zieluwid

Moderator
  • Zawartość

    4636
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0

O zieluwid

  • Ranga
    Przyjaciel forum
  1. Tutaj masz używanego Prolinka : http://allegro.pl/interkonekt-prolink-excl...6559573587.html [ PROLINK 2xRCA 1,2m ] A tutaj nowy : http://allegro.pl/przylacze-kabel-chinch-2...5997709118.html [ PROLINK 2xRCA 1,2m ]
  2. Cześć Nie wiem jak długiego kabla potrzebujesz, ale w przedziale 30-40 zł poszukaj choćby tutaj : http://allegro.pl/listing/user/listing.php...p;us_id=6044994 [ INTERKONEKTY ] A jak trafisz na Monster Cable Interlink 400 w granicach 50-70 zł, to się nie zastanawiaj, warto.
  3. Jak uważasz, ale widziałem na allegro Pro-Jecta i Regę w tej cenie.
  4. A ja powiem tak, za 1000 zł kupisz porządny gramofon z drugiej ręki, przemyśl to.
  5. Masz na czym postawić kolumny (powinny stać na standach) ? Pytam o opcję typu półka, komoda. Bo szkoda ograniczać budżet na wejściu jeszcze standami, które możesz kupić później. O ile jest dla nich miejsce w pokoju.
  6. Cześć. Napisałeś tak, że ciężko Ci cokolwiek doradzić. Napisz co to za sprzęt, jakie masz kolumny do tego itd. Coś się wymyśli, tylko napisz co i jak.
  7. Cześć. Budżet masz bardzo fajny i z pewnością używany zestaw za takie pieniądze nie będzie ograniczał twoich wymagań, szczególnie w tak małym pokoju. Chętnie ci pomogę i podrzucę jakieś propozycje, tylko zdaje się że nic nie napisałeś na temat tego, jakiej muzyki słuchasz, a jest to bardzo istotne. Co do kolumn, to można lepiej, zdecydowanie lepiej ... Mam nadzieję, że jeszcze nie kupiłeś tych Diamondów.
  8. Cześć Wszystkim ! Ja mam 318-tkę, stan idealny. Jeżeli chodzi o markę Thorens, to jest to mój pierwszy gramofon tej firmy. Kiedy byłem na etapie poszukiwań gramofonu myślałem nad Thorensem TD190 (nowym). Dzięki radom Kolegów z forum kupiłem TD318. Gramofon przyjechał do mnie z Niemiec. Mam go już kilka lat i jestem pewien, że raczej się z nim nie rozstanę, szkoda sprzedawać. Gramofon pracuje wzorowo i dość często, nie dostrzegam minusów mojej decyzji. Co do 160, czy 166 nie posiadałem. Czytałem o nich, wiem że jak 318 mają podobne rozwiązanie. Wybór 318-tki u mnie to kwestia okazji jak się nadarzyła oraz to że bardzo mi się podoba. Jeżeli chodzi o mnie, to jako użytkownik i miłośnik klasycznego stylu szczerze polecam.
  9. Prowadząc imprezy na których grasz z czarnych płyt, można zainwestować w dwa Technicsy SL -1200 MK, które możesz mieć w granicach 1200 zł za sztukę. Jednakże dokładając 200-300 zł możesz już kupić taką rakietę : http://allegro.pl/unitra-fonica-zms-42-sta...6330648513.html [ UNITRA FONICA ZMS 42 ]
  10. Witam Jakiś czas temu pisałem na forum o małym defekcie w moim AU-717. Mianowicie po włączeniu wzmacniacza w pierwszych 3-5 sekundach jego pracy pojawiało się delikatne pyknięcie tudzież szumy w prawym kanale, które natychmiastowo ustawały i później już się nie pojawiały. Usterka nie usterka, taka pierdółka, która nie przeszkadzała w niczym, jednak świadomość o jej istnieniu przytłaczała mój spokój ducha. Jeden z Kolegów z forum (Pozdrawiam i Dzięki Czubsi) trafnie zdiagnozował przyczynę i dał mi kontakt do człowieka, który ma duże doświadczenie, a w szczególności z Sansui. Okazało się że to selektor źródeł audio jest przyczyną, a raczej zanieczyszczenie jakie nagromadziło się w jego wnętrzu. Selektor został wymontowany, rozłożony, wyczyszczony. Poprosiłem przy okazji pana Przemka o gruntowny przegląd konserwację i ewentualną regulację, jeżeli będzie taka potrzeba. Wzmacniacz odebrałem osobiście spędzając akurat urlop w rejonach Gdańska. Selektor znajduje się dokładnie tutaj : Po zdemontowaniu osłony wygląda to tak : A w ten sposób jest zamontowany na płycie : Taka ciekawostka, gdyby ktoś z użytkowników tego, lub podobnych modeli spotkał się z podobnymi zachowaniami sprzętu. Czego oczywiście wam nie życzę.
