Skocz do zawartości

Recommended Posts

Mam problem do końca weekendu muszę podjąć decyzję "w temacie" kabla głośnikowego.
Będzie już ze dwa miesiące jak zmieniłem CD-ka i w związku z tym musiałem trochę "zrekablować" system , przetestowałem kilka
IC ,wiem już czego chcę ,ale sprawa kabla głośnikowego nadal nierozstrzygnięta.
"Przesłuchałem" kilka kabli ,na "placu boju" zostały dwa ,przewodnik dokładnie ten sam ,budowa inna ,a brzmienie diametralnie różne.
Celowo nie wymianiam nazwy ponieważ ,jeden to prototyp ,dopiero od paru dni w ofercie polskiego Producenta a drugi amerykański
nieczęsto spotykany na naszym rynku , a do tego podejrzewam,że nikt nie ma akurat dokładnie takiego jak ja systemu i upodobań
muzycznych.
Chodzi mi raczej o pomoć w rozstrzygnięciu tytułowego dylematu , na co Wy byście postawili na rozdzielczość ,bas,dynamikę i drajw
czy na ogólnie pojmowaną "muzykalność" cokolwiek to znaczy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Ciekawe pytanie. Osobiscie dziele kable na cieple/mocny bas, neutralne i analityczne/precyzyjne. Jak dla mnie - poläczenie analitycznosci i precyzji z dobrä dynamikä i basem. Dla mnie to wlasnie stanowi muzykalnosc kabla. Po czesci ze wzgledu na rodzaj muzyki, jakiego slucham, a z drugiej strony - zeby w maksymalny sposöb zneutralizowac nie zawsze dobrä realizacje nagran. W moim przypadku neutralny kabel sie nie sprawdza. Poza tym musze jakos minimalizowac (niestety) charakterystyke brzmienia aluminiowych wysokotonowych. Nie ze wzgledu na to, ze ogölnie brzmienie jest "przesadzone", lecz czasami trzeba je nieco "wygladzic". Tu takze, mimo, ze powinno byc w sumie odwrotnie - dynamiczny "booster" kablowy naprawde sie sprawdza i pozwala na lepszä kontrole.



Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W moich Harpiach też są aluminiowe wysokotonowce ale nie słyszę żadnego 'metalicznego nalotu" icon_cool.gif

Jeżeli zaś chodzi o kable głośnikowe to ten "muzykalny" nazwijmy go np. "Kosmiczny Najeżdca" nie jest ani "ciemny" ani "zamulony"
a wręcz przeciwnie dosyć rozdzielczy o mocno nasyconej,dociążonej średnicy ,niezłym choć lekko rozluznionym basie i delikatnie
zaokraglonej górze.Tak brzmi w moim systemie , koledzy u których "kontrolnie" go przetestowałem ,stwierdzili,że jest jasny,
jeden z kolegów ma system Denon/Matantz a drugi monobloki lampowe Prima Luna na KT-88.
W obu wymienionych wyżej systemach zabrzmiał wyśmienicie na tle drugiego kabelka nazwimy go "Ognisty Ptak" ,który pomimo b.dobrej
rozdzielczości /amerykański Producent twierdzi,że najlepszej na świecie/ zabrzmiał sucho i w przypadku systemy tranzystorowego
prawie bez basu.
U mnie "Ognisty Ptak" ma super rozdzielczość ,szybki atak ,twardy potężny krótki bas i fenomenalną wręcz górę .Talerze ,trókąty ,wibrafon
to wręcz mistrzowstwo ,nie żadne "latające żyletki" tylko tzw. "perlista góra" .Średnica może trochę lekka zwiewna i niedociążona ,
raczej neutralna niż chłodna ,ale to zaleta w kontekście mojego CD-ka Ayon CD1s.
Sybilianty słychać bo w końcu są w ludzkim głosie i są nagrane na płycie, nie jest to na szczęście zbyt nachalne , w przypadku "Kosmicznego
Najeżdcy" tez słychac tylko troche mniej.
Pierwszy traktuje muzykę "po całości" wszystkie nagrania /realizacje/ brzmią dobrze ,nawet te słabsze ,szczególnie z gramofonu , a drugi
różnicuje nagrania, ta rozdzielczość i dynamika wcale nie przeszkadza a wręcz pomaga przy starych rockowych płytach.

Który wybrać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Który wybrać ?



Młodzieniec zapytał Mędrca:
Czy mam się żenic, czy też nie?
A Mędrzec na to:
Cokolwiek zrobisz, to i tak będziesz żałował.
icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Według mnie kable maja za zadanie coś ulepszyć/dopieścić w każdym systemie, bądź ukryć jego niedoskonałości. No chyba, że mówimy tu o horendalnie drogim hi-endzie, to tam powinny nie przeszkadzać - czyli być neutralne. Prostą sprawą jest też to, że kabel nic nie doda do dźwięku, bo go nie generuje a tylko przesyła. Często w recenzjach kabli pojawia się slowo WIĘCEJ, ale dotyczy bardziej uwypuklenia pewnych cech urządzeń towarzyszących.
W takim razie na te tajemnicze pytanie odpowiem tak: jeśli Twój zestaw jest mocno analityczny -> to zastosuj kable muzykalne/ciepłe. Jesli odwrotnie, to zestaw jest ciepły/muzykalny -> spróbuj zastosować bardziej rozdzielcze/analityczne kabelki. Wszystko oczywiście pod Twój własny gust, bo to Tobie ma się podobać!!!! Jest jeszcze inny problem, bo jeśli dla mnie dany kabelek jest ewidentnie ,,ciepły", nie oznacza to że będzie i dla Ciebie.........................

