dodatku modele planarne nie wiem jak zagrają z samą lampą. Audeze mają też kontrowersyjną jakość swoim egzemplarzy, mi odradzili Audeze na rzecz bardziej pewnych modeli od Beyerdynamic. Problem jest też taki, że słuchawki po samym opisie wcale nie muszą zagrać jak byś sobie życzył, dopiero jak je sprawdzisz na sobie dowiesz się czy Ci podpasują.
  3. @audiowit Fajny rozpraszacz, co do brzydkich profesjonalnych ustrojów to byłeś u Michała i chyba widziałeś ten niewielki skyline? Brzydki nie jest napewno, choć kazdy może miec inne gusta. Ten panel rozumiem idzie do innego pokoju niż ten co masz Kudosy?
  4. Miałem DT150 i fajnie je wspominam, niskich tonów mają od groma, jest wykop i ogólnie dociążony lekko przyciemniony charakter, to wybredne słuchawki co do toru, przynajmniej takie są ich opinie, ciężko Ci powiedzieć które lepiej zagrają to 2 inne bieguny, chyba wiesz jakie zalety są słuchawek otwartych a jakie zamkniętych? Ja za całokształt wolałem delikatnie DT880 chrome specjal, zdecydowanie ciekawsze w budowaniu sceny od DT150. DT990 też bym polecił, nie słuchałem ich od dawna ale mogą być dobrym kompromisem między otwartym przekazem i dociążeniem.
  5. Witajcie, w ostatnim czasie sprawdziłem 2 modele słuchawek dokanałowych, SoundMagic E10 i droższy model E80. Słuchałem kilka godzin, więc nie tak długo, porównanie było bezpośrednie, zakładałem jedne a potem drugie na tych samych utworach. Muzyka do testów różnorodna, elektronika, jazz, rock progresywny, pop. Słuchawki podpinałem pod xDuoo TA20 + lepsze lampy, jako DAC Kenwood DM7090 plus laptop. Puściłem je na dużym jacku podpinając do xDuoo, nie słyszałem na szczęście szumów. Barwa w modelu E10 to dosyć przyciemniona góra pasma, średnica nieco wycofana a niskie tony całkiem mocne, droższy model E80 gra bardziej równo, jest jaśniej, bardziej pełna średnica i nieco mniej dołu. E10 jako tako bronią się w swoim przedziale cenowym, za 100zł nie ma co oczekiwać porządnego grania, tak też się dzieje, po odsłuchaniu E10 i założeniu droższych odrazu słychać sporo lepszą dynamikę, lepszy naturalny, żywy, organiczny przekaz. Już te 2 zalety dla modelu E80 mogły by uzasadnić te różnicę w cenie (100 vs 270zł) sama dynamika oraz żywe granie nie jest niuansem, to duży postęp na korzyść E80. Niskich tonów jest w obu przypadkach jak dla mnie nieco za dużo, lub po prostu ten zakres jest zbyt uproszczony i pokazywany zbyt na "twarz", co innego gdy by niskie tony były grane z większym dystansem, idzie się przyzwyczaić, chociaż w modelu E10 jest nieco gorzej, nieźle zrealizowane utwory Tori Amos były zbyt obfite w dole, taki charakter z "subwooferowym" dopełnieniem, model E10 też cierpi bardziej na pogłos na scenie, dudnienie dołu. Lepsze wypełnienie, ciekawsza faktura i bardziej zwarty "bas" też zalety dla droższego modelu. W progresywnym rocku zespół TOOL którego bardzo lubię obie słuchawki zagrały z pewnymi wadami, oczywiście E80 zagrał lepiej. ale było trochę za ciasno, separacja mogła by być lepsza, samo dociążenie było zbyt obfite, średnica i wysokie tony całkiem poprawne. E80 grają trochę większą sceną od tańszego modelu, nie ma jeszcze uczucia takiego napowietrzonego dźwięku, to raczej nie ta półka cenowa, zazwyczaj wszystko jest blisko siebie, dźwięk można określić jako gęsty. W świetnie zrealizowanym jazzie zaczyna się robić ciekawiej jeżeli chodzi o budowanie sceny w głąb, model E80 lepiej buduje scenę w głąb jak i na szerokość, logiczne też jest gdy mniej instrumentów gra w tym samym czasie to przestaje przeszkadzać mała ilość powietrza. Ogólnie to oba modele nie porwały mnie jeżeli chodzi o czystość grania, jest w miarę poprawnie bez błysku. Średnica bardziej pełna i gładka w droższym bracie, jest