Skocz do zawartości

Arko55

Uczestnik
  • Zawartość

    389
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Arko55

  • Ranga
    Sympatyk

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    kraśnik

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Zapomniał bym dodać, że w ciasnym pomieszczeniu łatwiej o słyszalne zmiany przy akustyce niż w dużej przestrzeni, dlatego przykładowe pokoje w AVS nie musiały być zawalone ustrojami a zestawy grały bardzo ładnie. Dawniej sam myślałem o tynku strukturalnym, ale jakoś przeszło mnie.
  2. @JaZz Przerabiałem to i znam efekty 😛 W obu przypadkach są to zauważalne zmiany, zaskakująco spore jak na moje uszy
  3. Wicia, wczoraj ogarnąłem foto tapetę na ścianę front za kolumny, chciałem jedynie upiększyć wizualnie pokoik, taka tapeta z flizeliny 420x240cm chcąc nie chcą zmieniła nieco akustykę, co dziwne to według mnie kolumny grają jeszcze lepiej, nigdy nie słyszałem tak niskiego basu jak w tym wypadku, rozdzielczość wysokich też poprawiona, dźwięk bardzo żywy (nie mylić z rozjaśniony) nie wiem skąd takie zmiany nastąpiły, sama ścianka to suporex, tynk, farba. Btw niebawem napiszę jak śpiewają mi JBL L86.
  4. Panie za 3.5tys to by znalazł ciekawy wzmacniacz i odrazu pokusił bym się o wymianę tych kolumn. Chyba, że ogólny charakter ich grania Ci pasuje, a nie chcesz mocno zmieniać dźwięku. Rozumiem, że akustyka mniej ważna?
  5. Niestety nie wiem ile ma mocy, ale miałem dawniej naprawdę mocny wzmak słuchawkowy xDuoo TA20 i też mi flagowe Beyery dziwnie wyostrzały dźwięk, było też chudo na basie, pod tym względem sporo lepiej grają mi planarne HE560 czy testowane AKG K812pro, sam nie wiem czemu T1 tak ciężko się zgrywają a miałem mocny wzmacniacz.
  6. Kilka zdań o AKG K812pro i z grubsza porównanie do Beyerdynamic T1 Tor> wzmacniacz T+A 1500r wyjście 6.3mm, HiFace DAC oraz Kenwood DM7090 jako DAC, laptop oraz pliki. Słuchawki bardzo wygodne, bardzo dużo miejsca na ucho, sporo więcej przestrzeni między uchem a driverem niż w Beyerach T1. Wykonanie bardzo dobre, metalowe wykończenia, są dosyć masywne, bardziej stabilna i nie tak krucha konstrukcja jak seria AKG K7xx. Jak grają? Pierwsze co rzuca się na ucho to ogromna scena, K812 bez większego problemu potrafią wychodzić poza obrys głowy na szerokość, uczucie głębi oraz wysokości jest również imponujące, moje Beyery przy nich grały bardzo przewidywalnie w kreacji sceny, generowały ją w znacznie mniejszej skali. AKG zagrały bardzo dynamicznie, czasem miałem wrażenie siedzenia w środku sceny, czasem dosyć mocno wypychały tą scenę przed słuchacza, pod względem rozkładania źródeł pozornych AKG są bardzo elastyczne, nie raz wokale grały na "twarz" a również z niezłej oddali. Barwa neutralna, albo neutralno-jasna, wysokie tony miały bardziej odczuwalny peak niż T1, czasem w gorszych realizacjach dawało się we znaki, jeżeli zapodałem dobrej jakości plik w dobrym wykonaniu wszystko wracało do normy. Beyery miały bardziej równą górę, była minimalnie ciemniejsza, AKG mimo to w większości wypadków miały bardziej przyjemna w odbiorze górę. Środek