Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
atem261

Od zabawy do Hi-end

Recommended Posts

Witam!
Różne są drogi pasjonatów audio dźwięków, w moim przypadku od najmłodszych lat miałem polski domowy sprzęt najwyższej jakości audio, oraz najlepsze i drogie przyrządy pomiarowe, ale tak naprawdę to pomiarami zająłem się dopiero będąc w USA od 1983 roku w wieku około 27 lat i też od tej pory mając pierwsze prototypy moich rzeczy stałem się nie tylko audio pasjonatą ale sam poznałem odbiór muzyki klasycznej, czy poważnej -inaczej i najłatwiej się tego nie można nauczyć jak na symfoniach, mając wysoką jakość audio rzeczy.

Moja technika wynika z pomiarów tranzystorów i okazało się, że nie są stosowane klasyczne zasady sprzęgania ze sobą stopni wzmocnienia (mam na myśli czysty i nie przeciążony punkt pracy klasy A, dający najwyższą jakość), oraz stosowanie dwóch punktów pracy dla małej rezystancji kolektora i małego napięcia zasilania np. 12---20V/Rc=680R(dla tranzystorów BC158/148, BC178/BC108, BC313/211) lub 48V/Rc=1.5k(dla tranzystorów BC177/107, BC313/211).

Ponadto są inne możliwe punkty pracy: Rc=32---60R, a dla tranzystorów mocy PNP/NPN sensowne Ro=0.xx---4R. Są też i nietypowe punkty pracy selekcji tranzystorów BC313/211 i nadające się do sterowania precyzyjnych VMOSFET Rc=100R/45mA/(10--25mAp).

Zatem Hi-end wynika z moich projektów, czyli pomiarów, bo bez nich nic jest dobrze.
Cała ta moja audio technika kompletnie mną opracowana zajęła mi sporo czasu, bo nawet najprostsze rzeczy ludzie nie mogą sami wymyślić, a zatem jak już jest coś gotowe to nie jest to wielką rzeczą i od razu zrozumiałą, ale kto to wcześniej zrobił?

Wy szukacie wspaniałych audio rzeczy i nie za bardzo drogich, ale mało wiecie jak dokładnie należy zasilać audio układy stopni wzmocnienia i układy IC.
Podam przykład: w 1990 roku miałem odtwarzacz CROWN 110N, ale dla was i dla każdego innego człowieka jest to śmiecie-skrobaczka dźwięku i tylko można tym sprawdzić co jest na płycie CD.
Ale uzdalniając ten odtwarzacz i wywalając z niego kondensatory DACa, zwierające wyjście sygnału dla wysokich tonów i stosując filtr AFE miałem odtwarzacz na baterie 2x 7.5V zasilania i to koncertowej jakości. Odnośnie zasilania układów scalonych np. w odtwarzaczach CD lub keyboard to minimalna pojemność kondensatora tantalowego jest C tant.=150uF --1200uF i C el. =20000uF, oraz C cer. 10uF -mam na myśli główny mikroprocesor i w połączeniu z DAC, a co dalej i ile to według rozmyślań. Wiadomo że taki złożony kondensator jest blisko IC i że z jego punktów +/- są krótko pobierane drucikami Cu f=0.45mm plusy i minusy dla elektrod IC.
Zatem ludziom nic takiego drogiego potrzeba, jeśli są rzeczy co można sobie jakoś uzdolnić i do tego też służą moje informacje na tym forum.
Potwierdzam, są to proste rzeczy, tylko kto pierwszy lub jeden z pierwszych to pokazał i się tym zajmował.
Babrać się w nie tak drogim sprzęcie, to dla niektórych trudne jak samobójstwo, a nie prosta sielanka na wszystkich forach -niestety elektronika jest bezwzględna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam.

Osobiście jestem zielony w tym temacie, elektronika to dla mnie wiedza tajemna, choć z lutownicą sobie radzę jak jest potrzeba.
Chylę czoła przed ludźmi, którzy potrafią sprzęt naprawić, czy modyfikować. Jednak nie sądzę, że ludzie szukający tutaj porady, są zainteresowani grzebaniem w klockach. Niektórzy nawet nie mają pojęcia jak podpiąć kolumny do wzmacniacza.
Myślę, że prędzej Elektroda będzie miejscem, gdzie Twoja wiedza będzie komuś niezbędna.