też nieco jaśniejsza, zdecydowana poprawa w graniu wokali czy instrumentów przez dosyć naturalną średnice jak na tak tanie słuchawki. Wydaje mi się też, że delikatnie lepiej dociążona bez takiej matowości. Góra pasma nieco jaśniejsza, bardziej zróżnicowana, lepiej wypełniona, nie znam się za bardzo na słuchawkach dokanałowych, w sumie prawie w ogóle, więc nie wiem co potrafią inne modele w tych cenach, co pewnie wiele ludzi zauważyło to dosyć słaba dźwięczność góry pasma, ale to chyba ograniczenia samej budowy słuchawek. Podsumowując model E10 nie miał tu żadnych szans, samą dynamiką i żywym przekazem pokonał go droższy model, według mnie przy różnicy cen obu modeli, dużo lepiej dołożyć do modelu E80, dochodzi większa scena, bardziej wypełniony dźwięk, lepsza faktura, rozdzielczość, naturalność. Marudząc to granie wokali nie do końca mną wstrząsnęło pozytywnie, dźwięczność bez błysku, ilość powietrza oraz separacja bez szału. Dziękuje za uwagę ^^
  6. Cieszę się, że Michał dalej jest tu z nami, zawsze podzieli się raz na jakiś czas ciekawą wiedzą. Sam nie byłem przekonany jak w ogóle lampa wysteruje te NHT, to nietypowej konstrukcji kolumny, wychodzi na to, że NHT napędzane Feliksem grają niespodziewanie szybko, rytmicznie, energicznie, przez chyba 3 lata mam te NHT i łączyłem je z Sony F570ES, Thule IA100, budżetowymi Luxmanami, Pro Ject 7AMP czy droższym Caspianem, na żadnym z tych wzmacniaczy nie było czuć tak dobrze prowadzonego dźwięku, sam Caspian mimo 80watt przy 8Ohm nic szczególnego nie pokazywał, szybkość czy kontrola podobna jak w dużo tańszym Pro Ject 7AMP. Wyjątkiem był dawno słuchany Baltlab którego bardzo szanuję za jakość dźwięku. Dawno temu chyba 2 late temu Xaviany dostałem na testy, dobrze kombinujesz RoRo, tak o ta osobę chodzi. Xaviany miałem z miesiąc czy dłużej u siebie i odesłałem do Kielc, Pro Ject akurat kupiłem od niego. Ostatnio też się sam zastanawiałem nad Xavianami z wyższej półki, przyznam, że to mógł by być dobry trop gdy już NHT mi nie wystarczą.
  7. @RoRo Juz opowiadam. Pokój jak niektórzy pamiętają jest bardzo malutki, zaledwie 11m2, dokładnie 3.3 x 3.4m sufit na 2.5m Kolumny rozstawione prawdopodobnie najlepiej jak to możliwe, od frontu ścianki do ściany za nimi 110cm, od środka kolumn do bocznych ścian około 60cm, odległość bazy kolumn około 210cm, odległość do słuchacza około 200-210cm. Na początku gdy wzmacniacz dostałem to trochę zwątpiłem przez chwile, tonalność zbyt jasna, zbyt chudo na niskich tonach, przez miesiąc czasu pobawiłem sie z akustyką i zniwelowałem znacznie jasność barwy a do niskich tonów przywykłem, nie są tak bułowate, tak bliskie jak w Roksanie dlatego jest ich jakby mniej, tylko że to droga milowa do przodu pod względem jakości. Prawda też jest taka, że łącząc Feliksa z bardziej ułożonymi, spokojnymi kolumnami zaowocuje lepszą synergią co raczej nie powinno nikogo dziwić, tak też było z Audio Psychic Virgo 2. Dziwne odczucie po wczorajszym słuchaniu Caspiana... słucham słucham, próbuję zapamiętać jak on gra, po chwili zaczyna brać ziewanie, przy wielu momentach ten wzmacniacz zaczynał mnie nudzić, nie to żebym specjalnie do krytykował ale słuchając tej lampy i po zmianie na Caspiana nie wiele się dzieje w muzyce, jest pewna monotonia w graniu. Dziś dla zabawy dałem pod laptop i wzmacniacz 2-3 warstwy pianki antywibracyjnej, wcale ten Feliks nie gra tak agresywnie, jak niektórzy może sobie myślą, akurat przy lepszym odseparowaniu wzmacniacza i laptopa od drgań jest przyjemniej, minimalnie ciemniej oraz wypełnienie wydaje się lepsze, nie tak ofensywnie, ale energii w muzyce jest pełno! Edit Feliks kupiony od dobrego kumpla Michała, niektórzy pamiętają co to za persona o nicku Sanwing.
