Nowy75
Uczestnik-
Zawartość
1 685 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Kolego @Sundin997 wyciągnąłeś mocno pochopne wnioski na podstawie ostatnich wpisów,jakoby istniało tu towarzystwo wzajemnej adoracji. Jesteśmy normalnymi Polakami i panuje wśród nas taka sama zgoda jak na Wiejskiej 😁. Zwłaszcza kolega @DiBatonio musiał się poczuć ubawiony,gdy zaliczyłeś go do grupy forumowych potakiwaczy😁.
-
Co poza HiFi - zainteresowania i pasje
topic odpisał Nowy75 na terracan1929 w Rozmowy (nie)kontrolowane
@cymes nie ma potrzeby nadmiernego podkreślania twardości materiału ,od pewnego momentu rodzi ona głównie problemy,np. bardzo wysoką kruchość,co prowadzi do podatności na wyszczerbienia. To taki trochę marketing😁 -
@mar77a piszę to absolutnie bez kpiny,czy złośliwości. Twój " problem" wydaje się bardziej psychologiczny niż praktyczny. W sumie te nie ma jakiegoś patentu na optymalną wycenę konkretnej jakości. Jako klienci,albo akceptujemy tandem jakość - cena,albo nie.
-
Co poza HiFi - zainteresowania i pasje
topic odpisał Nowy75 na terracan1929 w Rozmowy (nie)kontrolowane
Wszystko kwestia synergii,jak w audio😁 . Zbyt miękki kamień do twardej stali i tylko ścieramy kamień zamiast ostrzyć nóż. Jeśli kamień bardzo twardy a stal miękka, nóż będzie się ślizgał zamiast ostrzyć. Są i Japończyki np.ze stali ZDP- 189 , 66-67 HRC , też tylko diament je bierze. Kwestia treningu ,jak w każdej manualnej aktywności 😁. Nim kupiłem pierwszego Japońca trenowałem przez lata na zwykłych kamieniach i zwykłych nożach w kuchni. Efekty były różne na początku,ale zawsze " tarłem" aż do uzyskania progresu😁 Ale łatwo nie było,sztywne ruchy,za mocny nacisk,a tu trzeba tylko luzu,wyczucia i precyzji😁. -
Co poza HiFi - zainteresowania i pasje
topic odpisał Nowy75 na terracan1929 w Rozmowy (nie)kontrolowane
@DiBatonio japońskie kamienie wodne , które przed użyciem moczy się w wodzie,a potem w trakcie ostrzenia korzysta z wytworzonego błota,jeszcze kamień do wyrównywania kamieni do ostrzenia i podstawowy zestaw gotowy😁. Ostrymy z ręki,jeśli technika dobra, mamy ostry nóż,jeśli zła, tępy 😁 @Wing0 też idzie mi sprawnie,ale wiem, czym pracuję, więc respekt jest😁 Ale się nie spinam, większy luz, większa prędkość. -
Co poza HiFi - zainteresowania i pasje
topic odpisał Nowy75 na terracan1929 w Rozmowy (nie)kontrolowane
@terracan1929 jak widać chyba lubię 😁. Tych używam w domu tylko ja. Można powiedzieć, że są ze specjalnych stali: pierwszy i drugi od góry ze stali shirogami opracowanej specjalnie do noży,podobnie ostatni u dołu,stal aogami,ten wyglądający najbardziej demonicznie to stał narzędziowa SK-5. Co ciekawe, Japończycy nie eksportują swoich stali nożowych,można tylko kupić gotowy wyrób w postaci noża 😁 . Wszystkie moje egzemplarze to stale rdzewne,okute płazami żelaza, żeby tak szybko nie rdzewiały. A i tak zmieniają kolor już po pierwszym cięciu. Trzeba je każdorazowo wycierać,a już po użyciu smarować olejkiem. Taka zabawa dla hobbysty,bo dla zwykłego człowieka zawracanie gitary. -
@DiBatonio @Rega oczywiście wszystko,co tu wypisuję o tych ilościach jest z przymrużeniem oka😁. Każdy z nas na swoje p...ce wydaje więcej niż powinien,a uzasadnienia,jakby nie były kwieciste,to tylko pretekst. To tyczy też tematu wątku,czyli sprzętu audio. Dopóki starcza na rachunki i nie odejmujemy od ust rodzinom,niech nam idzie na zdrowie 😁
-
Kolego @Rega , praktycznie nigdy nie pokazują jednakowo,a już na pewno nie pracują ,ani nie wyglądają jednakowo 😁. Do tych z wysokiej półki dołącza się czasem specjalne łupki zegarmistrzowskie i nie służą one do sprawdzania godziny 😁 . Akurat w przypadku drogich zegarków, dokładność wskazania czasu jest na n- tym miejscu priorytetów producenta.
