-
Zawartość
2 833 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Wito76
-
@Krzysiek800 Dasz radę sprawdzić w której dziurce masz zero a gdzie fazę? U mnie mam w prawej (patrząc na to zdjęcie).
-
Jeśli nie z wiedzy naukowej to chociaż z cytowanej wcześniej chińskiej mądrości może warto skorzystać. Nie wypowiadam się np o szczepionce na Covida że jest dobra lub zła bo po prostu nie mam żadnej wiedzy, nawet ułamka, muszę zaufać naukowcom. Ale jest mnóstwo ludzi którzy twierdzą że się nie zaszczepią mając taką samą wiedzę jak ja. Przytaczają różne argumenty po prostu byle pogadać sobie. Co do nawiązania do autora wątku, tak się składa że mam tytułowy wzmacniacz więc moja obecność i zabieranie głosu w tym wątku chyba nie wymaga usprawnienia się.
-
Strata czasu. Mam wrażenie że żadne prawa fizyki nie zrobią na tobie wrażenia. Rodzaje miedzi, przewodnictwo, zakłócenia wysokich częstotliwości, transformata Fouriera i harmoniczne, filtr Shaffnera itd... Coś rozumiesz z tych haseł by prowadzić merytoryczną dyskusję ? Moja żona nie lubi owoców morza, krewetki, ośmiornice itp. To jest ohydne, obrzydliwe, niedobre no syf jednym słowem. A jadłaś kiedykolwiek? Nie, bo... jak wyżej. Widzę to podobnie. Strata czasu i energii by kogoś do czegoś przekonać.
-
Cytuj dosłownie. Wspomniałem o elektroMagnetyźmie. Pisząc o magnetyzerach paliwowych chciałeś strollować moją wypowiedź ale wyobraź sobie, że w swej niewiedzy niechcący nie napisałeś dużej głupoty. Wrzuć sobie takie hasło w Google "równania Maxwella". To takie podwaliny elektrotechniki, najważniejsze równania mówiące zarówno o polu magnetycznym jak i elektrycznym i ich wzajemnej korelacji. Rozwijając je dalej idąc przez ogródek dojdziemy do praw Ohma czy Kirhoffa które zna każdy wiejski elektryk zakładający ludziom gniazda w ścianie (do których to podłączasz swój wzmacniacz).
-
Jako absolwent wydziału Elektrotechniki i Elektroniki czyli pan inżynier mogę wytłumaczyć tyle, że na każdym tego typu wydziale są wykłady, ćwiczenia i laboratorium z teorii obwodów, teorii sygnałów i teorii pola. Zwłaszcza ta ostatnia to rozebranie na czynniki pierwsze teorii elektromagnetyzmu, linia długa, zjawiska falowe, wszystkie operaty różniczkowe typu gradient, rotacja, dywergencja wektorów pola itd. Tak, wiem że to takie lanie wody i wymądrzanie się, ale elektromagnetyzm to skomplikowane sprawy. Dla przykładu, bardziej jako ciekawostka te same wzory używane są do obliczeń kilometrowych linii energetycznych i krótkich obwodów w mikroprocesorach (ale za to pracujących na bardzo wysokich częstotliwościach). Rozumiem że to pytanie o inżyniera audiofila było ironiczne, ale nie wszystko białe jest białe. Gdy pojawi się temat kabli czy zasilania od razu robi się gównoburza i zawsze pojawia się ktoś, kto kwestionuje prawa fizyki, reguły często nagrodzone Noblem bo tak mu się wydaje i co mi zrobisz. Są różne zawody, fryzjer, kelner, prawnik, kierowca, handlarz bronią i każdy jest fachowcem w swojej dziedzinie. Ale jest takie stare mądre chińskie przysłowiowe "nie drap się po nie swoich jajach".
-
Ale masz na myśli funkcjonalność i ergonomię korzystania z apki? Nie samo granie w sensie właściwości sonicznych? Robię różne ruchy w systemie tzn streamery, kable, ustawienia kolumn, różne kolumny itd i żona nigdy nie powiedziała "ooo, teraz fajniej". Po prostu piosenki jej się podobają lub nie, nie wczuwa się w jakość.
