Skocz do zawartości

Kamill00

Uczestnik
  • Zawartość

    458
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Kamill00

  • Ranga
    Sympatyk

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    Błonie

Ostatnio na profilu byli

754 wyświetleń profilu
  1. Witam. Zamienię na inny sprzęt audio w podobnej kwocie tzn ok 5000zł. Zarówno Sansui jak i Telefunken są po serwisie u forumowego kolegi Mariusza (Marr) https://www.olx.pl/oferta/sansui-au-777-telefunken-trx-2000-CID99-IDDxX8O.html
  2. Ciepło @Kubakk, ale to nie o Andrzeja Markowa chodzi 😁 Co do "Lorki"......słyszałem podzielone zdania, ktoś jest zachwycony, a drugiemu dosłownie spłonęła......temat rzeka.
  3. To ja mu rzuciłem taka cenę, ponieważ tak mi to wycenił konstruktor, tzn że ten sprzęt kosztującoy wyjściowo w takiej konfiguracji X jego zdaniem jest teraz tyle wart.
  4. Karolu, nie zrozum mnie źle, ale dopóki nie dopnę tego tematu do końca ze sprzedającym to wolę publicznie nie podawać marki sprzętu itd........ mówiąc wprost jeszcze się komuś spodoba kto ma bliżej do człowieka jak ja i mi sprzątnie sprzed nosa 😁
  5. I chyba udało mi się to zrobić tzn w przypadku polskiej manufaktury za wszelką cenę zdobyć numer telefonu do konstruktora i chwilę z nim porozmawiać. Wtedy wychodzą może nie wszystkie, ale jednak kwiatki czyli: sprzęt 5-letni okazuje się być 7 letnim, takich kondensatorów ten konstruktor nigdy nie stosował (czyli było grzebane) i jeszcze kilka mniej istotnych, ale jednak ważnych aspektów....... I co? Nagle wychodzi na to, że sprzedający który chciał opuścić 200zł nagle schodzi półtora tysiąca........ To że sprzęt gra "dobrze" to jedno, ale sami widzicie na takim przykładzie jak łatwo przepłacić wcale niemałe pieniądze.
  6. Jeżeli chodzi o takiego "białego kruka" to oczywiście masz rację, że popyt napędza podaż, ale szukam jakiegoś mówiąc żartem wzoru do obliczenia wartości, ponieważ niektóre sprzęty umówmy się że nie są to Porsche 911 z 80 roku które nabierają wartości wraz z wiekiem. Znajomy podaje mi przykład: ma wzmacniacz polskiej produkcji na Full wypasie (identyczny jak jego producent), który w razie sprzedaży ceni 3000zł mniej jak inny człowiek, który ma wersję 2 ligi niższą. Po prostu w razie okazji szukam jakiegoś wyznacznika, ponieważ nie chce płacić za na przykład 8 letni sprzęt więcej jak kosztował w momencie produkcji. Wiem, że to trudne pytanie bez jednoznacznej odpowiedzi ale jestem właśnie ciekaw jak Wy do tego podchodzicie.
  7. Witam Chciałbym zapytać w jaki sposób wyceniacie ile można uczciwie zapłacić za używany sprzęt, którego ze świeczką szukać na polskich portalach aukcyjnych, a nawet na zagranicznych. Chodzi mi o sytuację, w której znajdujemy na przykład wzmacniacz którego cena wynosi X, ale chcąc ją porównać nie jesteśmy w stanie tego zrobić, ponieważ jest to produkt np. polskiej manufaktury, która już nie istnieje. Ja niejednokrotnie spotkałem się z jakimś klockiem, którym poniekąd byłem zainteresowany lecz...... cena zaproponowana przez sprzedającego była "nie do weryfikacji" bo jak obiektywnie poza stanem technicznym i wizualnym wycenić sprzęt, który pojawia się na portalu aukcyjnym raz na 2 lata lub rzadziej. Jeżeli gdzieś przez Google wygrzebiemy taki produkt, nieważne czy w Holandii czy w USA to jeszcze pół biedy bo mamy jakiś odnośnik....... ale co w przypadku właśnie polskich manufaktur, gdzie 2 teoretycznie takie same urządzenia mogą się jednak różnić zastosowanym potencjometrem, kondensatorami, trafem itp więc kolejny przykład: wzmacniacz X używany rok temu kosztował 5000zł, pojawia się dziś na portalu aukcyjnym i człowiek za niego chce 6500 zł dlatego, że.......zamiast niebieskiego Alpsa jest czarny, są kondy Kemet zamiast Jentzen itp. itd. Jak do tego podejść ???? (pomijając kwestie że można kupić Yamaha AS-701 i mieć problem z głowy 😂) Ciekawy jestem Waszych opinii. Pozdrawiam
