Cała aktywność
Strumień aktualizowany automatycznie
- Ostatnia godzina
-
To jest mój 1 post na tym forum, chociaż zaglądam tu od bardzo dawna - witam wszystkich. Obecnie mam kolumny MA Silver 100 6G, wzmacniacz to Marantz PM-15S1. Słucham głównie z Tidala. Kolumny były świadomym wyborem i przez kilka lat dały mi dużo radochy - grają ostro górą a bas jest solidny, nawet w spartańskich warunkach w jakich są używane. Zawsze właśnie tak lubiłem i tak sobie je dobrałem - jestem dzieckiem kolumn z PRLu stojących na meblościankach i komodach. Dziś też nie mam możliwości poprawnego ustawienia kolumn, po prostu nie da się tego u mnie zrobić. Marantza bardzo lubię i nie chcę go zmieniać, tzn. chcę, ale na wyższy model 11s1/s2/s3, ale to śpiew przyszłości - bardzo lubię brzmienie Marantza. Od jakiegoś czasu brzmienie kolumn zaczęło mnie coraz bardziej drażnić - góra stała się za ostra, irytująca, a bas zbyt dudniący i buczący. Z basem z grubsza dałem sobie radę przemieszczając kolumny i umieszczając za nimi panele z pianki (bez powodzenia eksperymentowałem z zatykaniem/przytykaniem otworu BR), ale z wysokimi tonami niczego nie zrobię. Jak już zidentyfikowałem co mnie wkurza, to już to słyszę i koniec. Chciałbym kupić inne kolumny. Chciałbym, żeby 'ilość' basu nie odstawała zbytnio od moich MA, ale żeby był to bas bardziej cywilizowany - bit w rapie musi nadal mocno uderzać i przeciągać. Potrzebuję spokojniejszych wysokich tonów, ale one nie mogą być np. jak w Elac Debut Reference B6, które miałem kiedyś na kilka dni w domu i które uwodziły basem, ale dosłownie myślałem, że mają niepodłączone 'soprany'. Nie chcę rezygnować z wyraźnych i szczegółowych wysokich tonów, muszę nadal bardzo dobrze słyszeć te talerze w Take Five. Szukam używanych kolumn za 5 - 6k. Nie powinny być znacząco większe od moich obecnych MA, bo miejsce jest ograniczone. Trochę znudziły mi się kolumny z membranami z nietypowych materiałów, może czas na coś bardziej klasycznego. Naturalnie myślałem nad MA Gold 100 5g, może nad Buchardt P300, chociaż jak już kupuję używane, to może niech to nie będzie podstawowy model - S400 za drogie i nie ma używanych. Chcę zaznaczyć jeszcze 2 kwestie. Jestem niepełnosprawny i mieszkam na zadup..., muzyka towarzyszy mi przez sporą część dnia, również podczas wykonywania jakichś czynności. Nie siedzę w uszaku przed parą idealnie rozstawionych kolumn. Nie chcę pary aktywnych monitorów, lubię mieć wzmacniacz i kolumny. Nie pojadę nigdzie na odsłuchy, muszę wybierać na logikę - jest jak jest. Mam nadzieję, że jest tu też miejsce dla takich jak ja. Przepraszam za ten wielki wywód. Doradźcie coś koledzy, ale po przemyśleniu.
-
Tomek sorki, ale wychodzi jednak, że faza 180 w tym położeniu i tej konfiguracji jest właściwa. Jak spojrzałem na info IR to zobaczyłem, że pomiar zrobiony był bez Acoustic reference, a to jest niezbędne do analiz czasowych. Sorki, że nie zauważyłem wcześniej. Pozdrawiam. M
-
Dużo pracy, szacun za ogromne poświęcenie.
-
Na Discogs jest tylko info o wersji cd, a skoro tak, to na stronie zespołu jest za 25 usd (netto...). Brak informacji o formacie, ale na podstawie tego co wyżej, można przypuszczać, że to cd a nie winyl. Wskazuje na to też cena. Do sprawdzenia, do kupienia (miłość bezcenna jest...)
- Today
-
Faku dołączył do społeczności
-
😄 coś nam się repertuary nie pokrywają....!
-
@Rycerz możesz wrzucić zdjęcie z wymiarami pokoju gdzie będzie stał sprzęt audio.