  8. Witam. Mój tor> kolumny NHT 1.5, wzmacniacz Feliks Audio Arioso 2A3, źródło Kenwood DM7090 + xDuoo TA20, RCA DIY, kable domofonowe YTDY użyte do podłączenia kolumn, Prolink Exclusive. Laptop i pliki MP3, FLAC, DSD oraz Wave. Prawie miesiąc czasu mam ten wzmacniacz, dokładnie 4 tygodnie bez 1 dnia, w tym czasie kilka razy zamieniałem go z Roksanem i Pro Ject 7 AMP. Jak brzmi Feliks? ano jest bardzo dobrze, z nastawieniem na bardzo. O ile Pro Ject i Roksan grały w miarę podobnym charakterem dźwięku, sporo aspektów w graniu było dosyć typowe dla tranzystora, bądź po prostu nie różniły się mocno od siebie to Feliks gra zdecydowanie inaczej od tranzystorów które posiadam. Przede wszystkim Feliks to wyższa klasa grania co słychać od razu, obrazy pozorne są rysowane cienką kreską, zdecydowanie bardziej niż w wyżej wspominanych wzmacniaczach, przez to jest trochę więcej powietrza na scenie, jest sporo czyściej, precyzyjniej, samo zróżnicowanie dźwięku jest na wysokim poziomie. Kolejny plus dla lampy to bardzo dobra dynamika, przy cichym słuchaniu można wyłapać dużo smaczków, nie ma już takiego zjawiska jak w Roksanie gdzie wzmacniacz by zagrał z werwą, potęgą, szczegółowo trzeba podkręcać wyżej głośność. Holografia robi wrażenie, o ile scena w moich warunkach nie będzie nigdy wielkości jak w dużym metrażu to jest to na ten moment najbardziej przestrzenny wzmacniacz jaki miałem u siebie, a przerobiłem może z 7-8 wzmacniaczy w moich warunkach. Roksan był w sporym znaczeniu rozwinięciem pod względem budowania sceny przy Pro Ject, zaś Feliks to trochę inna para kaloszy, scena jest bardziej typowa dla lampy, bardzo przestrzenne granie w każdym kierunku, Feliks bardzo ładnie potrafi grać w głąb jak i podawać namacalny dźwięk w stronę słuchacza, jak dla mnie sama holografia, obrazowanie trójwymiarowych źródeł, oddawanie żywego obrazowania tego co mamy na scenie stoi wyraźnie wyżej niż na moich tranzystorach, mimo że w moich warunkach nie jest scena budowana jakoś bardzo w głąb to Feliks o dziwo bardzo dobre potrafi to wizualizować, przez co Feliks mimo delikatnie bardziej głęboko budowanej sceny niż Roksan potrafi wyraźnie bardziej oddać miejsce wokalisty i innych obiektów. akurat z tego co słyszałem lampy 2A3 to bardzo dobry duet do różnej maści muzyki elektronicznej, równie dobrze może zagrać jazz i bardziej poważne klimaty, w sumie to bardzo dużo zależy od oczekiwań słuchacza. Dół pasma jest rewelacyjnej jakości, przez pewien czas myślałem, że "lapmiak" nie ma tak dobrego nasycenia, wypełnienia jak Roksan, jednak myliłem się, trzeba przyzwyczaić się do grania Feliksa i wychodzi na to, że Najniższe partie niskich poniżej 50hz są ładnie prowadzone przez Feliksa, za to wyższe partie dolnego