Skocz do zawartości

Od radio do audio w samochodzie

O wszystkim co gra w samochodzie.


219 tematów w tym forum

    • 2 odpowiedzi
    • 10,1k wyświetleń
  1. Pomoc w doborze glosnikow.

    • 1 odpowiedź
    • 8,2k wyświetleń
    • 8 odpowiedzi
    • 11,4k wyświetleń
    • 8 odpowiedzi
    • 13,3k wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 10,1k wyświetleń
    • 14 odpowiedzi
    • 16,4k wyświetleń
    • 2 odpowiedzi
    • 12,3k wyświetleń
  2. Car-Audio--- POMOCY!!!!!!!!!!

    • 2 odpowiedzi
    • 12,2k wyświetleń
  3. Clatronic AR 735 CD/MP3

    • 2 odpowiedzi
    • 13,7k wyświetleń
    • 11 odpowiedzi
    • 17,3k wyświetleń
  4. CAR AUDIO

    • 24 odpowiedzi
    • 23,2k wyświetleń
  5. Problem z radiem...

    • 3 odpowiedzi
    • 11,5k wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 10k wyświetleń
    • 3 odpowiedzi
    • 12,4k wyświetleń
    • 2 odpowiedzi
    • 15,8k wyświetleń
  6. Gwizdki w aucie

