Skocz do zawartości

Pygar

Uczestnik
  • Zawartość

    277
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Pygar

  1. Witam W temacie traf wyjaśniam, że nigdy nie miałem u siebie tych zwykłych, tylko zawsze pod audio, bo nie mam golarki ani suszarki na 100V tylko wzmacniacze i odtwarzacze Sansui, dlatego w opisach brzmienia systemu opisuję wersję dedykowaną. To co oferuje AirLink w wersji tzw. fabrycznej "blaszanej" to jest dopiero poziom zero, później w grę wchodzą znaczne ulepszenia dźwięku . Mówiąc wprost, to co słychać z "blaszaka" ma się nijak do "aluminiowca" a już zupełnie inaczej do "Rudego 102" na miedzi + porządne gniazdka itd. . Pozdrawiam Pygar
  2. Witam W tygodniu przyjechały do mnie dwie platformy antywibracyjne AR YST-64, a w czwartek udało się umieścić je pod kolumnami. Panowie młotki w dłoń i idźcie prosto w kierunku świnki skarbonki, czas na shopping . Bardzo podnoszą klasę dźwięku ale w sposób nienachalny, bez silenia się na efekciarstwo i jakieś maniery. Efekt soniczny można porównać do zmiany rozdzielczości materiału video na wyższą, bez niekorzystnych objawów ale to może zależeć od reszty systemu, jak coś jest złożone nie tak, to istnieje szansa, że to usłyszycie . To co było słyszalne wcześniej gęstnieje przez dodatek faktury, struktury i dużej ilości mikro-informacji. Można to porównać do gęstej przeźroczystej substancji w której zanurzone są na różnych poziomach/wysokościach jakieś geometryczne figury, odpowiedniki instrumentów. Po postawieniu głośników na platformach te same figury co przedtem nabierają mocniejszych kolorów, bardziej szczegółowych kształtów, blasku i szlachetności, a w miejscu gdzie były przezroczystości pojawiły się mikroskopijne kolorowe drobinki, zminiaturyzowane odpowiedniki dużych figur. Każdy instrument gra wyraźniej i zdecydowanie bogaciej, platformy wydobywają z szumów prawdziwe brzmienie i całą masę zjawisk jakie towarzyszą emisji dźwięku od jego wytworzenia po rozchodzenie się w przestrzenni. Zmiany zachodzą w całym paśmie i wyraźnie podnoszą klasę brzmienia całego systemu. Po krótkim odsłuchu zabraliśmy się za drobny tuning źródła i w miejsce bardzo dobrych opamów powędrowały dyskretne opki Dexa Special Edition, muśnięte przypływem geniuszu Krzysztofa i dotknięte dłonią mistrza Piotra, co zaowocowało ukazaniem ich ukrytych możliwości w porównaniu do wersji jaką dała fabryka, a w czasie snu przyszedł mi kolejny genialny pomysł na ich dalsze ulepszenie . W niektórych utworach znanych na pamięć, słychać teraz takie werble, że aż można się przestraszyć, tak gwałtownie "wyskakują" z głośników, wysokie tony to kilka klas lepiej, na różnych dzwoneczkach i trójkątach słychać coś jak mikroskopijne igiełki poruszane "na wietrze" przez wibrujące powietrze, w strunach gitar pokazały się wszystkie możliwe sposoby ich dotykania i muskania, a saksofon z trąbka aż przeszywa swą ostrością, mocą i esencjonalnością. Audiofilskie wydania wprost zabijają kunsztem wykonania. Szczególnie w fotel wgniata głębokość i moc z jaką drgają struny kontrabasu. To wszystko z malutkiego w porównaniu do serii 907 "wzmacniaczyka" Sansui AU-X911DG "muśniętego" wraz z Czubsim do klasy serii Alpha . Paweł już może setny raz dziękuję Ci za cały poświęcony czas, ogromną wiedzę i trud włożony w ten projekt. Poziom energii wybrzmień jest teraz tak wysoki, że graniczną wartością głośności dla większości materiału jest - 40dB, czyli gałka na godzinie 9-tej i ani o włos więcej. Jest