-
Zawartość
12 579 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez MobyDick
-
Witaj Twoje słuchawki mają wysoką impedancję i niezbyt dużą skuteczność, bo są to słuchawki o charakterze studyjnym i nie przewidywano ich do sprzętu przenośnego. |Dlatego małe DAC/AMPY mogą sobie z nimi nie poradzić. Audioquest DragonFly Blac raczej tu odpada. Na pewno nie możesz kupować do nich wzmacniacza słuchawkowego w ciemno bez przesłuchania. Jest wiele wzmacniaczy słuchawkowych na rynku, tanich i drogich. Często może się okazać ze mimo deklaracji że dany wzmacniacz współpracuje z słuchawkami o impedancji 300 ohm to będzie on niewystarczający. Może odezwie się tu jeszcze ktoś kto ma te słuchawki. Do napędzenia takich słuchawek często dobrze nadają się stare wzmacniacze stereo z wyjściem słuchawkowym podłączonym do ich końcówek mocy przez rezystory. Większość znajdujących się obecnie w sprzedaży słuchawek jest budowanych pod katem współpracy z sprzętem przenośnym i dlatego tak trudno o kompatybilne z nimi urządzenia. Z tego co wiem to jest to konstrukcja z lat 60-tych . Pozdrawiam.
- 6 odpowiedzi
-
- słuchawki
- beyerdynamicdt150
- (i %d więcej)
-
Sporo zależy od tego co ktoś lubi. A wracając do cen sprzętu i sensownego rozłożenia kosztów wpadł mi w oczy taki system oferowany przez jeden ze sklepów NAD C338 + Kef Q350 za 4 tyś. Ten NAD to wzmacniacz cyfrowy z wejściami cyfrowymi i analogowymi i jest wyposażony w szereg funkcji sieciowych. Elektronika którą masz to znacznie lepsze sprzęty, jednak ciekaw jestem jak duża była by różnica na tych samych kolumnach które są tu w zestawie. Absolutnie nie polecam go brać na próby :). Jednak sadzę że można taniej i nie aż tak dużo gorzej.
-
R300 nie słyszałem osobiście. Był tu na forum ktoś ktoś je ma w domu ( albo miał jeśli zmienił na inne ) i pisał ze bardzo mocno walą basem , nadspodziewanie do ich rozmiarów.
-
Spotkałem się wcześniej już chyba ze 3 razy z podobną opinią o innych kolumnach KEF i jakoś nie odebrałem ich w taki sposób gdy je słuchałem. Jedne z nich jednak słyszałem w zbyt dużym dla nich pomieszczeniu i ustawione bardzo daleko od tylnej ściany faktycznie nie miały zbyt dużo basu a były to małe iQ1. Producent zaleca ich ustawienie niezbyt dalekie od tylnej ściany i większe od ścian bocznych. Jednak LS50 słyszałem jak stały prawie na środku pomieszczenia i basu nie brakowało.
-
Lub właśnie odwrotnie.
-
Zasilacz impulsowy może trochę siać do sieci. Możesz tez popróbować połączyć Kimbera z Da Vinci przy połączeniu dwukablowym.
-
Niewiadomo jednak czy będą to najodpowiedniejsze kable do podłączenia z KEF Q350 . Jeśli wzmacniacz dobrze współpracuje z kolumnami Dynastio to znaczy że wymaga kolumn z dość masywnym basem.
-
A ja jestem ciekaw wrażeń z odsłuchu KEF-ów. I nie zmieniaj na razie za bardzo kabli, bo to znowu może zmienić optykę ich widzenia.
-
A ten redaktor jest trochę wypaczony przez testowanie dużo droższego sprzętu który uważa za normę i głównie należy rozumieć jego ocenę jako postrzeganie tych kolumn jako grających na poziomie droższych kolumn.
-
Fajnie by było żeby coś takiego zadziałało. Jednak z tego co wiem to przynajmniej w bliźniaczej nieco starszej konstrukcji T4 złącze USB-C ogranicza się do ładowania akumulatora i jako złącze analogowego audio. Nawet przejściówki do telefonów na gniazdo jack tu nie działają. Gniazdo nie działa również po podłączeniu do komputera lub telefonu do odtwarzania muzyki przez port USB. Może jeszcze służyć do przesłania analogowo dźwięku do innych słuchawek lub wzmacniacza audio przyjętego przez ich odbiornik bluetooth. Innej funkcjonalności niema.