P.S. oktagon- piekna odpowiedź icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
He,he - wlasnie. Bez odpowiedzi typu " co brzmi cieplo dla Ciebie, nie musi dla mnie" nie moglo sie obyc. Oczywiscie - to nie zadna aluzja, moim zdaniem jest to jak najbardziej rozsädna odpowiedz, poniewaz Kazdy "slyszy inaczej".

Fono Master - z tego, co napisales (i gdybym oczywiscie mial identyczny system icon_cry.gif ) - osobiscie wybralbym "Ognistego Ptaka". Atak, bas i perlista göra. Chociaz, jak pisales, "Kosmiczny..." gra srednicä i zaokrägla göre - rozluznienie basu mi osobiscie jakos nie pasuje. Strasznie trudno cokolwiek napisac bez odsluchu.
Co do kopulek B&W - nie chodzi o "metaliczny" drazniäcy nalot. Pojawia sie czasami, ale przy sluchaniu muzyki, krötko möwiäc, ekstremalnej, sluchajäc kilka godzin trzeba go lekko niwelowac. Sopran strasznie analityczny (jak na te klase), ale meczäcy po kilkugodzinnym odsluchu na neutralnym okablowaniu.

A tak poza tym - "Kosmiczny najezdzca" to ciekawa nazwa dla kabla glosnikowego. icon_mrgreen.gif Bo tam, wiesz - cisza na maxa... icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki Koledzy za słowa wsparcia , wiem ,wiem decyzję muszę podjąć sam ,ogranicza mnie też budżet. Kable po negocjacjach i upuście będą mnie kosztować po ok. 3kzł ,na obydwa mnie nie stać icon_confused.gif
I jeszcze jedno ważne wyjaśnienie ,stosuję bi-wiring i te dwa kable zasilały u mnie sekcję średnio-wysokotonową
w kolumnach ,na "dół" mam Anti Cable miedziane 10awg i nic nie jest w stanie przebić tego kabla ,nawet druty za 10kzł icon_smile.gif
Oczywiście testowałem te kable jako single wire /z trzema rodzajami konektorów (zwór głośnikowych) / i ten lekko "rozluzniony bas"
jak go nazwałem ,u "Kosmicznego Najeżcy" występował tylko w tej konfiguracji , "Ognisty Ptak" basu prawie nie ma jak to stwierdził
mój kolega .U mnie jednak trochę go było ale nie za wiele, cały "dół" trzyma ten Anti.
Wracając do basu w jednym i drugim przypadku dzięki Anti jest bardzo dobry , z "Kosmicznym" ma "barwę" a z "Ognistym" jest
twardy ,punktowy i nesłychanie energetyczny .Wydaje mi się ,że jest tak dlatego ,ponieważ wg zapewnień Konstruktora Harpii
kolumny te nie są "filtrowane od dołu" tzn. sekcja średnio-wysokotonowa nie ma odcięcia dołu i gra jak pełnopasmowa kolumna,
a woofer działa jak sub ,zresztą jest to kolumna z serii Time Coherent ,więc zgodnośc fazowa jest icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Decyzja podjęta ,wybrałem Mecedesa czyli Kosmicznego Najeżdcę ,BMW czyli OgnistyPtak na razie nie dla mnie ,zbyt "wyczynowy".
Podszedłem do tego pragmatycznie ,poprosiłem syna ,żeby losowo wybrał ok. 10 płyt CD z mojej płytoteki ,odsłuchałem ,przełączałem
tylko kabelki ,wynik 6-7 :4-3 dla Kosmicznego.
Repertuar różnorodny ,na płytach ,samplerach audiofilskich lepszy OgnistyPtak ,na "normalnych" realizacjach górą Kosmiczny , jako,
że te ostatnie stanowią wiekszość mojej płytoteki więc musiałem zostawić kablel dzięki ,któremu da się tego słuchać.

