To moze ja cos dodam! Ostatnio byłem w Polsce i w sklepie dokładnie to samo. Jeszcze nie wyłożyłem do końca produktow na kasie w sparze (krotka taśma, bo to nie Tesco), a tu juz ktos sie ciśnie na mnie i wykłada doslownie za plecami moimi. Obracam sie i patrze na niego a On zdziwiony. Dodam ze w UK gdzie mieszkam bardzo poważnie stosują sie ludzie do norm typu 2metry plus maseczka. Kiedys nawet dostałem "zjebke" ze stoje miedzy regułami w Tesco za blisko kogoś. Ok... było moze z 1.5metra!!!!! Tak w uk przestrzegaja. Nie to co w Polsce. W Polsce mozna spotkac kilku ludzi na miescie ktorzy nawet maski nie mieli. W uk jest to nie do pomyslenia. Jednak jak to mozliwe ze mimo przestrzegania tak rygorystycznie w uk tych odstepow, skala zachorowan rosnie tak samo jak w Polsce????