pasma neutralne, bez podbicia słyszalnego w Roksanie, dochodzi też mniej ofensywny charakter i dlatego tą lampę można uznać za mniej dociążone granie. Pod względem twardości jest niemal idealnie pod NHT 1.5, mega dobre zróżnicowanie, jest bardzo szczegółowo, nie ma uczucia rysowania jak by plamkami źródeł pozornych (dziwnie brzmi, ale trochę Roksan z tym mi się kojarzył). Średnica ma barwę neutralną, jeszcze bardziej równa niż w Roksanie, wokale początkowo uważałem za inne lecz niekoniecznie ciekawsze niż w wspominanym Roksanie, po miesiącu czasu Feliks pokazuje wyższość, samo rysowanie cienka kreską daje więcej miejsca dla wybrzmiewania, wokale bardziej przestrzenne, zwiewne, niosące się po pokoju, wyższa średnica jest mniej sztuczna, wyraźnie wyższa rozdzielczość. Niektóre momenty przy odgrywaniu wokali są trochę mocniej akcentowane przez Feliksa, jeżeli wokalistka krzyczy, czy specjalnie unosi głos to lapma nie ukrywa tego, nie łagodzi jak Roksan, przykładem był by utwór Tori Amos - New Age. Wysokie tony to mocna strona Feliksa, jest bardzo fajne zróżnicowanie, świetna zwiewność, dobra separacja, wypełnienie, rozdzielczość. Trzeba aby uważać by nie przejaskrawić dźwięku dając jasno grające kolumny, akurat NHT 1.5 mają sporo góry i jest tak na styk, dla wybrednych delikatnie za jasno, zależy od pomieszczenia, bo w dużym pokoju powinno być nieco ciemniej, łagodniej. Jeżeli chodzi o górę pasma to duży progres przy Roksanie, przestrzenność, zwiewność, rozdzielczość, zróżnicowanie zostawia tranzystor w tyle. Feliks świetnie rysuje kontury, nie ma przerysowanego, czy rozmazanego dźwięku, do tego to naprawdę szybki, rytmiczny wzmacniacz. Z mojej pamięci to może Baltlab Epoca 1v3 mógł grać dosyć porównywalną szybkością, rytmiką co Feliks, lecz Roksan, Pro Ject, Luxman był trochę wolniejszy, gubił rytm. Po 2 tygodniach słuchania Feliksa bez żadnej przepinki podłączyłem wczoraj Roksana, dużo bardziej uproszczone budowanie sceny, powoli czuć tą "płaskość" grania, brakuje lampowej wizualizacji obrazowania sceny, tak to nazwę. Sama barwa w Roksanie ciemniejsza i bardziej nastawiona na niskie tony. Podsumowując Wzmacniacz Feliksa wnosi jakość grania na dużo lepszy poziom, chociaż może przesadzam, bo po prostu słabszy konkurent czyli Roksan średnio się zgrywał z NHT 1.5, być może takie wzmacniacze jak Baltlab Epoca 1 nie odstawał by tak mocno. W cenie 3-4 tys zł to świetny zakup, ale dla świadomych ludzi, dla 1 lepszego nowicjusza może być katastrofa w graniu. Zapomniał bym dodać, Feliks na lampach 2A3 to w pewnym względzie bardzo energiczny wzmacniacz, trzeba trochę uważać by nie było aż za bardzo efektownie, nawet agresywnie, dlatego nieco lepszą synergię można by uzyskać z łagodnymi kolumnami.