Po trzech dniach intensywnych odsłuchów naszła mne jedna niewesoła myśl ,format CD odchodzi powoli do lamusa ,za drzwiami stoją
już servery muzyczne i odtw.twardodyskowe a mam poczucie,że stary poczciwy CD nie został do końca wykorzystany ,zbyt mało
urządzeń na odpowiednim poziomie do jego odczytu .No chyba ,że znudziły nam się alumniowe nośniki i wystarczą "niematerialne"
o olbrzymiej pojemności ,tylko skąd wziąść czas ,zeby tego wszystkiego słuchać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gratuluje owocnego zakonczenia poszukiwań kabelków, myślę że czas pochwalic się co to konkretnie za produkt. Mnie osobiscie np. zżera ciekawość, a pogubiłem się wśród towarzystwa "Ognistego Ptaka" i ,,Kosmicznego Najeźdźcy" oraz ,,Drepcedesa" i ,,BMW"................ icon_smile.gificon_smile.gificon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Po trzech dniach intensywnych odsłuchów naszła mne jedna niewesoła myśl ,format CD odchodzi powoli do lamusa ,za drzwiami stoją
już servery muzyczne i odtw.twardodyskowe a mam poczucie,że stary poczciwy CD nie został do końca wykorzystany ,zbyt mało
urządzeń na odpowiednim poziomie do jego odczytu .No chyba ,że znudziły nam się alumniowe nośniki i wystarczą "niematerialne"
o olbrzymiej pojemności ,tylko skąd wziąść czas ,zeby tego wszystkiego słuchać ?



Akurat urządzeń do odczytu CD na odpowiednim poziomie jest sporo. Szkoda, że tych CD na odpowiednim poziomie jest jak na liekarstwo. Szkoda że zdecydowana większość CD jest skompresowanych w celu dostosowania do odtwarzania na przenośnych odtwarzaczach. Co do odnalezienia czasu, to trzeba wybierać do słuchania to co najlepsze z tego oceanu. Inne czasy - inne schematy konsumpcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Po trzech dniach intensywnych odsłuchów naszła mne jedna niewesoła myśl ,format CD odchodzi powoli do lamusa ,za drzwiami stoją
już servery muzyczne i odtw.twardodyskowe a mam poczucie,że stary poczciwy CD nie został do końca wykorzystany ,zbyt mało
urządzeń na odpowiednim poziomie do jego odczytu ."

Do lamusa NA PEWNO nie odejdzie, co da sie zaobserwowac na przykladzie "renesansu" analogu. Serwery to juz nie to samo, brak tej specyficznej "ceremonii" sluchania" - rozpakowanie plyty, przejrzewnie wkladki, wlozenie do odtwarzacza, odsluch itp. Nawet sam zapach swiezo otwartego pudelka. Mysle, ze wiesz o co chodzi icon_wink.gif

Co do odtwarzaczy CD - mysle, ze jednak coraz bardziej wykorzystujä mozliwosci nosnika. Wezmy taki "PerfectWave" PS Audio: dzielony odtwarzacz z ogromnym buforem. Transport pobiera do niego dane z plyty, a pozbawiona jittera muzyka jest przesylana do przetwornika. Czyli jednak - caly czas powstaje cos nowego, co ma udoskonalic sluchanie "starego" CD. To oczywiscie przyklad uzycia nowej technologii, pomijam juz jakosc "normalnych" odtwarzaczy na wysokim poziomie, jak napisal Gatto.

Tak poza tym - dobrze uslyszec, ze Audionova "pobila" Stereovox. icon_biggrin.gif
Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jaka cena jest za PerfectWave PS Audio?
To dobra droga dla nowych odtwarzaczy i napędów, którą producenci napewno ruszą by nie starcić klientów. Wydaje się, że koszt niewielki a spora różnica w dźwięku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak sobie myślę ,że ocena brzmienia danego sprzętu ,elementu zestawu stereofonicznego nie powinna być rozpatrywana w oderwaniu
od systemu w którym był testowany,często recenzent coś pochwali a inni ,którzy potem to konfrontują w swoich systemach są odmiennego zdania.
Pisałem wcześniej w innym wątku ,że "brzmienie" Astrala Invadera odebrałem początkowo jako ciemne i pozbawione trochę góry ,chociaż
mój kolega ,który pierwszy testował ten kabel u siebie określił brzmienie jako jasne i szczegółowe z niezłym "wykopem".
Zmieniłem potem zdanie o tym kablu ,bo CD-ka postawiłem na platformie antywibracyjnej , bas się stał bardziej "audiofilski"
i przybyło góry zwaliłem to na karb wygrzania się kabla ,ale dzisiaj wiem ,że był to jednak "wpływ" platformy.
Cd-ek stoi teraz na górnej półce szafki i dzwięk jest taki jak za pierwszym podejściem .Platformę oczywiście mam stoi obok i na razie
nic nie mogę na niej stawiać ,bo jeszcze nie wyschła/nie uległa utwardzeniu akrylowa powłoka/ górna płyta ,ponieważ dałem ją do ponownego pomalowania konstruktorowi.
Jeden z kolegów ,który ją testował miał CD-ka na "kolcach" i skutecznie ją podrapał.
Przyznam szczerze ,że wczoraj przypuszczałem ,że to wpływ warunków atmosferycznych ,skoki ciśnienia i ogólnie marnego samopoczucia
ale dzisiaj jest to samo, szkoda tylko ,ze nie "przetestowałem" w ten sposób Firebirda icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×