sonique Napisano wczoraj o 19:07 Napisano wczoraj o 19:07 Podoba mu się taka zabawa konwencjami i stylami - to tak na szybko, bo Chrisa Thiele nie znam, choć chyba gdzieś blisko niego krążyłem (dzięki „znajomości” z Yo-Yo Ma chociażby, czy Bradem…). Dzięki za ciekawe polecenie! 1 Odpisz, cytując
Rafał S Napisano wczoraj o 19:58 Napisano wczoraj o 19:58 47 minut temu, sonique napisał: dzięki „znajomości” z Yo-Yo Ma Tak, nagrywał też z nim i Edgarem Meyerem. Jedyny problem z Chrisem jest taki, że jak nam się jakiś jego album wyjątkowo spodoba, to może być ciężko znaleźć drugi podobny, bo on lubi przeskakiwać między różnymi gatunkami. Powtarzalność jest tylko w ramach jego bluegrassowej bazy, skoki na boki już bardziej unikatowe. Odpisz, cytując
sonique Napisano 23 godziny temu Napisano 23 godziny temu Właśnie tę przypadłość zaobserwowałem…:) Odpisz, cytując
Grzesiek202 Napisano 13 godzin temu Napisano 13 godzin temu ☝️nie znam, ale w wolnej chwili na pewno dam szansę. 1 Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 12 godzin temu Napisano 12 godzin temu Płyta znana wielu i przez wielu lubiana i ceniona. Jakoś nie było mi z nią po drodze do tej pory, a dzisiaj tak, dzisiaj owszem. 2 Odpisz, cytując
Jarek Ch. Napisano 6 godzin temu Napisano 6 godzin temu Tak trochę poświątecznie 2 płyty. Jedna to EP "Thank You for Your Love" jeszcze wtedy Antony and the Johnson, czyli zespołu założonego przez Antony Hegarty czyli nominowaną do Oscara wykonawczynią znana bardziej jako Anohni. Dysponuje głębokim,, bogatym kontraltem. Jeśli ktoś nie zna, to jest dobre wprowadzenie do jej bogatej i dobrej twórczości. Na marginesie wbrew wielu opiniom to nie wersja Guns N' Roses ' Knockin on Heaven's Door Dylana jest tą "lepszą" tylko poniższa wersja Anohni A druga płyta to Tom Jones "Praise & Blame" czyli nagrany zbiór "religijnych" piosenek innych wykonawców (Dylan, John Lee Hooker oraz 4 jego kompozycji. I powiem tak... jaki on ma głos. Nigdy nie byłem fanem jego twórczości, ale moim zdaniem ta płyta (i następna Spirit in the Room) pokazuje ile mógł dać światu koncentrując się tylko na bluesie, rocku, zamiast popu i okolicach. Zamieszczona tu wersja „Burning Hell” Johna Lee Hookera wywołuje ciarki przy każdym odsłuchu. To surowa, bardzo prawdziwa płyta. Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu (edytowany) Od dzisiaj Flea na basie, trąbce i wokalu już z krążka 😎. Na okładce zdjęcie z lat 60-tych wykonane w Iranie, a przedstawia teściową muzyka - Shahin Badiyan. Z kolei tytuł, to upamiętnienie prababci, która wyemigrowala z Irlandii do Australii i miała na imię Honora. Ten Flea to bardzo rodzinny chłopak się okazuje....😁 FLEA - Honore, wydanie CD, 2026 Nonesuch Records, made in 🇩🇪 Edytowano 2 godziny temu przez BlaBla Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.