Skocz do zawartości

KrólKiczu

Uczestnik
  • Zawartość

    7 225
  • Dołączył

  • Ostatnio

Posty napisane przez KrólKiczu

  1. 19 minut temu, MariuszZ napisał:

    Ciężko wszystko mieć na 100% zgrane więc zabawa polega na szukaniu złotego środka. 

    Podsumowując: nawet stosując zwrotnicę, nie mamy  100% gwarancji, że wszystko zostało "złożone" idealnie? 

    Pozdrawiam 

  2. 1 minutę temu, tomek4446 napisał:

    Nie uwierzysz, ale te filtry dokonały cudu i wyrównały mi scenę tak 

    Uwierzę, bo u mnie ma miejsce podobna sytuacja. Scena stała się po prostu "stabilniejsza" Dodatkowo "ubicie" niesfornych pików, oczyściło delikatnie średnicę co też ma wpływ na klarowność dźwięku i sceny. Nie są to oczywiście tak spektakularne zmiany jak przy zmianie delta sigmy na R2R ale ja jestem zadowolony. 

    Przepraszam za OF.  Jeżeli @MariuszZ życzy, można przenieść mój (i chyba Tomka) wpis do działu o pomiarach. 

    Pozdrawiam 

    • Lubię to 2
  3. 4 godziny temu, MariuszZ napisał:

    Pomiary dla zakresu niskotonowrgo razem L z P robimy. Jeżeli chcesz uśredniać pomiary mierzone osobno to w ten sposób:

    Pomiar oczywiście z Ref acoustic dla L i osobno P. W narzędziach "All SPL" wykonaj "Cross corr align" i "Vector average" i wynik podbij +6dB (SPL offset ---> Add to data)

    Uśrednienie będzie odzwierciedleniem pomiaru L+P razem w centralnej pozycji odsłuchowej o ile mikrofon był mniej wiecej na środku.

    Jest to suma wektorów uwzględniająca zależności fazowe. Dokładnie odzwierciedla pomiar stereo z dokładnością do 0,1 dB.

    Transjent to początek dźwięku zawierający się w krótkim czasie narastania jego energii, w którym nie powinno być np. odbić poza dźwiękiem bezpośrednim lub  dublowanego transjentu np. z drugiego źródła. Sub może być dla kolumn źródłem takiego dźwięku. 

    Czy to usłyszymy zależy od wielu zmiennych w tym naszych ograniczeń słuchowych, a przede wszystkim maskowania zjawiskami poglosowymi. 

    Wczesne odbicia "rozmyją" transjent jeżeli ich amplituda będzie wysoka. Oczywiście poniżej częstotliwości przejścia mamy zjawiska falowe więc nie ma poglosu RT jako takiego tylko te "ogony basowe" ale maskowanie istnieje.

    Transjent stopy to max kilka ms, ale subiektywnie pewnie więcej bo sam dźwięk w okolicach 80Hz ma okres ok.12ms. 

    Zatem zgranie dwóch źródeł dźwieku powinno być do pojedynczych milisekund żeby nie było efektu "rozmycia". 

    Jeżeli chodzi o mój pokój to nie jest źle. Patrzymy na Filtered IR i analizujemy EDT. Pierwsze 15ms są kluczowe. Nie powinno być amplitud powyżej -10 dBFS. Jest tam opcja "Show reflection limits". Można analizować.

    EDT nie powinno przekraczać 100-150ms.

    Ogólnie na korzyść mniejszych odbić u mnie grają bardzo kierunkowe Heresy, których tubowe przetworniki mniej promieniują na boki, a wiecej w osi. OZ też pomaga przy kontroli niskich tonów. Czasami te szczegóły robią na korzysć, ale jakość odtwarzania muzyki , w tym transjentów budowana jest całoksztaltem zintegrowanego systemu psycho-elektro-akustycznego. 

    Pozdrawiam. M

    Mariusz, nie rozumiem do końca wszystkiego co piszesz (domyślam się, że niewielu jest takich, którzy to ogarniają 😜), ale czy żeby uniknąć tych problemów np z basem stopy perkusji, nie jest "wskazane" ciąć sub jak najniżej, tak żeby spadek subwoofera zaczynał się mniej więcej (albo nawet odrobinę wcześniej) tam gdzie monitory zaczynają swój spadek? Wiem, że w przypadku "zasypywania" dołków to się nie sprawdzi ale chyba w innych przypadkach (jak u mnie czy Tomka) można iść w tę stronę? 