-
Trudny to był odsłuch. Człowiek to jednak nie maszyna. Nastawiłem się, że podejdę do testu z całkowicie chłodną głową, bez uprzedzeń. Ale jak tu ich nie mieć, kiedy naczytałem się wcześniej o wyjątkowym charakterze grania przetworników R2R. A w FiiO to przecież jeszcze lampy wsadzili! Tak czy inaczej, jak już wspominałem wcześniej, w niniejszym wpisie zależy mi na połączeniu wrażeń subiektywnych z "twardymi faktami". Będzie więc tu wszystko. Od bajek, ludzkich słabości, psikusów jakie potrafi sprawić nam mózg, aż po największą zmorę audiofila, czyli ślepe testy, pomiary i wykresiki. Zapraszam do lektury. Część I - wykonanie i kultura pracy Wykonanie bez zastrzeżeń. Warmer jest ciężki, dość sporej wielkości. Użyte materiały są dobrej jakości. Obudowa sztywna, nic nie skrzypi, na górze ładna wstawka w postaci krateczki/siatki, która pełni też funkcję wentylacyjną. Na froncie sporej wielkości wskaźniki wychyłowe. Mają dość mocne podświetlenie. Brakuje mi tu regulacji lub możliwości całkowitego jego wyłączenia. Na szczęście sama temperatura światła w połączeniu z pomarańczowym tłem wskaźników, choć intensywna, jest miła dla oka i nie męczy. Tył urządzenia i gniazda typowe dla tej klasy cenowej. Nie zauważyłem, żeby gniazdo USB przechylało się ku dołowi. Choć co prawda przewody, które posiadam są dość lekkie i elastyczne. Kultura pracy jest bardzo wysoka. Transformator cichutki, sprzęt nie wydaje z siebie żadnych niepokojących dźwięków, pisków, klików, przeskakiwania przekaźników podczas zmiany bitrate/próbkowania. Cisza. Warmer grzeje się dość mocno. Po godzinie pracy jego temperatura wynosiła 53-54 stopnie w najcieplejszym punkcie, zaraz nad lampami. Część II - wrażenia z odsłuchów Nie może być przecież inaczej. Jest minimalnie cieplej w porównaniu do mojego poprzedniego przetwornika (Chord Mojo 2), spokojniej i grzeczniej. Momentami aż za grzecznie. Brzmienie idzie w kierunku płynności, wygładzenia. Wszystko zdaje się być spolerowane i odrobinę rozmyte. Takie troszkę "mydełko". Bas odrobinę poluzowany, nie różnicuje tak, jakbym sobie tego życzył. Środek lekko utemperowany, nie stawia na kontur. Nie ma siły przebicia, a ja mam wrażenie lekkiego kocyka na całości. Wysokie tony obecne, ale delikatne, minimalnie zapiaszczone. Nie miałem wrażenia, że tworzą jakąś spektakularną przestrzeń. Nie zauważyłem tu zmian. Nie zaobserwowałem też żadnych różnic względem ustawienia sceny, prezentowania głębi. Jak było, tak jest. Część III - wrażenia z odsłuchów po wyrównaniu poziomów głośności na dwóch przetwornikach Chord i FiiO Przetworniki podłączyłem do komputera PC za pomocą dwóch przewodów USB typu C. Wyrównałem poziomy odsłuchowe za pomocą różowego szumu. Słuchałem z głośnością 54,4dB i 65,8dB. Kilka utwórów z Chordem i następowało przełączenie na FiiO. Później zmiana koncepcji i przełączanie w locie. Moje bajkopisarstwo i to co sobie wcześniej ubzdurałem odnośnie FiiO zostało bardzo szybciutko zweryfikowane. Różnice między DACami? Praktycznie żadne. Mooooooże minimalne spłycenie kontrastów w FiiO i wrażenie minimalnego kocyka na całości, w szczególności na wysokich tonach. Musiałem naprawdę bardzo mocno się skupić, żeby wyłapać jakieś różnice między jednym a drugim. I kiedy zdawało mi się, że już słyszę, wracałem do poprzedniego DACa. I co? Wtopa, brak różnic lub zupełny brak przekonania, że faktycznie one występują. Ludzki mózg jest bezczelny! Człowiek widzi, chce słyszeć, to i słyszy. Już wtedy zdałem sobie sprawę, że ślepy test będzie wyzwaniem. Część IV - ślepe testy ABX między przetwornikami To nie był mój pierwszy raz z ABX. Poprzednia relacja wywołała lawinę hejtu i wzbudziła sporo kontrowersji. Temat na szczęście został "oczyszczony" przez moderację, a sprawozdanie z testów jest nadal dostępne pod linkiem: https://forum.audio.com.pl/topic/87268-pogadajmy-o-przewodach/page/23/#findComment-704091 Tym razem postanowiłem zmienić nieco reguły. A wyglądały tak: Sprzęt towarzyszący, pomieszczenie: kolumny Audio Physic Sitara, wzmacniacz Rega Elex-R, pomieszczenie 11m², zaadaptowane akustycznie, z czasem pogłosu ~0,3s. Parametry słuchacza (badanie z lutego 2025): Utwór testowy: Kult - "Ziemia Obiecana" z albumu "Ostatnia Płyta" w wersji z