Grzesiek202 Napisano wczoraj o 16:29 Napisano wczoraj o 16:29 Bardzo ładne macie Panowie te zegarki. Też mój gust. Wróbelki cwierkają, że być może na urodziny doczekam się Tissota Visodate Herritage. Pierwowzór to rok 1957. Podoba mi się to baryłkowoksztaltne szkiełko. A gdybym tylko miał grubszą łapę, to już bym miał Bulova Moonwatch. Też kawał historii, drugi zegarek na Księżycu 😀. Oczywiście czarny. 2 Odpisz, cytując
terracan1929 Napisano wczoraj o 16:51 Autor Napisano wczoraj o 16:51 15 minut temu, Grzesiek202 napisał: Tissota Visodate Herritage Bardzo ładny. W moim guście W podobnym stylu mam jeszcze jedną Festinę 😀 1 Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano wczoraj o 16:56 Napisano wczoraj o 16:56 26 minut temu, Grzesiek202 napisał: Wróbelki cwierkają, że być może na urodziny doczekam się Tissota Visodate Herritage. Słyszałeś o przesądach związanych z zegarkami w prezencie? 🤭 Odpisz, cytując
terracan1929 Napisano wczoraj o 16:59 Autor Napisano wczoraj o 16:59 1 minutę temu, DiBatonio napisał: Słyszałeś o przesądach związanych z zegarkami w prezencie? 🤭 Ja też nie słyszałem.... a jest jakiś ? Jeden zegarek (Zeppelin) dostałem od żony na 15-to lecie ślubu....To było 17 lat temu.... i nadal żyję Co to za przesąd? I dodam, że nadal żyję z żoną ( jakby co ) 1 Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano wczoraj o 16:59 Napisano wczoraj o 16:59 (edytowany) 8 minut temu, terracan1929 napisał: podobnym stylu mam jeszcze jedną Festinę Byłem blisko zakupu taniej (300zł) Festiny w podobnym klasycznym stylu, ino był to kwarcowy zegarek/mechanizm nie lubię i nie chcę zegarków na bateryjki. Już tak mam i nic nie poradzę. 1 minutę temu, terracan1929 napisał: Ja też nie słyszałem.... a jest jakiś ? Tak. Chiński przesąd. "przesądy związane z dawaniem zegarka w prezencie pochodzą z dalekich Chin - w pierwszym twierdzi się, że łączy się to z odliczaniem czasu do śmierci osoby obdarowanej, zaś w drugim dostajemy przestrogę pod tytułem: “czas naszej relacji jest policzony”. Wiele jest podobnych przesądów z różnymi rzeczami jakie dajemy w prezencie. Edytowano wczoraj o 17:00 przez DiBatonio Odpisz, cytując
Grzesiek202 Napisano wczoraj o 17:06 Napisano wczoraj o 17:06 10 minut temu, DiBatonio napisał: Słyszałeś o przesądach związanych z zegarkami w prezencie? 🤭 Nie.? 8 minut temu, DiBatonio napisał: Wiele jest podobnych przesądów z różnymi rzeczami jakie dajemy w prezencie. Przesądy, astrologia (nie mylić z astronomią), to nie ja 😉 1 Odpisz, cytując
terracan1929 Napisano wczoraj o 17:10 Autor Napisano wczoraj o 17:10 (edytowany) 10 minut temu, DiBatonio napisał: był to kwarcowy zegarek/mechanizm nie lubię i nie chcę zegarków na bateryjki. Już tak mam i nic nie poradzę. Też wolę automatyczne i mechaniczne. Ale kilka kwarcowych, w tym powyższą Festinę, też mam. Edytowano wczoraj o 17:10 przez terracan1929 Odpisz, cytując
Vectorinni Napisano wczoraj o 17:47 Napisano wczoraj o 17:47 1 godzinę temu, Grzesiek202 napisał: Bardzo ładne macie Panowie te zegarki. Też mój gust. Wróbelki cwierkają, że być może na urodziny doczekam się Tissota Visodate Herritage. Pierwowzór to rok 1957. Podoba mi się to baryłkowoksztaltne szkiełko. A gdybym tylko miał grubszą łapę, to już bym miał Bulova Moonwatch. Też kawał historii, drugi zegarek na Księżycu 😀. Oczywiście czarny. Mam nadzieję, że moderacja będzie wyrozumiała, ale ta Bulova miażdzy cyce🙂. Zaje...fajna... 2 Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano 22 godziny temu Napisano 22 godziny temu 2 godziny temu, Grzesiek202 napisał: Przesądy, astrologia (nie mylić z astronomią), to nie ja 😉 😁😁😁 Czarne koty, przechodzenie pod drabiną też? Odpisz, cytując
