-
Zawartość
350 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Arek_Gd
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14
-
A gdzie można kupić Spendory za 2-3 koła ?
-
A tak wracając do T-zero vs T-5. To będzie grało w małym pokoju 12m2 i ma uzupełnić kolumny tak aby łatwiej się "oderwały", no i oczywiście aby pasmo było głębsze ale nie jakoś priorytetowo. Dopłata do np. T5i to ok 40% jeśli brać pod uwagę używki, więc sporo. Jak kto w małym pokoju porównywał 1:1 T-zero z T-5i to mile widziana opinia
-
@KrólKiczu znasz ten kawał? : - gdzie idziesz? - na piwo! - Ty to potrafisz przekonać Olewam więc T-zero i wpisuję na listę T-5 , mam dużo miejsca na niego 😁
-
Jestem po kolejnych kilku dniach i wciąż wygrzewanie służy DIVOM , dziś na kilku osłuchanych kawałkach było jeszcze mnie ostrości. Kolumny rozstaw bez zmian - 1,7 metra tak samo ja od nich. Miernik +- na 85 dB. Kawałki: Koncerotowo Lily Was Here - Candy Dulfer Hotel California- The Eagels live on mtv 1994 Akustycznie: Lullaby to An Anxious Child - Dominic Miller - hardcorowo gitara Tears of Joy - Antonio Forcione plumkanie: Temptaion - Diana Krall bas: Kiss The Blue - Yello Angel - Massive Atack Ta kopułka w DIVAach to jednak jest delikatna, dzisiaj nic nie kłuło ani nie syczało, najmniej przyjemnie było gdy Dominic Miller szarpał struny ale ja tu obstawiam akustykę i toppinga. Natomiast saksofon w Lily Was Here dziś brzmiał pełniej niż kilka dni temu i nie syczało tak mocno, podobnie w kilku miejscach The Eagels. Jeśli chodzi o bas to tutaj niewiele się zmieniło choć spodziewałem się trochę niższego zejścia, one w tym zakresie chcą być bardzo kulturalne. Z ciekawości przeniosłem się do salonu gdzie króluje zestaw do kina domowego, ale chciałem na gorąco zobaczyć co się będzie działo przy 85-90 dB na RP-280f. Pierwsze wrażenie - o rany, jednak psychoakustyka to potęga dużo większa niż jakieś tam niuanse które chcemy usłyszeć w sprzęcie. Jak czasem słyszę że monitorki spokojnie zagrają w pokoju 25 czy 28 m2 to nie uwierzę, po prostu nie są w stanie wytworzyć takiego ciśnienia aby muzykę odczuwać fizycznie. Ale do brzegu, przy klipschu i dwóch pierwszych kawałkach z amplitunerem to jednak krew z uszu a tak zawsze broniłem tych kolumn, no jednak do głośnego stereo to one nie są stworzone (co innego w ścieżce filmowej :)) , chyba że jakąś lampę podpiąć lub jak ja często robię gramofon z przedwzmacniaczem lampowym, wtedy jest całkiem ok. Mogę powiedzieć tak - DIVY na pewno nie grają V-ką do jakiej przyzwyczaił mnie klipsch, w którym jedne kawałki brzmią wybitnie ale inne są trudne do wytrzymania, z Indiana Line po protu można słuchać wszystkiego. Myślę że z nimi dobrze zgra się jakiś sprytny mały sub, na listę zakupową wpisuję RELa T-zero. I jeszcze coś, wróciłem do biurka i znów się przełączyłem na te monitorki i.... przy nich jakoś tak nóżka chodzi , czyli są dobrze zgrane różne pasma. Jakbym miał znaleźć jedne słowo to byłoby to "muzykalne", nic mniej nic więcej.
-
Słownik języka polskiego PWN zwięzły 1. «zawierający wiele treści w niewielu słowach» 2. «mający zwartą strukturę, konsystencję» 😂
-
Czyli, że możesz polecić jako wzmak słuchawkowy ale jako DAC d... nie urywa, bo np. Dx7 pro sporo lepszy ? Ale obiektywnie to też inna półka cenowa, K13 gra w lidze do 2 tysiaków. Zastanawiam się też czy R2R może sprzyjać cichym odsłuchom - budować szybciej "body" , gęstość przekazu, bo gdzieś to zasłyszałem
-
Ponieważ rozkminiam zmianę DACa i w jednym z wątków @Artur Charicki zaproponował Fiio, zacząłem się rozglądać, patrzę ... jest wątek " Nowy DAC/AMP od Fiio K13 R2R" - więc zabrałem się do lektury, ze trzy dni zajęło mi przeczytanie blisko 900 postów. A teraz wisieńka - kto zgadnie ile z tych postów jest tutaj na temat K13 R2R ??? 😂 😆😮🤬 Może ktoś chciałbym się pochwalić przejściem z jakiegoś DACa delta-sigma na K13 i opisać wrażenia po dłuższym czasie ? Ze względu na funkcjonalność bardziej pasuje mi K13 niż Warmer.