-
Żona nie ogarnia maliny, nie lubi i nie chce korzystać z BubbleUpnP i włączyła sobie dzisiaj natywnego Tidala przez Chromecasta, który alternatywnie też jest podłączony do wzmacniacza (zasilam malinę i chromecast z jednego zasilacza liniowego). Malina gra z nakładką transport DigiOne (nie signature). Dawno nie słuchałem chromecast i uderzyła mnie pewna łagodniejsza forma przekazu. Wiadomo, malina gra lepiej, bardziej detalicznie, wszystko mocniej podane, bardziej szczegółowo ale mi akurat przeszkadza trochę góra. Trafiają się sybilanty, góra jest ostrzejsza. W chromecast góra i średnica jest spokojniejsza, mniej wyraźna ale i bez drażniących sybilantów. Zacząłem się od jakiegoś czasu napalać na nowe kolumny, bo obecne Monitor Audio i ich metalowe tweeterki raczej nie pomagają w tym aspekcie. A może duża część winy leży jednak po stronie źródła. Posiadacze Digione, jak oceniacie górne pasmo z tą nakładką? W zasadzie od zakupu zauważyłem, że balans tonalny jest nieco przesunięty ku górze. Wcześniej mając Hifiberry Digi+Pro granie było bardziej dociążone, ale nie tak detaliczne jak Digione dlatego wygrało Digione. Co sądzicie o swoich DigiOne ?
-
Co to za DAC ? Wygryzł tego na pokładzie Magnata? Używasz go wciąż? Niechcący kręcąc się po Ali coś takiego mi się wyświetliło https://pl.aliexpress.com/item/32972589083.html?spm=a2g0o.productlist.0.0.41be56c7OvA7qk&algo_pvid=bf27cc4a-33c6-439c-b3c5-d0c76c7fb2d8&algo_expid=bf27cc4a-33c6-439c-b3c5-d0c76c7fb2d8-4&btsid=0b0a556616077887388106542e7a78&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_,searchweb201603_ Warte flaszkę wódki. Symbol "prawie" jak Twój.
-
Gratulacje. A z czym gra tak zaje...?
-
Można wiedzieć na jakie?
-
A ja ponowię pytanie. Słuchał ktoś pary Magnat 780 z Pylon Diamond 25 ? Jak zgrywa się takie małżeństwo? I tak trochę z innej strony, efektywność Diamondów a moc Magnata, wystarczy? @Q21 Kojarzycie, ktoś wyszedł od was z takim zestawem? Pytam, bo dużo Pylona sprzedajecie. Rozmawialiśmy/pisaliśmy już na ten temat na skrzynce, ale jeszcze upewniam się czy to dobra para, czy magnat zagra z PD25 optymalnie czy może coś jeszcze ciekawszego się znajdzie - oczywiście w takim budżecie
-
I zasmażka... P. S. Z czego to cytat?
-
Nie sugeruj się tak sztywno cennikami na stronach sklepów i nie skreślaj pewnych kolumn z listy bo za drogie. Te co masz w cenniku za 3k spokojnie kupisz za 2,5k. W ten sposób zacznij szacować budżet i kup coś lepszego sobie. Oczywiście musisz zadzwonić do salonu, bo "dodaj do koszyka" tak nie działa tylko trzeba się trochę wysilić i ponegocjować.
-
Wszelkie poradniki mówią, że pierwsza konfiguracja powinna być po kablu. Kupy mi się to nie trzyma, ale tak piszą. A spróbuj zdjąć hasło z routera, sieć otwartą zrób na próbę i zobacz czy połączy się. U mnie jak widać na screenie jest "no security", trochę ryzykuję może, ale mieszkam w domu i raczej nie obawiam się sąsiadów, że mi podepną się pod sieć. Nie mam hasła do wifi. Zresztą co jakiś czas potrzebuję użyć apki "Fing" do pewnych celów i tam widać IP wszystkich urządzeń w domowej sieci typu TV, smartfony, komputery, AP, sterownik kotłowni itd. i nigdy nie stwierdziłem nieznanego urządzenia.
-
Skanuj i znajdź swoją sieć. U mnie akurat sieć z którą się łączę nazywa się Sypialnia (tam mam Access Point od routera). Na górze jest Save. Zresetuj i powinno śmigać.