pasma deczko mocniej podbarwiony w K812pro, na ślepo bez spoglądania w tabelki gdzieś poniżej 1khz czuć mocniej średnicę, Beyery wydalają się bardziej równe. Niskie tony i tu spore zaskoczenie.. AKG dzięki takiej budowie padów dzięki czemu mogły generować tak dużą przestrzeń tworzyły bardzo rozdzielcze, głębokie, nośne niskie tony, zaskoczyło mnie też zejście basu, może nie było tak mocne jak z planarów, ale bardzo niewiele brakowało. Beyery grały jak by miały to robić trochę na sile, trochę przyduszone, dosyć równe, przewidywalne granie, zapewne są zbyt wymagające od toru i coś je trzymało i nie pozwalało uwolnić. AKG cechowały się wyśmienitą holografią, ogromną sceną, są też bardziej zwiewne, nośne, nie tak gęste. Zauważalnie lepiej się zgrywały z moim torem. Ciekawostką jest też, że w AKG jak i Beyerach dało się wychwycić charakter stosowany w ich tańszych modelach, miałem takie wrażenie jak bym słuchał w niektórych aspektach DT880 z K702/Q701, oczywiście to wyższa klasa dźwięku ale jakiś związek w charakterze był słyszalny. AKG bardziej energiczne, przestrzenne, zwiewne, twarde, zarysowane zaś Beyery spokojniejsze, nie tak przestrzenne, bardziej przyduszone i zaokrąglone kontury. Na ten moment AKG K812pro to były najlepiej grające słuchawki jakie miałem na głowie. Dziękuje Domi za użyczenie ich na test :3
  7. @tomek4446 Zapytam z innej beczki, czym robisz tak super jakosciowe fotki? U mnie ostatnio zmiany w postaci systemu Daphile ktory jednak bez problemu wyparł Windowsa. Do tego sterowanie po smartfonie też wygodne.
  8. Wczoraj jeszcze podłączyłem zachwalane w swojej cenie NHT 1.5 zamiast JBL L86 i.... sprzedaję jednak moje małe monitory, kompletnie nie czuje tego dźwięku, nie ta klasa, nie do dociążenie, nie ta namacalność, nie ta gładkość, nie to wypełnienie, nie ta holografia i tak mógł bym wymieniać... Niestety te JBL mają coś nie tak z głośnikiem średnio tonowym, w jednej kolumnie nie działa, nie znam się, ale może sprawdzę czemu jeden głośnik nie wydaje dźwięku, nawet z taką wadą JBL są mega wciągające przy małych monitorach.
  9. Wicia. Może zna się ktoś lepiej od technicznej strony budowy głośników i co może być przyczyną słabego wychylenia membrany w moich kolumnach NHT 1.5, jak docisnę samą dłonią niskotonowego czuć jak ciężko się porusza, być może taki dziwny zabieg konstruktora, przez co nawet wydajny wzmacniacz ma problemy z dobrym uwolnieniem się dźwięku z tych kolumn. To samo sprawdziłem w starych JBL L86 i tam woofer niskotonowy świetnie chodzi, bez problemu czuć jak wzmacniacz go potrafi rozruszać, akurat ma to spore znaczenie w odtwarzanej muzyce. Ktoś coś?
  10. @Chyba Miro 84 Upraszczajac to mówiłem o dużej scenie w NHT na tle kolumn jakie przerobilem w swoim pokoju, w swojej akustyce. I tak wyszło że NHT ciekawsza przestrzenia mi zagrały od Dynkow Excite X12 czy xavian Primissima, ale znowu ustępują już droższym kolumnom typu Audium comp 3 czy właśnie JBL L86. Nie wiem dokładnie co w takim wypadku brać za punkt odniesienia? Jezeli cenę to NHT świetnie wypadają scenicznie ale droższe mogą więcej z tego co słyszę.
