Skocz do zawartości

lpomis

Uczestnik
  • Zawartość

    2 173
  • Dołączył

2 obserwujących

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Köslin

Ostatnio na profilu byli

16 606 wyświetleń profilu
  1. Gryphon Diablo, ATC SCM 7. Sprawdziłem właśnie datę, jest 1 kwietnia. Wszystko się zgadza
  2. Chciałbym polecić fajny gadżet dla wszystkich fanów mocnego, koncertowego grania. Bywam na takich imprezach zwykle kilka/kilkanaście razy w roku. Często po koncertach wychodziłem z piskiem w uszach i dyskomfortem, który mijał całkowicie dopiero po kilku godzinach. Do tego dochodziło takie ogólne "zmęczenie" w głowie. Wspomniany pisk to tzw. Temporary Threshold Shift (TTS) czyli chwilowe pogorszenie słuchu spowodowane przeciążeniem komórek słuchowych w uchu wewnętrznym. Komórki (rzęski) dostają ostro po tyłku i jest to w sumie taka łagodna forma urazu akustycznego, który na szczęście jeszcze się cofa. Regularne przeciążanie słuchu może jednak prowadzić do jego nieodwracalnych uszkodzeń. Jeśli komuś doskwierają takie problemy lub po prostu źle znosi ekspozycję na głośne dźwięki i chce zadbać o słuch, polecam sprawdzić wkładki/zatyczki douszne. Wybór na rynku jest naprawdę spory. Z bardziej popularnych mamy chociażby Alpine MusicSafe Pro, Sennheiser SoundProtex, Fender Musican czy Etymotic ER20XS. Ja zdecydowałem się na te pierwsze, głównie za sprawą ciekawego patentu z wymiennymi filtrami, które dołączone są do samych zatyczek. Możemy wybierać między niskim, średnim i wysokim poziomem tłumienia. Wkładki są wielokrotnego użytku. Przetestowałem je kilka dni temu na kilkugodzinnym koncercie (w sumie trzech kapel) w klubie Hydrozagadka w Warszawie. Głośność na imprezie oscylowała w okolicach 100-110dB (mierzyłem na apce Decibel X). Było więc naprawdę grubo. Użyłem filtrów z najsłabszym tłumieniem i jak dla mnie były w zupełności wystarczające. Komfort noszenia oceniam na 4/5. Zatyczki siedzą w kanale słuchowym dość ciasno. Nie ma się jednak uczucia całkowitego zatkania uszu jak w przypadku tradycyjnych stoperów, co jest dużym plusem. Sama jakość dźwięku? Po chwili przyzwyczajenia bez zarzutów. Mniejszy jazgot, brak dyskomfortu i wyraźniejszy wokal. Niskie częstotliwości są oczywiście tłumione w mniejszym stopniu, ale to naturalne i nie do przeskoczenia. Podsumowując - jeden z moich lepszych zakupów ostatnich miesięcy. W końcu wyszedłem z koncertu bez dzwonienia w uszach i ze świeżą głową. Dbajcie o słuch Poniżej wrzucam fotkę z tabelą tłumienia dla poszczególnych filtrów.
  3. Prawda, walka na wykresy była długa i wyniszczająca, ale efekt jest naprawdę dobry! Robiłem dziś porządki na dysku twardym komputera i w folderze "pobrane" miałem skromne 37 plików z pomiarami REW od Tomka Nowa patelnia/kociołek. Żeliwna. Teraz rozumiem po co mu była ta siłownia 4 razy w tygodniu
  4. Niestety nie. Ale bywałem u Tomka wcześniej wielokrotnie. Pamiętam, że monitory QLN w wersji solo sprawiały problemy na basie. Mod pomieszczenia w okolicy 46Hz dawał o sobie znać. No co tu dużo mówić, było go słychać i w mocniej "doładowanych" utworach mi to przeszkadzało. Dodanie zwrotnicy, odpowiednie nastawy i rozdzielenie pasm pozwoliło go ładnie ucywilizować. Także wg mnie DBX pozwolił przede wszystkim pomóc z okiełznaniem problematycznego zakresu. A niższe zejście niż z samych kolumn to miły dodatek (choć nie najważniejszy). O cholera. O tym nie pomyślałem
