Skocz do zawartości

il Dottore

Uczestnik
  • Zawartość

    1 341
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez il Dottore

  1. A co można mieć TANIEJ? Proszę: za nieco ponad 2800€ Audio-gd oferuje DAC, koło którego ta Unitra nawet nie stała. Model R-8 wersja z lepszym zasilaniem, jakby się ktoś pytał. Budowa wewnętrzna przetwornika D/A Unitry wieje biedą w porównaniu.
  2. Ich DAC za 3000€ również oferuje dużo audiofilskiego powietrza. Piszą, że to DAC "klasy referencyjnej" (chyba "kasy referencyjnej) a budowa jak w Chinolu za koma circa 1000€. Design natomiast zgapiony z Musical Fidelity (co nie jest niczym złym).
  3. tak, bezwzględnie Jeśli nowe w tej cenie to tylko jedne mi przychodzą do głowy. SoundArtist LS3/5A https://www.china-hifi-audio.com/soundartist-amplifier-speaker-c-78/soundartist-ls3-5a-monitor-bookshelf-speakers-loudspeakers-pair-p-2320
  4. Nie "drogo" tylko niegodziwie drogo. Ceny Unitry są z 4 liter wzięte. Argument o produkcji i projektowaniu w Polsce nie jest żadnym argumentem. Polska to nie Szwajcaria a Unitra to nie Nagra. Wielu producentów projektuje i wytwarza swoje wyroby w Polsce i ceny są normalne.
  5. A Ukrainiec to nie obywatel zbuntowanej polskiej prowincji? Coś jak Tajwańczyk dla Chińczyka. Jak lubisz przepłacać to droga wolna. Czy ja zabraniam?
  6. No i kolejny test Jaecoo 7 wart zapoznania się. Przy okazji: są już polskie ceny Jaecoo 5! https://www.wyborkierowcow.pl/jaecoo-5-cena-wersje-cennik/
  7. Ja jestem Polakiem a nie żadnym "unijczykiem" (czy jak tam te potworki się nazywają). Unia Europejska jest niczym innym, jak narzędziem politycznej dominacji Niemiec nad Europą. Taka IV Rzesza, tylko dla odmiany realizowana metodami bezkrwawymi. Ktoś w Reichu bowiem poszedł po rozum do głowy i nie chce już powtarzać błędów wojowniczego kajzera czy późniejszego Akwarelisty. Ale i ten projekt Niemcom się zawali, są bowiem krajem za dużym na Europę, ale za małym na próby światowej dominacji. I znowu Rosja i USA (a dziś także i Chiny) zrobią z Niemcami porządek, gdy ci zaczną zanadto podskakiwać. Szczególnie w dobie broni jądrowej jest to bardzo łatwe. Dlatego bym się specjalnie do tych tam europejskich czy unijnych tożsamości nie przywiązywał. Za kilka bowiem lat z Unii Europejskiej nie pozostanie nawet smród. Ani USA ani Chinom nie zależy bowiem na potężnej gospodarczo i wojskowo Europie pod niemieckim przywództwem. Użyją zapewne Rosji do zrobienia na kontynencie porządku, a może oni też się zmienili i nie chcą wojować? Wówczas wystarczy wspólny nacisk gospodarczy USA i Chin, by rozwalić niemiecki projekt zjednoczonej Europy. Po raz kolejny historia się powtórzy. Także pilnujmy, własnego nosa i własnych spraw, budujmy własną armię i własną gospodarkę, bo rola niemieckiego poddostawcy zaraz nam się skończy. W mniej lub bardziej brutalny sposób.
  8. Dlatego TERAZ jest dobry moment, żeby korzystać! Zarówno, jeśli chodzi o elektronikę, jak i o samochody. W czasie plandemii kowidiańskiej spadł europejski popyt m. in. na zabawki. O skali produkcji przemysłowej w Chinach dobrze świadczy fakt, że zamknięto tam wówczas... 20 tysięcy(!!!) fabryk zabawek z braku popytu.
  9. A jak ciocia ma wąsy to jest wujkiem?
  10. Nie żebym miał coś przeciwko sprzętom produkowanym w Chinach. Przeciwnie! Jestem wielkim entuzjastą Chi-Fi i bardzo im kibicuję. Ale jeśli mam kupić rzecz chińską - to tylko pod chińską marką. Tylko wówczas mam gwarancję uczciwej ceny.
  11. No tak. Mam w systemie sprzęt angielski i on jest angielski. Ręcznie wytwarzany w Anglii. Mam też chiński. I on jest robiony w Chinach przez Chińczyków pod chińskimi markami. I ma wszystkie części oryginalne. Zero udawania. Nie dajcie się wrobić (tu nie mówię o Audiolabie) w durne teksty, że dzięki produkcji w Chinach sprzęt szacownej marki X może być tańszy i jest dzięki temu dostępny dla szerszego grona klientów, którzy dzięki tej dobroczynności marki X mogą się cieszyć wspaniałym brzmieniem płacąc mniej. Nie. To nieprawda. Nic nie zyskujecie kupując chiński sprzęt europejskich czy japońskich marek. Nie macie go wcale taniej. On kosztuje tyle, ile ma kosztować. Tylko księgowi firmy X zyskują na przeniesieniu produkcji do Chin. Czy ajfon jest tańszy, bo go robią w Chinach? Nie. Pozostaje w pip drogi, ale zysk Apple jest dużo większy bo mają niższe koszty produkcji. Ale nie łudźcie się, że tym zyskiem ktokolwiek się z Wami podzieli.
  12. To prawda. Jest bardzo niski. O jeździe w kapeluszu mowy nie ma.
  13. Tutaj z moją pozycją społeczną nie mogę sobie pozwolić na jazdę Chińczykiem. To byłby cios w prestiż profesji.
