Skocz do zawartości

Recommended Posts

Obawiam się ze nie robi się czegoś takiego. Nie miało by to wielkiego sensu. W branży PC przyjęły się kolumny z wbudowanymi wzmacniaczami. Ewentualnie można kupić maleńkie wymiarowo wzmacniacze biurkowe. Przy słuchaniu muzyki z bliska nie jest konieczna duża moc. Ostatnimi laty stają się one dostępne w bardzo dużym wyborze. Lepsze karty dźwiękowe wyposaża się często w wzmacniacze słuchawkowe. To również wzmacniacz, lecz o znacznie mniejszej mocy niż taki do podłączenia głośników i zwykle do wyższych impedancji obciążenia. Da się pod coś takiego podłączyć jakieś głośniczki pasywne. Jednak nie zapewni coś takiego zbyt dużej głośności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

takiej odpowiedzi się niestety spodziewałem :( ale dzięki za poświęcony czas :)          przed chwilą znalazłem coś takiego :) https://www.banggood.com/TPA3116D2-Audio-Receiver-HiFi-Stereo-Digital-Integrated-50W2-Amplifier-Board-p-1099472.html?currency=USD&utm_source=facebook&utm_medium=cpc_elc&utm_content=mario&utm_campaign=+dpt-ele-c-itune-sm-mpa-nr18&cur_warehouse=CN

Edytowano przez RoRo
Odpowiadając na post bezpośrednio po nim nie ma sensu cytować go w całości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To coś faktycznie jest wzmacniaczem montowanym wewnątrz komputera, choć nie jest kartą rozszerzeń. Raczej śledziem na którym jest wzmacniacz i z płytką opierającą się o slot płyty głównej komputera. Niezły pomysł bo producent nie musiał robić obudowy i dostarczyć zasilacza, którym jest tutaj linia zasilania dla dysków z zasilacza komputera. Jednak moc 2 x 50 W jest tu mocno naciągana. Sam układ TPA3116D2 jest w stanie dostarczyć taką moc, jednak potrzebuje do tego zasilania napięciem 21V. Przy zasilaniu 12V można liczyć na 20 W. To powinno wystarczyć do kolumn stojących przy monitorze, a nawet do zupełnie dużych kolumn. Interesujące, choć spore cewki powietrzne filtrów wyjściowych mogą nie najlepiej działać na elektronikę wewnątrz obudowy komputera. Za zewnętrzny wzmacniacz tego typu z zasilaczem trzeba zapłacić około 2 razy więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no troszke słabo  ale  myślę że fajny pomysł z takim wzmakiem jeszcze przetwornica na 24 v i będzie te 2 x 50 w :) . głównie chodzi tu o to że jak sie nie ma wzmacniacza do małych głośników  to może wrzucić do kompa wzmacniacz a zasilanie wziąć z zasilacza . zasilacze mają ponad 30 amperów na linii 12 v . czyli moc tu jest prawie nieograniczona :) PS: ta trytytka na kondensatorze HEHE . profesionalna robota

Edytowano przez RoRo
Odpowiadając na post bezpośrednio po nim nie ma sensu cytować go w całości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To wcale nie jest tak bardzo słabo. SMSL SA-36A pro jest oparty o układ o podobnej mocy przy zasilaniu 24 V i chyba pierwsze egzemplarze tego wzmacniacza tak też miały. Jednak sprzedaje się je obecnie w wersji do zasilania 12-15V i teoretycznie z zasilaczami 12 lub 15V. Piszę ze teoretycznie, bo w praktyce wersja z zasilaczem 15V prawie nie jest dostępna. Równolegle produkują w takiej samej obudowie model SA-50 który jest wyposazony w tylko nieco wzmocniona wersję tego samego układu z zasilaczem 24V i mocą 50W na kanał. Ich płytki jednak się różnią. Mocniejsza wersja jest wyposażona w elementy lepiej pracujące przy większych mocach. W wersji SA-36A pro można było zrezygnować z radiatora na układzie i kondensator elektrolityczny pełniący rolę magazynu mocy zasilania jest na napięcie 16V. Dlatego tam przekraczanie 15 V zasilania mogło by być niebezpieczne dla wzmacniacza. Tu jest radiatorek i duży elektrolit ma napisane 25V. Piszą ze można go zasilać napięciem 24V. Ten wzmacniacz może działać poza komputerem. W większości przypadków nie jest potrzebna moc większa niż kilka watów. Użycie takiego wzmacniacza nie wysilając go ma spory sens. Do jego prawie pełnej mocy ma niskie zniekształcenia i potrafią grac bardzo dynamicznie mimo niewielkich mocy. Jako mocniejszy nie będzie grał lepiej, tylko głośniej. Układy jak w tych wzmacniaczach mają bardzo niskie zniekształcenia i sprawdzają się bardzo dobrze w takich zastosowaniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Łączenie komputera i wzmacniacza to jak krzyżowanie konia z osłem. Jak nie musisz to tak nie rób. Te dwa urządzenia mają zupełnie różne wymagania jeśli chodzi o zasilacz, w dodatku komputer jest generatorem olbrzymiej liczby zakłóceń. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To samo można by powiedzieć o kartach dźwiękowych, jednak tak nie jest. Zasilacz komputera jeśli działa poprawnie może stać się źródłem zasilania dla wzmacniacza i to ze sporą nadwyżką mocy. Ostatecznie trzeba przyznać że cewki wyjściowe tego wzmacniacza są tu bardzo narażone na zakłócenia panujące w obudowie komputera. To że wzmacniacz przy zasilaniu niższym napięciem nie osiąga pełnej możliwej mocy nie jest niczym niezwykłym. Jeśli jest to możliwe lepiej zainwestować we wzmacniacz poza obudową komputera. Rozwiązania jw umożliwiło bardzo tanie zbudowanie wzmacniacza do komputera, bo bez własnej obudowy i zasilacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×