Tidala. Link do nagrania jakby ktoś miał ochotę odsłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=BLoa0VttEbc Faza przed testem: Dowolna ilość początkowych odsłuchów na dwóch różnych DACach, bez limitu czasowego, zebranie myśli i zanotowanie ewentualnych obserwacji. Faza testu właściwego: Do zabawy udało mi się zaprosić żonę. Test był więc "podwójny". Każde z nas miało dziesięć prób. Kolejność grających urządzeń była wcześniej zaplanowana i oczywiście nieznana osobie testowanej. Mieliśmy dziesięć prób/odsłuchów. Czas trwania pojedynczej próby bez limitu, mogliśmy cofać dowolnie kawałek (ja skorzystałem z tej dogodności raz). Każda próba poprzedzona przepięciem (lub też udawanym przepięciem) DACa. A sprawa była wyjątkowo prosta - nie wymagała fizycznego przepinania przewodów, a jedynie wybrania odpowiedniego przetwornika w ustawieniach systemowych komputera i zmiany źródła na wzmacniaczu. Po 5 sekundach mogło więc grać już inne urządzenie. Super sprawa! Wzmacniacz i przetworniki nakryte były od przedniej strony ściereczką, aby nie było widać numeru wybranego źródła i ruszających się wycieraczek w FiiO. Nasze odsłuchy, nasze wybory. A wyszło tak jak na zdjęciach poniżej. Górny rezultat żony, dolny mój. Wynik 7/10 to jakieś ~17% szans na przypadek. Sugeruje jakąś tendencję, ale nie jest dowodem. Taki wynik uznaje się za nieistotny statystycznie. Nie wiem czy w przypadku testu ABX powinno się mówić o jego zdaniu, zaliczeniu czy też nie. Samo zdobycie doświadczenia z faktu jego przeprowadzenia jest dla mnie kwalifikowane jako wynik pozytywny. Zachęcam każdego do takiego przeżycia i samodzielnego wyciągnięcia wniosków. ABX świetnie działa na syndrom "audiopierdolca" i szybciutko sprowadza człowieka do parteru. Lub wręcz przeciwnie - potrafi podbudować i utwierdzić co do zasadności dokonanej zmiany/zakupu w domowym zestawie audio. Część V - pomiary Pomiar w REW zrobiony był na kolumnach Dali Menuet metodą nearfield - z odległości 1cm od woofera. Wybrałem kolumny z jednym przetwornikiem nisko-średniotonowym ze względu na prostszą procedurę. Bardzo dokładnie wyrównałem poziomy głośności i kliknąłem start. I żeby była jasność - pomiar ten nie opisuje jakości basu ani jego kontroli, pokazuje jedynie pasmo/poziom. ■ - FiiO Warmer ■ - Chord Mojo 2 Jak widzicie, niebieska i czerwona linia praktycznie idealnie się pokrywają i ciężko aż dostrzec tu dwa kolory. Drobne odstępstwa są na tyle niewielkie, że aż nieistotne. Mieszczą się w granicy błędu. Pomiaru dokonałem ze względu na pojawiające się głosy odnośnie fizycznie niższego zejścia basu w kolumnach, które jest możliwe do osiągnięcia z przetwornikiem od FiiO. Nie potwierdził to żaden z moich odsłuchów. Nie potwierdziły też wykresy SPL. Tak więc na koniec krótkie podsumowanie o tym jak gra FiiO Warmer. Gra w sposób bardzo zbliżony do większości nowoczesnych przetworników dostępnych na rynku audio. Ewentualne różnice między nim, a innymi są bardzo trudne lub wręcz niemożliwe do usłyszenia. Przynajmniej dla mnie. Część VI - dlaczego tak bardzo chcemy słyszeć różnice Ta przygoda po raz kolejny uświadomiła mi, że najważniejszym elementem toru audio nie są ani kolumny, ani wzmacniacze, ani przetworniki, lecz nasz własny mózg. Mózg, który nie jest narzędziem pomiarowym, świetnie za to sobie radzi w tworzeniu narracji. Jeśli wcześniej naczytamy się o magii R2R, lampowej gładkości czy organicznej barwie, to nie wchodzimy w odsłuch z czystą kartą. Wchodzimy z gotowym scenariuszem. A głowa bardzo nie lubi sytuacji, w których rzeczywistość nie potwierdza oczekiwań. Ślepe testy są nielubiane nie dlatego, że są niedoskonałe, ale dlatego, że są bezlitosne. Odbierają nam kontekst, cenę, wygląd urządzenia i całą otoczkę, która w normalnych warunkach współtworzy wrażenia odsłuchowe. Zostajemy sami z dźwiękiem i często okazuje się, że to za mało, by podtrzymać wcześniejsze przekonania. To bywa niekomfortowe. Łatwiej jest uwierzyć, że jeszcze nie mamy odpowiedniego systemu lub za mało czasu poświęciliśmy na jego doszlifowanie, niż przyznać, że różnice, których byliśmy tak pewni, w praktyce okazują się ulotne albo wręcz nieistniejące. Łatwo jest też uderzyć w same ślepe testy, mówiąc, że to przecież stres, że nie ten repertuar, że ABX zabija emocje, że tak się muzyki nie słucha. Największą wartością całego doświadczenia nie był więc wynik ABX ani wykres SPL, lecz moment, w którym przestałem próbować udowodnić, że coś słyszę, a zacząłem sprawdzać, czy faktycznie to słyszę. @Wito76 - prosiłeś o zawołanie, wołam więc
