-
Zawartość
2 796 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Wito76
-
Ostatni mój wpis w tym wątku. Ciężko kogoś przekonać i niestety ale trzeba wiele rzeczy przyjąć tu po prostu na wiarę. Kabel wnosi różnicę w tor audio, wszystkie studia nagraniowe dobrze o tym wiedzą i szeregowi słuchacze tacy jak my też to zauważają. Kabel za 1,99 i ten podwójnie ekranowany, z czystszej miedzi, ze specjalnym skrętem żył grają zupełnie inaczej. Wczoraj kurier przyniósł mi kwadrę lamp mocy. Zamontowane, grają - różnice spektakularne. Zmieniło się wszystko, bas, średnica, dociążenie, wypełnienie, barwa. I teraz ktoś wyskoczy i powie, że lampy to lampy, naciąganie na kasę,ja tam nie wierzę, wywaliłeś kilka stów w błoto, naiwny człowiek jesteś. Zanim kupiłem, zapytałem na forach, poczytałem i przyjąłem na wiarę, że będzie różnica, będzie inaczej, będzie lepiej. Słowo klucz - na wiarę. Nie prosiłem o dowody, o blind testy. Oparłem się na doświadczeniu innych. Jak w tym starym dowcipie gdzie mała much pyta ojca czemu tak siedzą i jedzą to śmierdzące g**o. Jedz, nie marudź, miliony much nie mogą się mylić. Kropka, żegnam.
-
Jaja sobie robisz? Mam niby zrobić pomiary, odpowiedzi częstotliwościowe, robić pomiary oscyloskopem, napisać dla ciebie pracę doktorską? I tak powiesz - nie wierzę, naciąganie ludzi na kasę, naiwność. Na forum dzielimy się doświadczeniami, zrozum to i doceń. Przykład, zdaje się masz SMSLa. Ktoś pyta na forum jak gra smsl i piszesz , że fajnie, czysto, ładna średnica i bas i gra lepiej niż konkurent topping . A ja powiem, żeby podać pomiary, dowody na liczbach, że gra lepiej niż topping. Mówisz, wiem bo słuchałem, mam porównanie. Ja na to, ale udowodnij, nie wierzę. No słuchałem i słyszałem różnicę, uwierz, inni twierdzą to samo. A ja na to i tak nie wierzę, pokaż wydruki, charakterystyki ładniejszego grania. No mnóstwo osób przecież ma smsla i wie jak fajnie to gra. Buhaha, i tak nie wierzę, udowodnij w ślepym podwójnym teście. W końcu ktoś traci cierpliwość i leci "gimbaza" . Ten drugi się obraża i ze łzami w oczach się skarży. Tak to widzę.
-
Przyjąłem do wiadomości i stosowania. Aczkolwiek ciężko się powstrzymać od emocji, gdy argumentem w dyskusji jest "nie bo nie" zamiast merytoryczne dowody, przykłady, nazwy kabli itd. Swoje zdanie wyraziłem, autor wątku sam niech sobie wyciągnie wnioski, są dwa obozy, dwa zdania, jak zwykle przy kablach są kłótnie i to raczej nie koniec.
-
Mistrz cienkiej riposty. Udowodniłem sam sobie i dzielę się doświadczeniami, które podziela mnóstwo osób, od tego jest forum. A teksty typu "a ja ci nie wierzę , udowodnij" są po prostu nic nie warte. Zamiast się idiotycznie spierać po prostu wypożycz jakiś kabel głośnikowy, np QED silver anniversary xt, w moim systemie wniósł ogromną różnicę (akurat niekorzystną bardzo), ale na nim bardzo wyraźnie widać to o czym piszę. Wtedy wrócimy do dyskusji bo póki co tracimy czas na pyskówki. Mam wrażenie że nigdy nie zmieniałeś kabla i po prostu piszesz byle pisać i nabijać sobie licznik postów.
-
Kable kształtują brzmienie, mają na nie wpływ i co by gimbaza tu nie napisała to każdy kto ma trochę pojęcia o audio o tym wie. Tu nie ma nawet co dyskutować. A udowodnij mi że grają, a udowodnij mi że nie grają, a rozpoznasz w ślepym teście? - do emerytury można tak pisać sobie. Mam jakieś tam kable wiele miesięcy, znam swój system bardzo dobrze, jestem osluchany do bólu. Zmieniam kable na inne i od razu słyszę różnicę, nie zawsze jest lepiej, czasem gorzej ale na pewno inaczej. No jak inaczej to udowodnić. Wpisuje się w radę Piotra z S4home, nie wchodź w melodika. Ich wpływ na brzmienie możesz zasymulować narzucając koc na kolumny.
-
A jeszcze inni szukają wątków o kablach by robić tam "buhaha to kable grają?"
-
Temat jak zwykle gorący. Ale moja żona często w takich sytuacjach mi mówi, wyluzuj, za młody jesteś na wrzody, siwe włosy i impotencję. Posłucham żony.
-
He he, czekałem na Ciebie. Po naszych kablarskich spięciach obiecywałem sobie, że już nie dam się wciągnąć w takie dyskusje. Ale jednak dałem się sprowokować. Wrzucam na luz, każdy niech robi co uważa za słuszne.