-
Nadinterpretacja moim zdaniem. Wątek jest już bardzo długi i bez względu na cenę użytkownicy piszą swoje wrażenia. I wcale to nie jest kółeczko wzajemnej adoracji, różne głosy tu są. Moje jako posiadacza też są i pochlebne i krytyczne. Chcesz powiedzieć że wątek został obstawiony przez ukrytą branżę? Magnat raczej słabo jest promowany, znajdź recenzje na popularnych portalach audio. Nie ma ich. Gdyby to był sprzęt Huawei albo Pepsi wtedy na pewno pełno byłoby ochów i achów. No i cena nie wynosiła 2k. Teorie spiskowe zawsze były i będą. Trump wygrał wybory, brzoza czy zamach itd
-
Jeśli od tej pory przy każdym nowym wątku typu "zastanawiam się nad kupnem Magnata" będziesz opisywał, że miałeś go chwilę i yamaha 803d to dopiero gra i jeszcze ubarwiał opis chińską wieżą po prostu narazisz się na śmieszność. Ja akurat w salonie słuchałem tego samego dnia 803d i MR 780 i wygrał Magnat. Dużo lepsza sceną, stereofonią, brzmienie mniej techniczne. W magnacie lampy wygrzewają się kilkadziesiąt godzin i uwierz, zmiany w trakcie są bardzo wyraźne. A o tym 803d piszesz jak o jakimś hi-end. Trochę pokory. Masz swoje wnioski, swoje preferencje i ok. Nikomu się nie chce, ale bez problemu można znaleźć i zalinkować dziesiątki negatywnych opinii o yamaha tylko po co komuś odbierać frajdę z posiadania sprzętu na który niejednokrotnie odkładał kilka miesięcy albo wziął w ratach.
-
Nie ma znaczenia. Jest taka potoczna opinia że Moode gra lepiej. Może i tak, nie jestem w stanie potwierdzic, nie zauważyłem. Natomiast co do trudności, wg mnie jest identyczny poziom trudności volumio vs Moode. Zacznij może od volumio, ciut szybsza konfiguracja wstępna jest. Jak pierwszy strach minie, poklikasz trochę po zakładkach, oswoisz się z interfejsem wejdź w system Moode i będziesz miał porównanie
-
Słuszna uwaga, ale w zasadzie to nasze forum to przy okazji taki słup reklamowy. Nie będę wytykał branży, ale kto uważnie czyta forum, przegląda różne wątki od razu wychwyci które sklepy co regularnie proponują. Są i ci od Magnata i ci od Audiolaba. A forumowicze też nakręcają to wszystko, każda myszka swój ogonek chwali. "Kupiłem Magnata, gra super, jestem pod wrażeniem, nawet żona zauważyła że super gra" i tak to się kręci.
-
Luz, nie odebrałem jako atak. Słuchałem dużo kolumn natomiast mało wzmacniaczy więc nie mam szerokiego zdania jak gra względem innych. Natomiast są osoby które na odsłuchach przebierały trochę w sprzęcie i na ich zdaniu opieram opinię że w tym budżecie daje radę i nie odstaje a wiele osób właśnie jego wybrały. Przereklamowany, no tak, eksponuje się jego lampowe brzmienie, w ogóle posiadanie lamp, bo jakby nie patrzeć jest to coś nietypowego, taka wartość dodana, taki arystokratyczny element, ale mimo tego w tej półce cenowej nie jest wybitny. Co do bmw, wiadomo, chodzi o pewien utarty stereotyp, kto tym jeździ i czego głośno słucha.
-
A po co ci 4. Grzeje się, więcej prądu bierze, nie wykorzystasz potencjału. Bierz tańszą
-
Jeśli dobrze ogarniam na początku tego wątku u kogoś magnat zjadł na kolację Yamahę 803d i yamaha poszła się kochać. Muzykalność, brzmienie i coś tam jeszcze. Nie chce mi się szukać. Kwestia z jakimi kolumnami, preferencje brzmieniowe i jeszcze wiele zmiennych. Fakt, Magnat jest trochę przereklamowany, trochę gloryfikowany przez niektórych, ale to sprzęt który w tym budżecie daje radę.
-
Wczoraj kręciłem się po "włączamy niskie ceny" za jakąś mikrofalą. I w drugim końcu sklepu dobiegała taka fajna dynamiczna muzyka. Podszedłem z ciekawości a tam grał, nie wiem jak to sie fachowo nazywa. Power Audio się to nazywało chyba, ten taki wielki, metrowy sprzęt typu głośnik aktywny z kolorowymi ledami. Taki zestaw do pokoju nastolatka. Stanąłem przed tym, no fakt bas jest, dużo, ale tak karykaturalny, niekontrolowany, zalewający dosłownie wszystkie pasma. Średnicy tam nie było w ogóle, detaliczność to pojęcie obce dla tego sprzętu. Ale pierd.... miało to i efekt BMW z ciemnymi szybami był. I ładnych parę stów trzeba za to zapłacić. Myślę z przykrością, że masz rację. Architektura wzmacniacza niesie za sobą ograniczenia, których nie przeskoczymy. Z tego co kojarzę to jakiegoś Griffona słuchałeś i zrobił na Tobie takie wrażenie. Kosztował kilka razy tyle i to uwolnienie dźwięku po prostu kosztuje.