-
rafica zaczął obserwować Wiim ultra czy rotel a12 mk2 który ma lepszego dac
-
Mam takie pytanie czy wiim ultra czy rotel a12 mk2 na lepszy dac? Druga kwestia to połączenie z tego co czytałem to jak się podłączy otwarzacz sieciowy do rotela poprzez wejścia cyfrowe i na to wychodzi że również przez USB pc to będzie grał dac rotela a nie otwarzacz sieciowego to prawda?
-
Mission QX-2 to maluszki, nie zagraja koncertowo, zastanow sie czego szukasz.
-
Jeden z moich ukochanych albumów, niestety nie znalazłem jej dotąd na CD. To była miłość od pierwszy dźwięków.
-
Tak, LX505 fajniejszy niż 7100, LX505 to odpowiednik RZ50. Ale w cenie LX505 i tak wolałbym RZ30, Onkyo od modelu RZ30 można zrobić upgrade do Dirac Live Bass Control. Pioneery są pozbawienie tej możliwości, upgradu. No chyba, że rzeczywiście komuś to niepotrzebne, tj Lx 505 jest naprawdę w fajnej cenie.
-
józef dąbal dołączył do społeczności
-
Tylko spotify działa z poziomu aplikacji, reszta przez music cast.
-
Dziękuję za dobre rady. A czy Mission QX-2 sie zgra z tym zestawem?
-
Nowy rok nowe problemy, zwiększyłem kwotę zbiorki ze względu na potrzebne fundusze na leczenie, jeśli ktoś chce wesprzeć zbiórkę to będę wdzięczny
-
A może Lynyrd Skynyrd - Pronounced Leh-Nerd Skin-Nerd
-
@Wito 76, nie czuje się urażony w żadnym stopniu , przeciwnie miło mi ,że Pan się tak obszernie odniósł. Natomiast co do meritum czyli oceny Warmera i powyższego wpisu. Oceniamy urządzenie, które można kupić za nieco ponad 1200 PLN w tym jest transport lotniczy z Chin i opłaty , podatki itp. Jak Pan się orientuje koszt części do przęcietnego urządzenia audio konsumenckiego typu wzmacniacz, przetwornik produkowanego seryjnie to od kilkunastu do max,30 % ceny, Wystarczy popatrzeć na zdjęcia wzmacniaczy do powiedzmy 4000 PLN i ocenić co tam siedzi . Reszta ceny to koszty ludzkie, dystrybucja, marketing, marże , podatki i tym podobne składowe, Wracając do Warmera mamy w cenie 4 lampy - w detalu w Polsce kosztuja ok 500 PLN , oczywiście Fiio ma je znacznie taniej ale nie za darmo. Do tego bardzo porządne trafo, drabinke r2r , wskazniki , i oczywiscie cala resztę. W moim przekonaniu dostajemy naprawdę sporo urządzenia za małe pieniądze. I nie widzę na razie żadnych oznak, że Warmer jest źle zaprojektowany, wręcz przeciwnie, jako produkt o cechach , które miał posiadać , posiada je i trafił na niszę rynkową. Jest o nim głośno w kręgach fanów hifi w wielu krajach i na wielu forach. Zdaję sobie sprawę,że konstrukcja DACa na typologi firmy Audio Note to zupełnie inna histora i nie bardzo rozumiem związek z tanim Warmerem, O ile pamiętam to najtańszy DAC Audio Note kosztował 10 lat temu prawie 10 tys . PLn , a sadzę,że kit do złozenia samodzielnego był droższy od Warmera z fabryki. I na koniec odnośnie " poprawiania fabryki" . Właśnie dlatego napisałem pierwszego posta do Pana , ponieważ od wielu lat obserwuje spora grupę " poprawiaczy" . Moim zdaniem-może się Pan z nim oczywiście nie zgadzać- osoby takie żerują na niskiej wiedzy początkujacych najczęściej amatorów lepszego brzmienia , i poprzez wymianę opampów, zmianę kondensatora tu i ówdzie i inne tego typu " grzebanie" raz zepsują , innym razem coś poprawią.Dodatkowo będąc aktywne na forach i w mediach społecznościowych robią ludziom" wodę z mózgu' Przez wiele lat przeczytałem setki postów róznych " speców" którzy pisali to samo :" CO tam Yamaha/NAD/Rotel/Arcam/ , to głupki są, ja wiem lepiej wystarczy wstawić to lub tamto i będzie nirwana , I zrobiłem tak jednemu gimnazjaliscie ze Skierniewic i on jest zadowolony... " Może przesadzam? Chyba nie za bardzo. Na szczęście tego typu działalność wydaje się dogorywać. Oczywiście powyższe nie odnosi się do faktycznego DIY opartego na wiedzy , doświadczeniu i własnego składania kolumn czy innych urządzeń hifi na podstawie dostępnej powszechnie dokumentacji . Pozdrawiam i życzę wszelkiej pomyślności w 2026 r.