  9. Witam. Mój tor> kolumny NHT 1.5, wzmacniacz Roksan Caspian, źródło Kenwood DM7090 + xDuoo TA20, RCA DIY, kable domofonowe jako głośnikowe, Prolink Exclusive. Laptop i pliki FLAC oraz Wave. Wzmacniacz Caspiana mam około miesiąc, może nieco dłużej, dosyć nieźle poznałem jego możliwości. Granie Caspiana mnie nieco zaskoczyło, po licznych wypowiedziach na forach nastawiłem się bardziej na energiczne, żywiołowe granie, po miesiącu przyznam, że to wzmacniacz grający dosyć potulnie, łagodnie, nie zauważyłem aby był mocno energiczny, żywiołowy, dynamiczny. Dosyć spokojne, poukładane granie. Całościowo to poprzednia konfiguracja z źródłem w postaci Matrixa xSabre pro + XSPDIF2 i wzmacniaczem ProJect 7 AMP grała na nieco wyższym poziomie niż Roksan Caspian plus źródło Kenwooda DM7090 + xDuoo TA20. Raczej więcej na ten temat nie będę sie rozpisywał, wychodzi na to, że wymiana na trochę lepszy wzmacniacz nie przyniosła takiego zastrzyku jakości jak wymiana źródła na dużo lepsze. Barwa dosyć neutralna, nieco bardziej nastawiona na podkolorowaną średnicę, nie jest to specjalnie ocieplony wzmacniacz, można też delikatnie wyczuć przyciemnienie najwyższych zakresów góry pasma, niskie tony całkiem mocne możliwe, że nawet lekko podbite w średniej i wyższej części dołu. Po miesiącu grania uważam, że nieco jest zbyt miękko w całym pasmie, przydało by się tu już np bardziej twardo grające źródło, dynamika całego zestawu jest całkiem dobra, nie aż tak wysoka jak wyżej wspomniany zestaw z źródłem Matrixa, niestety Caspian przy niskiej głośności dosyć mocno trafi na dynamice, dźwięk jest trochę mało wyraźny, rozmyty, dopiero gry odkręcimy bardziej "potek" robi się ciekawie, ogólnie czytelność tego co się dzieje na scenie jest wyraźnie lepsza, lokalizacja źródeł czy odczucie trójwymiarowej przestrzeni, brzmienie było gładkie, zaokrąglone. Kontury są raczej z tych bardziej pogrubionych, nie jakoś super zarysowanych, precyzyjnych, czasami miałem wrażenie, że Caspian grał zbyt rozmazanymi konturami, nie było czuć tego klasowego grania z ładnym zarysem. Bardzo możliwe, że sam nieco za miękki charakter grania był tutaj też winowajcą. Niskie tony określił bym jako niezłe, jest fajna głębia, namacalność, całkiem dobra szczegółowość, co było mniej ciekawe to zbyt miękki nalot, nieco zbyt słabe kontury, mogło też brakować tych pomruków z najniższych części pasma. Średnica to najlepszy zakres pasma, jest ciekawie, muzykalnie, delikatnie osłodzony dźwięk, wokale potrafią naprawdę zagrać ładnie, jest wciągająco, całkiem dużo detali w średnicy, całej jest w miarę miękko. Gorzej już wspominam wysokie tony, co prawda są przyjemne, łagodne, za to brakuje im błysku, doświetlenia, rozdzielczości, zwiewności, zróżnicowania. Być może zbyt dużo wymagam o tej klasy wzmacniacza, ale wydaję mi się, że konkurencja by tu mogła więcej pokazać w odgrywaniu góry pasma, przykładem był by tu Baltlab Epoca 1. Budowanie sceny całkiem poprawne, jest trochę lepiej niż w dużo tańszym wzmacniaczu ProJect 7AMP, źródła pozorne są całkiem szeroko rysowane, scena całkiem fajnie budowana w głąb, nie jest to granie ofensywne, zazwyczaj ułożenie instrumentów jest nieco głębiej niż tylne ścianki kolumn, efekty trójwymiarowe dają fajne efekty, często też miałem wrażenie, że Caspian jakoś dużo czyściej nie grał niż ProJect, owszem było więcej powietrza na scenie, ale delikatnie czuć "brud". Podsumowując Caspian to bardzo dobry wzmacniacz w swojej cenie, na pewno wyróżnia się ciekawą, naturalną średnicą, całkiem ładnie budowana scena, dosyć głęboki, namacalny dół pasma. Nie do końca podobały mi się kontury, dźwięki jakby lekko posklejane ze sobą, lekko rozmazane, granie dosyć miękkie, również góra pasma mogła by być bardziej rozdzielcza, czysta, doświetlona, przestrzenna. Dziękuję za uwagę.