Chociaż pojawił się temat w którym może mógłbyś pomóc, zobacz :
http://forum.audio.com.pl/index.php?showto...mp;#entry133498
[ Usmażony przedwzmacniacz ]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mogę pomóc, ale ciekawe jak ludzie szukają jakości w lampach elektronowych i sam wiem że lepsze są VMOSFET, najogólniej z ich precyzją aplikacji zasilania, ale te techniki nie są stosowane i przez to też nie pokazywane. Ciekawe bo gdyby ktoś umiał logicznie łączyć zasilanie takich przedwzmacniaczy to mimo ich znakomitej i niespotykanej jakości zawsze jest dobry jakiś dodatkowy filtr audio, np. jak mojego projektu AFE i wtedy nie jest potrzeba mieszać-robić integry.
Powtarzam jakość przedwzmacniaczy na VMOSFET wystarcza i to bez lamp!

Takie forum może coś kombinować lub nie, ale do forum zaglądają też i inni ludzie i takie moje informacje może się komuś przydadzą, szczególnie tym co mają audio biznesy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Takie forum może coś kombinować lub nie, ale do forum zaglądają też i inni ludzie i takie moje informacje może się komuś przydadzą, szczególnie tym co mają audio biznesy.



W jakim sensie ? Pomijam fakt, że takich osób tutaj raczej nie ma. Chyba, że ktoś taki je czyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikt mi nie powie, ze do wzmocnienia sygnalu z gramofonu lepszy jest preamp tranzystorowy. Tor analogowy powinien opierac sie tylko i wylacznie na lampie...!!! Porownywalem "milion" pre tranzystorowych i lampowych i te drugie "morduja" tranzystory nieraz 3-4 razy drozsze od siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arti, ale nie słuchałeś na pre tranzystorowym od Atem261 icon_biggrin.gif . Nigdy nie mów hop przed zachodem słońca icon_wink.gif

Atem261, bardzo ciekawie piszesz. W innym wątku, ale niestety trochę zmoderowanym, pytałem jakim to świetnym wzmacniaczem dysponujesz i super kolumnami, że krytykujesz nasze. I Twierdzisz, że są złe.
Podajesz owszem tego przyczyny, ale dość lakonicznie i podejrzewam, że 99,9% czytających Twoje wpisy nie wie o co chodzi.
Ale ok. być może jesteś geniuszem, który odkrył świetne sposoby na modernizowanie, czy budowanie już dobrze grających, "koncertowo" jak piszesz urządzeń audio.
Najpierw napisz na jakich zasadach działają Twój super wzmacniacz i takowe kolumny. Tylko spróbuj w miarę przystępnie abyśmy zrozumieli.

A przede wszystkim jeśli przybywasz tu z misją otwarcia naszych oczu na problemy sprzętu audio i znasz receptę na lepsze brzmienie
za nieduże pieniądze, to jawisz się jako mesjasz nowej ery audio.
Wiesz, że z takim potencjałem intelektualnym możesz zrewolucjonizować sektor hi-fi. Hi-end stanie się niepotrzebny, ponieważ każde hi-fi już nim będzie.

Ale aby to się dokonało a nie spaliło na panewce, nie rozmyło się w otchłani internetu trzeba podjąć konkretne działania.
I tu:
1. Albo opiszesz wszystko dość przystępnie, popierając oczywiście całą rzecz schematami i wyliczeniami oraz pokażesz na zdjęciach
np. postęp prac nad uzdatnianiem jakiegoś urządzenia.
2. Albo zbudujesz takie i bez wyjaśniania co zrobiłeś (bo to przecież Twoja myśl, Twoja własność intelektualna, może podwaliny przyszłego biznesu) zaproponujesz nam tu np. przetestowanie takiego urządzenia w naszych systemach.
Abyśmy mogli ocenić jak duża różnica jest w takim modyfikowanym i zwykłym sprzęcie audio.
3. Albo podaj inną opcję weryfikacji Twoich rewolucyjnych pomysłów.

Bo bez takiej weryfikacji, uwiarygodnienia tego co piszesz, kolejne Twoje rewelacje mogą być odczytane jako zwykłe: bla, bla, bla, bla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedzcie sami czym różnią się wasze wymogi jakości od tych które używają np. w dyskotece? lub czy macie skromność słuchania muzyki na takim małym poziomie głośności jak np w restauracji? Te kryteria dla wymogu jakości najogólniej określają waszą zaangażowaną pozycję w tym względzie.

Piszecie czy to co proponuję wystarczy abyście się tym zainteresowali lub podobnie ktokolwiek taki inny, mam też na myśli biznesy -konstrukcja filtru AFE jest przecież dobra dla TV i dla studio nagrań -nie znaczy że ten filtr trzeba na ciągle lub zawsze stosować, lub przedwzmacniacze na VMOSFET dobre nawet do magnetofonów studyjnych, jeśli jeszcze takie analogowe stosują.

