-
Zawartość
2 399 -
Dołączył
-
Ostatnio
Informacje osobiste
-
Lokalizacja
Skarżysko-Kamienna
Ostatnio na profilu byli
14 076 wyświetleń profilu
-
Ale, że jak to łomotu? Tegoroczne Wrapped ze Spotify na pierwszym miejscu moich ulubionych gatunków umieściło death metal (a na kolejnych: neoklasycyzm, smooth jazz, ścieżka dźwiękowa, elektroniczna - spory rozrzut 🤣). A jak widać po cyferkach w nicku, jestem tylko troszkę nowszym Nowym Pierwszą kasetę kupiłem za kieszonkowe w drugiej klasie podstawówki i był to czarny album by Metallica (wydawnictwo "takt" ). Szybko rozszerzyłem upodobania i w mojej kolekcji zagościły takie tuzy ówczesnego rzeźnictwa jak Death, Cannibal Corpse, czy Morbid Angel. Oczywiście nie zabrakło też naszego produktu eksportowego pod przewodnictwem Piotra Wiwczarka (Vader). Tak mi zostało do dziś. Tyle, że przez te blisko 40 lat metal wg mnie bardzo się rozwinął. Różnorodność podgatunków, brzmień, poziom kompozycji jak również możliwości prezentowane przez muzyków - czasem aż trudno się zdecydować, czego posłuchać. Wracając jednak do tematu, długo nie musiałem się zastanawiać, który utwór ciągnie się za mną od (powiedzmy) dzieciństwa. Jest to Toccata i Fuga d-moll J.S. Bacha (BWV 565). Nie sądzę, żeby kiedykolwiek mi się znudził. Słuchałem chyba z milion razy, w różnych wykonaniach, nie tylko na organach. Kiedyś nawet sam próbowałem nauczyć się go grać na gitarze elektrycznej, ale była to dość okrojona wersja (możliwości instrumentu) i nie bardzo mi się podobała. Teraz "męczę" od wielu miesięcy o wiele lepsze opracowanie (Edson Lopes - poniżej) na gitarze klasycznej i jestem z siebie dumny, że doszedłem już do ok 6 min. A tu wersja na gitarze 11-strunowej w rewelacyjnym wykonaniu. Sprawia wrażenie, jakby utwór był napisany na gitarę.
-
Jeżeli do wejścia wzmacniacza nic nie będzie podłączone, w większości przypadków nie usłyszysz żadnej różnicy. Po prostu większość szumu generuje część mocowa wzmacniacza, która ma stałe wzmocnienie. Często bardzo niewielkie (napięciowe), a nawet równe 1, gdy pracuje w układzie wtórnika emiterowego (źródłowego w przypadku tranzystorów polowych) . Mocą sygnału wyjściowego sterujesz poprzez tłumienie sygnału wejściowego, a nie zmianę wzmocnienia wzmacniacza.
-
Nielogiczne. Dlaczego sygnał użyteczny miałby zwiększać szum własny (słowo klucz) wzmacniacza?
-
W odpowiedzi dam Kraftowi 💙 do posta powyżej Choć z drugiej strony, myślę że ujął bym to jednak nieco mniej ogólnie. Przy mocno szumiącym wzmacniaczu zapewne lepsze będą kolumny mniej skuteczne, ale przy cichym będziemy już mieli w temacie wyboru kolumn większą dowolność, bo nawet przy skuteczniejszych szum będzie niesłyszalny.
-
Nadal nie. Przed zmianą kolumn (tzn. gdy grały te "gorsze") także było stereo. A więc jednak 2 dB A tak w ogóle... Przy dzisiejszych możliwościach wzmacniaczy, w warunkach domowych skuteczność kolumn nie ma wielkiego znaczenia. Może przy jakichś cherlawych kilkuwatowych SE, przy założeniu, że ktoś mieszka na odludziu i lubi sobie pograć z wypiardem
-
Nie. Dla stereo też będzie wzrost o 2 dB.
-
-
Sonus faber Pryma - Hi-end dla Kowalskiego
topic odpisał nowy78 na Kraft w Słuchawki i wzmacniacze słuchawkowe
Niedawno musiałem zrobić podobną renowację w moich starych (jeszcze austriackch) AKG K701. Chcąc zachować ich charakter, zamówiłem jednak oryginalne pady na thomann'ie. Cóż, trochę mi głupio teraz. Z przesyłką wyszło ok 200 zł 😁 -
A taki? Dodam, że jest to kompletny schemat jednego kanału (bez zasilania). Przepiękna prostota - cudeńko, które gra dla mnie. W żadnym razie nie zamieniłbym na SE .
-
To jest schemat wzmacniacza.
-
Bez młota, nie robota.
-
Abra kadabra... Aura mniej sprzyjająca przemieszczaniu się pojazdem bez daszka - dobry czas na załatwienie serwisu. W tym roku zdecydowałem (jak zresztą co roku od przynajmniej dekady 🤣 ), że jeszcze trochę pojeżdżę na moim wysłużonym mustangu. Gruntowny remont, włącznie z wymianą łożyskowania ramy był, jak się okazało po rozkręceniu, koniecznością. Wymieniłem też cały napęd i przy okazji stery na nowocześniejsze, lepiej uszczelnione. Rower już złożony. Jeździ teraz tak, że z chęcią zrywam się z łóżka o poranku z myślą, że zaraz na niego wskoczę, żeby pojechać do roboty 🤣