  14. Ja sobie nie wyobrażam używania 10 par okularów, każde do innej sytuacji. Tylko zmiennogniskowe mnie ratują, inaczej szału bym dostał. Inna sprawa, że znajomy okulista proponował mi laserową korekcję wady wzroku. Ale odpuściłem. W moim fachu po prostu bezpieczniej się pracuje w okularach, a poza tym i tak by pozostawała kwestia p/słonecznych-samochodowych.
  15. No nie. Sztuka ma być przede wszystkim piękna i ponadczasowa. Jak Katedra Kolońska. Jak BMW 7 E38 Kontakt z taką sztuką czyni nas po prostu lepszymi ludźmi. Cywilizuje nas. A Chris Bangle? Chris Bangle projektował potworki. Porównywać jego "dzieła" z E38 to jak porównywać Katedrę Kolońską z tym klockiem Dwugodzinnego Prezydenta RP Czaskoskiego, którym zanieczyścił centrum Warszawy. Jakby Pałacu Stalina było mało...
  16. Starym szwabskim rupciem. E-Class Coupe 220CDI. Polift. O takim, tylko mój czarny.
  17. Po co mi chiński sprzęt pod angielską marką gdy mogę mieć chiński sprzęt pod chińską marką w dodatku kilka razy tańszy i na wszystkich częściach oryginalnych?
  18. U mnie działa. 😆 A co się stało? Zepsuł ci się jakiś sprzęt Audio-gd?
  19. A wyobrażasz sobie co będzie po 700 czy 800 godzinach? No popatrz... AI z Gugla też się dała omamić. Audio-GD products require a long and potentially complex burn-in process, with manuals and users suggesting times of 500 to over 1000 hours, particularly for their R2R DACs and digital clocks. The process involves powering the device on and playing music to help the internal components, such as the resistor ladders in R2R DACs and discrete output sections, achieve their optimal performance and sound quality. Specifics for Audio-GD devices: R2R DACs (e.g., R-28): Users and manuals often recommend burn-in times of 500 hours or more. Digital Clocks: Some Audio-GD components, like the clocks, can require even longer, with suggested burn-in periods of up to 1000 hours. Practical Application: To speed up the burn-in process, you can leave the device powered on with music playing, even with the volume turned down. Why this process is recommended: Component Stabilization: The burn-in period allows the various electronic components, such as capacitors, resistor ladders, and discrete output stages, to stabilize and reach their best operational state. Enhanced Sound Quality: For many audiophiles, the longer burn-in periods lead to a more refined, detailed, and ultimately better sound quality. Important considerations: Long Duration: Be prepared for a significant time investment, as the recommended burn-in can take months of regular use. Power On: You can often leave the device powered on continuously to help it burn in. User vs. Manufacturer: While manufacturer recommendations are a good starting point, individual experiences and opinions among users can vary regarding the exact length and necessity of the burn-in process. Jeśli nie wierzysz w burn-in to co robisz na tym forum? Można być technicznym abnegatem, ale po co się tym chwalić?
  20. R2R w Audio-gd brzmi jak milion dolarów. Jest to brzmienie wyrafinowane i nasycone. https://banbye.com/watch/v_94O6bXXLSE1c Niedługo będę bezpośrednio porównywał z Metronome i wcale się tej konfrontacji nie obawiam, mimo, że Metronome swoje kosztuje.
  21. Tak, ale nie wiem nic z własnego doświadczenia o R-28. Z tego co widziałem, to ludzie chwalą i ta konstrukcja jest takim sprzedażowym przebojem firmy.
  22. Pełna zgoda - czas wygrzewania jest absolutnie niedorzeczny. I najgorsze, że: 1/ to nie jest wymysł 2/ dotyczy to wielu współczesnych konstrukcji, np. to samo jest z Holo Audio. Jakieś tam wnioski można jednak z tych bebechów wyciągnąć.
  23. Cały czas miałem 2 wzmacniacze w domu i mogłem porównywać. Dopiero niedawno trzydziestolatek pojechał do Polski i gra teraz u mojego analogowego kolegi w pięknym zestawie vintage wyłącznie z kaset. Bo kolega tak lubi i już.
  24. Na początku wydawało mi się, że grają identycznie, bez żadnej różnicy. Ale po jakimś miesiącu grania Signature się otworzył - lepszy detal, przestrzeń, scena. Jakby więcej powietrza. Barwa taka sama. Czyli wygląda na to, że te zmiany do wersji Signature to nie tylko marketing.
  25. Trochę drogo. Ja za A21 Signature nówka sztuka nieśmigana w nieotwartym fabrycznym pudełku z rachunkami i gwarancją dałem 8500 w przeliczeniu na cebuliony. Mój kolega chciał być cwany i zamówił 2 szt. - każda u innego dealera. Bo może któryś ma lepsze układy w firmie i wzmak przyjdzie szybciej? Nie przyszedł. Przyszły jednocześnie. I został z dwoma Sugdenami jak Himilsbach z angielskim. A musiał je odebrać bo nie chciał tracić z dealerami dobrych układów i rabatów. I tak kupiłem A21 Signature w dobrych pieniądzach, choć wcale nie planowałem zakupu wzmacniacza. Stary trzydziestoletni A21 zupełnie mi wystarczał do szczęścia.
×
×
  • Utwórz nowe...