Za mlodych lat ja tez mialem duza radosc ze sluchania muzyki.Sprzet wtedy to byly zwykle wieze najczesciej Philips i Sony.Jak na tamte czasy wcale nie tanie.Teraz niby sprzet o niebo lepszy ale...No wlasnie.Zbyt czesto bylo to ale...Ale mysle ze to kwestia mojego sluchu.Wtedy mialem lat 18,20,30...Teraz mam pol wieku.Sluch napewno juz nie jest tak dobry jak dawno temu.I prawdopodobnie to ALE bierze sie wlasnie z ograniczen starzejacego sie sluchu.