  8. Ale korek się nigdy nie utworzy, dlatego że są ludzie którzy ufają na słowo naukowcom,odkrywcom, urzędnikom i dziennikarzom Nie powiem że wszystko sprawdzam na własnej skórze, bo by życia zabrakło, ale jak mogę stwierdzić że coś jest lepszego, a coś gorszego skoro mam tylko do czynienia z jedną z tych rzeczy? Oczywiście mogę stwierdzić według tego co mówią naukowcy i specjaliści że Nissan GTR jest szybszy jak Daewoo Nexia, ale....... Jak mogę dowiedzieć się, czy kabel komputerowy zagra tak samo jak kabel za 1500 zł jeśli tego nie sprawdzę na własnej skórze, a raczej uchu? Dla mnie nie jest argumentem to że Pan Janek, Wiesiek i Czesiek mówią że to jest dobre a tamto nie. Że tak ktoś powiedział i stwierdził to mam biegać po całej okolicy i głosić wieść, że Siltech robi najlepsze kable do CD ? Nie.......ja nie z tych - jeżeli tylko coś jest moim zasięgu (np finansowym) to staram się o tym sam przekonać.
  9. Ja niestety, przynajmniej w audio mam tak, że muszę się o czymś przekonać na własnej skórze - dlatego debaty i dyskusje w takich tematach jak kable zasilające, gdzie jeśli są różnice to bardzo subiektywne nic nie wnoszą. Sami mówicie jeśli ktoś pytał o kolumny że nie można kupować w ciemno tylko trzeba posłuchać - tak? Więc po co zakładać 10 wątków w tym samym temacie, sprzeczać się lub wymieniać różne argumenty skoro.......trzeba ruszyć du*** i jak najmniej kosztownym sposobem nabyć kabel i przekonać się samemu. Zgadzam się, ale ja nadal twierdzę że trzeba przekonać się samemu bo skąd ma wiedzieć osoba dopiero wkraczająca w ten świat, że @Kraft, @MobyDick i @Chyba Miro 84 nie są w zmowie z @S4Home i za każde polecenie kabla mają 10% upustu w salonie 😂 - to oczywiście taki żart, ale będę stał murem za tym o czym zresztą zawsze WY powtarzacie, że trzeba posłuchać samemu
  10. A nie lepiej po prostu pożyczyć jakiś kabel z salonu lub od kolegi (ewentualnie kupić w miarę swoich finansowych możliwości) i przetestować samemu? Słyszę, że wpływa to extra, nic nie słyszę - to zwracam lub mam jeden "lepszy" kabel zasilający, a całą resztę podłączę komputerowymi i koniec tematu. Chyba prosty i krótki temat. Te tematy o kablach zasilających są fajne szczególnie dla tych którym się nudzi bo zawsze jest to jakiś wątek żeby sobie popisać....... ten temat nigdy nie był, nie jest i zapewne długo nie będzie rozwiązany więc po co na siłę się przerzucać argumentami - które ani z jednej ani z drugiej strony nikogo nie przekonają. P.S po weekendowej "akcji" w której pewien człowiek chciał, abym przyjechał do niego niemal 200 km w jedną stronę ponieważ chciał mi sprzedać, a w zasadzie zamienić się za sprzęt którego jak się okazało........ jeszcze nie posiada (choć tak naprawdę w tą wersję też mu nie wierzę) to ja jeszcze mniej wierzę wpisom ludzi ,,anonimowych" - więc czy ktoś słyszy czy nie słyszy to ja to dzielę nawet nie na pół, tylko na 10. Pozdrawiam