  5. Wczoraj odwiedziłem Tomka. Tak, tego od zabaw z DBX-em. No i powiem szczerze, zrobił się dramat. Zero efektu "o, gra subwoofer". Zastanawiam się po co on go w ogóle kupił, skoro nie słychać żeby grał? Totalna nuda, zero efektów specjalnych A tak już całkiem serio - Tomek naprawdę bardzo ładnie zintegrował REL-a z kolumnami. DBX dał radę. Bas nie dominuje, ładnie komponuje się z resztą pasma, nie żyje własnym życiem. Teraz wszystko trzyma się w ryzach i gra jak jeden system. Dół z suba ładnie uzupełnia brzmienie. Posłuchałem troszkę rockowych/metalowych klimatów (Wheel, Mars Red Sky, Stoned Jesus), wleciało też nieco minimal/acid techno (Recondite). Jest naprawdę dobrze! A pamiętam jak brzmiało to wcześniej, bez zewnętrznej zwrotnicy. REL nie miał skrupułów i potrafił o sobie przypominać co chwilę. Teraz nic takiego nie ma miejsca. Słuchałem z przyjemnością. Brawo! A żeby nie było, że tylko słuchaliśmy - Tomek dorzucił jeszcze referencyjną karkówkę na obiad. I tu podobnie, pełna spójność pasma smakowego i świetna tekstura
  6. Przepraszam bardzo, a to ten model nie ma Bluetooth? To trochę słabo. Czyli rozumiem, że trzeba słuchać kablem? Średniowiecze jak na winyl, nie uważasz? U mnie to już nawet czajnik łączy się z apką. @magdyburg - tutaj model z bezprzewodową transmisją - w przeciwieństwie do propozycji kolegi powyżej, który jak widać niepotrzebnie komplikuje sprawę jakimiś przewodami https://www.tophifi.pl/gramofony/gramofony/audio-technica-at-lp120xbt-usb.html
  7. @Hrabia - Hej. Zdecydowałeś się sprawdzić jakieś nowe zatyczki? @michaudio - Dzięki za polecajkę. Miałeś może okazję testować te Sennheisery i porównać je do innych stoperów? Czeka mnie sporo koncertów w tym roku i zamówiłem właśnie Alpine MusicSafe w wersji Pro z wymiennymi filtrami, ale zastanawiam się jeszcze nad Sennkami. Opinie są różne. Zależy mi na w miarę równomiernym tłumieniu (choć zdaję sobie sprawę, że bas będzie zawsze dominował), wygodzie i braku efektu studni. Kiedyś w 3M robili fajne zatyczki muzyczne w rozsądnych pieniądzach, ale zaprzestali niestety ich produkcji. @MariuszZ - czy byłbyś uprzejmy przenieść ten temat np. do działu "Niezbędne audiofilskie dodatki, czyli kable i inne akcesoria" lub "Audiofile dyskutują"? Chyba bardziej tam pasuje, a i jest szansa, że więcej forumowiczów go zobaczy i coś doradzi.
  8. Hej. Było już kiedyś trochę na ten temat https://forum.audio.com.pl/topic/47170-czy-słychać-różnicę-mp3-vs-flac-i-inne-ślepe-testy/page/96/#findComment-720463 Mógłbyś rozwinąć?
  9. Jest OK jeśli chodzi o zniekształcenia. Mod wrócił na swoje miejsce, dołek SBIR też - tu jest wszystko w normie Tym razem jednak dziwne rzeczy zadziały się na wyższej średnicy. Nie zmieniłeś jakoś mocno kąta dogięcia kolumn podczas ostatnich odsłuchów? Czy to kwestia innej metody pomiaru? ■ - wczorajsze QLN ■ - dzisiejsze QLN
  10. Dzięki za opis @tomek4446. Fajnie się czytało 👍 Pełna zgoda. QLN mocniej i precyzyjniej rysują kontury. Dali podbarwiają i kombinują. To fakt, te wysokie fajnie im wyszły. Maluchom można sporo zarzucić, zwłaszcza w kwestii basu, ale te soczyste, gładkie wysokie są naprawdę ładne i mogą się podobać. Tomek. Muszę Cię jednak zmartwić. Jeśli słuchałeś tak, jak wynika to z pomiarów to... coś miałeś nie tak z filtrami/ustawieniami - zwłaszcza w przypadku odsłuchu QLNów. Twój główny mod pokoju na 46Hz wyparował, a na basie pojawiły się bardzo wysokie zniekształcenia harmoniczne. Miałeś podłączonego DBXa? Sprawdź dobrze, coś ewidentnie jest nie w porządku 🫢
  11. Dzięki uprzejmości @tomek4446 miałem okazję przetestować DBX DriverRack PA2 w swoim systemie. Czasu było niewiele (3 dni), więc tak naprawdę tylko liznąłem temat. Starałem się zgrać całość w zestawie z Audio Physic Sitara i SVS SB-1000 Pro. I powiem Wam, że nie jest to wcale taka łatwa sprawa. DBX oferuje praktycznie nieskończone możliwości konfiguracji. Oprogramowanie to istny kombajn. Z subem można zrobić wszystko. Obsługa jest intuicyjna i jeśli o nią chodzi nie czułem się zagubiony. Wszystko jest czytelne i jasno pokazane. Przytłoczyła mnie niestety mnogość opcji i możliwości konfiguracji. Jest tego naprawdę mnóstwo! Sama kalibracja, którą zaoferował mi DBX po pomiarach dedykowanym mikrofonem była... dziwna. Powtarzałem ją kilkukrotnie. Basu zrobiło się zdecydowanie więcej, a subwoofer znacznie mocniej zaznaczał swoją obecność. Takie nastawy