marcinmarcin
Uczestnik-
Zawartość
3 916 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez marcinmarcin
-
Jesteś w stanie słuchać z fazą 180? Bo ja nie byłem...
-
The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio
topic odpisał marcinmarcin na Kraft w Audiofile dyskutują
Najciekawszą reckę PMC (inny model) przywalił Szymon F. -
The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio
topic odpisał marcinmarcin na Kraft w Audiofile dyskutują
a jest inaczej? wiadomo że są liczne wyjątki i odstępstwa ale kierunek jakoś tak wychodzi jak napisał -
Może i jest 🙂 ale od czasu jak mam Sugdena każde nagranie, zwłaszcza koncertowe jest namacalnym przeżyciem prawie jak na żywo...dziad robi to jakoś tak cholernie realistycznie...nie mialem tego odczucia nigdy u siebie, a podobne mam u znajomego który ma właśnie SETa 300B z jakimis starymi szafami Tannoya. Miałem moment ze chciałem piekarnik sprzedać, ale stwierdziłem ze trudno o coś podobnie grające w tej kasie, a 300B tez sie grzeje... I jeszcze jedna ciekawostka wszędzie słyszę ze Ares cieplak, Sugden cieplak a jak ktoś dmuchnie w trąbę to uszy się kulą i włosy z pleców uciekają. Normalnie jak za dzieciaka, kiedy często koło orkiestry siedzieliśmy w kościele 😁
-
Ponad 50 lat ściemy a ty żeś ich przejrzał ☺️
-
Nie usnę według innych ejajów to jednak prawdziwe SE, a zmiana topologi zasilania polegała na zmianie trafa na 50% większe. https://pinkfishmedia.net/forum/threads/reviewing-idiocy.123549/
-
Sugdeny, przynajmniej te A klasowe są SE - single ended.
-
Moim zdaniem jasne granie to zły objaw. Urządzenia tej klasy są neutralne jak chodzi o amplitude (praktycznie idealnie płaskie wykresy). Jeżeli urządzenie gra odczuwalnie jasno to raczej to będzie wynikało z większej ilości przenoszonych zakłóceń, zniekształceń, ewentualnie wyższego napięcia na dacu. Mam też wrażenie że czym lepsze urządzenia tym grają ciemniej, z większą głębią i kulturą.
-
Raczej żaden spadek, niektóre klocki są wrażliwe na elektryzowanie sie po uziemieniu dostają iskrę i tyle filozofii w tym 🙃 jak go dotykać naelektryzowaną ręką to obstawiam ze to samo zrobi Proponuję egzorcyste, to może być zue 😀 A to zawsze dobry kierunek, sprawdź koniecznie, jakby faktycznie cos było nie tak
-
a może 2 wynika z 1ego? A klasa to bogactwo wybrzmień, powietrza, energi, rześkości, D klasa to zaokrąglanie szorstkości poprzez poprawianie zniekształceń filtrami... utrata detali. Tak to odbieram...
-
Ale tego się nie powinno korygować EQ w sumie...
-
Słuchałem coś z tego, kojarzę okładkę raczej dobrze było. A o co chodzi z tymi słuchawkami? Ja mam tylko jakieś proste stare AKG i kilka róznych iphonowych pcheł do pracy - HiFI mi gra lepiej od nich...
-
Moja koncepcja jest taka że nie realizatorzy są debilami którzy nie potrafią skleić paru ścieżek tak żeby się tego dało słuchać (choć oczywiście sa wyjątki), tylko współczesny sprzęt - kolumny strojone zazwyczaj w V-ke z brakami na średnicy, do tego krzykliwy dac DS i słaby transport (przecież to tylko 0 i 1ki) tak szatkuje muzykę. Ludzie się zachwycają Stockfishami bo tam zero agresywnych dźwieków i przewalone niskiego środka, muzyka parę ścieżek, brak tempa i na wszystkim zagra
-
Mainstream był zafascynowany pomiarami , Sinad, DSD, 768kHz Highres audio itp hasłami. Do tego nie było praktycznie alternatywy w produkcji. Teraz masz za 1,5 czy 2k dace które dają szanse na normalny dźwięk. Nawet na ASR coraz więcej ludzi osmiela sie pisać ze to (R2R) gra, mimo ze pomiary różnie... Inna sprawa ze audio i tak pójdzie w kierunku blututu i zintegrowanego badziewia
-
Ta cześć pierwszą pare razy wrzucałem jako moją obserwacje. Z drugą częścią się absolutnie nie zgadzam. Owszem współczesna muzyka brzmi znośnie na DS i nie ma juz tej masakry co ze starymi nagraniami, ale dalej jak dla mnie brzmi znacznie lepiej, prawdziwej i energiczniej na R2R....
-
Tez nie namawiam ale może streamer z wbudowanym DSP? 🙂
-
Panowie czapoba, naprawdę wchodzicie już na fajny level 👌 Ja pare lat temu pomierzyłem pokój sobie, potem znajomym, protestowałem kilka opcji na wprowadzenie pomiarów w życie i rozczarowanie nastąpiło ze względu na brak fajnego narzędzia do w miare bezstratnego wprowadzania korekt. Dziś albo jestem bardziej głuchy o parę lat, albo coś tam poprawili i Camilla DSP jest dla mnie bardzo akceptowalna. Obniżenie volume i lekka korekta do 3dB nieźle u mnie działają. No cóż, tylko krowa ma stałe i niezmienne poglądy na wszystkie kwestie 😉 Ale subwoofer nie dalem rady u siebie ogarnąć tak żeby plusy przeważyły
-
Może i to bardzo mocno. Skoro jesteś inżynierem to doczytaj jakie są różnice w technologii DS vs R2R i jak wygląda przetwarzanie dźwięku w obu tych technologiach. Jednocześnie X lat temu słynna strona pomiarowa skupiła się na promocji parametrów które możliwe były do uzyskania tylko w dacach DS. Mistrzostwo wykazała w tym temacie jedna grupa producencka które okupiła miejsca w czołówce sprzedaży. Wysoki Sinad uzyskali min bardzo wysokim sprzężeniem zwrotnym. Poczytaj o efektach i zniekształceniach które powoduje wysokie sprzężenie (tego nikt nie mierzy na popularnych portalach). Jest sporo materiałów o zniekształceniach które powoduje DS, ale ich się (celowo?) nie podaje. Dla mnie po kilkunastu latach użerania się z DS i zastanawianiu czemu sprzęt mi nie gra tak jak kiedyś ze źródeł analogowych z R2R mam namiastkę dźwięku jaki zakodowałem w głowie - płynny, naturalny i niemęczący (nawet przy ofensywnych kolumnach i ostro grającym (mimo A klasy wzmaczniaczu). Współczesna muzyka tworzona na DS nadaje się do słuchania na DS, ale stare rzeczy nagrywane w analogu były nie do słuchania (audiofilskie hasło o fatalnych realizacjach i sprzęcie który pokazuje te niedoskonałości starych nagrań. Aktualnie 95% muzyki jest u mnie odtwarzana poprawnie i da się jej słuchać, a był suchy, płaski jazgot. Posłuchaj np. Venom - na R2R to dalej garaż ale jakoś gra... na DS to praktycznie szum