-
Nie mam. A strimingu słucham tylko w pracy.
-
Ja pewnie postawię na dwie Gold Lion
-
Jestem ciekaw jak oceniacie bas w albumie Promise Sade, masy tam nie ma, jest cudna sprężystość nakręcająca rytm.
-
Mam na myśli Imagine. Przykładem takiego naturalnie zrealizowanego, trochę suchego brzmienia jest z tej płyty How Do You Sleep i to jest brzmienie jakie lubię. A idąc za ciosem, wrzucam Abbey Road i tam utwór otwarcia Come Together to jest dla mnie kwintesencja idealnego brzmienia! Oczywiście dla tego gatunku.
-
Mi eż podchodzi miodnie wszystko, ale Kolega Wito76 podkusił nieco i jadą do mnie te lampki 6n23p z ebaya. wydatek niewielki ale jak można jeszcze poprawić dźwięk niewielkim nakładem środków i pracy to czemu nie spróbować Może nie od razu podmienię ale napewno niebawem wskoczą do urządzonka i zobaczymy jak sie spiszą.
-
Dzisiejsze posty
-
Przez Tytus_Pullo · Napisano
To jest mój 1 post na tym forum, chociaż zaglądam tu od bardzo dawna - witam wszystkich. Obecnie mam kolumny MA Silver 100 6G, wzmacniacz to Marantz PM-15S1. Słucham głównie z Tidala. Kolumny były świadomym wyborem i przez kilka lat dały mi dużo radochy - grają ostro górą a bas jest solidny, nawet w spartańskich warunkach w jakich są używane. Zawsze właśnie tak lubiłem i tak sobie je dobrałem - jestem dzieckiem kolumn z PRLu stojących na meblościankach i komodach. Dziś też nie mam możliwości poprawnego ustawienia kolumn, po prostu nie da się tego u mnie zrobić. Marantza bardzo lubię i nie chcę go zmieniać, tzn. chcę, ale na wyższy model 11s1/s2/s3, ale to śpiew przyszłości - bardzo lubię brzmienie Marantza. Od jakiegoś czasu brzmienie kolumn zaczęło mnie coraz bardziej drażnić - góra stała się za ostra, irytująca, a bas zbyt dudniący i buczący. Z basem z grubsza dałem sobie radę przemieszczając kolumny i umieszczając za nimi panele z pianki (bez powodzenia eksperymentowałem z zatykaniem/przytykaniem otworu BR), ale z wysokimi tonami niczego nie zrobię. Jak już zidentyfikowałem co mnie wkurza, to już to słyszę i koniec. Chciałbym kupić inne kolumny. Chciałbym, żeby 'ilość' basu nie odstawała zbytnio od moich MA, ale żeby był to bas bardziej cywilizowany - bit w rapie musi nadal mocno uderzać i przeciągać. Potrzebuję spokojniejszych wysokich tonów, ale one nie mogą być np. jak w Elac Debut Reference B6, które miałem kiedyś na kilka dni w domu i które uwodziły basem, ale dosłownie myślałem, że mają niepodłączone 'soprany'. Nie chcę rezygnować z wyraźnych i szczegółowych wysokich tonów, muszę nadal bardzo dobrze słyszeć te talerze w Take Five. Szukam używanych kolumn za 5 - 6k. Nie powinny być znacząco większe od moich obecnych MA, bo miejsce jest ograniczone. Trochę znudziły mi się kolumny z membranami z nietypowych materiałów, może czas na coś bardziej klasycznego. Naturalnie myślałem nad MA Gold 100 5g, może nad Buchardt P300, chociaż jak już kupuję używane, to może niech to nie będzie podstawowy model - S400 za drogie i nie ma używanych. Chcę zaznaczyć jeszcze 2 kwestie. Jestem niepełnosprawny i mieszkam na zadup..., muzyka towarzyszy mi przez sporą część dnia, również podczas wykonywania jakichś czynności. Nie siedzę w uszaku przed parą idealnie rozstawionych kolumn. Nie chcę pary aktywnych monitorów, lubię mieć wzmacniacz i kolumny. Nie pojadę nigdzie na odsłuchy, muszę wybierać na logikę - jest jak jest. Mam nadzieję, że jest tu też miejsce dla takich jak ja. Przepraszam za ten wielki wywód. Doradźcie coś koledzy, ale po przemyśleniu. -
