-
Zawartość
1 380 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez soberowy
-
Hej, ATC SCM40 są u mnie od niedawna i stoją w nieco innym miejscu niż wcześniej Xaviany ( co widać na załączonych zdjęciach ). W poprzednim ustawieniu dźwięk z racji tego, że był skierowany na pierwszym odbiciu od sporego łóżka z materacem, odbierałem go jako 'przygłuszony' co było widoczne na pomiarach, które załączyłem. Kolumny rozstawione są na 180 cm, od okien 80 cm, lewa od ściany 55 cm, prawa od szafki 40 cm. Jak ogarnę jakieś granity to będę jeszcze kolumnami 'jeździł'. Miejsce odsłuchowe od kolumn to około 220 cm, za plecami jeszcze mam 120 cm. Przesłuchałem na razie kilkanaście płyt, więc to tylko pierwsze obserwacje. Brzmienie jest spójne, czytelne, z fajnym, świetnie kontrolowanym basem i dużą dynamiką. Przestrzeń i stereofonia jest ok, ponadprzeciętna, aczkolwiek nie wybitna. Na tle Xavianów wyróżniają się zdecydowanie dynamiką i energią, bas jest lepiej prowadzony, jakby bez podbić, na pewno czytelniejszy. Także skala dźwięku jest zupełnie inna, czuć, że grają kolumny podłogowe, jest większy fan w muzyce rozrywkowej, bez dwóch zdań. Może coś więcej skrobnę jak wymienię ten felerny przewód zasilający Był u mnie kolega @KrólKiczu, więc jeśli będzie miał ochotę, może dorzucić coś od siebie
-
Jest ten album na Tidalu, tytuł to "Blue chip". U mnie jest inna okładka ponieważ mam wydanie amerykańskie 😀 https://tidal.com/album/35496639/u
-
Wiem ale ten Wireworld musi zostać, Albedo móglby się teraz nie sprawdzić 😉
-
Jak widać na zdjęciu jest porządek, a kabelki ładnie poprowadzone 😀. Powoli dochodzę do wniosku, że muszę zmienić kable głośnikowe na dłuższe. Nie chcę, żeby sprzęt stał na podłodze, a tylko przy dłuższych kablach będę mógł postawić wzmacniacz i odtwarzacz CD normalnie na szafce. Zauważylem, że audiofilskie systemy czasami już tak mają, że wzmacniacz i kolumny stoją daleko od siebie 😉
-
-
Zapewne to była zasługa później pory, na Naima mnie nie podpuścisz Wracając do tematu autora wątku, uważam, że lepiej rozdzielić system na wzmacniacz, streamer i odtwarzacz CD. Wszystko kupić używane, a najmniej pieniędzy przeznaczyć na streamer. Pod warunkiem, że Mariusz posiada miejsce dla kilku urządzeń.
-
Nie wiem po ile chodzą 'najmy' na rynku wtórnym ale jeśli nowy jest za 15k to używany w okolicach 8k powinien być osiągalny. Wspomniałem o tym modelu ponieważ Topy twierdzą, że takiego urządzenia na rynku nie ma, a to czy autor się tym Naimem zainteresuje to już jego wola. Osobiście tacy producenci jak Naim czy Cyrus kompletnie mnie nie interesują. Ich podejście do klienta, czyli sprzedawanie sprzętu, który rzekomo gra naprawdę dobrze dopiero po dokupieniu oddzielnego zasilacza, zwyczajnie mnie zniechęca. Dla mnie urządzenie audio powinno być kompletne w podstawowej wersji, a nie wymagać dodatkowych, często bardzo drogich elementów, żeby pokazać pełnię możliwości. Od razu odpowiem na pytanie czy słuchałem, nie wiem, nie pamiętam
-
Jak nie ma jak jest, nazywa się Naim Uniti Star. Na pokładzie mamy wzmacniacz, streamer, odtwarzacz CD i wejście HDMI. All in one
-
Czyli porównujesz Denona w roli transportu z Atollem? Jeśli tak to jestem ciekawy czy są słyszalne różnice 😀
-
Z tego co pamiętasz masz w swojej kolekcji albumy SACD. Czy na Atollu odtworzysz te płytki?
-
Ulepszone terminale głośnikowe o niskiej stratności, które na oko wyglądają tak samo 😀 Jesteśmy w klubie Bowersa więc wypada pisać dobrze albo wcale. Bardzo ładne monitory 😀
-
Ok, przeczytalem recke ze StereoLife, pobieżnie ale przeczytałem. Kolumny Linn testowane były z Heglem, Ty Adamie znasz Hegle więc na pewno wyciągniesz więcej wniosków z tego tekstu. Ja widzę tylko tabelki, wszystko na zero, równo, tak poprawnie, chyba nie dla mnie. No dobra ale przejdźmy do kluczowej kwestii, ocznie kupujesz te monitory? 😉
-
Nie dla Ciebie, szkoda zachodu 😀 Jesli nie słuchałeś, lepiej Vele pożyczyć.
-
Tak, nazywa się RoomPerfect. Była na forum osoba, która używała TDAI-1120 i sobie bardzo chwaliła kalibrację. A może nadal jest z nami?
-
Niestety więcej ich albumów nie posiadam. Wysoko cenię pierwszą płytę, jednak to 'east of the sun, west of the moon' skradła moje serce już na początku lat 90. Pamiętam jakby to było wczoraj gdy kupowałem moją pierwszą kasetę magnetofonową. Spośród kilkudziesięciu kaset wybrałem właśnie tę, nie mam pojęcia czemu. Później 'crying in the rain' wybrzmiewało z żółtej Unitry 😅
-
Tak, przez spory czas używałem jego regulacji głośności i jest to ciekawe rozwiązanie. Jeśli Twój obecny wzmacniacz może pracować jako końcówka mocy to warto sprawdzić. Pamiętaj żeby ściszyć na LKSie 😀
-
Hej, LKS'a nie posiadam już z dwa lata, ale pamiętam tę opcję. Próbowałeś wykorzystać jego cyfrową regulację głośności? @Arko55 wolę Cie oznaczyć bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że odpiszesz za kilka miesięcy 😀
-
-
Chyba, że Musical Fidelity A1 lub E11. Jest w czym wybierać 😀 Pytanie ile wspólnego ze sobą mają Tannoye z lat 70 do tych współczesnych? 😀
-
Miałem przyjemność ich posłuchać. Moim skromnym zdaniem grają bardzo czytelnie, raczej monitorująco jak angażująco. Bardziej mi się podobały w towarzystwie czarnej płyty ze średniej półki gramofonem od bardzo drogiego Lumina z Tidalem.