Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
gatto

SA-CD - konwersja z "DVD-Audio"

Recommended Posts

Dowiedziałem się, że SA-CD często są przygotowywane nie w standardzie Direct Stream Digital (DSD), lecz Pulse Code Modulation (PCM) stosowanym w DVD-Audio. Cały proces produkcji od nagrania z mikrofonów po mastering odbywa się w wersji PCM, dopiero ostatnim etapem jest konwersja do formatu DSD. Zastanawiam się jaki to może mieć wpływ na dźwięk. Każdy z formatów ma swoje wady i zalety. Ale przy takiej konwersji pozostaną w nagraniu wady formatu DVD-Audio oraz nie będą wykorzystane zalety SA-CD które mają sens przy bezpośrednim nagraniu w tym formacie. Taka konwersja z założenia jest stratna. Jednym z elementów promocji SA-CD było bezpośrednie powiązanie jego formatu DSD z działąniem przetworników ADC, co pozwala istotnie skrócić ścieżkę cyfrowego przetwarzania już na etapie nagrywania. Nie spotkałem jeszcze oprogramowania do nagrywania w tym formacie ani do obróbki i miksowania. Zgrubsza ta sytuacja przypomina konwersję z MP3 do CD. Gdyby MP3 miało taki sam bitrate jak CD, to konwersja MP3>CD była by stratna (CD>MP3 oczywiście też). Nie jestem pewien czy ta analogia jest dla wszystkich zrozumiała. Ale co myślicie o stratach w wyniku konwersji PCM>DSD. Jak rozpoznać płyty SA-CD nagrane bezpośrednio w formacie DSD?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bez urazy, ale ja osobiście mam w d...ie cyferki mówiące o SACD, czy o DVD-AUDIO. Mam dosłownie 3 płytki SACD i póki co 1 DVD-AUDIO!!! Mianowicie; Sting, Celine Dion, Peter Gabriel, a w DVD-AUDIO Miles Davis. Krótko opisując oba foramty, dochodzę do wniosku, że SACD jeśli słuchamy realizacji studyjnej, brzmi w stosunku do CD jak zwykłe podrasowane nagranie. Dopiero utwór w wersji koncertowej ,,Shape Of My Heart" Stinga robi wrażenie niesamowitej przestrzeni i powietrza wokół instrumentów oraz wokalisty! Natomiast gdy słucham DVD-AUDIO i króla jazzu, to przestrzeń jest wyraźnie lepsza niż w SACD oraz CD - jest w tym formacie jakby więcej powietrza w każdym nagraniu. Wszystko jest bardziej realistyczne, bardziej namacalne...
Posumowując: niewiele zmieniło się, jeśli kupimy kiepsko zrealizowaną płytę nowego ,,rewelacyjnego" formatu i porownamy ją z super zrealizowaną płytką CD, to poprostu będzie gorszy!!! Sama technologia nie daje gwarncji jakości i odnosi się to również do BLUE RAY-a....
P.S. Oceniałem dźwięk tylko w stereo i na różnym cenowo sprzęcie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A może format SA-CD zwyciężył DVD-Audio bo jest lepiej zabezpieczony przed kopiowaniem. Czy da się skopiować płytę w tym formacie, czy są nagrywarki do SA-CD? Wyczytałem, że w produkcji wykorzystują format DXD - to samo PCM, tylko z dwukrotnie wyższą niż w DVD-Audio częstością próbkowania. Czyli nie ma nawet sprzętu do nagrywania i obróbki dźwięku w DSD. Logicznie by było takie nagrania PCM przenosić bez konwersji na DVD-Audio. Ale chyba boją się piratów. Jakie jest wasze zdanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam!
Nie ma możliwości kopiowania SACD. Warstwę CD z płyt hybrydowych, jak najbardziej mozna skopiować. Stąd też częste posty o udanym zripowaniu płyty w tym formacie, co jest następstwem wielu pomyłek. Co do płyt nagrywanych w DSD, to łatwo sobie wyobrazić że np. Ella Fitzgerald i Louis Armstrong raczej nie nagrają już płyty w studio, co dowodzi tego że ich obecne edycje w SACD, są remaserowane z formatu PCM (taśm matek). Resztę tematu opiszę wieczorem.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo całe SACD, to taki pic na wodę. Może oczywiście w zależności od konkretnego odtwarzacza brzmieć lepiej niż CD tylko że jakimś dziwnym trafem im lepsze CD, tym ta różnica mniejsza. Co innego DVD-A, które wad SACD jest pozbawione. No i DVD-A nie przegrał tak do końca: muzyka w sieci jest oferowana właśnie w PCM.