  10. Witam, w ostatnim czasie miałem okazję po długich latach odwiedzić dobrego kumpla Michała, niektórzy będą wiedzieć o kogo chodzi. Pod czas odsłuchu około 3h udało się posłuchać jego kolumn oraz moich. Akustyka> pomieszczenie około 18m2, ściana z lewej strony trochę pusta, stoi tam na środku średniej wielkości komoda, po prawej stronie okno lecz bez rolet czy zasłon, na ścianie za plecami jest niewielki dyfuzor skyline oraz drzwi. Kolumny stoją daleko od ścian, od frontowej około 150cm a od bocznych około 80cm, ale nie pamiętam dokładnie, miejsce odsłuchu jest około 250cm od kolumn. Sprzęt> kolumny Audio Psychic Virgo 2, wzmacniacz Feliks Audio Arioso 2A3, DAC Matrix Audio X-Sabre Pro + XSPDIF 2 + zasilacz Nostromo, laptop. Listwa DIY, głośnikowe Western Electric, nazw kabli od zasilania i interkonekt nie pamiętam musiał bym dopytać. Brzmienie. Będę szczery i brutalny haha, na samym początku przy pierwszych utworach trochę "osłupiałem" to wyraźnie inne granie niż to które mam u siebie oraz u dobrego znajomego który miał Cantony Digital 2 (opis jak grały Cantony też publikowałem na forum). Były ku temu 2 powody, pierwszy to lekki ale jednak słyszalny pogłos w pokoju który nieco przeszkadzał mi skupić się wyłącznie na graniu zestawu, powód drugi to odległość od kolumn, około 250cm to już dosyć daleka prezentacja sceny jak dla mnie. Więc pójść posłuchać sprzętu w wyraźnie innych warunkach, to nie do końca taka prosta sprawa gdy człowiek nie był do takiej prezentacji przyzwyczajony. Słuchaliśmy wielu wykonawców, muzyka rozrywkowa, metal, rock, elektronika. Granie zestawu bardzo szczegółowe, tu muszę wspomnąć, że klasę kolumn, wzmacniacza słychać, z jednej strony jest naprawdę dużo detali lecz czasami lekki pogłos trochę przeszkadzał wsłuchać się w te szczegóły. Same kolumny Vigro 2 nie produkują tak dużej sceny jak słuchane prze zemnie Canton Digital 2, tu granie było zazwyczaj na szerokość sceny, nawet nieźle buduje scenę w głąb, za to nie słyszałem za bardzo by dźwięki wychodziły do przodu na słuchacza, mowa o realizacjach które tak były nagrane, na wysokość było bardzo poprawnie. Pokój był całkiem nieźle wypełniony dźwiękiem, chociaż jak słyszałem to można jeszcze lepiej, dźwięk tonalnie bardzo dobrze wyważony, coś blisko ideału. Jak na tak drobne kolumny podłogowe, nie mają dużego woofera a zaledwie 5.5cala jak się nie mylę to bardzo ciekawe dociążenie budują, czuć ten niski bas, jest mięsisty, gładki, przyjemny i głęboki, czuć klasę w graniu niskich tonów, coś czego tak do końca nie zauważyłem na moim zestawie czy zestawie z Canton Digital 2 to bardzo ładnie zarysowany kontur i ciekawa faktura. Separacja jest na bardzo dobrym poziomie, zresztą sam wzmacniacz gra bardzo przestrzennie z dobrym oddechem, zestaw grał pełnym dźwiękiem, chociaż czasami przy niektórych wokalach damskich było nieco dziwne przesadnie dociążenie średnicy, chyba że tak został zrealizowany utwór. Same wokale bardzo przyjemne, nie były mega duże, niesamowicie dźwięczne, super doświetlone, bardziej spokojne, ułożone, nie grały do przodu a bardziej w głąb, raczej neutralne lub minimalnie przyciemnione, świetna rozdzielczość, przy naprawdę ładnych realizacjach można było popłynąć w dobrych wokalach, przykładem będzie tu