Chmarski Napisano 21 godzin temu Napisano 21 godzin temu 23 godziny temu, DiBatonio napisał: to nie jest picowanie jak wiejski tuning w samochodach, to przywracanie zegarka do stanu sprzed zniszczenia. Kolega odziedziczył po dziadku fajnego Atlantica chyba z lat 60 i znalazł w necie gdzie można zrobić renowację zegarka. Tarczkę miał z masy perłowej jakiejś, strasznie jakby zachlapana jakieś plamy może z racji wieku wyszły, widziałem ten zegarek później po renowacji, miazga. Założę się, że są osoby które się tym zajmują i myślę, że wartość zegarka w takim stanie przed renowacją, a po renowacji jest na korzyść tej drugiej. Nie sądzę, by było inaczej. Zupełnie inaczej będzie patrzył na to kolega, który podejmuje decyzję o renowacji (lub nie) zegarka po dziadku. Jemu ten zegarek będzie się z dziadkiem kojarzył i tej wartości sentymentalnej nie da się przełożyć na pieniądze. Jeśli chce by zegarek był taki jakim dziadek go zostawił (i być może jeszcze ktoś tam później z rodziny go używał) to lepiej go nie odnawiać. Dać tylko do serwisu mechanizmu i ewentualnie wymiany szkiełka. Jeśli jednak będzie chciał przywrócić zegarek do takiego stanu w jakim dziadek go kupował albo dostał i ten dzień wspominał najbardziej, to niech przeprowadzi renowację. Jeśli chodzi o rynek, to renowacja zazwyczaj oznacza jednak stratę. Sam zegarek swój stan zawdzięcza temu co przeszedł. Każda szrama na kopercie czy zmatowiała tarcza są elementem historii tego konkretnego zegarka. W tym hobby akurat o to chodzi. Poczytaj o tarczach "tropical" w zegarkach. 2 Odpisz, cytując
pairtick Napisano 20 godzin temu Napisano 20 godzin temu 3 godziny temu, Vectorinni napisał: Bulova miażdzy cyce🙂 Kwarc. Odpisz, cytując
Chmarski Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu Kwarc kwarcowi nierówny. Tu masz akurat jeden z najlepszych na świecie. 2 Odpisz, cytując
pairtick Napisano 18 godzin temu Napisano 18 godzin temu Chodziło mi o to, że to nie jest klasyczny zegarek mechaniczny; jak np. patelnia Orienta. A kwarc? Mam Casio solar, radio controlled - akumulator ma już 18 lat 👍 Lorus mi się zagubił podczas ostatniej przeprowadzki, ale gdzieś tam jest. Na ręce mam Garmin Instinct 2X i to jest słuszna koncepcja 😇 Przedtem, zdejmowałem zegarek po przyjściu do domu. Teraz, tylko okulary 😉 56 minut temu, Chmarski napisał: Kwarc kwarcowi nierówny. Tu masz akurat jeden z najlepszych na świecie. Czyli, nie wiem w czym się ta 'lepszość' przejawia 🤔 Odpisz, cytując
Grzesiek202 Napisano 18 godzin temu Napisano 18 godzin temu 1 godzinę temu, pairtick napisał: Kwarc. Ale jaki! Odpisz, cytując
Chmarski Napisano 17 godzin temu Napisano 17 godzin temu 5 minut temu, pairtick napisał: Czyli, nie wiem w czym się ta 'lepszość' przejawia 🤔 Jeśli nic się nie zmieniło w międzyczasie, to najdokładniejszy na świecie mechanizm z dokładnością +/- 10 sekund w skali roku. 262kHz swoje robi. Po raz pierwszy te mechanizmy pojawiły się w modelach Precisionist. Tylko tu dla chronografu był dość spory mechanizm i koperta była większa więc można było zastosować większą baterię. Mój Precisonist Wilton miał 47mm a bateria starczała na ciut ponad 2 lata. Dzięki temu miałem płynąca sekundę o jakiej w mechanicznym zegarku można sobie tylko pomarzyć, chronograf z dokładnością do 1/1000 sekundy, z czego wskazówki dla 1/10 i 1/100s okrążały swoją tarczę w czasie rzeczywistym. 1/1000 była już tylko wskazywana po zatrzymaniu. W Lunar Pilot jest zastosowany mniejszy mechanizm i mniejsza bateria, bo koperty były mniejsze (43.5mm i 45mm). Tu już trzeba było zmniejszyć mechanizm by zmieścić mniejszą baterię. Nie ma tej płynącej sekundy czy tak dokładnego co do wskazań chronomierza. Płynącej sekundy żal jak cholera, ale to ona głównie ciągnęła prąd. Chronomierz nie musi mieć tak dokładnych wskazań. Jak ktoś takich codziennie potrzebuje, to kupuje wygodniejszy stoper. 2 Odpisz, cytując