-
Jeśli chodzi o mnie to od bardzo dawna sam sobie buduję kolumny jakie mi się podobają . Na całym świecie sprzedają się w największych ilościach kolumny najtańsze . Na drogie i bardzo drogie również jest zapotrzebowanie, i dlatego się je robi. Paradoksalnie w dziedzinie najdroższego sprzętu absurdalnie wysoka cena staje się ich zaletą i daje poczucie posiadania czegoś unikalnego i niedostępnego dla ogółu. To jest chore, ale tak jest. Dynaudio Contour 1.4 LE kosztują 15 tyś za parę i uważam ze to dość sporo do sprzętu który masz. Jednak ma to jakiś sens. Poniżej jakości KEF Q350 bym tu raczej nie schodził i uważam ze do takich kolumn śmiało można podłączyć dużo tańszy sprzęt i jest w tym sens.
-
Pomoc w prezencie dla narzeczonego
topic odpisał MobyDick na JM1991 w Słuchawki i wzmacniacze słuchawkowe
Jeśli chodzi o reprodukcję perkusji, to myślę ze dobrze sprawdziły by się słuchawki takie jak Soundmagic HP151 . -
Tu masz recenzję Q350 i ich porównanie do LS50 . Osobiście jestem zwolennikiem przywiązywania większej wagi do kolumn niż wzmacniacza i reszty elektroniki do nich podłączonej. Jednak wszystko ma swój wpływ na wynik końcowy.
-
Zaletą kolumn podłogowych, większych i z większą ilością głośników basowych jest zwykle większa swoboda przy dużych poziomach głośności i niżej schodzący bas. Nie jest to jednak zasadą. Przy KEF Q350 może odstraszać często podawane dolne pasmo przenoszenia od 63 Hz. Jednak jest ono podawane wtedy w wąskim polu tolerancji +/- 3 dB , przy spadku -6 dB producent podaje 42 Hz co jest dobrym wynikiem dla wielu kolumn podłogowych. Do tego głośniki tego producenta zwykle mają zdolność do liniowej pracy membrany woofera przy dużej amplitudzie. Dlatego przy niewielkich rozmiarach mogą konkurować z większymi skrzynkami. Moim zdaniem lepiej kupić lepsze kolumny w mniejszej obudowie, bardziej zaawansowane technologicznie jeśli ich możliwości dynamiczne są dla nas wystarczające. Jeśli Paradigmy były do tej pory wystarczające to zwiększając budżet również nie szukał bym kolumn podłogowych. Kolumny podłogowe przez większa obudowę mają zwykle większa skłonność do pogrubiania np. głosu ludzkiego. Q350 mają opinię tańszych LS50 .
-
Tyle że czasem trzeba zadziałać dość brutalnie ( jak na kable ). Ja bym szedł w to w ostateczności.
-
Z kolumnami o mocno złagodzonej górze bym uważał po Paradigmach. Myślę ze warto przetestować kolumny takie jak KEF Q350. Na kablach Klotza dobrze się nie znam i chyba za wiele tu nie pomogę. Myślę jednak ze lepiej dobrze dobrać kolumny niż skupiać się na drogich kablach i listwach niezasilających tudzież takich kablach.
-
Jeśli w pomieszczeniu niema dużej ilości gładkich powierzchni to umieszczanie większej ilości ustrojów akustycznych nie za wiele tu pomoże.
-
Bez żadnego nastawienia w kilkuosobowej grupie każdy stwierdzał lekka ekspozycję środka pasma, a przez to lekkie wycofanie jego skrajów. 4PR jest znany z tego że lekko łagodzi górę pasma i ogólnie zbytnią agresywność dźwięku a bas pozostaje. W obu przypadkach niema mowy o efekcie koca który to przypisuje się kablom Klotz, choć i tu właśnie szukał bym rozwiązania problemu.
-
Paradigmy z zasady bardzo dobrze wypadają w odsłuchu w sklepie i na szybko. Na dłuższa metę trzeba ostrożnie do nich dobierać sprzęt i kable. Czasem trzeba po prostu zmienić je na inne kolumny.