wokal zespołu Bajm. Wysokie tony Minimalnie przyciemnione lub neutralne, czasem mogło lekko brakować doświetlenia, dźwięczności, w moich warunkach przy bardziej wytłumionym pokoju z nieco jaśniej grającymi NHT 1.5 mam wrażenie że dźwięk bywa bardziej dźwięczny. Góra pasma nigdy nie była ostra, nieprzyjemna, właśnie wpadająca lekko w ciemną barwę, Zestaw grał bardzo dobrą dynamiką, czuć klasę, kulturę grania, finezje, fajną stereofonie, wystarczająco szybko, można by tak wymieniać i wymieniać. W utworach z cięższym klimatem czy to Metallica - The Unforgiven, czy TOOL - Fear Inoculum czuć bardzo dobrze wyważony dźwięk, nie każdy zestaw gra tak pełnym dźwiękiem z solidnym dociążeniem, co nie dla każdego mogło by być takie oczywiste po tych niewielkich kolumnach, dodatkowo uderzenia w bębny były ładnie zarysowane, głębokie, szybkie, dynamiczne, tu się miło zaskoczyłem. Utwór który lubię często słuchać dokładnie Imagine Dragons - Warriors był dosyć potężny, fajny rozmach, bardzo ładnie dociążony, nawet czysto odegrany. Podsumowując cały zestaw grał bardzo ładnie, czuć było klasę sprzętu, brakowało mi bardziej namacalnego dźwięku do jakiego jestem przyzwyczajony, przykładowo utwór Yello - The Expert wokal męski mógł by grać bardziej dosadnie i bardziej namacalnie jak to grało w moim systemie. Kolejna sprawa to akustyka która jak już słyszałem może być lepsza, więcej absorberów czy hybryd absorbowania z dyfuzorem mogło by tu bardzo pomóc, z tego co wiem to dźwięk by był bardziej namacalny, przede wszystkim wyraźny, pokój by był lepiej wypełniony dźwiękiem, jest dużo zalet jak pewnie wiecie. Na koniec bonus w postaci kolejnego ciekawego porównania> Audio Psychic Virgo 2 kontra NHT 1.5 Kolumny słuchane na tym samym torze. Nie przeciągając zbyt długo to moje NHT 1,5 graly zaskakująco dobrymi wokalami, były duże, ładnie rozciągnięte na scenie, jakby nieco podkolorowane w średnicy, bardzo przyjemne, dobrze doświetlone, wyraziste. Barwa była neutralno-jasna, wiele zależy od ustawienia kolumn, na czym one stoją, podstawki, podkładki itd temat rzeka... NHT 1.5 miały wiele zalet, dobra precyzja, niezła holografia, niezłe budowanie sceny w głąb, zaskakująco fajna separacja, jak na tak niedrogie kolumny nawet spory potencjał miały. Brakowało według mnie najniższego basu, a góry było nieco za dużo, delikatnie zbyt doświetlony dźwięk. AP Virgo 2 pokazały tu lepszą klasę, największa różnica to lepsza równowaga tonalna, zdecydowanie lepsze dociążenie, wypełnienie pokoju niższym basem, kolumny grały nieco bardziej oddalonym dźwiękiem, wokale nie były aż tak pierwszorzędne jak w NHT, dokładniej nie aż tak ważne a nieco bardziej wycofane i dopełniające resztę sceny. Kolumny Kolegi grały bardziej potulnie, spokojnie, wyrafinowanie, takie trochę połączanie kolumn podstawkowych z podłogowymi, bo to też nie był dźwięk dużych podłogowych z Canton Digital 2. NHT grały też bardziej twardo, bardziej sztywno w punkt, mogło więc brakować więcej finezji, zróżnicowania wybrzmień, ustawione 150cm od ściany frontowej grały bardzo słabo niskimi tonami, dosyć ostro, może nie tak ostro ale jakoś ofensywnie, niezbyt przyjemniej jasno, przybliżone blisko ściany grały sporo lepiej, więcej niskich tonów a góra złagodniała. Spodobało mi się również wypełnienie dźwięku względem moich kolumn, zastanawiałem się też czy Virgo 2 by w ogóle dały radę zagrać w 11m2 przy niezłej akustyce. Tak bardzo lubię niewielkie monitory NHT, ale im słucham droższego sprzętu to moje kolumny tracą w moich oczach (uszach). Dziękuje za uwagę ^^