tak głośno, że aż czasami dużo za dużo, zależy to od poziomu głośności nagrania. Co ten "piec" robi teraz z Infinity Renaissance 90 przechodzi wszelkie wyobrażenia co to znaczy 90-100W made in Sansui w najlepszym wydaniu ! Na powyższym przykładzie widać jak na dłoni co daje względnie dobrze rozwiązane odsprzęganie od wibracji. Kolumny i źródło stoją na platformach, a wzmacniacz na drewnianych sześcianach Acoustic Cube firmy Diatone. Dodatkowo platforma AR pod CD oparta jest na 4 kostkach Diatone, a sam Denon lewituje nad platformą na podstawkach Brillante CL-505 firmy Ortho Spectrum. Pod kolcami w Infinity spoczywają podkładki AR SPU, a one same na krążkach audio-technika AT6091. To jak gra system po tych zmianach najprościej opisać wyobrażeniem, że w pewnym miejscu jako całość mamy umieszczone pokrętło podpisane Hi-End ze skala od zera w górę. Platformy dają przekręcenie tej gałki z ZERA na 1 bądź 2 , a ostatni mod źródła o kolejne 1 - 2 podziałki. Pozdrawiam i zachęcam do eksperymentowania z różnymi formami walki z wibracjami. Pygar P.s. Uzyskane efekty potrafią wprawić w osłupienie, czego najlepszym przykładem jest system Mario100007 i postępy jakie osiągnął na przestrzenni ostatnich miesięcy. Dobry dźwięk skrywa się w najmniejszych zakamarkach każdego z urządzeń, wystarczy go otoczyć troską i czułością by zagrał tak, że czapki z głów.
  3. Witam Poszukuję dokładnych zdjęć z modelu AU-X911DG. Szczególnie zależy mi na widoku na elementy (rezystory) znajdujące się na płytkach : Selektora wyboru - przedwzmacniacz+końcówka - końcówka - DAC Selektora wyboru źródeł sygnału : CD, TUNER itd. Gałek : Balansu i regulacji barw Selektora wyboru kolumn Będę bardzo wdzięczny za zdjęcia w dobrej jakości. Może ktoś już robił i ma, to nie będę musiał rozbierać wzmacniacza na części pierwsze. Zdjęcia można wysyłać na adres : krzysiektango@gmail.com Pozdrawiam Pygar
  4. Mariusz Rozchodzi się tylko w jednym kierunku. Mam również mini generator REM-8 i on działa tylko w jedną stronę. Dziś włączyłem i zasuwa tak samo mocno jak wczoraj -> efekt pozostał. Japończyk też pisze, że to idzie w podłogę, musi być wysoko, żeby niejako opadać w dół jak pył . Argument logiczny, gdyby to promieniowało do góry to równie dobrze mogłoby leżeć na podłodze, tak ? To dlaczego każą stawiać na wysokości minimum 1,5m ? Mam włączonych Depeszów i normalnie chce wyrwać membrany od basów ( przy -40dB, godzina 9.00, ma się wrażenie potęgi dźwięku, naprawdę głośno i mocno to teraz gra, a w dobrych kawałkach podłoga wibruje mocniej niż wcześniej przy gałce na godzinie 11.00), aż się nie da pisać na klawiaturze tak stół wibruje w takt muzyki. Muzyka elektro brzmi z niespotykaną dotąd wyrazistością, słyszę tak ciche dźwięki w tle, których wcześniej w ogóle "nie było". W materiale Pat Metheny - Secret Story (Geffen Records 1992, 24-96) zgrywanym z doskonałego gramofonu wcześniej nie było tak wyraźnie słychać igły, a teraz w kawałkach ciszy słyszę bardzo cichy i bogaty w niuanse mini szumek. W jazzie i bluesie jest ta niezbędna ekspresja instrumentów, której wcześniej brakowało. Gitara klasyczna w CASSANDRA WILSON - Traveling Miles 1999 ~ 8. Never Broken (ESP) wprawia w osłupienie. Tak samo umieram przy harmonijce ustnej w Bob Dylan - Bringing It All Back Home 1965 ~ 6. On the Road Again. Słychać wszystko co się dzieje z każda struną, są ostre, metaliczne, zero rozmycia i zmiękczenia, jest sprężystość, twardość i dynamika stalowych strun jak na żywo. Aż w uszach wierci. Polecam kapitalny kawałek Joni Mitchell - Blue 1971 ~ 9. A Case of You . Gitarowe niebo.Generalnie cały album "Blue" jest muzycznie doskonały. Mój ulubiony album Allan Taylor - Behind The Mix 2000, brzmi teraz tak że świeczki stają w oczach. Najbardziej w fotel wciskają bardzo dobrze nagrane koncerty i utwory live na audiofilskich wydaniach. Przyrost dynamiki i detali jest masakryczny ! https://www.acoustic-revive.com/english/rem8/rem8_01.html Pozdrawiam Pygar