Zrozumcie, przecież dawno wyprodukowali takie precyzyjne VMOSFET i chyba od stanu wojennego, czyli od 1981 roku już były gotowe -no to po co są, chyba aby coś na nich najlepszego zrobić, bo tylko tej technologi tranzystory dla zwiększenia się ich temperatury zachowują swoją jakość i szybkość działania i liniowość.
Zatem kto was usypia i nie widzicie schematów wzmacniaczy na najlepszych VMOSFET? bo nawet je ukrywają: że VN10KM to jest FET i takiej małej mocy że do niczego się nadaje -rzeczywiście gdyby był w innej obudowie jak jest w TO-237, czyli w metalowej, to dawno może byłby zbadany.

Osobiście to zniknęły mi wszystkie precyzyjne VMOSFET różnorodnych typów i inne takie cenne rzeczy i wiem kto robi mi to znikanie rzeczy i też mojemu bratu w USA -nawet obecna rodzina jednego w rządzie, co nawet ileś tam razy mnie zabił i też w szkole LO i zaraz z tej szkoły został wyrzucony i obecnego czasu: z pistoletu w głowę i w serce lub brzuch -taka zabawa, na dodatek jestem ich nie kuzynem i wpisał sobie w komputerze że jest moim bratem i mnie razem niszczą.
Trochę smrodu puściłem, ale jest to dowód, że sami się tym interesują i po prostu kradną, a wy kiedy się tym zainteresujecie?

Wcześniej wspomniałem dlaczego moje konstrukcje są dobre, bo w ogóle przez innych nie stosowane, nawet jeśli do tego tranzystory specjalnie zostały zaprojektowane.
Obecne wzmacniacze działają inaczej i gorzej, bo nie liczy się ich liniowość tranzystorów sterujących ( w układzie mają nie 100% liniowości ale 20%) oraz liniowość tranzystorów mocy (50%), bo i tak wzmocnienie napięciowe tego układu jest mniejsze od 1, ale głośniki to czują i mają większe zniekształcenia jak mają dla klasy A lub dobrego wzmacniacza i jak pisałem nie zależy to od zniekształceń mierzonych i zapisanych na papierze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jedynie normalnie dociekliwą i jakoś obiektywną osobą jest 'f1angel' i jak dzięcioł pytaniami puka w pień drzewa.

Sami wiecie że na tranzystorach obliczone stopnie układu wzmocnienia są to rzeczy trudno przewidywalne co do oczekiwanej jakości i dla ludzi robienie rzeczy z ich schematu kopii przeważnie nie owocuje jakością, ponieważ tranzystory są sterowane 'prądowo', czyli mając w emiterze jakiś rezystor dla rezystancji wejściowej kolektor tranzystora steruje drugi tranzystor jak na zwarciu, czyli na złączu Ueb następnego stopnia wzmocnienia, albo i na większej rezystancji wejściowej, ale co to są za punkty pracy na ułamku miliampera lub max na parę miliamper i nie mającej normalnej dynamiki liniowości o dodatkowo często pracujące za wolno.
W audio ważny jest też stosunek prądu spoczynkowego do prądu dynamicznego sterowania.
Dodając rezystor szeregowy bazy można sterować tranzystory jak 'napięciowo' czyli podobnie sterować jak lampy elektronowe, tylko większym prądem i na dodatek łatwiej i bardziej klasycznie na obciążenie jak lampy elektronowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koledzy nie ogarniam naszego nowego forumowicza atem261. Nie odpowiada na zadane pytania ani konkretnie nie jest w stanie sie wypowiedziec na temat. Niby jego konstrukcje sa dobre ale zadnego urzadzenia nie ma. A na dodatek jeszcze ktos dla zabawy go zabija... w glowe, serce i brzuch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chciałem sprawdzić z kim mamy do czynienia, bo coś podejrzewałem już wcześniej, widząc styl i formę wypowiedzi kolegi Atem261 ale niestety z przykrością muszę stwierdzić poniższe fakty.
Nie jestem co prawda lekarzem, lecz mam wielu znajomych chorych na schizofrenię. Znam objawy, typową formę wypowiedzi, stany permanentnego mistycyzmu, poczucia własnej misji, wielkości (stąd popularne, wręcz przysłowiowe utożsmianie się takich osób z Chrystusem lub Napoleonem) albo misji, poczucie odkrycia wielkiego spisku na poziomie krajowym albo światowym. Wszystko dzieje się nie na poziomie zwykłego obywatela, ale wkracza w politykę, działania rządu, grup specjalnych, UFO, szatana itp... .