  11. @HQ150 @tomek4446 Kolumny słuchałem dopiero 2 dni, to tak w skrócie coś napiszę o nich. Względem moich NHT 1.5 kolumny JBL są w wielu aspektach lepsze, w kwestii budowania sceny, holografii niemal zakopują NHT pod ziemię. Zasługą tak fajnej holografii oraz wielkiej sceny jest wzmacniacz T+A 1500r, w zagranicznych forach pisali o takich możliwościach scenicznych, ale też nie oszukujmy się kolumny wpływają najbardziej na dźwięk i one same generują dużą sceną. Barwa w JBL jest dosyć neutralna, przy nich NHT wpadają już w jasność co trzeba ciągle temperować, ale i tak nie idzie uzyskać tak przyjemnej góry co w JBL. Najbliżej pod względem jakości dźwięku NHT mają z średnicą, akurat wokale w obu kolumnach są bardzo ładne, lecz inaczej podawane, małe monitorki bardziej faworyzują wokale na tle reszty dźwięków, JBL już bardziej dopełnia wokalami cały spektakl. Oczywiście duże paczki mają lepsze wypełnienie, są też bardziej gładkie, miękkie. Co może być lepsze w NHT? być może rytmika oraz szybkość jest nieco lepsza, ale czego oczekiwać skoro większe woofery nie zagrają tak szybko jak mniejsze. Na marginesie JBL ledwo co się mieszczą swym dużym dźwiękiem w moim pokoju 11m2, czasem wydaje się że jest już zbyt ciasno właśnie przez duży volumen, na szczęście nie jest to aż tak dokuczliwe i nie aż tak często, w utworach z nowoczesną elektroniką przykład Crystal Castle, ilość niskich tonów czasem była za mocno podawana na tle reszty pasma, ale to musi być specyficzna muzyka pod względem eksponowania basu. W super realizacjach np Anette Laskvik dźwięk z JBL to bajka, dla niektórych przypadków preferował bym delikatnie twardszy bas z lepszym konturem, wspominam że te podstawki/skrzynki pod JBL nie nadają się, bo są zbyt lekkie i kolumny tracą jeszcze część potencjału. Uogólniając NHT 1.5 gaśnie wyraźnie gdy odpalę dobrze nagrany utwór, próbuje się tylko bronić rytmiką, czasem wokalem, szybkością. To było by na tyle, więcej nie zdradzę, poczekamy z 3 tygodnie i napiszę więcej.
  12. Tymczasowy system, a może nie? Dzięki uprzejmości dobrym kolegom (Rega i Sanwing) dostałem na testy wyśmienite na chwile obecną JBL L86!
  13. Miałem przez około 5 tygodni wzmacniacz T+A PA 1500r więc napisze w skrócie jak on zagrał oraz jak wypadł przy trochę droższej lampie Feliksa. Akustyka przyzwoita, jak na 11m2 jest dobrze wytłumiona i oprócz sufitu wszędzie coś się znajdzie by rozpraszać fale. Kolumny stoją możliwie daleko od ścian. Tor> kolumny NHT 1,5, wzmacniacz T+A PA 1500r/ Feliks Arioso 2A3, DAC Kenwood DM7090, transport laptop, kable głośnikowe domofonowe, RCA DIY, pliki format FLAC, WAV, DSD. Sam wzmacniacz to solidna buda, waży około 15kg, minimalnie "brumi" jak przyłożymy ucho, podoba mi się dodatek w postaci dobrego wzmacniacza słuchawkowego. Dźwięk całościowo jest dosyć mięsisty, wypełnienie, koloryt mi przypomina ten z Roksana Caspiana, od samego dołu po górę jest równo, bez podbarwień w średnicy w przypadku Roksana. Bardzo podoba mi się dynamika wzmacniacza T+A, dźwięk ma dużo energii, nie ma żadnych negatywnych cech żeby z dźwięku robiła się papka, zlewało się wszystko, było zbyt miękko, ciapowato. Bardzo podoba mi się kontrola, wygładzenie wyższych rejestrów, kultura z jaką gra wzmacniacz, jest to namacalne, dosyć żywe granie. Nie znalazłem tam jakiejś szorstkości, przesadnego zarysu konturów, wzmacniacz bardziej po łagodnej stronie grania, jeżeli chodzi o same wygładzenie źródeł to jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, niesamowicie wygładza kontury przez co można bardziej odkręcać gałką zachowując dalej przyjemny przekaz. Wokale są wciągające, bardzo wygładzone i nie dające się we znaki nieprzyjemnym sybilantom, średnica jest równa, nie ma zbyt podbarwień, bardzo ładnie wypełniona. Wokale są dosyć spokojne, nie mają takiego parcia do przodu jak to było w Feliksie, więc tu jest bardziej spokojny, minimalnie wolniejszy styl odgrywania. Dużą zaletą według mnie