  11. No właśnie, nie jest to takie łatwe. Ale żeby jeszcze lepiej odpowiedzieć na Wasze pytanie zrobiłem próbki. Tutaj przykład pierwszy, naciąłem delikatnie powierzchnię forniru w poprzek włókien i załamałem. Zobaczcie co się stało, to jest dokładnie to o czy mówiłem : Tutaj natomiast cięcie wykonałem zgodnie z kierunkiem włókien. Wyszło jeszcze gorzej : Tak więc sami widzicie co się dzieje. I jak później wyprowadzić krawędź na kąt prosty jak tutaj :
  12. Ja bym powiedział że to dziwne że nie ma na nich chętnego .
  13. Na temat sprzedawcy tej Yamahy powyżej to nawet nie chce mi się pisać. To co oferują, a raczej za ile mówi samo za siebie. Poza tym słyszałem już opinie o tych gruntownych przeglądach i konserwacji przed sprzedażowej. Roman, mój amplituner wyceniliby na więcej niż 1500 zł, bo (pomijając odnowioną skrzynkę) w przeciwieństwie do ich obecnego egzemplarza, mój wszystkie gałeczki ma oryginalne . Zostając w temacie Yamahy, tutaj coś wartego uwagi od innego giganta biznesu : http://allegro.pl/komumy-yamaha-ns-690-ii-...79.html#thumb/6 [ YAMAHA NS 690 II ] Gdyby nie ten mankament z ostatniej foty, to bym brał w ciemno .
  14. Tak, dokładnie. Wyciąłem z jednego kawałka trzy osobne prostokąty forniru. Kleiłem każdy w kolejności bok, góra i bok. W momencie nakładania forniru, połączenie jest sztywne, nie ma mowy o jakichkolwiek ruchach. Między innymi dlatego ze po nałożeniu kleju na elementy należy odczekać perę chwil aż klej delikatnie przyschnie. Tak więc nie zaginałem forniru, nie wiem czy jest to w ogóle możliwe i czy tak się robi. Z tego co doświadczyłem podczas mojej renowacji, to raczej nie. Nadal są to włókna drzewa, drzewa suchego w postaci bardzo cienkich arkuszy. Samo załamanie pod kątem jest do wykonania, ale przy łamaniu (jaka to by nie była grubość) powstanie ubytek materiału i to od strony zewnętrznej. I jak to później zarobić, żeby była krawędź ? Przykładowo : połóżcie zapałkę na rogu wzmacniacza i złamcie ją tak, jakbyście mieli ją przykleić pod kątem prostym. Co się dzieje na krawędzi złamania ? Ubytek jak diabli. Ja wycinałem prostokąty na wymiar danej powierzchni z marginesem 2 mm na każdy bok figury. Dzięki temu mogłem pozwolić sobie na dokładne uformowanie krawędzi. Naddatek materiału odcinałem delikatnie nożykiem i docierałem papierem.
  15. Dziękuję Panowie, cieszę się że Wam się podoba. Roman, tak zacząłem od boku. Zanim przeciąłem fornir, ułożyłem sobie skrzynię na całym arkuszu, zaplanowałem które miejsce będzie na górnej części. Co do zapasu materiału, to miałem dość spory. Dostałem arkusz o wymiarach ok. 45X80 cm. Jeszcze mi trochę zostało. Jeżeli chodzi o klejenie, to tak, kleiłem od razu całe kawałki, inaczej się chyba nie da. Nie bardzo rozumiem ostatnie pytanie. Jak pisałem wcześniej, nakładałem klej na fornir na całej jego powierzchni, a następnie na powierzchnię skrzyni na której miał się znaleźć. Nie za dużo, ale też nie skromnie, bo jak raz dociśniesz taki kawałek do nasmarowanej klejem drugiej powierzchni, to poprawki nie będzie. Od razu musi być tak jak było zamierzone. Fornir naturalny, jest bardzo delikatny. łatwo się rozwarstwia i łamie, pęka przy niewielkim użyciu siły.Trzeba być bardzo ostrożnym. Jak już docisnąłem, poprawiałem drewnianym klockiem. Mocno, długo i dokładnie. To jest jeden z najistotniejszych etapów klejenia forniru. Następnie przeszedłem na górną część, a później na prawy bok. Za każdym razem kontrolowałem to, czy słoje się zgrywają. Przedostatnim etapem było oklejenie cienkich pasków wewnątrz pokrywy, a ostatnim wąski front. Tak zakończyłem proces oklejania, później kolejno szlifowanie, polerowanie, olejowanie, polerowanie, olejowanie ...