  11. Dzięki uprzejmości jednego z Naszych forumowych kolegów po tygodniu ,,mocniejszego" obcowania z JVC i wkładką Nagaoka nareszcie mogę puścić sygnał przez pre+monobloki, za pośrednictwem MOON LP3. Ponieważ na zamówiony przedwzmacniacz gramofonowy będę czekał jeszcze niemal 2 miesiące jest to dla mnie dosłownie gwiazdka z nieba. Mimo, że czarna płyta kręci się dopiero od godziny to już mogę powiedzieć, że cały tor w porównaniu do grania przez wbudowane pre gramofonowe Sansui, czy Telefunkena to w ogóle inna liga i nawet nie ma o czym gadać 😁 Dziękuję @RoRo za ,,pożyczkę" (zresztą nie tylko MOONa) i mimo, że nie jest to może odpowiednie miejsce, ale niestety mówiąc trochę żartem nie mamy działu "Podziękowania" to chciałbym ci oficjalnie w tym miejscu PODZIĘKOWAĆ, bo gdyby nie TY i już nieobecny na tym forum @audiowit to nadal bym słuchał na Harmanie HK 970 i kolumnach Yamaha NS 555. Pozdrawiam
  12. "Najważniejszym czynnikiem, który winien przyświecać konstruktorom i producentom przewodów 230V powinno być bezpieczeństwo. W równym stopniu dotyczy to użytkownika jak i sprzętu. W drugiej kolejności mamy wpływ na poprawę jakości energii elektrycznej. Jednym z najważniejszych parametrów przewodu jest jego izolacja. Istotna jest jej grubość. Nie może ona być mniejsza niż 0.8 mm. Następnie: napięcie przebicia osłony przewodu. Dielektryk, z którego zbudowana jest izolacja musi mieć minimalne napięcie przebicia o wartości 450V. Ten parametr mierzony jest napięciem prądu stałego. Górna granica 750V i jest to wartość idealna. Kolejnym ważnym testem dla przewodu jest pomiar pętli zwarcia.Ważna jest rezystancja żył (max 7.41 Ohm/km mierzona w temperaturze 20 st. C), rezystancja izolacji żył oraz sprawdzenie odporności powłoki na rozprzestrzenianie się płomienia. Izolacja oraz obowiązkowy, audiofilski pancerz powinny być elastyczne - nie ma bowiem nic gorszego jak przewód, którego nie można swobodnie zgiąć. Ciekawostką jest sposób wykonywania pomiaru odporności przewodu na napięcie probiercze. Napięcie probiercze przemienne dla 2.500 V w czasie 15 min (nie powinno przebić izolacji) po zanurzeniu przewodu w wodzie o temperaturze 18.5 st. C na okres 2,5h. Kolejny istotny, a dla audiofila chyba najważniejszy element, to przewody żyły nośnika. Dla żył miedzianych, dla obciążenia do 16A, grubość przekroju poprzecznego nie może być mniejsza niż 2.5 mm2. Dla nośników wykonanych z miedzi wolno ciągnionej, o czystości do 99,99% przekrój może mieć średnicę około 2.0 mm2. Przewody 230V powinny być zbudowane z trzech, odpowiednio oznaczonych żył: L (fazowa - brązowa, czarna lub czerwona), N (neutralna - niebieska, szara, ), PE (ochronna - żółta, przezroczysta lub żółto- zielona). Wszystkie żyły w przewodach do przekroju 16 mm2 powinny mieć tą samą średnicę. Przy przewodach 2x żyła dodatkowa PE powinna mieć min 4 mm2." "Wielu producentów przewodów zasilających dla systemów audio popełnia grzech pierworodny. A mianowicie, nie sprawdza parametrów podzespołów, z których produkowane są przewody. Do pomiarów, jeśli są one wykonywane, powinny być używane certyfikowane przyrządy pomiarowe. Ważnym aspektem jest legalizacja ich podstawowych parametrów. Często w przewodach 230V używane są materiały, które są dedykowane do innych zastosowań. Nie jest rzadkością stosowanie przewodów mikrofonowych i głośnikowych. Nieumiejętne wykonanie lutów powoduje zalewanie styków połączeniowych cyną, co może uszkodzić izolację. Często widać niepoprawnie obrobione styki, brak odpowiednich końcówek, złą polaryzacją i niewłaściwy dobór kolorystyczny żył. Najniebezpieczniejsze są jednak: niewłaściwa izolacja żył roboczych i osłony zewnętrznej. Trzeba pamiętać o zdrowiu i życiu użytkownika. To jest najważniejsze!" Odpowiedź na pytanie: jeśli nawet nie zmienia dźwięku to DOBRY kabel napewno wpływa na bezpieczeństwo.