  4. A ja to w sumie zazdroszczę innym tej zabawy DACami. Po wpięciu DSP nie mam ŻADNYCH możliwości podłączenia DACa. I czasem nawet rodzi się w mojej głowie myśl - skoro tak wszyscy zachwalają to R2R, może warto przymknąć oko na niedoskonałości dolnego pasma (przecież tak naprawdę większość osób się z nimi boryka) i kupić przetwornik, który będzie zarazem ciepły ale i rozdzielczy, muzykalny ale i precyzyjny. Trudna decyzja 🤔

  5. 16 godzin temu, _A_R_T_ napisał:

    Ktoś tu wrzucił moje zdjęcie bez podpisu, więc do kompletu zamieszczam moją opinie o tym sprzęcie.

    Długo szukałem fajnego DAC’a do mojego zestawu składającego się z Pylon Diamond 28 mk I, Musical Fidelity m5si, WiiM Ultra, aż pojawił się on, FiiO Warmer. Tak bardzo mnie zauroczył, że postanowiłem podzielić się wrażeniami. Może dla kogoś moja amatorska recenzja się przyda.

    FiiO Warmer to urządzenie, które robi bardzo dobre wrażenie. Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie. Obudowa jest solidna, dobrze spasowana i sprawia wrażenie sprzętu dopracowanego oraz trwałego. Nic tu nie trzeszczy ani nie wygląda przypadkowo. Środek urządzenia wypełniony po brzegi, więc trochę brakuje audiofilskiego powietrza, ale na szczęście bez wpływu na dobre brzmienie.

    Stylistycznie Warmer bardzo mi się podoba. Wskaźniki wychyłowe robią wręcz kapitalną robotę. Są responsywne, czułe i nie ma co ukrywać świetnie „gibają się” w rytm muzyki, co daje dużo frajdy z użytkowania. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to szkoda, że producent nie przewidział regulacji intensywności podświetlenia lub możliwości jego całkowitego wyłączenia.

    Brzmieniowo FiiO Warmer po prostu czaruje. Jego dźwięk jest wyraźnie ciepły, ale absolutnie nie kluchowaty ani zamulony. Warmer gra gładko, wyjątkowo barwnie i nienachalnie, z dużą kulturą, ale jednocześnie dźwięk nie jest nadmiernie złagodzony ani pozbawiony życia.

    Czystość brzmienia jest nieskazitelna. Przez to DAC zachęca do głośnego słuchania, bo gładkie, pozbawione natarczywości brzmienie nie wywołuje nieprzyjemnej nerwowości.. Tak więc im głośniej tym lepiej

    Wokale zarówno żeńskie, jak i męskie brzmią fenomenalnie. Są przyjemne, naturalne i pozbawione jakichkolwiek sybilantów. Nic nie kłuje w ucho.

    Paleta barw, jaką serwuje Warmer, wydaje się wręcz nieograniczona. Dźwięk jest nasycony, soczysty i pełen odcieni. Scena jest bardzo szeroka i lekko odsunięta od słuchacza. Warmer robi miejsce dla wokali i instrumentów w środkowej części sceny, podczas gdy boki są wysunięte do przodu. Dzięki temu muzyka zyskuje bardzo dobrą przestrzeń i oddech.

    Siła Warmera polega na tym, że nie próbuje na siłę imponować. Zamiast tego w sposób gładki, spokojny i wyrafinowany pokazuje piękno utworów. Niby jest ciepło i gęsto, ale nie brakuje rozdzielczości. Wszystko słychać wyraźnie, jednak podane jest z kulturą, „na bogato”, bez cyfrowej sztuczności. Separacja dźwięków stoi na bardzo dobrym poziomie i nic się ze sobą nie zlewa.

    Wiele DAC-ów oferuje wysoką rozdzielczość, ale Warmer ma coś więcej. On tę rozdzielczość wypełnia dźwiękiem. Nie dostajemy suchych krawędzi i pustki pomiędzy nimi, lecz pełnię brzmienia: barwy, soczystość, pogłosy, wibracje. Brzmienie nie męczy, a wręcz przeciwnie, ma w sobie coś, co sprawia, że można słuchać godzinami i wciąż chce się więcej.

    Bas ma odpowiednią masę i szybkość, choć jego atak mógłby być mocniejszy. Podobnie z dynamiką. Warmer nie gra wolno ani ospale, wyrabia się, ale dynamika mogłaby być nieco większa. Zdarza się również, zależnie od utworu, że dźwiękom brakuje odrobiny wagi i masy.

    Wysokie tony nie iskrzą nie są twarde ani kryształowe. Są spokojne i czyste, co sprzyja długim odsłuchom. Czasem jednak brakuje naturalnej agresji instrumentom blaszanym, dętym czy talerzom perkusji, a krawędzie dźwięków mogłyby być lepiej zarysowane.