Problem z SACD nie polega tylko na konwersji, polecam link: http://sound.westhost.com/cd-sacd-dvda.htm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na moje pytanie w jednym ze sklepów czy są płyty DVD-Audio usłyszałem - "Nie, tego zespołu nie mamy"... Płyt też nie ma. Natomiast SA-CD owszem. Więc jak na razie SA-CD górą. I raczej z tego powodu, że nie daje się skopiować. Dziękuję za link do artykułu z porównaniem konkurujących formatów. Myślę, że trzeba rozsądnie potraktować główny zarzut dotyczący wyższego szumu SA-CD w górnej części pasma. Procentowo w stosunku do maksymalne możliwego do zarejestrowania sygnału w tym zakresie pasma owszem SA-CD jest cieniasem. Jednak w rzeczywistości sygnał w pasmie 10 - 20 kHz jest tak słaby, że DVD-A wykorzystuje najwyżej kilka bitów (a nie 24)do jego kodowania. Więc szum w rzeczywistości nie będzie mniejszy.
A co myślicie o zakresie filtracji. Jestem skłonny uznać bezzsensowność stosowania głośników i filtrów pozwalających na odtwarzanie sygnału znacznie powyżej 20 kHz. Czy lepiej jest stłumić ultradźwiękowe śmieci, czy pozwolić na ich odtwarzanie poszerzając pasmo znacznie ponad granicę percepcji?
Ta dyskusja ma dla mnie całkiem praktyczny wymiar, ponieważ przymierzam się do zakupu odtwarzacza SA-CD. Czy będzie miała sens wymiana kolumn na model z głośniczkami grającymi powyżej 22 kHz? Na mój rozum jest to tylko marketingowa zagrywka. A może nie mam racji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam!
Problem obu formatów polegał, jak to słusznie ktoś zauważył, na marketingu. Konsorcjum promujące DVD-A prawdopodobnie założyło, że odtwarzacze CD przestana (kiedyś?) być produkowane i wszystko oprze się o uniwersalny napęd DVD i takie też będą odtwarzacze. Bo jaki pożytek z takiej płyty w CD-eku? Żaden.
Z kolei Sony do kupy z Philipsem było w o wiele lepszej sytuacji. Ich nowe krążki (SACD), kręcił nawet zwykły boom-box (warstwe CD, oczywiście). I co z tego? Wielkie nic. Chęć zysku zaprzepaściła ogólne zadowolenie. Płyty były droższe od zwykłych, a i opłaty licencyjne za loga i inne znaczki też do tanich nie należały.
Zamiast sukcesywnie zastępować CD płytami SACD, co byłoby naturalne tak jak CD zastąpiło winyle i kasety kompaktowe, nowy format sam zszedł na margines.
Teraz nadszedł czas sieci, niech święci sukcesy, bo to bardzo wygodny sposób zakupów. Płacę, wciskam "download", wypalam lub nie i gram.
http://www.linnrecords.com/linn-download-q...-file-type.aspx
https://sslrelay.com/s179260996.oneandonesh...ndex.shopscript
Pozdrawim
P.S W sieci krąży sporo płyt DVD-Audio, niestety w większości multi channel (4.0 lub 5.1) zripowane jako Image, dają się bez problemu wypalać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×