-
Problemem jest tu chyba zbyt dużo zmian w kablach i teraz nie wiadomo za bardzo co ma wpływ na zmiany, a te zmiany mogą być różne w różnych systemach. Dlatego takie zmiany należy robić powoli po jednym kablu. Trzeba stan obecny traktować jako warunki testowe od zera. Bez pośpiechu. Zwróć uwagę czy Da Vinci nie gra nieco jaśniej w stosunku do Kimbera przez to że 4PR podkreśla nieco bardziej bas. Kabel USB jeśli jest długi może zwiększać ilość błędów w transmisji danych. Trzeba też trochę czasu aby słuch nieco się przyzwyczaił do zmian. Często jest tak że nawet zmiany na lepsze na początku są przyjmowane jako pogorszenie się dźwięku. Jednak wyostrzenie w obecnym stanie na pewno nie było pożądanie. Stawiałbym na to ze kable głośnikowe 4PR i SP78 nie są za to odpowiedzialne. Zmian bym szukał w pierwszej kolejności w interkonektach. Pozdrawiam
-
Nie jest prawdą że w takiej sytuacji odpadają kolumny z tunelem BR z tyłu. Wtedy gdyby basu z tunelu było za dużo można ten tunel nieco przymknąć kawałkiem gąbki lub czasem zamknąć. Dlatego propozycje S4Home są jak najbardziej bardzo dobre.
-
Wzmacniacze stereo z wyjściami stereo na 2 pary kolumn maja z zasady 2 końcówki mocy. Pozwalają na podłączenie 2 par kolumn do słuchania w 2 miejscach. Równoczesne włączenie obu zestawów kolumn prowadzi do tego że kolumny są podłączone równolegle po 2 do jednej końcówki mocy. Sprawia to że w praktyce potrzebne są do tego 4 kolumny o impedancji po 8 ( prawdziwych ) ohm. Jednak wiele kolumn dla których podaje się że ich impedancji znamionowo ma 8 ohm , w rzeczywistości są kolumnami 4 ohmowymi. W samochodzie odsłuch stereo jest utrudniony przez brak możliwości siedzenia pomiędzy 2 głośnikami w równej odległości. Pasażerowie siedzący z tyłu również mieli by problemy z słuchaniem głośników będących z przodu zasłonięte przez fotele. Dlatego w car-audio przyjęły się zwielokrotnione wzmacniacze stereo. W domu takich sytuacji niema. Do celów nagłośnieniowych łączy się kolumny do wielu końcówek mocy lub łączy się je szeregowo lub i równolegle dla osiągnięcia optymalnego obciążenia. Dlatego nie znajdziesz wzmacniaczy domowych z 4-rema końcówkami mocy. Musiał byś do tego użyć radio samochodowe i ewentualnie zewnętrzne wzmacniacze mocy. Takie rozwiązanie niema jednak większego sensu w domu. Zawsze pozostaje użyć 2 wzmacniacze stereo podłączone do karty dźwiękowej i sprowadza się to również do tego ze nie będziesz wykorzystywał kanału centralnego i subwoofera, bo obecnie produkowane karty tego typu są również wyposażone w te 2 niepotrzebne Ci kanały. Dlatego właśnie najlepszym rozwiązaniem wydaje się użycie amplitunera 5.1 i używanie go jako 4.0, bo z centralnego i subwoofera zawsze można zrezygnować a w ustawieniach je wyłączyć. Warto podkreślić ze w samochodzie nie mamy z zasady kwadrofonii przy podłączonych 4 głośnikach tylko 2 razy stereo. Oczywiście poza rzadkimi systemami z głośnikiem centralnym z procesorami dźwięku przestrzennego które są odpowiednikiem domowych systemów kinowych. Odsłuch 2 razy stereo w domu niema żadnego sensu, chyba ze mamy potrzebę bardziej równomiernego nagłośnienia pomieszczenia towarzyszącą nam muzyką ( bo taki jest sens użycia większej ilości par głośników w samochodzie ). W normalnych warunkach lepiej zaopatrzyć się w jeden wzmacniacz stereo i jedną parę kolumn w wyznaczonym zakresie cenowym, bo to zapewni nam komponenty lepszej jakości.
-
Wzmacniacze kwadrofoniczne z czterema końcówkami mocy były budowane bardzo dawno temu i bardzo rzadko. Szukanie ich dziś nie miało by większego sensu. Do tego wbrew pozornie utartym schematom, tylne kolumny wcale nie powinny być mniejsze od przednich. Tylko stare systemy analogowe Dolby Surround Pro Logic przewidywały głośniki tylne i centralny z założenia z ograniczonym pasmem. Już przy Dolby Digital w założeniach najlepiej gdy wszystkie kolumny kanałów odpowiedzialnych za dźwięk są identyczne i przenoszą pełne pasmo.
-
Chyba każdy amplituner kina domowego może pracować w takim układzie. Gdy nie mamy głośnika centralnego , to taki tryb zwykle nazywa się phantom. Subwoofer również nie jest obowiązkowy.
-
Myślę że jeśli chodzi o odsłuch perkusji to w tej cenie dobrym pomysłem były by słuchawki takie jak Soundmagic HP151 .