Skocz do zawartości

majkel74

Uczestnik
  • Zawartość

    1 346
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez majkel74

  1. W tym pokoju grały tez bardzo fajnie większe 7-demki no i można było spotkać i zamienić słowo z konstruktorem i właścicielem firmy, Alanem Showem. Bardzo miły gość z poczuciem humoru.
  2. Hmm , to pomieszczenie miało z 60 albo więcej m2, wiec na pewno Bowersy nie były „za duże”. Ja buczenia nie stwierdziłem, ale może inna muzyka akurat leciała…
  3. I nie masz czego żałować. Elektronika może kosztować grube miliony, ale jak kolumny są przeciętne, to i efekt końcowy taki będzie.
  4. Inna sprawa, ze w tych salach studyjnych na Narodowym akustyka jest lepsza niż pewnie w 99 proc tzw „warunków domowych”. To są profesjonalnie przygotowane studia, kolumny ustawione bardzo dobrze, w wolnej przestrzeni. Dziś sporo miejsca bo mniej ludzi i można było usiąść w optymalnym miejscu i spokojnie posłuchać.
  5. To znaczy ze w podobnych warunkach słyszałeś tez systemy za kilkaset tysięcy i wciąż te tańsze grały lepiej? 😉
  6. Po prostu na takie wystawy trzeba jeździć bez kompleksów, z ciekawością, otwartą głową i uszami. To ma być coś przyjemnego, a nie sposób na tworzenie czy leczenie kompleksów. Jest to tez jedyna okazja, żeby w krótkim czasie posłuchać dziesiątek czy nawet setek systemów praktycznie ze wszystkich półek cenowych. Pytanie retoryczne: czy takie doświadczenie lepiej mieć czy go nie mieć, zostając w domu? 😊. Moja osobista refleksja jest (po raz kolejny) taka, ze drogie systemy pokazały w większości przypadków swoje obiektywne zalety i grały na poziomie, do których nie są w stanie zbliżyć się systemy za powiedzmy 20-50 tys. Co nie oznacza, ze te ostatnie nie mają swoich zalet i nie potrafią wywołać swym brzmieniem bardzo miłych wrażeń. Harbethy, Grahamy, JBL-e i szereg innych - tego się naprawdę dobrze słuchało. Ale nie słyszałem żadnego systemy do powiedzmy 100 tys , który zbliżył się jakością do tych udanych zestawień za kilkaset tysięcy czy więcej PLN.
  7. U mnie ten sam schemat i również Apple Music - jakość b. dobra
  8. Ostatni utwór The coal train nie dość ze ciekawy to nagrany z ogromna rozpiętością dynamiczną. Cała płyta ciekawa i świetnie nagrana.
  9. Na zdjęciu na bocznej ściance kolumny widać nazwę firmy, choć to logo da się pewnie przeczytać na kilka sposobów 😉 Co do muzyki to dla mnie ciekawym odkryciem jest ta pozycja:
  10. A tu ołtarzyk z Maków
  11. Wspomniany Gryphon z Wilsonami
  12. Też mam ogromny sentyment do płyty, w szczególności do utworu tytułowego, który w 1985 roku tygodniami zajmował 1 miejsce listy przebojów Trójki. Zdecydowanie polecam wydanie tej płyty na SACD, tu jest wg mnie najlepszy remaster, nawet z warstwy CD jest super.
  13. Dziękuje. Bardzo jestem zadowolony z brzmienia obu. I lubię gdy na AS słyszę, ze może być dużo lepiej, choć oczywiście cieszę się z tego co mam.
  14. Gryphon Atilla i Dynaudio Special 25. Do tego Naim Dac. Ale również drugi zestaw Regi z monitorkami Harnetha.
  15. No i nie trzeba czekać 5 min aż coś się zacznie dziać, co w warunkach wystawowych jest bezcenne.
  16. To bardziej był przykład na powiew normalności po różnych muzycznych wynalazkach / wynaturzeniach, nie podkreślenie ze akurat Money … jest jakimś szczególnym kawałkiem do testów. Natomiast niewątpliwą zaletą utworów typu Money … jest to, ze praktycznie każdy słyszał go u siebie i być może jeszcze na paru innych zestawach, generalnie kawałek świetnie znany, przez co łatwo mogę docenić jak jest odtwarzany na danym systemie, np. na Dali bardzo podobały mi się partie Stinga, bardziej niz na moim prywatnym zestawie.
  17. Ja tez idę jutro na „dogrywkę” m.in. z Magicco, tym razem z małżonką. Niestety mam niedosyt „poznawczy” gdyż muzyka puszczana w 3/4 pokojów to było coś dziwnego… Zastanawiam się czy naprawdę ludzie słuchają tego w domach? Przez 5 min nic się nie dzieje, potem jakieś dziwne dźwięki… jak przy czymś takim można sobie wyrobić opinię o jakimś sprzęcie? Albo jakiś mjuzik relaksacyjny jak w windzie lub w poczekalni u dentysty. Jak w końcu usłyszałem Money for nothing w pokoju z Dali, odetchnąłem z ulga. Btw, Gryphon plus Sabriny tez świetnie, choć tu również były jakieś wynalazki audiofilskie puszczane typu cisza i dźwięk piły Tak wiec trzeba min 0,5 h posiedzieć w wybranym pokoju żeby trafić na coś fajnego, normalnego …
  18. Dla mnie najlepszy dźwięk na Narodowym był w pokoju z Magicco S3. Cudownie przejrzysty, szczegółowy, przestrzenny, komunikatywny.
  19. Tutaj iście koncertowa dynamika.
  20. Dali grały bardzo przyjemnie, zdrowy, dynamiczny dźwięk, ładna barwa.
  21. Powyżej: bardzo drogo i bardzo dobrze grało, ale jednak bez zachwytów.
  22. Bardzo dobrze zagrały tez Dynaudio Tutaj grały kable z „dodatkami” 😉 Klipsche w za małym pomieszczeniu grały na ćwierć gwizdka Jakoś ten dźwięk nie zachwycał … Było jeszcze parę dziwacznych zestawień… np Audio Note: potencjał systemu za 8mln PLN zmarnowany kiepskimi kolumnami - konfesjonałami. holophony Avatar - wokale jak słuchane przez telefon
  23. W Golden Tulipie i Sobieskim najbardziej podobał mi się dźwięk tego systemu
  24. One wszystkie „cieplejsze” niż Kambodża 851?
  25. Wniosek jest bardzo prosty - słuchać i kupować to, co się nam podoba. Ja mam dwa systemy, jeden tańszy drugi droższy. I był moment, gdzie ten tańszy podobał mi się bardziej i chętniej go słuchałem. Szybko naprawiłem swój błąd i obecnie podobają mi się oba.
×
×
  • Utwórz nowe...