    Podsumowując: patrząc na budowę urządzenia, obawiałem się, że będzie za ciemno, zbyt gęsto, kleiście i za wolno. Na szczęście tak nie jest. FiiO Warmer bardzo mi się podoba. Porównując go z SMSL VMV D1se, to właśnie FiiO wypada dla mnie korzystniej. Z kolei w zestawieniu z Denafrips Ares (pierwsza wersja) sprawa nie jest już tak jednoznaczna. Ares również brzmi bardzo dobrze i tutaj nie jestem w stanie jednoznacznie wskazać zwycięzcy.

    Warmer to DAC dla osób ceniących barwę, kulturę grania i muzykalność ponad techniczną demonstrację możliwości i w tej roli sprawdza się znakomicie.

    Ale ładnie 🥰. A u mnie to samo robi miniDSP 🙂. A nawet ciut więcej 😜.

  6. 1 godzinę temu, MariuszZ napisał:

    Tam gdzie mod osiowy wybija SPL zgrana faza doda dB, a chcielibyśmy ich w tym miejscu mniej.

    U mnie występowało takie zjawisko na 57 Hz. Ustawienie fazy na Relu na 180 stopni częściowo rozwiązało ten problem. 

    Jeśli chodzi o samo ustawienie opóźnienia. Żeby to zrobić w miarę dobrze trzeba w moim przypadku albo podłączyć subwoofer pod miniDSP i ustawić na nim opóźnienie albo jeździć subem po pokoju, co u mnie ze względu na warunki lokalowe jest mało realne. 

    Nie bardzo mam ochotę na sprawdzanie jak wygląda u mnie sytuacja ze zgraniem  wg instrukcji, które wrzuciłeś w innym temacie, bo jak już wyżej wspomniałem, wyczerpałem wszystkie możliwości ustawienia zarówno na subie jak i subwoofera w przestrzeni, a dwa, nie czuje żeby coś mnie uwierało w takim ustawieniu jak jest, więc swoją przygodę z walką ze "zszywaniem" suba i kolumn uważam z mojej strony za zakończoną 😉.  Dlatego gdyby okazało się, że coś jest jednak nie do końca ok, mógłbym się niepotrzebnie frustrować 😉.

    Pozdrawiam 

    • Lubię to 1
  7. 23 minuty temu, Bo0M napisał:

    Nawet moje eposy są specjalnie pochylone aby dźwięki docierały do mnie w tym samym czasie. 
     

    A co jeśli siądziesz 10 cm wyżej lub niżej? Albo jeśli przesunięsz się kilka cm w prawo bądź lewo? A co jeśli jedna kolumna stoi bliżej bocznej ściany niż druga? Albo jeśli jedna strona pomieszczenia, w którym słuchasz muzyki, pochłania lub odbija więcej niż druga? A co jeśli sam potek działa nierówno. 

    O zgraniu czasowym subwoofera i kolumn pisał gdzieś @MariuszZ. Nie jest to jakaś straszna filozofia. Zresztą wystarczy poczytać czemu REL używa tylko fazy 180 i 0 stopni, żeby uzmysłowić sobie, że zszywanie suba wymaga poświęcenia odrobiny czasu i chęci, ale nie jest to rozbijanie atomu. 

    Zresztą popatrz na duże zespoły głośnikowe. Tam też niskotonowy jest zwykle oddalony od średnio tonowego i gwizdka o kilkadziesiąt cm. Uważasz, że tam (poza kolumnami aktywnymi) stosuje się aktywne zwrotnice? Nie, efekt zgrania w czasie uzyskuje się poprzez ustawienie fazy i podziału pasma z odpowiednim spadkiem. Co można uzyskać w subie i kolumnach odpowiednim ich ustawieniem, gałeczkami na subie czy w końcu dobrze użytym DSP.

     

    • Lubię to 2
  8. 13 godzin temu, marcinmarcin napisał:

    17dB na modzie, grubo...

    Z jednej strony tak ... z drugiej - patrząc na dostępne na forum pomiary - raczej norma. Uzyskanie liniowego brzmienia, bez adaptacji akustycznej i zabawy z ustawieniem kolumn i miejsca odsłuchu, raczej nierealne. Zresztą nasz słuch jest mniej czuły na niskie i wysokie częstotliwości. Do tego często taki "obfity" bas odbieramy jako ciepłe i przyjemne brzmienie. 

    Sam miałem taki "strzal", tyle że nieco wyżej niż Tomek i gdyby nie fakt, że w kilku utworach poważnie mnie irytował, nic bym z tym nie robił. 

    Ja to w ogóle jestem za tym, żeby "ustawiać" sobie brzmienie "pod siebie". I mniejsza czy ktoś robi to kablami, wzmacniaczem czy Diraciem. Ważne, żeby efekt cieszył właściciela systemu. 