-
@tomek4446 Rolex celowo ogranicza produkcję, żeby utrzymać kolejkę oczekujących i...wysokie ceny swoich zegarków 😁
-
Zawsze zastanawiam się,po co komu drugi wzmacniacz, zwłaszcza w tym samym pokoju😎
-
Nie jest to prawda😁. Tańsi producenci stosują faktycznie gotowe mechanizmy,ale i one różnią się cenami,bo mają wstawiane niektóre części z lepszych/ z punktu widzenia zegarmistrzostwa / materiałów, lub bogatsze wykończenie/ różne szlify,barwione termicznie śrubki,itd./. Jeśli zegarek kosztuje, powiedzmy,40 tyś złotych ma zwykłe mechanizm opracowany samodzielnie przez producenta,tzw. in- house, który nawet jeśli technicznie prosty,jest drogi ze względu na małą skalę produkcji . W zegarkach z najwyższej półki,nie dość,że mechanizm jest in- house, to bywa jeszcze bardzo skomplikowany technicznie,a każda/ dosłownie/ część jest ręcznie wykańczana i zdobiona przez wykwalifikowanych rzemieślników.
-
Co poza HiFi - zainteresowania i pasje
topic odpisał Nowy75 na terracan1929 w Rozmowy (nie)kontrolowane
-
@BlaBla to,co przedstawileś jako zarzut ma bardzo racjonalne uzasadnienie biznesowe i jest powszechnie stosowane w branży przywołanych wcześniej zegarków. Producent puszcza sprzęt dystrybutorowi czy innemu licencjonowanymu sprzedawcy z wymogiem określonej ceny minimalnej tym samym gwarantując mu określony zysk ze sprzedaży. Możesz tę cenę podnieść zmniejszając swoją konkurencyjność,ale jeśli tego nie zrobisz i tak masz pewny zysk jeśli tylko uplłynnisz towar. Dzięki temu producent ma łatwość w tworzeniu sieci sprzedaży,bo każdy zarabia,a klient ma podobną cenę niezależnie od tego jak daleko od źródła się znajduje. Weźmy teraz inny system. Ciuchy i perfumy. Ludzie idą do sklepu przymierzyć, dotknąć i powąchać,a potem zamawiają w necie ,bo taniej. I co? Producent zarabia,a sprzedawca stacjonarny zostaje z czynszem do zapłacenia i wypłatami dla załogi . Upada. Sieci nie ma. Potem zostają klientowi tylko obrazki w necie i latanie do paczkomatu. Niektórym to pasuje , mi nie. Dlatego jestem gotów zapłacić więcej za to, że mogę pomacać kilkanaście par butów w jednym miejscu i czasie,a nie kilkanaście razy biegać do paczkomatu nim wreszcie coś mi przypasuje. Teraz wyobraź sobie testowanie kilku modeli kolumn z każdorazową kaucją, czekaniem na kuriera,rozpakowywaniem i ponownym pakowaniem i znów kurier! Oczywiście każdy chciałby taniej prosto od producenta,ale czy poleciałbyś samolotem do Japonii oglądać Denona?😁
-
Maksymilian Faktorowicz brzmi w moich uszach jakby gość robił geszefty w Łodzi,co mu oczywiście w niczym nie ujmuje. Patek miał chyba bardziej swojskie korzenie. Tak czy siak, ciągle się kręcimy wokół marży 😁 Podejrzewam ,że będziesz zdrowszy jak zjesz karton zamiast zawartości - podobno ma lepszy skład 😁
-
@mar77a wybacz, że się czepiam,ale nie mogę znieść tego Pattka😎. Marka ,to Patek Philippe, gość nazywał się Antoni Patek i był czystej krwi Polakiem. Po rozstaniu ze wspólnikiem przyjał do firmy młodzieńca monsieur Philippe, który później został jego zięciem i wspólnikiem. Reszta się zgadza ,to luksus w czystej postaci .