    • 13 odpowiedzi
    • 20k wyświetleń
  7. CAR AUDIO .. początki

    • 1 odpowiedź
    • 17,1k wyświetleń
  8. CAR AUDIO .. początki

    • 0 odpowiedzi
    • 12,7k wyświetleń
  9. Mostkowanie

    • 1 odpowiedź
    • 12,5k wyświetleń


  • Ostatnie posty

    • Lampy KT wprowadzają tranzystorowy pierwiastek we wzmacniaczach lampowych. Natomiast lampy EL 34 to raczej granie bardziej wzmacniaczy gitarowych. Mnie osobiście najbardziej odpowiada 6CA7, która jest odpowiednikiem EL 34, ale ma brzmienie bardziej detaliczne , bez naleciałości tranzystorowych.
    • Wharfedale Denton 85th - fajne, niedrogie kolumny, o relaksującym charakterze brzmienia. Czy mają ograniczenia? Na pewno, jak większość konstrukcji w tym przedziale cenowym. Czy przeszkadza to w cieszeniu się muzyką? Myślę, że nie, o ile ktoś poszukuje tego typu grania. Mofi SourcePoint 8 - nie słuchałem ich co prawda u siebie, więc nie będę się silić na jakieś bardzo precyzyjne porównania, ale ogólny charakter jest właśnie przesunięty bardziej w kierunku tworzenia atmosfery niż przeprowadzania inspekcji. Zapamiętałem je jako bardzo pozytywnie przyjemne. Dynaudio Evoke 30 - wiem, to nie są kolumny podstawkowe, ale jednocześnie to raczej podłogówki w skali mini i nie zajmują więcej miejsca niż podstawkowce na stojakach. Absolutny miód lany w uszy. Postawione blisko ściany dostają wzmocnienia na dole i bardzo fajnie mruczą na niskiej średnicy oraz basie. Grają w pełni świadome, że nie startują w konkursie precyzji ani absolutnego zejścia, ale za to są mistrzami budowania pozytywnego vibe’u. Kiedy pierwszy raz na nich usłyszałem Give Life Back To Music od Daft Punk, to od razu wiedziałem, że będę mieć w domu Dynaudio. Średnica to właśnie taki obłok muzyki, który rozpościera się między kolumnami, zawija i otula słuchacza (oczywiście w przenośni- to taka subiektywna wizualizacja odczuć). Wyższa średnica i wysokie tony są, ale to nie one tutaj grają pierwsze skrzypce- na tle obecnych na rynku „ciemnych konstrukcji” (choćby niższe Emit) Evoke 30 są zadziorne, ale tak bardzo kulturalnie. Porównałbym je do dzieciaków skaczących na komunijnych BMXach na osiedlowej górce, co naturalnie jest bardziej hardcorowe niż jazda do pracy rowerem miejskim, ale to daleko do niższych modeli Sonus Faber, Focal Aria czy też podstawowych Triangle- to towarzystwo to tacy uzależnieni od adrenaliny goście w zbrojach na downhillowych maszynach zaliczający 6 metrowe dropy. Lekkie szaleństwo czy absolutny przypał- co kto lubi. Scenę rysowaną przez Evoke 30 porównałbym do fotografii portretowej z wykorzystaniem filtrów dyfuzyjnych- wszystko widać, wszystko jest, ale z delikatnym bloomem dającym obraz być może nie hiper-realistyczny ale specyficznie urzekający. Ogólne wrażenie: chcesz słuchać więcej i więcej, bo są emocje, jest przyjemność. W porównaniu do Evoke 50 mają mniej prawdziwie niskiego basu, mniej wykopu, jest on bardziej poluzowany. W Evoke 50 źródła pozorne są bardziej skupione, bardziej realistyczne. Generalnie taki zwrot w kierunku grania „high-endowego”, jeśli tak to można ująć. Ja zdecydowałem się na Evoke 50, bo chciałem właśnie więcej tej namacalności, bezpośredniości, dobitności i zrobiłem to ze świadomością, że trzeba ich słuchać, będąc w pełni zaangażowanym, gdyż inaczej zaczynają drażnić (dają dźwięk zbyt angażujący, by plumkać z boku- przynajmniej ja tak to odbieram). W kontraście do większych braci Evoke 30 były kolumnami, gdzie łatwiej było po prostu siąść i słuchać „bez zobowiązań” albo czytając książkę. Są to wg mnie takie małe kłamczuchy, ale chętnie chłoniemy te słodkie kłamstewka z pełną świadomością. Pytaj o rabaty, bo na Dynki można dostać całkiem spory. A jeśli nie podłogówki to zawsze możesz spróbować szczęścia z Evoke 20 albo Special 40- żadnych z nich nie słyszałem osobiście, ale Dynaudio od Evoke w górę trzymają się podobnej szkoły grania (poza edycjami specjalnymi typu Contour Legacy). Różnice nie są spektakularne, nie trafiasz w inny wymiar brzmienia, ale zawsze słyszysz, gdzie jest różnica na tyle wyraźnie, by cię delikatnie uwierało, że nie masz tych droższych. Dla kontrastu mogę napisać, że w stajni Focal jest zgoła inaczej: lubiłem Chora 806, Theva 1 (albo Vestia) to z jakiegoś powodu taki obojętny „meh”, Aria (chyba 948) drażniły mnie napastliwością wysokich tonów, Sopra 1 są kontrowersyjne (technicznie imponujące, ale nie czułem jakiejś wybitnej przyjemności, słuchając ich- wbijające w fotel i brutalnie bezwzględne brzmienie), a Scala Utopia Evo to absolutny top mojego osobistego rankingu kolumn pasywnych.  
    • A znasz realną wartość tych zegarków , mówię o kosztach samych części ? Bo bez tego nie wiemy, ani jakie są marże , ani to czy są skandaliczne , czy ok. I to samo dotyczy każdej rzeczy. Zawsze masówka będzie tańsza od produkcji jednostkowej.  Wracając do Sonetto , bez marż te kolumny kosztują 2 szt. ok. 4 388 zł. Chciałbyś je zrobić za tą kwotę ? Bo jak nie , to raczej opcje są ograniczone.  
    • Tak, brałem pod uwagę ale boję się o bas właśnie gdy będą bliżej ściany (w zasadzie to absorbera) a i wygląd taki sobie. Ale nie przekreślam, spróbuję odsłuchać i kto wie 😎 Słuchałeś ich może?  
  • Ostatnio poruszane tematy

×
×
  • Utwórz nowe...