Tomek sorki, ale wychodzi jednak, że faza 180 w tym położeniu i tej konfiguracji jest właściwa. Jak spojrzałem na info IR to zobaczyłem, że pomiar zrobiony był bez Acoustic reference, a to jest niezbędne do analiz czasowych. Sorki, że nie zauważyłem wcześniej. Pozdrawiam. M
-
Na Discogs jest tylko info o wersji cd, a skoro tak, to na stronie zespołu jest za 25 usd (netto...). Brak informacji o formacie, ale na podstawie tego co wyżej, można przypuszczać, że to cd a nie winyl. Wskazuje na to też cena. Do sprawdzenia, do kupienia (miłość bezcenna jest...)
-
@Rycerz możesz wrzucić zdjęcie z wymiarami pokoju gdzie będzie stał sprzęt audio.
-
Trudny to był odsłuch. Człowiek to jednak nie maszyna. Nastawiłem się, że podejdę do testu z całkowicie chłodną głową, bez uprzedzeń. Ale jak tu ich nie mieć, kiedy naczytałem się wcześniej o wyjątkowym charakterze grania przetworników R2R. A w FiiO to przecież jeszcze lampy wsadzili! Tak czy inaczej, jak już wspominałem wcześniej, w niniejszym wpisie zależy mi na połączeniu wrażeń subiektywnych z "twardymi faktami". Będzie więc tu wszystko. Od bajek, ludzkich słabości, psikusów jakie potrafi sprawić nam mózg, aż po największą zmorę audiofila, czyli ślepe testy, pomiary i wykresiki. Zapraszam do lektury. Część I - wykonanie i kultura pracy Wykonanie bez zastrzeżeń. Warmer jest ciężki, dość sporej wielkości. Użyte materiały są dobrej jakości. Obudowa sztywna, nic nie skrzypi, na górze ładna wstawka w postaci krateczki/siatki, która pełni też funkcję wentylacyjną. Na froncie sporej wielkości wskaźniki wychyłowe. Mają dość mocne podświetlenie. Brakuje mi tu regulacji lub możliwości całkowitego jego wyłączenia. Na szczęście sama temperatura światła w połączeniu z pomarańczowym tłem wskaźników, choć intensywna, jest miła dla oka i nie męczy. Tył urządzenia i gniazda typowe dla tej klasy cenowej. Nie zauważyłem, żeby gniazdo USB przechylało się ku dołowi. Choć co prawda przewody, które posiadam są dość lekkie i elastyczne. Kultura pracy jest bardzo wysoka. Transformator cichutki, sprzęt nie wydaje z siebie żadnych niepokojących dźwięków, pisków, klików, przeskakiwania przekaźników podczas zmiany bitrate/próbkowania. Cisza. Warmer grzeje się dość mocno. Po godzinie pracy jego temperatura wynosiła 53-54 stopnie w najcieplejszym punkcie, zaraz nad lampami. Część II - wrażenia z odsłuchów Nie może być przecież inaczej. Jest minimalnie cieplej w porównaniu do mojego poprzedniego przetwornika (Chord Mojo 2), spokojniej i grzeczniej. Momentami aż za grzecznie. Brzmienie idzie w kierunku płynności, wygładzenia. Wszystko zdaje się być spolerowane i odrobinę rozmyte. Takie troszkę "mydełko". Bas odrobinę poluzowany, nie różnicuje tak, jakbym sobie tego życzył. Środek lekko utemperowany, nie stawia na kontur. Nie ma siły przebicia, a ja mam wrażenie lekkiego kocyka na całości. Wysokie tony obecne, ale delikatne, minimalnie zapiaszczone. Nie miałem wrażenia, że tworzą jakąś spektakularną przestrzeń. Nie zauważyłem tu zmian. Nie zaobserwowałem też żadnych różnic względem ustawienia sceny, prezentowania głębi. Jak było, tak jest. Część III - wrażenia z odsłuchów po wyrównaniu poziomów głośności na dwóch przetwornikach Chord i FiiO Przetworniki podłączyłem do komputera PC za pomocą dwóch przewodów USB typu C. Wyrównałem poziomy odsłuchowe za pomocą różowego szumu. Słuchałem z głośnością 54,4dB i 65,8dB. Kilka utwórów z Chordem i następowało przełączenie na FiiO. Później zmiana koncepcji i przełączanie w locie. Moje bajkopisarstwo i to co sobie wcześniej ubzdurałem odnośnie FiiO zostało bardzo szybciutko