Skocz do zawartości

Chili

Uczestnik
  • Zawartość

    575
  • Dołączył

  • Ostatnio

O Chili

  • Ranga
    Aktywny

Informacje osobiste

  • Lokalizacja
    lodz

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Oj, to niedobrze, szkoda kasy, która poszła w błoto.
  2. Rozumiem, że piszesz o Wamacie czy inny sklep? Jeśli Wamat to szkoda, że odpuściłeś temat, ja nigdy nie miałem u nich problemu ze zwrotem.
  3. Dopytywałem, bo ostatnio spotkałem człowieka, który twierdził, że wzmacniacz zawsze podpina bezpośrednio pod gniazdo (oczywiście, bo tak jest najlepiej, wg niego) i myślałem, że u Ciebie jest podobny koncept.
  4. @Kamill00tak patrząc po zdjęciu to wzmacniacz masz Furutechem (chyba) bezpośrednio pod gniazdo a reszta z jakiejś listwy, czy też to przewód od listwy?
  5. @Kajt, jeśli kasa to nie problem, to pomyśl o szafce z naturalnego drewna, ewentualnie klejonego (bezsękowe), najlepiej coś twardego, choćby buk. Roboty znacznie więcej, ale jeśli ogarniasz prace manualne to efekt może być zaje....bardzo fajny i licowało by to (jeśli pójdziesz w coś jasnego) z obecnym wystrojem
  6. E tam lepiej, im bardziej kombinujesz, tym bardziej pod górkę Na pewno ucho, przywykłe do cyfrowego, czystego dźwięku, wyłapie różnice, te trzaski, które tak naprawdę nie przeszkadzają, mniej syntetyczne instrumenty ect. a jednak jak sam piszesz cieszy. Poza tym, to całe misterium z przekładaniem płyty po 4- 5 utworach, nastawianie igły i coś co cieszy oko - kręcąca się płyta. Na koniec koledzy z zaciekawieniem co to za cudo. Analogowy świat
  7. Witaj, ee tam, żaden wstyd, wstydem byłoby, gdybyś jutro nie miał 😁 A bardziej serio, pewnie, że na początek wystarczy. Pobawisz się, poustawiasz, nauczysz i będziesz wiedział czy polubisz Gratuluję zakupu.
  8. Mam dokładnie tak samo, nie kupuję audio "na gębę" i zero zaufania do kurierów, ale to już kwestia doświadczeń i nerwów z tym związanych. Czyli nadal Thorens 318/320 no chyba, że nie podoba Ci się taka stylistyka PS eee, żeby nie było, że lans na siłę, nie mam na sprzedaż
  9. To ja też utrudnię Ci poszukiwania i zwrócę uwagę w stronę Thorensa 318, najlepiej w wersji MK 1 i MK3, dwójka jak dla mnie jest zbyt plastikowa. To bardzo dobry gramofon i z doświadczenia widzę praktycznie bezawaryjny (oczywiście jak jest zadbany) a jednocześnie w oldschoolowej stylistyce. Spokojnie, regulacja to żaden problem (poziomica i 15- 20 minut zabawy) a sam system zawieszenia bardzo ciekawy
  10. Bo magnetofon to przeżytek, podobnie jak kiedyś choćby .... Mercedes w115 ( taki przykład z innego podwórka), tylko co z tego, jak są tacy, którym on się podoba i chcą go mieć a przecież jest tyle lepszych autek Ja mam zwykłego decka, jest sprawny, ładnie utrzymany i jak przychodzą znajomi do mojego dziecka to nie wiedzą co to Niestety nie zachowało mi się wiele taśm a te co przeżyły to ich jakość pozostawia wiele do życzenia a mimo to co jakiś czas włączam go i jest fajnie. Do niedawna miałem jeszcze szpulowca i gdyby nie to, że zajmował mi bardzo dużo miejsca to pewnie nie rozstalibyśmy się, choć mam nadzieje, że kiedyś jaszcze jakiś Akai u mnie zagości.
  11. Fakt, lampy mają swój urok zarówno muzyczny jak i wizualny, dlatego od jakiegoś czasu poluję na jeden wzmacniacz. Swoją drogą po uruchomieniu takiego zestawu to kaloryfer można przykręcić
  12. Po tym co widzę po wnętrzu to stawiałbym na przerobionego Fryderyka GS 620
  13. A wiesz, Zuch z Ciebie , to najlepszy przykład, jak trzeba mieć otwarty umysł by próbować niekonwencjonalnych rozwiązań. Przyznam, że nie wiem czy bym na to wpadł. Miejmy nadzieję, że u Kolegi będzie łatwiej
  14. Ok, będę ostrożniejszy w formułowaniu treści Czytałem o Twoich zmaganiach. W tym konkretnym przypadku, gdyby Koledze udało się podłączyć gramofon pod inny wzmacniacz wiele by się wyjaśniło, ewentualnie w która stronę iść. Akurat przy gramofonach to dość częsta przypadłość, jednak zazwyczaj przyczyna bywa prozaiczna i przy zdiagnozowaniu dość prosta do wyeliminowania. Dobrym przykładem są Twoje zmagania i jak już wiesz kluczem jest diagnoza i ewentualnie eliminacja potencjalnych przyczyn. Pozdrawiam
  15. Nie martw się o masy kanałów, w gramofonach z PRLu były one łączone jako jeden przewód (pod wtyk DIN) dlatego na mierniku obydwa Ci piszczały Wszystko masz ok
×
×
  • Utwórz nowe...