  13. Temat kontrowersyjny....... ale wydaje mi się, że każdy z nas ma swój rozum i powinien zrobić tak aby jemu było dobrze. Ja uważam, że trzeba być niesamowicie osłuchanym jeśli chodzi o swój zestaw, aby wychwycić różnice wymiany kabla zasilającego. Ja swoich kabli zasilających nie słyszę, może dlatego że najdroższy z nich kosztował jakieś 600 zł.......lub mam sprzęt ze zbyt niskiej półki. Co nowy lub dodatkowy klocek w moim zestawie = zakup kabla zasilającego ponieważ uważam, że tak samo należy się to temu "elementowi" jak pomalowanie nieco podrapanych felg autu. Czy auto na pomalowanych felgach w stosunku do tych podrapanych będzie przyspieszyło szybciej? Raczej nie.......lub moze tak, ale to już by trzeba dokonać pomiarów stosowanych w F1 więc: jeśli chodzi o przeciętnego użytkownika szos nie będzie to wcale zauważalne, ale dla profesjonalistów (czyt. sprzętu z najwyższej półki) może być to znikoma ale jednak znacząca różnica. Uważam, że nieco nieuzasadnione jest pakowanie kabla za 3000 zł do wzmacniacza wartego 10 000 zł, bo po co tuningować Astrę, skoro dokładając pieniądze ulokowane w tuningu możemy kupić Insignię. Jak już tuningować to Bugatti...... ponieważ przesiadka na Pagani nie będzie wielkim krokiem do przodu. Sądzę że nasz sprzęt który zapewne dla większości jest pewnego rodzaju "świętością" zasługuje na porządne okablowanie ( nie tylko zasilające) ponieważ nie wyobrażam sobie zakupu wymarzonego auta na które zbierałem wiele lat i o nie dbam (często lepiej jak o siebie 😂) aby jeździło na bieżnikowanych oponach firmy Kormoran ( nie ubliżając tej marce ). Jeżeli dla kogoś opona to opona ( kawałek druga to też kabel ) to tylko i wyłącznie jego sprawa, ponieważ nikt nikomu w kieszeni nie siedzi, mamy wolny kraj i możemy wydawać swoje ciężko zarobione pieniądze na co nam się żywnie podoba. Ponieważ sam sobie jestem księgowym, wiem jak wygląda mój stan konta i na co mnie stać dlatego we własnych granicach rozsądku choćby udowodniono na 10000% i ogłoszono na całym świecie, że kable zasilające nie mają wpływu na dźwięk to ja i tak je będę wymieniał. Pozdrawiam
  14. @Audio Autonomy @Pboczek @tomek4446 Nie chcę zbytnio porównywać do Ortofona ponieważ Pro-ject z Bronzem stanowił źródło dla całkiem innego zestawu tj pre i monobloków. JVC wraz z Nagaoką gra w całkiem innym zestawie tzn z Sansui AU 777 lub Telefunkenem TRX 2000 (kolumny te same w 1 i 2 zestawie) Oczywiście mógłbym chociaż na chwilę podłączyć go do 1 zestawu, ale....... w międzyczasie pozbyłem się przedwzmacniacza gramofonowego i nie mam możliwości podpięcia 😂. W przyszłym tygodniu kolega pożyczy mi pre gramofonowy Moon-a ( wcześniej miałem Pro-ject Tube Box z lampami (NOS) Philips MiniWatt), więc jak widzicie nie do końca obiektywnie (bo przedwzmacniacz będzie inny),ale coś więcej będę mógł napisać w temacie porównania. Powiem szczerze, że w tym momencie cały tor w którym jest JVC Z Nagaoką gra "po mojemu" to znaczy mocne niskie tony i nieco przygaszona góra. Sansui bardziej ,,klasycznie", Telefunken bardziej ,,dyskotekowo". Z pewnością Nagaoka wyłapuje więcej "smaczków" na płytach - naprawdę zauważyłem wiele drobnych szczegółów na płytach które myślałem, że znam na pamięć. Nie chcę mówić hop, ale jednak podejrzewam że w momencie nabycia przedwzmacniacza gramofonowego JVC + Nagaoka staną się częścią toru zestawu dzielonego - strzelam w ciemno
×
×
  • Utwórz nowe...