zweryfikowane. Różnice między DACami? Praktycznie żadne. Mooooooże minimalne spłycenie kontrastów w FiiO i wrażenie minimalnego kocyka na całości, w szczególności na wysokich tonach. Musiałem naprawdę bardzo mocno się skupić, żeby wyłapać jakieś różnice między jednym a drugim. I kiedy zdawało mi się, że już słyszę, wracałem do poprzedniego DACa. I co? Wtopa, brak różnic lub zupełny brak przekonania, że faktycznie one występują. Ludzki mózg jest bezczelny! Człowiek widzi, chce słyszeć, to i słyszy. Już wtedy zdałem sobie sprawę, że ślepy test będzie wyzwaniem. Część IV - ślepe testy ABX między przetwornikami To nie był mój pierwszy raz z ABX. Poprzednia relacja wywołała lawinę hejtu i wzbudziła sporo kontrowersji. Temat na szczęście został "oczyszczony" przez moderację, a sprawozdanie z testów jest nadal dostępne pod linkiem: https://forum.audio.com.pl/topic/87268-pogadajmy-o-przewodach/page/23/#findComment-704091 Tym razem postanowiłem zmienić nieco reguły. A wyglądały tak: Sprzęt towarzyszący, pomieszczenie: kolumny Audio Physic Sitara, wzmacniacz Rega Elex-R, pomieszczenie 11m², zaadaptowane akustycznie, z czasem pogłosu ~0,3s. Parametry słuchacza (badanie z lutego 2025): Utwór testowy: Kult - "Ziemia Obiecana" z albumu "Ostatnia Płyta" w wersji z Tidala. Link do nagrania jakby ktoś miał ochotę odsłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=BLoa0VttEbc Faza przed testem: Dowolna ilość początkowych odsłuchów na dwóch różnych DACach, bez limitu czasowego, zebranie myśli i zanotowanie ewentualnych obserwacji. Faza testu właściwego: Do zabawy udało mi się zaprosić żonę. Test był więc "podwójny". Każde z nas miało dziesięć prób. Kolejność grających urządzeń była wcześniej zaplanowana i oczywiście nieznana osobie testowanej. Mieliśmy dziesięć prób/odsłuchów. Czas trwania pojedynczej próby bez limitu, mogliśmy cofać dowolnie kawałek (ja skorzystałem z tej dogodności raz). Każda próba poprzedzona przepięciem (lub też udawanym przepięciem) DACa. A sprawa była wyjątkowo prosta - nie wymagała fizycznego przepinania przewodów, a jedynie wybrania odpowiedniego przetwornika w ustawieniach systemowych komputera i zmiany źródła na wzmacniaczu. Po 5 sekundach mogło więc grać już inne urządzenie. Super sprawa! Wzmacniacz i przetworniki nakryte były od przedniej strony ściereczką, aby nie było widać numeru wybranego źródła i ruszających się wycieraczek w FiiO. Nasze odsłuchy, nasze wybory. A wyszło tak jak na zdjęciach poniżej. Górny rezultat żony, dolny mój. Wynik 7/10 to jakieś ~17% szans na przypadek. Sugeruje jakąś tendencję, ale nie jest dowodem. Taki wynik uznaje się za nieistotny statystycznie. Nie wiem czy w przypadku testu ABX powinno się mówić o jego zdaniu, zaliczeniu czy też nie. Samo zdobycie doświadczenia z faktu jego przeprowadzenia jest dla mnie kwalifikowane jako wynik pozytywny. Zachęcam każdego do takiego przeżycia i samodzielnego wyciągnięcia wniosków. ABX świetnie działa na syndrom "audiopierdolca" i szybciutko sprowadza człowieka do parteru. Lub wręcz przeciwnie - potrafi podbudować i utwierdzić co do zasadności dokonanej zmiany/zakupu w domowym zestawie audio. Część V - pomiary Pomiar w REW zrobiony był na kolumnach Dali Menuet metodą nearfield - z odległości 1cm od woofera. Wybrałem kolumny z jednym przetwornikiem nisko-średniotonowym ze względu na prostszą procedurę. Bardzo dokładnie wyrównałem poziomy głośności i kliknąłem start. I żeby była jasność - pomiar ten nie opisuje jakości basu ani jego kontroli, pokazuje jedynie pasmo/poziom. ■ - FiiO Warmer ■ - Chord Mojo 2 Jak widzicie, niebieska i czerwona linia praktycznie idealnie się pokrywają i ciężko aż dostrzec tu dwa kolory. Drobne odstępstwa są na tyle niewielkie, że aż nieistotne. Mieszczą się w granicy błędu. Pomiaru dokonałem ze względu na pojawiające się głosy odnośnie fizycznie niższego zejścia basu w kolumnach, które jest możliwe do osiągnięcia z przetwornikiem od FiiO. Nie potwierdził to żaden z moich odsłuchów. Nie potwierdziły też wykresy SPL. Tak więc na koniec krótkie podsumowanie o tym jak gra FiiO Warmer. Gra w sposób bardzo zbliżony do większości nowoczesnych przetworników dostępnych na rynku audio. Ewentualne różnice między nim, a innymi są bardzo trudne lub wręcz niemożliwe do usłyszenia. Przynajmniej dla mnie. Część VI - dlaczego tak bardzo chcemy słyszeć różnice Ta przygoda po raz kolejny uświadomiła mi, że najważniejszym elementem toru audio nie są ani kolumny, ani wzmacniacze, ani przetworniki, lecz nasz własny mózg. Mózg, który nie jest narzędziem pomiarowym, świetnie za to sobie radzi w tworzeniu narracji. Jeśli wcześniej naczytamy się o magii R2R, lampowej gładkości czy organicznej barwie, to nie wchodzimy w odsłuch z czystą kartą. Wchodzimy z gotowym scenariuszem. A głowa bardzo nie lubi sytuacji, w których rzeczywistość nie potwierdza oczekiwań. Ślepe testy są nielubiane nie dlatego, że są niedoskonałe, ale dlatego, że są bezlitosne. Odbierają nam kontekst, cenę, wygląd urządzenia i całą otoczkę, która w normalnych warunkach współtworzy wrażenia odsłuchowe. Zostajemy sami z dźwiękiem i często okazuje się, że to za mało, by podtrzymać wcześniejsze przekonania. To bywa niekomfortowe. Łatwiej jest uwierzyć, że jeszcze nie mamy odpowiedniego systemu lub za mało czasu poświęciliśmy na jego doszlifowanie, niż przyznać, że różnice, których byliśmy tak pewni, w praktyce okazują się ulotne albo wręcz nieistniejące. Łatwo jest też uderzyć w same ślepe testy, mówiąc, że to przecież stres, że nie ten repertuar, że ABX zabija emocje, że tak się muzyki nie słucha. Największą wartością całego doświadczenia nie był więc wynik ABX ani wykres SPL, lecz moment, w którym przestałem próbować udowodnić, że coś słyszę, a zacząłem sprawdzać, czy faktycznie to słyszę. @Wito76 - prosiłeś o zawołanie, wołam więc
-
Mam takie pytanie czy wiim ultra czy rotel a12 mk2 na lepszy dac? Druga kwestia to połączenie z tego co czytałem to jak się podłączy otwarzacz sieciowy do rotela poprzez wejścia cyfrowe i na to wychodzi że również przez USB pc to będzie grał dac rotela a nie otwarzacz sieciowego to prawda?
-
Mission QX-2 to maluszki, nie zagraja koncertowo, zastanow sie czego szukasz.
-
Pairtick i Raf_raf, absolutnie dobre 👍 A kanadyjski dyrygent wniósł wniósł pewne ożywienie w Koncerty Noworoczne 😎 i to też było dobre! Pozdrawiam
-
Jeden z moich ukochanych albumów, niestety nie znalazłem jej dotąd na CD. To była miłość od pierwszy dźwięków.
-
Tak, LX505 fajniejszy niż 7100, LX505 to odpowiednik RZ50. Ale w cenie LX505 i tak wolałbym RZ30, Onkyo od modelu RZ30 można zrobić upgrade do Dirac Live Bass Control. Pioneery są pozbawienie tej możliwości, upgradu. No chyba, że rzeczywiście komuś to niepotrzebne, tj Lx 505 jest naprawdę w fajnej cenie.
-
Tylko spotify działa z poziomu aplikacji, reszta przez music cast.
-
Dziękuję za dobre rady. A czy Mission QX-2 sie zgra z tym zestawem?
-
Nowy rok nowe problemy, zwiększyłem kwotę zbiorki ze względu na potrzebne fundusze na leczenie, jeśli ktoś chce wesprzeć zbiórkę to będę wdzięczny
-
-
Dzisiejsze tematy