Akurat tu mowię o B&W.
Esotara 330 słyszałem w róznych aplikacjach. I jest dobry ale nie idealny :). Troszkę zawsze ma nutke slodyczy ale jakoś to nie dokucza bardzo. Ale jest wiele cudownych wysokotonowcow ( jeśli zostana dobrze zastosowane). Esotecki tez są fajne i nie bardzo rozumiem czemu sie ich czepiają ludziska.
Kaczadupa, warto sluchać tych starych marudzacych audiofili, bo czesto mają rację :). A przede wszystkim mają osluchanie.
Crescendo przesterowane nie wygladzają. Ale zadko syczą, klują. Kwestia doboru elektroniki i braku zapiaszczenia, szklistosci.
Ale zapewniam Cie, ze dobrze sie słucha takich surowych nagrań. Te Stoskfisze i inne audiofilskie edycje są obnazone jako podbarwione.
I żeby nie było, że tylko Bowers potrafi zrobić czysto grający głośnik. Oczywiście, że nie. Tylko oni potrafią go zrobić stosunkowo tanio (skala produkcji ma tu pewnie znaczenie), a to pozwala im być w poszczególnych klasach cenowych właśnie o ten krok przed większością konkurentów.