  5. Witku Posłuchaj i wypróbuj tego Oyaide, on okiełzna "mechaniczność" i "za dużą" detaliczność. Dźwięk zrobi się bardziej znośny, przyjemny, miły, ludzki. Miałem u siebie kiedyś świetny DAC i byłbyś w głębokim szoku co się działo przy zmianach kabli cyfrowych między transportem a DAC-iem. Od suchego siana i iskier, po piękny muzykalny przekaz, który można słuchać całymi dniami i zachwycać się. Jak kupisz używkę, to szybciej wpasuje się w system i wcześniej buźka zmieni wyraz na face a'la Joker albo jak kto woli "banan na twarzy non-stop" . Fabrycznie nowy kabel to krew z uszu ale z każdym tygodniem będzie lepiej i lepiej, aż w końcu go pokochasz i nie oddasz nikomu ! Więcej zaufania do dobroci z Japonii, ta niemiecka firma od Twojego cyfrowego, może polerować lakierki temu Oyaide. Pozdrawiam Pygar
  6. Mariusz Wysłałem Ci gotowca na tuning AR RR-77. Przez to urządzenie mam tyle genialnych pomysłów, że codziennie nie przestaję się dziwić samemu sobie, skąd u mnie taki kiepełek . Normalny efekt pracy RR-77 można teraz pomnożyć przez 3 lub 4 x. Przyjemnego słuchania. Pozdrawiam Pygar P.s. Liczę na jakiś ciekawy rewanż . Odliczam dni do listopada .
  7. Witku Jakie masz wejścia cyfrowe w DAC-u ? Do pełni szczęścia potrzebujesz kabel cyfrowy, gorąco polecam Ci Oyaide DR-510 (RCA SPDIF) a jeszcze lepiej jeśli masz wejście cyfrowe XLR to genialny AR-910. Gdy się dobrze wygrzeją grają pięknym analogowym, bardzo naturalnym dźwiękiem bez krzty cyfrowego nalotu. Co do lasera to kup 2 sztuki i 2-3 komplety zębatek, a będziesz miał dobry transport na lata. Warto dać go do specjalisty na czyszczenie i smarowanie mechaniki, to bardzo poprawia pracę lasera i wydłuża żywotność mechaniki. Dodatkowo doradzam wymianę regulatorów napięć na dyskretne, wtedy to spadniesz z krzesła i nie poznasz swojego systemu. Pozdrawiam Pygar P.s. http://www.oyaide.com/ENGLISH/AUDIO/produc...able/pg532.html http://www.oyaide.com/ENGLISH/AUDIO/produc...able/pg515.html
  8. Z pewnością Paweł ma dużo racji. Pamiętam, że dość często profilaktycznie "przeskakiwałem" selektorem od prawa do lewa przed włączeniem wzmacniacza. Grał, grał, grał, aż po 4 miesiącach "bach" i nagle z dnia na dzień ruszył z kopyta, dlatego pisałem, że coś się w nim odetkało i potem to już poszło z górki. Jeśli ktoś ma dobrego fachowca od czyszczenia selektorów i na dzień dobry można zrobić kompleksowe czyszczenie, a przy okazji sprawdzić czy nie ma jakiś zimnych lutów, to nie ma nic lepszego dla tych wzmacniaczy. To tak, jakby mieć sprzęt za 15.000 zł a po czyszczeniu gra jak za 40.000zł. Efekt jest powalający. Pozdrawiam Pygar
