Skocz do zawartości

greg235

Uczestnik
  • Zawartość

    112
  • Dołączył

  • Ostatnio

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Pomorze

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Może być jeszcze jedna rzecz. Kwestia nieudanego firmware'u Yamahy. Na stronach Yamaha audio jest informacja, że znane są im problemy z przerywaniem dźwięku i że pracują nad rozwiązaniem problemu. Problem pojawił się na sprzętach Yamahy po ostatnich aktualizacjach. Możesz spróbować pobrać i wgrać starszą wersję firmware'u.
  2. Ja bym był ostrożny. Jeśli się nie mylę, to KEF-y grają raczej mocnym basem. A w pomieszczeniach o kiepskiej akustyce, gdzie w grę wchodzą duże odbicia i dudnienia, pierwsze co się robi to redukuje się bas.
  3. Masz w mojej stopce. Tak jeszcze a propos wybranego przeze mnie Cambridga Azur 851N. Gra dobrym basem, ale jednocześnie środek nie jest wycofany i dość selektywny, a przy tym ma pełną blasku wyraźną sopranową górę. Trochę takie udane połączenie wyrazistej góry Yamahy, środka Arcama i dołu Pioneera. Wybrałem po prostu to co brzmiało najlepiej we wszystkich pasmach naraz na moim wzmacniaczu. Teraz mam taką międzynarodówkę w salonie, brytyjski strumieniowiec do tego wzmacniacz japończyk i totalnie francuskie głośniki.
  4. Zrobiłem małe odsłuchy w salonie, biorąc ze sobą posiadaną Yamahę NP-S303 jako jakiś punkt odniesienia. I choć wypadła oczywiście najsłabiej w porównaniu z dużo droższymi odtwarzaczami, to i tak muszę przyznać, że przy swoich ograniczeniach jest warta swojej ceny. Brzmieniowo grała jaśniejszym środkiem niż drożsi konkurenci. Dla porównania Pioneer N-50AE zagrał wyraźnie potężniejszym mocniejszym basem. Odsłuchiwany Arcam ST60 grał wyrównanym dźwiękiem w przyjemny sposób, ale w nie wybrałem go, gdyż w połączeniu z moim wzmacniaczem, który również gra neutralnym brzmieniem, brakowało wyraźnej basowej podstawy i blasku na górze. W odsłuchu zwyciężył i najlepiej zabrzmiał mi Cambridge Azur 851N, który zastąpił moją Yamaszkę. Chciałem napisać, że wysłużoną, ale to byłoby kłamstwo.
  5. Wolałbym nowe urządzenie. Zresztą nie jestem zdecydowany konkretnie na ten model. Zrobię odsłuch jednego albo ze dwóch modeli Cambridge, Pioneera N50-AE skoro 70tka jest niedostępna, planuję też osłuchać Arcama ST60, może jeszcze jakiegoś Marantza. To taki plan minimum. :)
  6. Generalnie dobry przedwzmacniacz mikrofonowy jest wskazany. Mikrofony, które posiadasz są studyjne niemal wyłącznie z nazwy. Wszystko zależy od tego do czego chcesz konkretnie mikrofonów używać, istnieją różne o różnym przeznaczeniu. Gdybyś miał mikrofony ze złączem XLR to najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdybyś posiadał podłączany do komputera interfejs audio, wyposażony w wejścia mikrofonowe z wbudowanymi przedwzmacniaczami mikrofonowymi. Przy mikrofonach pojemnościowych ze złączem XLR interfejs audio powinien być wyposażony w zasilanie Phantom.
  7. Okazuje się, że Pioneer N-70AE jest chyba niedostępny w sklepach, czyli pole wyboru mi się prawdopodobnie zawęża.
  8. Mój budżet, który chciałbym przeznaczyć wynosi ok. 5 - 5,5 tys., no chyba, że naprawdę byłoby warto do czegoś jeszcze kilkaset złotych dołożyć.