  11. Sprzedam świetnie grający wzmacniacz w tej cenie Pro Ject 7 AMP. Oczywiście 100% sprawny, stan wizualny bardzo dobry. Granie wzmacniacza opisał bym jako lekko ocieplone, niskie tony raczej neutralne, średnie pasmo ma delikatnie więcej ocieplenia, góra pasma łagodna, delikatna jak na te klasę sprzętu. Pro Ject ma zaskakująco dużą i głęboką scenę na tle takich wzmacniaczy jak Luxman, Sony. Akurat bezpośrednio porównywałem Pro Ject z Luxmanem L190, Pro Ject grał lepiej w mojej opinii. Niezła dynamika, dosyć zaokrąglone kontury, fajna głębia sceny i niezła szerokość, granie nie tak ofensywne, bliskie jak Luxman. Góra pasma bardziej strawna, nie jest to jasno grający wzmacniacz jak wiele tak tanich konstrukcji. Pro Ject ma bardzo fajne wypełnienie, świetne wokale, porównywałem go też do znacznie droższego wzmacniacza i naprawdę wokale tu wypadają zaskakująco ładnie. Wydajność prądowa jest dobra, bez problemu da radę napędzić nieduże podłogowe, czy średniej wielkości monitory. Miałem kilka modeli wzmacniaczy w tej cenie i ten moim zdaniem gra najlepiej (ma najmniej wad w dźwięku) do tego grał największa sceną, najlepiej budował scenę w głąb, najbardziej naturalne wokale, przyjemna góra pasma, dosyć gładkie brzmienie. Możliwość kupna z odbiorem osobistym. Cena 450zł
  12. Gdy by ktoś chciał to z tego sklepu zamawiałem kabel> https://sklep-ecsystem.pl/przewod-alarmowy-ytdy-12x0-5mm-zelowany.html Polecam sprawdzić.
  13. Kupiłem po długim czasie YTDY 12x0.5 żelowany i gra wyraźnie lepiej od 8 żył nie żelowanego. Mój tor kolumny NHT 1.5, wzmacniacz Roksan Caspian, DAC Kenwood DM7090, RCA DIY, laptop oraz pliki FLAC, WAV. Akustyka dosyć przyzwoita, pomieszczenie dobrze wytłumione. Dźwięk jak już dawniej mogłem wspominać był bardziej czysty, selektywny, ciekawsze budowanie sceny. Scena jest nieco większa w każdym wymiarze, ten kabel 12 żyłowy żelowany gra według mnie bardziej naturalnie, nie ma uczucia takiego delikatnie suchego nalotu a jest bardziej pełny dźwięk, jak by bardziej analogowo, minimalnie ciemniej na górze, średnica jakby pełniejsza, niskie to samo. Na kolejny plus dla tego kabla jest budowanie nieco większych źródeł na scenie, ogólnie w muzyce więcej się dzieje, pewnie dynamika lekko uległa poprawie. Trójwymiarowość sceny w tym lokalizacja źródeł też się poprawiła, a jak ktoś narzekał na niezbyt obfite, głębokie niskie tony to o dziwo tu jest lepiej, dostajemy nieco głębsze i bardziej mięsiste uderzenie. Tym, razem dostrzegłem więcej różnic przy zmianie kabla z 8 na 12 żył plus żel. Wymiana na ten lepszy to strzał w dychę, jak ktoś nie ma sporego budżetu w szukaniu idealnego przewodu.
  14. Witam. kupiłem mimo wszystko chwalonego Roksana Caspiana m1. Za jakiś czas napisze o nim kilka zdań, zapewne się trochę rozpiszę. Pozdrawiam.
  15. Używany Aune S6 chyba najwyższy poziom za takie pieniądze. Z 2 strony Chord Mojo chyba lepiej się zgrywa z K702 czy CMA400i ale on znowu jest drogi...
×
×
  • Utwórz nowe...