  9. Witam Moja 907 MR grała bardzo długo zanim się coś w niej "odetkało" i zaczęła grać zdecydowanie mocniej, żywiej z większą energią. Ten proces trwał ponad 4 miesiące ale sądzę, że było to podyktowane tym iż w Japonii wzmacniacz długo czekał na nowego właściciela. Musiał gdzieś stać latami na jakiejś półce w szafie by w końcu zostać odkrytym. Z tego co zaobserwowałem to wzmacniacz gra "najgorzej" w pierwszy, czasem jeszcze w drugi dzień po regulacji. Jakby się wewnętrznie przebudowywał, potem z każdym dniem gra co raz lepiej i lepiej. Generalnie nie trzeba tego mierzyć ani liczyć tylko słuchać, bo zmiany są słyszalne jak na dłoni. Jak złapie rozmach i finezję w najdalszych zakamarkach, powróci piękna otoczka wokół wokali, a najcichsze "przeszkadzajki" słychać kilka metrów za kolumnami to znak, że jest już bardzo dobrze. W wybitnie dobrych realizacjach, mam na myśli te naprawdę naj-naj z wieloma efektami akustycznymi dźwięk potrafi być jednocześnie przed i za kolumnami (zależy od kolumn i okablowania) efekt "wygląda tak, że część dźwięków "atakuje" nas szeroko z lewej i prawej strony - atak flankowy , część upada nisko przed kolumnami, a jeszcze inne ulatują wysoko w górę, w głąb pokoju, wokal jest bliżej lub dalej między kolumnami, muzycy przed i za wokalistą lub wszyscy za nim (w zależności od materiału) oraz słychać dużo dźwięków w ich otoczeniu i z tyłu jakby za kulisami, jakieś odbicia, pogłos, itd. Dodatkowo ma w sobie takie coś, że w zależności od materiału potrafi grać w zupełnie inny sposób, to trochę jak pianista na konkursie Chopinowskim. Umie delikatnie muskać klawisze fortepianu, wydając z siebie najcichsze i najdelikatniejsze dźwięki, by w sekundę potem, uderzyć z całą siłą i impetem w klawiaturę i wydobyć najniższy bas. To jest kolejny aspekt dobrze grającego Sansui. By mógł to zrobić lepiej potrzebuje mieć mocne trafo, które nie ograniczy go w impulsie. O wiele dłuższe "układanie się" wywołuje zmiana jakiegoś przewodu, gniazdka, czy bezpiecznika. Gdy wzmacniacz jest już dobrze "rozchodzony" to reaguje na zmiany szybciej, żwawiej, a jeśli był mniej grany to potrzebuje więcej czasu by się zaaklimatyzować. Pozdrawiam Pygar
  10. Tylko mi chodzi o te węgliste-czarne a nie te zielone "Jak Bóg da a Partia pozwoli" to zapoluje na Krynę na sufit, bo w tej największej wolnej powierzchni zalega niezbadany obszar lepszego dźwięku. Pozdrawiam Pygar
  11. Dokładnie tak. Zewnętrznie będzie wyglądać jak wspomniana wyżej półka cenowa, za to wnętrze będzie z marzeń i snów + akcesoria wspierające, współtowarzyszące. To co producenci oferują klientom w przedziale 20-30 tyś. materiałowo kosztuje między 2-3-4 tysiące, czasami się "szarpną" i kosztuje ich to ciut drożej ale nie wyróżniają się niczym oryginalnym i w większości dają tańsze gniazda, czasem lepszy gorszy przewód, kilka kg aluminium i do ludzi, wyjątkiem od tej reguły są najlepsze listwy AR, tam niczego nie żałują. W przypadku tego projektu będzie dużo więcej "polepszaczy", które są w droższych produktach i bardzo mało znane w Europie, a dodatkowo kilka "patentów" jakie stosujemy z Piotrem w zasilaczach dla Sansui oraz kilka nowych pomysłów. Coś innowacyjnego . Taka mieszanka AR+Mariusz+Piotrek+Krzysiek+Jarek+osoby na końcu "napisów" . Pozdrawiam Pygar
  12. Mariusz Widziałem że w kraju kwitnącej wiśni na ostatnie odcinki kabli power we wtyczce dają po jednym osobnym krążku w kolorze czarnym ale nie wiem z jakiego materiału, coś jakby taki dystans, separator i jednocześnie pochłaniacz drgań, dodatkowo w obudowę wtyku dają trochę waty AR. Trzymam kciuki za kolejne pomysły i odkrycia. Pozdrawiam Pygar P.s. Za kilka miesięcy skończę projekt listwy zasilającej, takiej w przedziale cenowym 20-30 tyś. z wykorzystaniem kilku patentów AR + kilka własnych. Już nie mogę się doczekać jak zagra.
