Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
jacek75

Naprawa materiału na maskownicy w kolumnie .

Recommended Posts

Witajcie, mam pytanie w imieniu kolegi. Czy macie jakieś sprawdzone sposoby naprawy rozdartego materiału na maskownicy kolumny ?
O ile na drewnianą ramkę można materiał naciągnąć pinezkami i czekać spokojnie aż klej wyschnie, o tyle w plastikowej jest gorzej - a o taką chodzi .
Jaki klej , jakiś cyjanopan szybko schnący, wiążący ( sporo wyjdzie ), taśma krawiecka na gorąco wprasowywana żelazkiem ( może rozpuścić plastik ramki), a może cerowanie artystyczne jak w damskich pończoszkach icon_lol.gif ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak przyklejałem nowy materiał do plastikowej ramki maskownicy użyłem zwykłego szybkowiążącego kleju do plastiku/metalu/materiałów tekstylnych.
Pierw podkleiłem 2 równoległe ramki (np. pionowe) i całość zostawiłem na 24 godziny przygniecione paroma książkami i obciążnikiem (razem jakieś 15kg), potem naciągnięcie (wyrównanie, by nie było zmarszczek) materiału na kolejne 2 krawędzie i znowu na podłogę i przyciśnięcie balastem na następne 24 godziny.
A na koniec - podcięcie resztek materiału (od środka, od strony kolumny) i jeszcze trochę podciągnąłem materiał tam, gdzie był mniej naciągnięty.

Wyszło nieźle, bez zmarszczek - od frontu bez zastrzeżeń, natomiast od środka widać, że było robione (ale tym się nie przejmowałem).
Trzeba tylko pamiętać, by maskownic nie kłaść bezpośrednio na podłodze czy cennych przedmiotach, bo klej potrafi wypłynąć i potem są problemy.

Taśmy krawieckiej i żelazka nie próbowałem...

Natomiast nie próbowałem cerowania - będę musiał pogadać z żoną, bo mam jakieś stare maskownice i akurat będzie pole do doświadczeń icon_rolleyes.gif Pod warunkiem, że ją do tego przekonam...

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba ten pierwszy sposób będzie najlepszy. Zrobiłbym podobnie.
Cerowanie pozostawi ślady, to pewne. Na tak cienkim i delikatnym materiale nie ma szans.
Pamiętam jak moja Babcia cerowała mi skarpetki, kiedy byłem dzieckiem. Była w tym naprawdę fachowcem. Niestety, po ściągnięciu buta na zajęciach fizycznych, oczom kolegów jednak nie umknęło icon_biggrin.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki Panowie, więc trzeba kleić na raty, przez dwa wieczory icon_wink.gif
Co do cerowania artystycznego (nie mylić z harcerskim skarpetkowym cerowaniem nitką ) efekt jest niesamowity, niełatwo wskazać pierwotne rozdarcie np. pończochy ( drogiej ), czy sukna, ale proces nie tani, panie boja się "sprzętu elektronicznego" i to rzemiosło na wymarciu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

panie boja się "sprzętu elektronicznego" i to rzemiosło na wymarciu .



Nie tylko takie, to przykre, ale coż ...
Ale dobra strona jest taka, że będzie nowy materiał, mocniejszy i świeżej wyglądający. Poza tym takie operacje własnym sumptem, zawsze cieszą inaczej icon_wink.gif .

Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co do cerowania artystycznego (nie mylić z harcerskim skarpetkowym cerowaniem nitką ) efekt jest niesamowity, niełatwo wskazać pierwotne rozdarcie np. pończochy ( drogiej ), czy sukna, ale proces nie tani, panie boja się "sprzętu elektronicznego" i to rzemiosło na wymarciu .

Hmmm - pewnie kobieta się zorientuje, jak dostanie maskownicę zamiast szklanki z pończochą icon_cool.gif

A już szczególnie wtedy, gdy zamiast kolumny centralnej czy podstawkowej mamy do zrobienia podłogową icon_mrgreen.gif

Ale mimo wszystko jestem bardzo ciekawy, czy komuś z nas uda się zachęcić do tego naszą lepszą połowę lub koleżankę i jaki byłby efekt.
Ja bym musiał trafić na wyjątkowo dobry humor swojej "małżowinki", albo koszt takiej operacji (bądźmy szczerzy - przekupstwo) byłby porównywalny z niezłą kolumna podstawkową icon_sad.gif

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja pewnie namówiłbym moją żonę na taką pomoc, ale obawiam się że efekt byłby daleki od oczekiwanego.
A tak swoją drogą, to jestem bardzo ciekaw takiego oczekiwanego efektu. To naprawdę niesamowite, że można naprawić coś tak delikatnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pamietam z 20 lat temu jakąś sytuacje w liceum, jakaś domowa impreza i oczywiście ( nie krajowe ) drogie zachodnie jedwabne pończoszki koleżanki w których "puściło oczko ". Szkoda było koleżance, bo pewnie równowartość na dziś z 200-300 zł, ale naprawione były równie pajęczymi i niewidzialnymi jedwabnymi niteczkami . Ekipa ( męska ) usilnie icon_wink.gif szukała potem miejsca naprawy na nodze, ale były jak nowe. Dziś pewnie 99% pań machnie ręką bo ciuchy tanie i szkoda czasu na szukanie punktów, ale pani/pan ma nadal punkt artstycznego cerowania na Rzgowskiej w Łodzi.

Tak oto, dobra muzyka, pończoszki i kobiety łączą się w jeden temat icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...