  9. Może doprecyzowując. TC Electronic ma zarówno sprzęt klasy profesjonalnej jak i do homerecordingu. Akurat modele, które posiadam nigdy nie należały do tej drugiej i jeszcze jakiś czas temu wyznaczały standardy. Aktualnie czasem można spotkać używane z drugiej lub trzeciej ręki w domowych studiach, ze względu na większą przystępność cenową. Ostatnio nawet się zastanawiałem czy nie wymienić mojego StudioKonnetka 48 na coś nowszego, ale po przejrzeniu ofert i konsultacjach ze znajomymi realizatorami dźwięku, doszedłem do wniosku, że żeby kupić interfejs o choćby nieco lepszych parametrach musiałbym wydać jakieś 8-10 tysięcy. Stwierdziłem, że nie warto. Przepraszam wszystkich za post odbiegający całkowicie od wątku odtwarzaczy sieciowych.
  10. Owszem to nie jest sprzęt najnowszej generacji, parę lat już ma, ale pisanie że sprzęt TC Electronic to sprzęt do homestudio to czysta herezja i nieznajomość tematu. Nawet wymienione modele jeszcze obecnie w komercyjnych studiach nagrań go spotykam, a nowsze np. systemu 6000 spotyka się powszechnie. Używa się również sprzętów różnych innych firm, ale to nie jest odpowiedni wątek by rozwijać ten temat.
  11. TC StudioKonnekt 48 jest interfejsem audio i podłączony do kompa, działa jak bardzo rozbudowana i zaawansowana karta dźwiękowa, i ustawiony w systemie jako domyślna "karta dźwiękowa" odpowiada za przetwarzanie sygnałów audio razem z podłączonym do niego Finalizerem 96k. Sama funkcja odtwarzania to tylko kwestia takiego albo innego odtwarzacza software'owego. Przy odpowiednim wysterowaniu można wiele osiągnąć nawet z nieszczególnie dobrze zmasterowanych mp3 i trudno osiągnąć lepszy efekt na "konwencjonalnym" sprzęcie audio. Z tym, że używam tych urządzeń głównie do nagrywania muzyki i nie chce mi się tego wszystkiego włączać do zwykłego słuchania muzyki. Dlatego nie szukam, żadnych malin itp. tylko jakiegoś lepszego niż moja Yamaha podręcznego fabrycznego odtwarzacza strumieniowego w jednej obudowie, coby grał, dał się obsługiwać z pilota i dobrze wyglądał na półce na wzmaku i odtwarzaczu CD.
  12. Klocki klasy studyjnej czyli używane obecnie lub jeszcze niedawno w studiach nagrań. Mam np. TC Electronic StudioKonnekt 48 i tej samej firmy Finalizer 96k. Pomijam soft oraz inne klocki sprzętowe do specyficznych zadań.
  13. Podkreślę, nie chcę żadnych "cudownych" Malin wkładanych niemalże do kartonów po butach, albo obudów po zasilaczach. Chcę normalnego fabrycznego sprzętu na gwarancji, który nie tylko gra ale też wygląda i ma pełen zestaw złącz na pokładzie w jednej pełnowymiarowej obudowie. Porady typu kup sobie Malinę, albo innego DACa, albo tym bardziej wzmacniacz są dla mnie nie na temat, to znaczy nie są odpowiedzią na moje pytanie.
  14. Brzmienie wzmaka bardzo mi odpowiada i nie mam zamiaru go zmieniać, nie po to go kupowałem, tym bardziej, że DAC też ma nie taki najgorszy.
  15. Dźwięk nie jest jakiś bardzo słaby jakościowo, ale jednak trochę mu brakuje. Jak na sprzęt w tej klasie cenowej ta Yamaha gra bardzo przyzwoicie, ale jak ktoś napisał, chcę po prostu iść dalej, tzn. zmienić półkę na wyższą. To jak gra komputer to zależy od tego co ma na pokładzie i wysterowania. Klocki odpowiedzialne za dźwięk w kompie mam klasy studyjnej, ale po prostu nie chce mi się za każdym razem odpalać "elektrowni" kiedy chcę czegoś posłuchać z dobrą jakością. Po prostu zastrzeżenia mam do dźwięku kiedy odtwarzam np. Spotify i netradio z wymienionej Yamahy, a nie do dźwięku ogólnie, który z innych źródeł bardzo mi odpowiada.
×
×
  • Utwórz nowe...