  13. Jak ktoś szuka to pokazały się : AU-07 B2201 Pozdrawiam Pygar
  14. Brawa dla Radka Teraz będzie miał 3 Sansui : 907DR 907MR B2105 To ja rozumiem. Chyba zamówi nowy stolik, pod B2105 . Paweł pozdrów Radka ode mnie ! Pozdrawiam Pygar
  15. Trzy x NIE dla cyfryzacji RADIA !!! Trzy x NIE dla cyfryzacji RADIA !!! Trzy x NIE dla cyfryzacji RADIA !!!
  16. Miles To nie brzmi w ogóle jak radio ! Przy tym tunerze wszystkie inne wysiadają w przedbiegach, niektóre kompakty za kilka tysięcy nie mają takiej skali głębi sceny i poziomu szczegółów w nagraniach. Słychać najcichsze "cykania" głęboko w czeluściach sceny. Trudno to opisać jak chwyta za serce muzyka która płynie z głośników. Prawdziwy "cud miód i orzeszki". Po wyczyszczeniu wszystkich newralgicznych miejsc łapie każda stacje na "czerwoną i zieloną diodkę" na druciku cyny z kalafonią ! Strojenie ma tak dokładne, że trzeba się "sporo" nakręcić żeby przejść od jednego 0,1MHz do kolejnego 0,1MHz. Między np. 90,3 a 90,4 i 90,4 a 90,5 jest tyle miejsca do szukania optymalnego miejsca, że aż nie chce się wierzyć jak on "rozbija" tak wąski odcinek pasma na tak "długie" fragmenty. Barwa głosu genialna, a muzyka z lat 80' brzmi jak by grała ze źródła Hi-End. Gdy się pogłośni, to zalewa dźwiękiem cały pokój a membrany na basach chcą się wyrwać z zawieszenia, przy tym wszystkim idzie bardzo liniowo z całym pasmem, dając naturalne dźwięki bez żadnych słyszalnych zniekształceń. Przy porządnej dachowej antenie radiowej to musi grać jak diament ! Pozdrawiam Pygar P.s. Będzie Pan zadowolony !
  17. Witam Trochę z innej beczki Szczęśliwie trafił do mnie na jakiś czas do przeglądu tuner Sansui TU-919. Jest już zrobiony i czeka na resztę braciszków ... Będę go trochę wygrzewał, bo nowe kondy wymienione na identyczne (oryginały) kochają świeży prądzik . Włączyłem ... zgodnie z fazą (kabel ma marker dla neutrala ) ... piękne podświetlenie ... BAJKA ! Swoją antenę dałem bratu, bo ma słaby sygnał tam gdzie mieszka. Z braku laku, pod jeden zacisk na 300 Ohm wkręciłem cynę ze srebrem odwinąłem niecałe 1,5m i postawiłem szpulkę na kolumnę. Boże chroń Japonię !!! Jak ten tuner gra na tej cynie, to porostu szok. Miałem u siebie dużo różnych tunerów, które często ledwo łapały RMF Classic na prawdziwej antenie, a tu proszę kawałek cyny w roli anteny FM, a gra jak 1.000.000 $ Prawdziwa CYNA z młyna ! Gra tak, że można się zakochać od pierwszego usłyszenia ! Boski tuner, jak ktoś ma okazję wejść w jego posiadanie, to niech się nie zastanawia ani sekundy. Już nigdy potem nie robili tak dobrych tunerów. Ta głowica to majstersztyk, łapię tyle czeskich stacji, że wprost nie do wiary jak dużo tych fal krąży w eterze tak daleko od granicy, Ci to dopiero mają sygnał. Na większości tunerów łapie góra 2-3 czeskie stacje i to ledwo ledwo. Pozdrawiam Pygar P.s. Daje taki dźwięk, że od basu drży mi klawiatura na której do was piszę, a to wszystko przy bardzo niskim poziomie głośności ! SZOK !!!!!!!!!!!!!!
