Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
dj.nismo

jaki wzmachol lepszy , PIONEER CZY YAMAHA

Mysle o kupnie uzywanego wzmacniacza i osobiscie najbardziej przekonuje mnie pioneer swoja jakoscia ale moze wy wiecie lepiej... icon_smile.gif


CO MAM WYBRAC,a moze LUXMAN??????????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O jakim modelu Pioneera, Yamahy i Luxmana piszesz, bo są różne, lepsze i gorsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm sam nie wiem....chodyi mi o takie wyrownane tech. nie chce porownzwac skrajnosci......Chcialbzm wiedyiec ktore saa najtrwalsze i jaki wziasc do mocnzch kolumn...


dziekiii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miałem kiedyś jeden wzmacniacz Yamahy i byłem nim zawiedziony, fakt że był solidnie wykonany i wyglądał inponująco ale w porównaniu z Pionierem był gorszy. Za niewielka kase można kupić wzmacniacz Pionieera R-605 lub nowszego R-607. Miałem obydwa i byłem z nich bardzo zadowolony, do tego polecam najlepszy cd za takia kase też Pioneera PD-904. Pozdrawiam
Booski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wzmacniaczy Yamahy nigdy nie miałem, ale za to na temat Pioneera coś napiszę gdyż miałem 4 modele. Pierwszym z nich, który miałem jednak bardzo krótko był model 702 R (początkowego symbolu nie pamiętam), był to dość masywny wzmacniacz ze zdalnym sterowaniem i dużym zapasem mocowym, mógł współpracować zarówno z 4 jak i 8 ohmowymi kolumnami, o ile się nie mylę miał dwie sekcje na przyłączenie kolumn głośnikowych. Ten model jednak szybko sprzedałem i zakupiłem wówczas wymarzony model A-07 -ten skoleji należał już do wyższej półki cenowej (w owym czasie gdy ja go kupowałem kosztował 4250 zł potem jego cena wzrosła do 5000 zł). Był minimalistycznie wyposażony - i bardzo solidnie wykonany. Waga około 19 kg. Konstrukcja dual mono, wewnątrz dwa duże trafa (ale nie toroidalne), gdniazda RCA złocone. Mankamentem były gniazda głośnikowe, bardzo nietypowe, działające jak małe imadełka, choć bardzo solidne i duże, praktycznie nie aceptowały wtyków bananowych, a jedynie przewody obrane z izolacji lub widełki, przy czym te ostatnie nie mogły mieć większej szerokości jak 10 mm. Kabel zasilający "wychodził" bezpośrednio ze wzmacniacza, tak więc o innej sieciówce można było zapomnieć. Od frontu 5 pokręteł: po środku bardzo duże (głośności) po lewej włącznik sieciowy (mniejsze pokrętło) oraz tłumik (40 i 20 dB), po prawej stronie selektor wyboru urządzenia z którego nagrywamy i selektor wyboru źródła. Całość sterowana była malutkim pilotem wyposażonym także minimalistycznie tylko w kilka przycisków. Te wzmacniacze były produkowane tylko w jednej wersji kolorystycznej: szampańskiej. Dźwięk bardziej liniowy - najwięcej można się doczepić do braku dobrej dynamiki, natomiast góra i średnica były do wytrzymania. Oferował moc 80 W na kanał przy 8 ohmach i 120 W na kanał przy 4 ohmach. Prawdę powiedziawszy wyglądał lepiej niż grał, ale w tamtym czasie (druga połowa lat 90-tych) mieć coś takiego było marzeniem wielu audiofilów. Do kompletu miałem także CD PD-77. Obecnie zdarza się spsobność jego nabycia na aukcjach internetowych np. Allegro w cenie do 2000 zł, chociaż spotkałem się także z ceną 2999 zł (ale to od typowego handlarza). Potem miałem na na stanie model referencyjny A-09, ten grał już w klasie A, jeszcze lepjej wykonany niż poprzednik i już bez zdalnego sterowania, dużo większy gabarytowo (mocowo nie) - ważył 28 kg. Jednak gniazda głośnikowe były takie same jak w tańszym modelu, podobnie RCA z tym że uzupełniono je o 1 parę XLR. Dźwiękowo był zdecydowanie lepszy od modelu A-07, chociaż trochę dynamiki więcej by nie zaszkodziło, brak mu było także (jak i poprzednikowi) pewnej żywiołowości w oddaniu nagrań - być może we współpracy z modelem CD preferowanym dla niego PD-95 zagrał by zupełnie inaczej niż z PD-77. Można ten wzmacniacz jeszcze kupić, ale cena jest wysoka...7500 (Allegro obecnie) lub około 5500 z drugiej ręki nie od handlarza, albo na E-bay. Miałem też Pionnera A-400X, ten można już było kupić za 500-700 zł (obecnie). Swego czasu miał bardzo dobre recenzje w fachowej prasie a ponadto dla osób znających się na tuningu był świetnym królikiem doświadczalnym. Kiedyś czytałem test tego wzmacniacza po tuningu (wykonanym jednak przez firmę - tunig chyba w cenie 900-1100 zł) i recenzje były znakomite. Innych modeli Pionera nie miałem. Ale na koniec napiszę, że w kwietniowym numerza Audio/Video będzie testowany nowy zestaw Pioneera: wzmacniacz A-A6J + CD PD-D6J wprowadzony do sprzedaży zupełnie po cichu bez specjalnej reklamy. Ceny urządzeń coś ponad 1600 zł za sztukę. Pioneer wypuścił jeszcze drugi wzmacniacz A-A9J, większy i bardziej audiofilski (konstrukcja dual mono z dwoma trafami toroidalnymi i solidymi gniazdami głośnikowymi) ale w cenie...dwa razy droższej, coś koło 3400-3500 zł. Po poniższym adresem można te produkty obejrzeć, ciekawe jak wypadnie ich test. Szkoda, że Pioneer wprowadzając także droższy wzmacniacz nie wprowadził także droższego CD preferowanego dla tego modelu (mowa o A-A9J).
http://www.pioneer.pl/pl/products/index.html

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PD 77 to najmniej udany cdek z najwyzszej serii. Wiadomo ze graja systemy a nie klocki. A 09 to swietny wzmak. Kosztowal 8.500 DM. PD 77 jest nieco wyzuty z barw. Znacznie lepszy jest PD 75. Byl tez drozszy. A 09 to najlepsza integra Pioneera i niczego nie da sie do niej porownac. Referencyjne integry A 7xx i 8xx potrzebuja jasnych kolumn. Modele z serii 70x nie oferuja niczego ciekawego. Pod uwage ewentualnie mozna brac serie 01 i 02.
Yamaha... Skonczyla sie w latach 80-tych niestety... Polecam A 1000 A 1020 i AX 900. Sa znacznie lepsze od pozniejszych 10xx.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0