Dziekuje bardzo za słowa uznania. 《Like》
W takim razie stawiam nowa tezę:
Kable zasilajace powinny zmienic/zagrac od razu po wpieciu do systemu i pokazac pełny potencjał. Każde inne "czary" w tym wypadku powinny dac do myslenia. Zmieniajac kolumny efekt natychmiastowy, podobnie np. Z wzmacniaczem itp. A kable potrzebuja tygodni na dojście??? Każdy kto mysli inaczej prosze "bić" do mnie zapewniam ze jeszcze cos przygotowalem... coś mi się szwęda w rękawie..
Pofantazjujmy sobie troche... przecież wszyscy mogą...
Wyobraźmy sobie taką sytuację. W prasie czytamy ze jakaś firma wypuściła na rynek niewyobrażalny produkt. Na forum wrze od opini jaki jest świetny. Za namową i pochlebnymi opiniami kupujemy produkt. Niech to bedzie np. Czekolada z orzechami. Wiec odpakowujemy urywamy kostke i delektujemy sie. Ale po chwili łapiemy sie na tym ze to zwykła czekolada bez orzechów w środku. Wchodzimy na to forum o czekoladach i piszemy ze coś jest nie tak z tym produktem. Wtedy inny forumowicz pyta w jaki sposob dokonałem konsumpcji bo jak sie okazuje mozna ja gryźć, mamlać, lizać i ssać. Ale oczywiście nie ma podanej prawidłowej techniki wiec próbujemy w każdy możliwy sposób i w każdej możliwej.... pozycjii i dalej nic. No ok myślimy, wiec bierzemy jeszcze kilka kostek a orzechow jak nie bylo tak nie ma. Piszemy znow na forum, a w odpowiedzi dostajemy pytanie czy mamy wogóle zęby i odpowiednie kubki smakowe. Jak to?? Chyba każdy posiada kubki smakowe? Otóż jesli w jakikolwiek sposob udowodnimy ze posiadamy takowe to od razu dostajemy kontre na zasadzie, na pewno nie wypłukałeś wczesniej jamy ustnej, bo jak sie okazuje jame ustna należy płukać wodą i to nie byle jaką tylko najlepiej marki produktu czekolady, zeby bylo bardziej "kompatybilnie" i to przez co najmniej 6 godzin. No dobrze. Próbujemy ale wciaż nic z tego. Na forum mozna przeczytać jeszcze ze można dokupić podstawki pod pojedyńcza kostke czekoladki poprawiajaca smak i uwydatniającą subtelną nutę orzeszków. Nie mówiąc już o klamrach wysokiej jakości do zamkniecia opakowania czekoladki, by przypadkiem nie nabrała wilgoci... (hmm wydawało mi sie ze czekolada nie nabiera wilgoci ale cóż, skoro mówi to ktoś kto na codzien zajada czekoladki to chyba musi to być prawdą). Kolejne próby i fiasko... za namowąforumowicza atakuje inną czekoladę tym razem jednak z nadzieniem truskawkowym. Ma to na celu porównanie w/w czekolad, wtedy na pewno zauważymy różnicę w nadzieniu. Pytanie tylko w jakiej pozycji powinniśmy konsumowac, bo jak sie okazuje ma to "kluczowe" znaczenie, jednak na forum nikt nie zdradzi bo jest to wynikiem dlugotrwalych porównań i doświadczeń zbieranych od zarania dziejow. Wiec płuczemy usta tym razem 8.5 godziny by przypadkiem nie zarzucono nam zbyt krótkiego czasu płukania. Będąc zajetym płukaniem, ustawiamy podkładki pod czekoladki najlepiej w równych odstepach, bardzo ważne by były nie za blisko i nie za daleko ( na przemian raz z orzechami a raz z nadzieniem truskawkowym), by przypadkiem niedoprowadzic do zmieszania sie zapachów czekolad o różnym nadzieniu. Układamy nieopodal klamre żeby była pod ręką w razie gdyby naszła nas ochota na zakonczenie porównania. Pamietajmy jednak ze klamra posiada z jednej strony wypust taki cienki i on powinien byc dokładnie skierowany na południowy-zachód. Pamietać należy jednak ze południowy-zachód ustawiamy tylko jesli posiadamy sok pomarańczowy lub grejpfrutowy na stoliku. W przypadku jakiego kolwiek innego soku bądź gdy soki cytrusowe znajduja sie w odleglosci wiekszej niz 2 metry od czekoladek, kierunek wypustu ustawiamy na "chybił trafił", do momentu az poczujemy smak nadzienia. Tak wiec cała procedura poszła.... Kosztujemy, porównujemy, i Sytuacja sie powtarza... brak truskawek i orzechow. Pytam zatem na forum..: kurcze po co ja płacę więcej za czekolady z nadzieniem skoro nadzienia nie wyczuwam wogóle. Nie lepiej kupic zwykla czekolade??? W odpowiedzi dostaje: "to Twoja wina ze nic nie wyczuwasz". Abstrachujac....... czy to aby nie producent powinien zrobić wszystko aby klient był zadowolony, a nie na odwrót...? Pozdro.