-
Strata czasu i energii. Włączam funkcję ignoruj. Na spokojnie poczytaj trochę, jest dużo artykułów na ten temat, pomiarów, wykresów. Oczywiście trzeba też co nieco rozumieć z elektroniki by wyciągnąć właściwe wnioski. Może na sprzęcie typu smsl nie zauważysz dużo, ale np w zeszłym tygodniu przełączałem sobie interkonekty analogowe na moim wzmacniaczu lampowym i uwierz, jest różnica zwykły tani a markowy. Zamknijmy temat, uważam że każdy kiedyś dojrzewa do pewnych wniosków i tyle. Potrzeba na to czasu po prostu.
-
A których praw fizyki o informatyki znafco? Wymień chociaż jedno? Znasz twierdzenie Nyquista, teorię pola, teorię sygnałów czy potrafisz jedynie pyskować na forum?
-
Nie mam czasu na gównoburzę. Nad tym z rudą brodą i trzema kamieniami trzeba dopisać "podwójnie ślepy test".
-
Jprdl, pełno teraz takich co znają się na wszystkim, a najlepiej na tym czego nawet nie powąchali. Wszędzie teraz znawcy covida, DNA białek, szczepionek i kabli w audio. Nie udowodnisz mi ani nikomu że kable nie grają, więc nie trać czasu i energii. Nie mam nawet Smsla, po co ja tu dzisiaj zajrzałem.
-
Nie mógłbym bo nie używam. Nigdzie nie napisałem tego, że używam albo ślepo testuję. Po prostu wychodzę na przeciw teoriom, że kable nie grają. Napisać można wszystko. Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi. Jeden napisze brzoza drugi zamach i możemy tak do emerytury się spierać. Ja jestem raczej z tych technicznych, z dyplomu elektronik i dlatego kupuję te teorie, które mają naukowe podstawy. A jakbym nawet napisał że zakładam słuchawki za 6k, że mam referencyjny sprzęt za 60k i tak testuję, opisałbym mega różnice uwierzyłbyś czy po prostu to kwestia twojego nastawienia.
-
I w zależności od jakości kabla albo usłyszymy Beethovena albo tego znanego chłopaka od Martyniuków z Podlasia.
-
Zejdźmy na ziemię. Dając kolejny cytat, tym razem z Misia "nie bawmy się w dziadowskie oszczędności". Trzeba zachować rozsądek i równowagę i kable kupować adekwatnie do wartości reszty sprzętu, ale bez przesady w jedną czy drugą stronę. Oczywiście kupując lepszy pewnie zaprocentuje to jak nie teraz to w przyszłości, gdy kupisz kolejny jeszcze lepszy sprzęt. Ale bez przesady by kupić kabel USB o wartości wzmacniacza smsl q5. Nie w tym systemie. Ale nigdy też nie polecę najtańszego od drukarki. Jako kompromis może być coś z Aliexpres za dajmy na to 50 zł, złocone końcówki, ekranowane, fajny oplot, no tak po prostu dla higieny psychicznej.
-
"Dajesz do zrozumienia a on nic, i zapada taka niezręczna cisza" Jakoś Shrek mi się teraz przypomniał.
-
I w tym momencie można zakończyć dyskusję. Totalne niezrozumienie tematu, ale odezwać się przecież trzeba. Zera i jedynki to transmisja cyfrowa a to twoje rozpoznawanie niskich tonów robi DAC czyli digital analog converter. Konwersja danych cyfrowych na analogowe np 16 bitów /44khz. Czyli każda sekunda dźwięku jest podzielona 44000 próbek, kwantów. Każda próbka jest 16 bitowa czyli 2 do potęgi 16 (policz sobie ile to milionów) i każda próbka ma swoją identyfikator dziesiętny od 1 do tych kilku milionów. I np. 185 to będzie jakiś ton niski a 646528 to ton średni. W wielkim uproszczeniu. Kabel po prostu ma bezbłędnie podać te zera i jedynki do DACa i z jak najmniejszym jitterem ma się to odbyć. Zera i jedynki to stany napięcia. Znowu bardzo uproszczę np 0 to 0V a 1 to 5V. I nadajnik wysyła jak karabin maszynowy zera i jedynki na przemian, no chyba na logikę "chwilę" musi potrwać przejście od zera do pięciu czy odwrotnie. I jakość całego toru cyfrowego w tym kabla robi różnicę. Kurde, poczytaj i wtedy pogadamy merytorycznie a nie "nie bo nie i co mi zrobisz".
-
No i się zaczęło. Grubo nawet momentami cyt. "zmyślasz". Proponuję poczytać o transmisji cyfrowej. Ale nie będę się obrażał i gniewał przed świętami. Zwłaszcza że jakiś czas temu, gdy zaczynałem przygody z audio też wypisywałem takie rzeczy, że zera i jedynki zawsze takie same. Kto chce niech kupuje najtańszy usb, najtańszy coaxial a kto wierzy w kable te droższe. Z tym że to nie jest jak z kościołem czyli kwestia wiary lub jej brak. Tutaj trzeba zadać sobie trochę trudu i poczytać trochę forów, testów, porównań, obejrzeć trochę wykresów, zrozumieć teorię sygnałów. Dacia jedzie, BMW też jedzie. Kropka. Nikogo nie namawiam.