Pan Atem261 niestety nie słucha zaleceń lekarza, nie bierze leków. Przykro to pisać, ale wobec braku sensownych odpowiedzi, czegoś
co nawiązywałoby do moich choćby pytań, próby racjonalnego wytłumaczenia swoich wcześniejszych wypowiedzi i odpowiedzi na zadane
proste, wydaje się i logiczne pytania, skłania mnie do takich wniosków.
Przez chwilę myślałem, że to po prostu zły translator (niedobre, automatyczne tłumaczenie z języka angielskiego/amerykańskiego), czy rodak, który wyjechał jako dziecko do USA i wrócił jako dorosły, i nie radzi sobie z naszą składnią i gramatyką. Niestety icon_sad.gif

Kolego Atem261. Jeśli odpiszesz sensownie na mój poprzedni post, ustosunkujesz się do moich pytań i sugestii, dasz radę w miarę logicznie odpowiedzieć na moje pytania, odszczekam to co teraz napisałem, publicznie Cię przeproszę, siebie nazwę głupcem i wyślę Ci flaszkę dobrej whisky jako zadośćuczynienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jednak bym nie porzucał koncepcji translatora i marketingu.
Być może coś tam się wkleiło z innej bajki i stąd np."ciosy" w różne części ciała.

Ale może niestety być tak jak mówisz f1angel.
W takim razie może przekona się autor do nowoczesnej medycyny i będzie jednym z nielicznych, a może pierwszym którzy z taką przypadłością coś dużego osiągnęli.

Czekam zatem również na sensowną wypowiedź Atem261.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj, faktycznie, zapomniałem o nim.

Może Syd Barret, znalazło by się pewnie więcej przykładów, gdyby się przyłożyć do tematu.

Ale być może to jednak Off Topic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odpowiem trochę cwaniakom.
Sami widzicie wskoczyły dwie takie same moje wiadomości i jedną z nich musiałem edytować, aby dodatkowo wyjaśnić czym jest ta nie stosowana audio technika, którą się posługuję.

Inna sprawa czy nie rozumiecie tego że fakty nie da się zaprzeczyć i rzeczywiście Wojciechowski Robert (rodziny Kaczyńskich) w latach siedemdziesiątych został wyrzucony ze szkoły LO, za zabicie mnie na lekcji historii, w dzień kiedy była lekcja o nim i Kaczyńskim, czyli o Lordzie Bezbożnym w historii, nawet zrobiłem się na lekcji z pistoletem zabitego milicjanta, bo zrobiłem wyrok na Wojciechowskiego i go w komputerze zabiłem, nawet moją genetyką też go zabiłem jako Lorda Bezbożnego z pomocą dwóch wojowników z moją i wskazaną mną do tego genetykami i jak na dokumentalnym filmie 'Wojownicy Burzy' jeden nazywał się Wiatr, a drugi Chmura. Jeśli na filmie zobaczycie blondynka -to możliwe że to był Kaczyński (na pewno z nim był i wiem co mi mówił).
Nawet w szkole podstawowej będąc na przerwie lekcyjnej w domu zabił mi głowę, będąc z swoimi kolegami kiedy połączył się ze swoim Herodem i wtedy troje chłopców rozebrało się do naga i zrobiło jako jako jeden większy chłopak i poszedł do szkoły (w swoim takim krasym ubraniu) zabić Wojciechowskiego, który w szkole uciekł przez okno do swojego domu, ale zanim się do niego dostał musiał być odpalony-zabity i tak się stało.
Co mi powiedział Wojciechowski zanim mi zabił głowę: potem nie będą mi wszyscy obcinać głowę.

Przecież żydy kosmity nie będą mi pieprzyć o schizofrenii, skoro jako jedynie nie NASA poszedłem do przedszkola tylko dla NASA-kosmitów dzieci. Wniosek jest taki że ci którym wpisali schizofrenię i nie umieją się od tego bronić i nie wiedzą kto i czym im to robi, to znaczy że jest już dla nich za późno, bo nie mają swojej normalnej świadomości. Czym jest schizofrenia? -jest robiona wyrokiem-władzą i na nią składają się: uszkodzenie myślenia i dziwne prawdziwie robione władzą urojenia, dziwne bo skoro uszkodzili głowę do myślenia to skąd bierze się artyzm władzy urojeń -widocznie władza w głowy takie swoje głupoty leje i w ten sposób robi pogłowie psychiatryczne na zabijanie na ciemne moce kosmosu -ekonomia w zabijaniu ludzi i ni to jest więcej, oprócz największych i bezkarnych zbrodni dwoma ministerstwami.
To są tak wielkie zbrodnie władzy na ludziach, że uprzedzam was ostrożnie badajcie kogoś zabitego na schizofrenię, bo dla nich tak opętaną władzą niczym jest bezkarnie zabić nawet policjanta i dlatego ich rodziny Kus-Kusy bawiąc się w UFO i ich żydami potrzebują kraść ludzi na ciemną moc kosmosu i policja też nimi może być zabita i jest to jedyny przypadek równości ludzi i policji.
Schizofrenia, nic ma wspólnego z twórczością i normalnym myśleniem, znaczy to w moim przypadku, że to wy nie macie pełnej świadomości i sami sobie nazywacie zabitymi władzą na schizofrenię -bo niby jej stopień jest różny.