jest budowanie dużej sceny, wyjątkowo szeroko, dużo powietrza na scenie, ładnie buduje są w głąb ale i potrafi wyciągać fajnie dźwięki przed kolumny na słuchacza. By bardziej przybliżyć ogólne cechy charakteru T+A porównam go z pamięci do Roksana Caspiana mk1 oraz bezpośrednio słuchanego Feliksa Arioso 2A3. Caspian mk1 z pamięci był dosyć przyduszony w graniu, dźwięk bardziej w kolumnach, dynamika niezła, ale nie aż tak dobra, niskie tony niezłej jakości lecz nie było tak dużego volumenu, brakowało też tego najniższego basu jaki jest lepiej uwydatniony w T+A, oba wzmacniacze grały gładko, Caspian miał już braki w rozdzielczości przez co wyższe tony były nieco monotonne, mogły też mocniej wpadać w głoski syczące, sama średnica nieco bardziej podkolorowana w Caspianie, ale jakość odgrywanego głosu była gorsza, przez większe braki w dynamice, rozdzielczości, mniej oderwanym dźwiękom nie było takiego zachwytu jak w T+A. podsumowując oba modele grały miłym dla ucha dźwiękiem, było gładko, ciekawe wypełnienie pasma, lecz Roksanowi brakowało zalet z wyższej klasy wzmacniacza, dużej sceny, większej rozdzielczości, finezji i zróznicowania, ogółem tez kultury, dynamika tez mogła by być lepsza, Pamiętam też że Roksan był deczko za miękki w niskich tonach. Arioso 2A3 pod względem jakości w holografii, budowaniu sceny mocno się zbliżył do T+A 1500r, można by też zaryzykować że lampa Arioso budowała jak by czystsze "czarne tło", w wizualizacji w niektórych przypadkach wydawało się, że np fortepian miał lepiej ulokowane swe miejsce, różnice nie były za duże, lecz po miesiącu porównań można wyciągnąć te wnioski. Przy normalnej głośności lampa Feliksa nie potrafiła odpowiednio dobrze rozruszać membranami przez co dźwięk jak by był bardziej"martwy", źródła pozorne gorzej się rozchodziły w pokoju, samo dociążenie w "basowych" utworach było okej lecz gdy zapuścimy dobrze nagrane cięższe klimaty np Roxett końcówki lat 80 było płasko bez emocji i kolorytu, w tym wypadku tranzystor poradził sobie lepiej, wypełnienie, faktura, oderwanie dźwięków było lepsze, na pewno nie jest to ideał ale pozytywna zmiana. Oba wzmacniacze mają fajną rozdzielczość, minimalnie lepsza T+A w wyższych rejestrach, Feliks grał w miarę twardo z charakteru, o czym już wspominałem, lecz brakowało mu nasycenia co daje tranzystor. Feliks też nadawał minimalnie szybsze tempo, fajnie to było słychać jak wokale brnął byle do przodu, ma to swoje plusy i minusy, też lampa w niektórych momentach była chyba większym wulkanem energii, T+A był zwyczajnie bardziej spokojny ale i kulturalny. Nie chcę dawać złej oceny lampie bo... po prostu nie zgrała się najlepiej z NHT 1.5, brakowało dociążenia, złagodzenia wysokich, nieco dynamiki, wypełnienia, kultury i pewnie coś jeszcze, za to znowu potrafi ciekawie budować scenę, ma pewnie bardziej "czarne tło", lub lekko lepszą lokalizacje źródeł, chociaż nie są to duże zmiany. W samej finezji oba wzmacniacze mają coś do powiedzenia więc dał bym im remis.
  14. Gdy miałem w dużej mierze pusty pokój, sporo gołych ścian i dałem aby 2 panele 12x60cm za plecy to dźwięk był zbyt martwy bez życia, co prawda pogłos się zmniejszył znacznie ale jakoś sztucznie mi to grało, ja preferuję dać np regał z książkami za plecy i to będzie już lepiej działać, oczywiście trzeba też uważać by nie przesadzić z ilością. Co innego też jak masz trochę zagracony pokój a taki goły.
  15. @Kenobi Ja bym na pewno nie obklejał tak dużej powierzchni samą pianką. Wolę różnorodność materiałów do pochłaniania i rozpraszania. Dalej nie rozumiem zachwyty nad gąbką skoro dużo grubszy materac 24cm nie mógł "za chiny" w miarę równomiernie pochłaniać całego pasma, to co mówić o cienkiej gąbce. Niskie tony się przeciągały coraz bardziej, dopiero czuć poprawę jak dałem wełnę mineralną w kilku panelach ale nie za plecami bo to średni pomysł. Tak zapomniał bym.. zaraz z tabelkami i wykresami Koledzy wyskoczą.
×
×
  • Utwórz nowe...