-
Zacytowałeś pytanie i odpowiedź.
-
Grają grają. Nie chcę rozpętać kolejnej gównoburzy o kablach, ale każdy kto eksperymentował słyszał różnice. Jeśli nie słyszał to może warto....
-
Ja kupiłem swego czasu interkonekt cyfrowy coaxial Neotech na miedzi monokrystalicznej occ. I względem "zwykłego" za 20zł nie słyszę istotnej różnicy. Ale mam komfort psychiczny, że nie zaniedbałem tego aspektu, że zera i jedynki "lepiej" teraz płyną i o kilka promili mogę mieć mniejszy jitter i przede wszystkim kabel jest ekranowany bardzo solidnie. Oczywiście ekranowanie i jakość miedzi raczej ma tu mniejszy wpływ jak przy kablach analogowych, gdzie przy chłamie za 10zl można spodziewać się brumienia, przyglosów, artefaktów i szeroko pojętej degradacji dźwięku.
-
Ale przynajmniej jest porządek. Jak na wojnie, albo jesteś z nami albo przeciwko nam. Nie podoba się to... oddal się. Żeby była jasność zapisany jestem do tej grupy. Jest paru śmiertelnie poważnych kupujących zasiłki za 2k i cmokajach na to i owo w brzmieniu, ale reszta jest normalna i doradzą przeciętnemu Kowalskiemu jaki kabelek rca czy usb kupić.
-
Na FB jest taka grupa "Kabel z Szacunku do przewodnictwa w audio". Chłopaki dyskutują o różnych kablach, zasilających, interkonektach itd.[mention=13760]Fafniak[/mention] najlepsze jest na początku gdy chcesz przystąpić do grupy. Robisz najpierw wyznanie wiary. Oświadczasz, że wierzysz w kable i nie jesteś kablowym trolem i nie będziesz rozwalać dyskusji i robić sobie podśmiechujek z osób poważnie pytających czy warto kupić widełki do kabli za 5 stów. Wchodzisz w to?
-
Powtórzę się, ale przed spakowaniem do wysyłki włączyłem na chwilę by sprawdzić sprzęt. I nie wiem, czy to efekt psychologiczny, ale Magnat zabrzmiał dla mnie świetnie. I proszę teraz ze mnie nie śmiać się, ale miałem autentyczne uczucie "Niemiec płakał jak sprzedawał". Wiem chyba o czym mówisz. @klavikort chyba jako pierwszy zwrócił na to uwagę i wyczytał, że to taka uroda naszych lamp, która sprawia, że ta wyższa góra nie jest taka swobodna tylko cytując go "ściśnięta". Klavikort wymienił lampy na Mullardy i była poprawa czym i mnie zainspirował do działania. Uwierz, na obecnych lampach jest zdecydowanie lepiej i nie zauważa się już tak tego problemu. No właśnie na tym polega dojrzałość słuchacza. Każdy z nas mając nowy a zwłaszcza pierwszy sprzęt jest głodny basu. Chcemy, żeby było go dużo, chcemy się nim najeść, niech się leje wiadrami po podłodze, firanki niech chodzą. Po czasie dochodzimy do wniosku, że liczy się jakość to znaczy jego wielobarwność, kontrola, głębokość a nie ilość "buły". Fakt, Yello potrafi doprowadzić do opadu szczęki. Potrafią genialnie, "wirtualnie" kreować elektroniczne brzmienie, echa, pogłosy. Zaproponuję więc teraz moje utwory, przy których zawsze wymiękam i Magnat robił z nimi czary: Nils Lofgren - Keith don't go (live) oraz skoro lubisz Floydów to "Wish you were here" Davida Gilmoura ale wersja live in Pompei. Jestem pewien, że zabrzmi obłędnie. Każda struna jest tam rewelacyjnie podana. Brakuje mi jednak u Ciebie wisienki na torcie lub może inaczej, wąskim gardłem Twojego systemu mam wrażenie jest źródło czyli Octagon. To raczej melodia przyszłości, ale jeśli nie boisz się techniki to zaproponuję streamer sieciowy oparty na Raspberry Pi plus jakaś nakładka audio. Wyjdzie około 400zł (założyłem nakładkę Hifiberry na początek). Do tego Tidal jako biblioteka utworów i możesz nie wychodzić z poddasza :). Miłego słuchania.
-
Każda szanującą się firma nie może sobie pozwolić na reklamacje. Oczywiście jest to niemożliwe, ale ustala się cele i progi i tak jak u mnie dział produkcji ma premię albo nie. Bez wdawania się w szczegóły mojej pracy u mnie jest to 800ppm czyli dopuszczalne zareklamowane 800 na milion. Magnat jako poważny gracz i Niemiec z pochodzenia też na pewno ma takie progi ustalone i na pewno nie jest to 1% tylko dużo dużo mniej.