-
Zawartość
2 989 -
Dołączył
Wszystko napisane przez pairtick
-
Co poza HiFi - zainteresowania i pasje
topic odpisał pairtick na terracan1929 w Rozmowy (nie)kontrolowane
-
Tylko sprzedać żal 😜
-
-
Po zamknięciu fabryki w Szkocji, Świdnica to Tannoy. Fotka z 2013. https://www.highfidelity.pl/@main-1805&lang= Nawet kartony są inne. https://soundrebels.com/tannoy-kensington-gr/
-
Aktualnie, Świdnica jest pozbawiona zewnętrznej kontroli jakości.
-
Jak masz jeden zegarek, to wiesz która jest dokładnie godzina. Natomiast, już mając dwa, tej pewności nie masz 😜
-
Słucham muzyki, a nie kabli 😝
-
Ile skasował Pierwszy Recenzent RP, za swoje 'testy' w kuchnio/przedpokoju/jadalni? 😁 Bo uwłaszczona komuna nie miała zielonego pojęcia o biznesie, umieli tylko kraść.
-
Zwłaszcza PGR.
-
Tomek, proste pytanie. Czy Tannoy miał wyższej jakości skrzynki ze Świdnicy, produkując w szkockim Coatbridge, czy produkując bezpośrednio w Świdnicy?
-
A najlepiej, to wszystkie pozamykać, bo chińczyk tańszy. Jprdl 🤦
-
Jeżeli ktoś, zamiast muzyki, słucha kabli... 😜
-
Taka ciekawostka. Moje kolumny, pojechały od producenta (10 mil ode mnie) do sklepu o 300 mil ode mnie i wróciły ponownie do Szkocji - tak, że ten... pokonały 600 mil, zamiast 10 🤔 I zwrócę uwagę na ważną rzecz: na moich kolumnach, producent zarobił mniej.
-
Za sztukę. A łebski sprzedawca zamawia, co jakiś czas, tira kolumn... I co wtedy? Producent zarabia swoje; oczywiście, udzielając maksymalnego rabatu przy tak dużym zamówieniu. Natomiast sprzedawca, sprzedaje mając w poważaniu proponowaną cenę minimalną (RRP). Kto jest zadowolony? - Producent, ponieważ sprzedał to co produkuje i ludzie mają pracę. - Sklep, ponieważ sprzedał i nieźle zarobił na tym tirze kolumn. - Klient, ponieważ kupił w zajebistej cenie. Kto nie jest zadowolony? - Tzw. dystrybutor, ponieważ nie pobrał haraczu. Znaczy się... tego... są poprawnie skonstruowane? 😁
-
-
Jamy Jaskinie czy po prostu pokoje Audiofila
topic odpisał pairtick na MarcKrawczyk w Audiofile dyskutują
-
Moje kolumny, sklep kupił bezpośrednio w fabryce i miałem je w domu tydzień po wyprodukowaniu. No, ale w Polsce tak się nie da, musi być jeszcze pijawka po drodze.