     

    • Lubię to 5
    • Gratulacje 1
  9. 1 minutę temu, Mprezi napisał:

    Podziwiam i czekam niecierpliwie na pierwsze opinie po odsluchach 

    Przecież już były pierwsze opinie 🙂. Więcej basu, lepsza scena, lepiej brzmiące kolędy. 

    • Lubię to 3
  10. 2 godziny temu, tomek4446 napisał:

     Najgorzej jest , gdy zawarte w nagraniu niskie pasmo nakłada się na mod pomieszczenia . Tak mam np. w tej chwili słuchając " My heart will go on gone " Celine Dion. Ale tego to już chyba nie przeskoczę.

    Myślę, że filtr(y) w RME spokojnie by sobie z tym poradziły 😉

  11. Przed chwilą, tomek4446 napisał:

    Tidal na wstępie już proponuje najlepsze utwory tego wykonawcy, to każdy ma inną głośność

    Oj, aż takiej tragedii to chyba nie ma. Ale zgadza się, bywa to upierdliwe. Dlatego jak prawdziwy meloman staram się w większości słuchać całych albumów 🙂.

  12. 40 minut temu, tomek4446 napisał:

    Niekoniecznie , mam kilka " składanek " na CD typu The best of ..... i głośność jest identyczna :) 

    Tomek, ale chyba nie o tego typu składanki chodziło a o playlisty 😁

    Jeżeli albumy typu "the best of" czy inna "składanka" znajdują się na jakiejś platformie, to raczej nie ma opcji, żeby każdy utwór grał z inną głośnością.

    Co innego playlisty. Tam różne utwory pochodzą z różnych albumów i ta głośność bywa różna. 

    Nie wiem czy da się coś zrozumieć z mojego wywodu 😁.

    • Lubię to 1
  13. @Rafał S, wyczytałem, że kolega @NeoNeo1330 jest z Pabianic, jest więc sąsiadem Tomka z Łodzi. Myślę, że w razie jakiś problemów Tomek chętnie pomoże 🙂

    Co do samej akustyki. Patrząc na poczynania innych kolegów ja nawet się nie porywam na poważniejsze z nią zabawy. Raz, o czym już wspominałem, czas pogłosu mam dość równy, dwa, jak na kubaturę nie jest nazbyt wysoki, a trzy, wiadomo WAŻ 😉

    Jeżeli kolegę nie uwierają "problemy" wynikające z niedoskonałości pomieszczenia, odradzam robienie jakichkolwiek pomiarów i grzebania w ustawieniu kolumn, bo to niekończąca się przygoda 😉.

    • Lubię to 1
  14. 4 godziny temu, tomek4446 napisał:

    Przeca od lat pisze , że jest kolosalna różnica między streamingiem, a normalnym CD puszczonym po Bożemu z odtwarzacza. Gratuluje CD-ka.

    Tomek, a skąd bierze się ta różnicw? Bo chyba nie z samego faktu słuchania z odtwarzacza CD bądź ze streamingu 🙂. Jeśli jest taka różnica (a ze skromnego doświadczenia wiem, że jest) to wynika ona wg mnie: po pierwsze i najważniejsze - z masteru albumu a po drugie z rodzaju zastosowanego DACa (o ile ktoś je słyszy 😉). Pewnie wchodzi też w grę wiele pomniejszych czynników, ale na pewno nie jest po prostu tak, że każdy odtwarzacz gra lepiej niż streaming 🙂

  15. Mi sztuczna inteligencja Bartka podpowiada, żeby dołków nie wyciągać. Zresztą nie są one jakieś straszne. Najbardziej zależało mi na "wyregulowaniu" basu. W Diraca sie nie bawię bo raz, to jak na mój skromny system, jednak dodatkowy koszt 😉, dwa - patrząc na zabawy Tomka, to jednak dość kapryśny program, a trzy - z tego co mam jestem zadowolony. 

    @marcinmarcin, miłej zabawy 😉

    • Lubię to 1
  16. 1) Marcin, a korekcję robisz na podstawie starych pomiarów? 

    2) Podbijasz dołki czy scinasz górki? 

    3) Ja - na podstawie informacji wykopanych w internecie, nie grzebię w paśmie powyżej 100 Hz. Zrobiłem 5 węższych filtrów na jeden kanał i dwa podobnej szerokości na drugi, plus dwa (po jednym na kanał) szersze ale za to bardzo niskie (1 dB) filtry gdzieś na około 10000 Hz. 

    4) Po całej operacji zrobiłem pomiar, bo wąskie filtry czasem potrafią "nie trafić" idealnie w cel 😉

    Pozdrawiam 

     

×
×
  • Utwórz nowe...