pairtick Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu No tak, ta płynąca sekunda, to jest coś 😉 12 godzin temu, Chmarski napisał: to najdokładniejszy na świecie mechanizm z dokładnością +/- 10 sekund w skali roku. 262kHz swoje robi. Jak czytnik w pracy się śpieszy, to i tak się spóźnisz 😁 Odpisz, cytując
Chmarski Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu (edytowany) Ja tam zawsze staram się być kilka minut przed czasem. No i karty w pracy nie podbijam. Mi akurat Lunar Pilot nie siedzi na ręku. Najbardzej podoba mi się wersja Snoopy. Z Precisionist miałem Wilton Chronograph i ciągle za mną chodzi Chrono Bronze z niebieską tarczą. Tylko już go nie robią. Edytowano 2 godziny temu przez Chmarski Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 15 godzin temu, Chmarski napisał: Dzięki temu miałem płynąca sekundę Orienty (te co mam) też mają płynącą wskazówkę sekundnika, mnie się na przykład podoba skokowy ruch sekundnika tak mam w Citizenie. Kwarcowe chyba w większości też tak mają, ale mówię o tych tanich 😉 Odpisz, cytując
terracan1929 Napisano 1 godzinę temu Autor Napisano 1 godzinę temu (edytowany) Płynąca sekunda to piękna rzecz Lubię ją, co ja gadam, kocham ją w mechanicznych zegarkach i po tym też poznaję, gdy ktoś "wymachuje" mi przed oczami swoim "sikorem". Przeważnie czasomierze te maja skaczącą sekundę, po czym szybko poznaję, że to kwarcowe mechanizmy. Jak zauważyliście też mam kilka kwarców, ale noszę je sporadycznie, a w zasadzie bardzo rzadko. Może z racji wieku, sam nie wiem, lubię vintage, klasykę. Lubię mechaniczne zegary i zegarki. Lubię analogowe tablice rozdzielcze w autach (ostatnio nie miałem już wyboru i musiałem wziąć z ekranem udającym klasyczne wskaźniki ). Jak już wspomniałem, mam też mechaniczne zegary ścienne. Jeden ma lat naście, drugi prawie 100 Edytowano 1 godzinę temu przez terracan1929 1 Odpisz, cytując
cymes Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Jestem herbaciarz Uwielbiam Cejlońską 😋 Czasem mnie się pytają po co mi tyle tego "przecież herbata smakuje tak samo" Na Sri Lance jest mnóstwo plantacji, na różnych wysokościach, zbierane liście w różnych porach i różnych części krzaka. Monsuny, sposoby obróbki, wiele rzeczy ma wpływ na finalny smak. Uwielbiam najbardziej z dolnych liści OP, BOP, naj z czarnej to High Grown, najwięcej ostatnio piję Pu-erh. Świetne są też Oolong (Tie Guan Yin), Rooibos. Największe spektra smakowe mają zielone, tu jest najwyższa szkoła jazdy, technika parzenia ogromnie wpływa na finalny smak, chińskie, japońskie, koreańskie... Temat rzeka Na zdrowie. 4 Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Dobre herbaty i kawy to zawsze temat rzeka. O metodach ich parzenia nie wspomnę 😉 Odpisz, cytując
terracan1929 Napisano 1 godzinę temu Autor Napisano 1 godzinę temu 19 minut temu, cymes napisał: Uwielbiam Cejlońską 😋 Tak jest i ze mną. Chociaż ja jestem fanem jednego gatunku, od kilkudziesięciu lat tego samego. Nie wiem, jakie masz o tej herbacie zdanie, ale dla mnie nie ma lepszej A próbowałem kilku (ostatnio syn przywiózł mi kilka ze Sri Lanki właśnie). Odpisz, cytując
cymes Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Porządna firma, bardzo dobre herbaty gatunkowo. Earl Grey lubię i to jedyna aromatyzowana jaką mam. Smak charakterystyczny od bergamotki. Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.