mi nie odpowiadały i musiałem je korygować ręcznie. Pobawiłem się oczywiście filtrami, opóźnieniami, EQ, odcięciami, punktami podziału, nachyleniami zboczy... W wątku pojawiały się opinie, że aktywny podział i przekierowanie całego pasma niskotonowego na subwoofer przynosi korzyści w kwestii jakości brzmienia. W końcu mniejsze wychylenia przetworników w kolumnach, odciążenie ich z części pasma powinno skutkować mniejszymi zniekształceniami, czystszą średnicą, itp. Zabijcie mnie, ale nic takiego nie usłyszałem. Jeśli jakieś zmiany pod tym względem były, to bardziej ze względu na inną równowagę tonalną. Sam odbiór basu był nieco inny. Tutaj sprawa jest jednak złożona - brakło mi czasu na lepsze zszycie całości. Warto mieć na uwadze, że bas zmienił się też przez to, że zamiast trzech jego źródeł zostało jedno (tylko sub). Dodając zewnętrzną zwrotnicę zmieniamy więc kompletnie sposób, w jaki pomieszczenie jest pobudzane. Pojawiły się problemy w innym podzakresie, SBIR przesunął się wyżej, w okolice 80-100Hz. Przy trzech źródłach mamy nakładanie się fal z różnych miejsc w pokoju - może to powodować interferencje i znoszenia, ale bywa też korzystne, bo pewne dołki potrafią się częściowo wypełnić. Przy jednym źródle bas jest bardziej "jednopunktowy", łatwiejszy do analizy, ale też mocniej zależny od konkretnego ustawienia suba względem ścian. Są plusy, są minusy. Niektóre problemy znikają, ale pojawiają się nowe. U mnie dodatkowo dość upierdliwą kwestią był sposób w jaki mogłem regulować poziomem głośności zestawu. Wzmacniacz musiał pozostać non stop na tym samym poziomie, SVS w aplikacji też. Głośność mogłem zmieniać więc tylko na źródle lub bezpośrednio na przetworniku DAC (Chord Mojo 2) aby się to wszystko nie rozjechało. Tomek ma pod tym względem łatwiej - załatwia temat przez RME. Na zszyciu kolumn z subem w sposób tradycyjny bez DBXa poświęciłem sporo czasu. Uważam, że udało mi się to całkiem nieźle i jestem bardzo zadowolony z efektu. DBX to zupełnie inne podejście do tematu i zabawa na nowo + mnóstwo nowinek, z których wcześniej nie korzystałem. Ilość kombinacji jest olbrzymia. Wybaczcie, ale nie zdobędę się na jakieś szersze wnioski i podsumowania. Miałem po prostu DBXa zbyt krótko. Mimo, że nie było lekko, to mogę polecić ten sprzęt, ale ostrzegam - może się okazać, że nie będzie wcale tak prosto, a automatyczna, wbudowana korekta nie przyniesie z marszu zadowalającego efektu. I zacznie się zabawa Dzięki Tomek! Następnym razem jednak ustawiasz mi to od początku do końca, zostajesz w pokoju, bierzesz wolne w pracy i nie wychodzisz, dopóki wykres nie będzie wyglądał jak od linijki
  12. Zerknij na Dali Katch One. Soundbar, który nie gra jak typowy soundbar. Nadaje się do słuchania muzyki i naprawdę nie ma przy tym wstydu. Spore przetworniki, dwa tryby brzmienia - standardowy i bardziej przestrzenny. Mięsisty, pulsujący basik, gęsta średnica, czysta góra. Dźwiękowo to takie troszkę kolumny Dali Zensor 1 / Oberon 1 wpakowane do belki. W Audiomagic widziałem go w okolicach 2500zł. W niższych cenach pojawia się sporadycznie w outlecie Salonów Denon. Mam od kilku lat w sypialni i naprawdę fajnie się sprawdza. Trzeba jednak mieć na uwadze, że Katch One jest dość wysoki. Jeśli telewizor stoi na standardowej podstawie to może się nie zmieścić pod ekran.
  13. Szybko poszło, gratki. Czekamy na opis wrażeń. Do mnie te monitory nie trafiły. Słuchaliśmy ich z @kaczadupa. To absolutnie nie są kolumny do mniejszych pomieszczeń. Sporo basu, spokój, brak jakichkolwiek natarczywości, łagodny wyższy środek i delikatna góra pasma. W sumie to pod niektórymi względami mogą przypominać Twoje Excite X18.
  14. Fajnie, coś nowego. Niszowy piecyk. Standardowo - jak kultura pracy? Potencjometr (balans kanałów przy cichym graniu), szumy, brum z trafa? Jakieś wstępne skojarzenia z tym, co już wcześniej słuchałeś?
×
×
  • Utwórz nowe...