  18. Witam Paweł, to kiedy do mnie przyjedziesz z dwoma B2105, by podpiąć je pod Infinity Re 90 w bi-ampingu ? Co to za cudo stoi pod oknem w mroku cienia ? Gratuluję i trzymam kciuki. Pozdrawiam Pygar
  19. Mariusz To się koryguje na potencjometrach, bo w pytaniu było o 707DR, więc nie ma problemu żeby to sobie zgrać na gałkach. Przydaje się jeszcze jedna osoba, która siedzi w miejscu odsłuchu, a druga reguluje głośność i będzie MALINA . Pozdrawiam Pygar
  20. Witam Prawdziwa funkcja pre/końcówka działa tylko w serii AU-719 (710 USA) i AU-919, tam jest z tyłu przełącznik to wyboru trybu pracy. Pozostałe modele nie maja funkcji pre jako takiej (nie pogłaśniają sygnału na wyjściach RCA ). Jedyna opcja, to kompakt z dwoma aktywnymi wyjściami (RCA fixed i varible) lub (RCA i XLA) lub specjalna przejściówka do RCA na dwa wyjścia, dzięki której można podłączyć dwa komplety interkonektów do CD. Robiłem tak przy 2 szt. AU-X911DG i działa bezbłędnie. Najlepszym wyjściem jest zainwestować w pre: C-2301 C-2105 C-2302 W nich wszystkich jest funkcja 1+2, czyli wzmacnianie na raz obu par wyjść RCA, tak że można sterować dwiema końcówkami. Pozdrawiam Pygar
  21. Witam Jak tam śpiewa B2103 po kompleksowym przeglądzie i regulacjach prądów ? Do czego można ją porównać, jak scharakteryzować ? Pozdrawiam Pygar P.s. Wczoraj z Piotrkiem po wielu latach ustawiliśmy masę na nowo w AU-X911DG MOD, bo dźwięk uciekł w prawą stronę i nie było prawidłowgo focusowania sceny pośrodku obu kolumn. Po bardzo długiej przerwie wróciłem do niej by zatroszczyć się o kondensatory, ciepłym strumieniem życiodajnego prądu. Po kilku tygodniach grania wrócił jej dawny blaski i fontanny iskier krzesane z wysokotonówek. Początkowo grała śmiesznie i bardzo karykaturalnie ale już jest wszystko dobrze, tak jak powinno być. W przyszłości zrobię profesjonalną listwę, by móc przynajmniej raz w tygodniu nakarmić każdy z klocków porcją świeżego prądu, bo długie przerwy w graniu znacznie degradują jakość wybrzmień i potem trzeba cierpliwie czekać, aż sprzęt odzyska dawną formę.
  22. Obstawiam, że to pierwsza sztuka B2103, B2105 póki co są 3 + 1 u byłego zaborcy . Pozdrawiam Pygar
  23. W takim razie zgodnie z przyrzeczeniem byłego Prezydenta - "Zbudujemy drugą Japonię" Ogłaszam Polskę drugą Japonią pod względem ilości zacnych Sansui w przeliczeniu na jednego mieszkańca . Pozdrawiam Pygar P.s. Gratuluję zacnej kolekcji ! Tak trzymaj .
  24. Takie 2 potencjometry z przodu miały tylko : SANSUI B-2102 MOS VINTAGE SANSUI B-2103 MOS VINTAGE Pozdrawiam Pygar
  25. Sansui B-2102 MOS Vintage
×
×
  • Utwórz nowe...