Czy jest jakiś problem sprawdzić na co składa się genetyka Jezusa Chrystusa? i czy genetyką Maryja Watykanu jest genetyka mojej siostry ciotecznej Marysia z USA? -przecież w RokenRol fragment po polsku śpiewają(co sam wiem) Ave Maryja -rodzina.
Prawie wszystko co słuchacie w Roken Rolu to jest o mojej genetyce i czy to potraficie zaprzeczyć, skoro macie coś w kosmosie to bezprawnie i nie waszej genetyki ale jak moja -ale dziwnie udajecie, że genetyka jak moja jest nieznana.

Myślę że ta informacja nikomu zaszkodziła i jest dowodem o jakiejś zbiorowej cenzurze głów ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Atem261 nie wiem co jest w tych Twoich wpisach, że jakoś jestem ciekawy co zawierają. Szkoda, że nie da się przeczytać ich bez wysiłku. Dopóki nie wyjaśnisz, dlaczego piszesz nieskładnie i nielogicznie budujesz zdania, sam nie będę wiedział z kim mam do czynienia.
Zastanawiam się, czy ty faktycznie może używasz translatora i czytając Twój przetłumaczony tekst uważasz go za poprawny ? Choć z tego co pisałeś wcześniej, zrozumiałem że wyjechałeś do USA kiedy miałeś 27 lat. Biorąc pod uwagę, że nawet tam byłeś lat 20, nie wierzę że nie potrafisz napisać poprawnie zdania w rodzimym języku.

Mam nadzieję, że odpowiesz choć na to pytanie, bo wszystkie inne do tej pory zostawiłeś bez komentarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ani jeden wyraz nie jest na temat audio ani temat dotyczący forum więc wnioskuje aby zablokować atem261 żeby więcej nic nie mógł wypisywać takich bzdór które nikomu nie są potrzebne do czytania. Chyba się ze mną zgodzicie. Ja również mieszkam bardzo długo poza granicami Polski ale jakoś nie zapomniałem naszego rodzinnego języka...
Chyba że atem261 jest naprawde kosmitą i jako członek cywilizacji poza ziemskiej chce nawiązać z nami konwersację ale nie uważał na lekcji j.polskiego i teraz spisze nieskładniowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam się aby wywalić te nie głupie i prawdziwie zapisane mną rzeczy, skoro to jest takie forum co prostych i za dobrych i prawdziwych rzeczy nikomu pokaże, tym bardziej wszystkim osobą bez rejestracji.
To jest widać że sami dużo piszecie nie na temat, nawet czasem to jest usprawiedliwione, jeśli temat jest treściwy i fachowy, to niema więcej o czym pisać i te moje mądrości są zapisane na moich projektach schematów i są dowodem czy coś głupiego czy mądrego zaprojektowałem.
Po prostu nie muszę być na takim forum, skąpym ludziom normalnych informacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie zamierzam głaskać kogoś, kto pluje mi w twarz.
Prosiłem grzecznie o wyjaśnienie kilku kwestii, bez rezultatu. Podobnie jak inni Koledzy prosili o odpowiedzi odnosnie kilku spraw. Rownież bez jakiejkolwiek reakcji z Twojej strony.
Nie wiem o co Ci chodzi. Nikt Ci nie usuwał Twojego wpisu. Zdublowałeś go i edytowałeś i wszystko jest bez zmian.

Piszesz bez składu i sensu, kompletnie. Przynajmniej ja nie rozumiem treści Twoich wpisów i nie jestem w stanie nadążyć za tokiem Twoich myśli. Nie wiem czy jest osoba tutaj, która to potrafi.
Dopóki nie zdecydujemy co zrobić z tym co się tutaj dzieje, tymczasowo zamykam temat.

EDIT :
Zdążyłeś edytować swój wpis cwaniaku i usunąć część z obelgami w naszym kierunku. Brawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
Zaloguj się, aby obserwować  

×