-
Tak słuchałem w salonie, w różnych odległościach. Będzie tylko lepiej
-
Po kolejnym dniu mogę napisać że te kolumny naprawdę dają radę przy bliskim polu - mam od niech jakieś 110-120 cm , dziś gram sobie na 55 dB , takie tam ciche plumkanie. Doszedłem do tego że lepiej brzmią jak są zgięte do środka ale nie tak mocno że centralnie we mnie, tylko tak aby za głową się przecinały dalej, wtedy scena jest większa w każdym kierunku i lepszy efekt 3D. Te głośniki nie robią efektu WOW jeśli chodzi o detal czy ogrom sceny, jak np. klipsche które kocham do KD i przed Divami gościłem na biurku (RP-600M), ale mają w sobie taką ochotę na dłuższe granie bez męczenia. I tego właśnie oczekiwałem. One w niczym nie są wybitne, ale bardzo przyjemne. Mam je dość blisko ściany i to jak jest zgrany bas refleks z całością to mistrzostwo. Mam pewne rezonanse ale tylko przy konkretnych częstotliwościach i to nie z powodu przedniego bas refleksu, ale z powodu po prostu akustyki pokoju. Przy wcześniejszych Edifierach tych rezonansów było znacznie więcej, a dzisiaj już wiem że tym temacie dużo zależy od strojenia obudowy. W DIVACH ktoś naprawdę się postarał. Ta kolumna jest dość ciężka i zakładam że jej głębokość też jest świadomie zrobiona, właśnie ze względu na tunel bas refleksu.
-
Ciekawy wątek, bo ogólnie mało się słyszy że producenci elementów toru stereo przykładają szczególną wagę do cichego odsłuchu - takiego w okolicach 55 dB o których była mowa. Nie mam doświadczenia w stereo, ale np. gdy przerabiałem różne amplitunery to jednak muzyki zawsze słuchało mi się najlepiej w Pure Audio gdzie całe DSP ampli było wyłączane , ale znów - to brzmi nieźle dopiero od 70 db w górę, bo niżej brzmi płasko (poniżej Arcama bo ten sobie radzi dużo lepiej). Natomiast uwielbiam tryb Audyssey Dynamic Volume przy kalibracji XT32 , już przestawienie na "light" przy nocnym odsłuchu to niebo a ziemia w porównaniu do "off" , mówię o warstwie dolnej 7.2 - dynamika, emocje, gęstość przekazu jest o niebo lepsza. A przecież to rozwiązanie zmniejsza różnice między cichymi i głośnymi fragmentami dźwięku a także wycina nagle eksplozje i tym podobne, ale , i to chyba najważniejsze, podnosi poziom cichych dźwięków , dialogów i subtelnych efektów. Nie słyszałem aby ktoś coś podobnego zapodał do stereo. Poza equalizerami i filtrami loundess, lub po prostu jednoczesnym podbiciu wysokich i niskich tonów. Ale być może mastering stereo jest zupełnie inny niż ścieżki filmowej i tutaj po prostu nic więcej nie da się wymyślić.... p.s. dodanie suba też powinno pomóc "bardziej odczuwać" muzykę przy cichym odsłuchu
-
Ja mam kilka min mede8er, zidoo z1000 i dune HD ultra Vision ... Jak dla mnie wcale tak szybko się one nie starzeją, no ale oglądam głównie na projektorze 1080p ...
-
A miał ktoś doświadczenia z Fosi ZD3 ? Bo mignął mi gdzieś wątek z forum, że kolega nie słyszał różnicy ze swoim DACiem z Marantz'a vs E70 i tak sobie myślę czy warto dopłacać x2 do toppingów. Ogólnie jestem zadowolony z DX3 pro+ ale trochę jest za szklisty na górze, szczególnie przy głośniejszym odsłuchu więc postanowiłem że zmienię, ale VELVET mocno trzyma cenę...
-
@PanKlor mam, nie w tym rzecz aby powyłączać komunikację i odpalać na piechotę każde z urządzeń, niektóre sieją i bez tego (himedia Q10, google streamer 4k itp.) . Ale fakt, że pilot uniwersalny może pomóc , sam myślę czy sterego Logitecha nie wymienić na SofaButon A co do materiału nie musisz mnie przekonywać, jak oglądam na 65" i 131" z około 5 metrów i mi to "lotto" . Jak chcę pograć i siadam z nosem w TV, czyli ok 2metrów to wtedy ok, rozdziałka robi wrażenie.
-
Ale zdaje się coraz więcej platform wchodzi w HDR10 min Netflix w zeszłym roku... Mnie w marketingu TV śmieszy że wszyscy robią ahy i ohy w temacie pierdyliona nitów i i stref wygaszania, na lewo i prawo oczojebne reklamówki jenifergala, a potem człowiek i tak ogląda 75% z kablówki lub zwykle filmy w jakości 1080p. Dla mnie np. dużo ważniejsze byłoby udoskonalanie technologi HDMI-CEC które potrafi doprowadzić do szału jeśli mamy 6-8 klocków wokół ampli , albo coraz lepsze skalowanie w górę i dopieszczanie trybów filmmaker aby film wyglądał tak był remasterowany w wytwórni. @Butler a ja lubię dźwięk z TV - bo żona i dzieciaki mają oglądać seriale i inne pierdoły tylko z dzwiękiem TV a gdy przychodzi wieczór to dopiero odpalamy ampli i kilkanaście głośników , głównie do filmu. Żona nie przepada jak przy reklamach jogurtów czy innych suplementów latają jej wokół głowy dźwięki
-
Ja dawno tego nie robiłem, ale słyszałem że teraz ciężko z własnym pendrive przyjść aby przetestować TV na zwykłych materiałach a nie demo HDR 4k. A to podstawa wg mnie bo lubię naturalny obraz i ważne jest dla mnie skalowanie z niższych rozdzielczości.
-
@tomek4446 @Rega @BlaBla mega relalizacje ! Dzięki ! Zmotywowaliście mnie teraz na maksa. Na pierwszy ogień chciałbym zrobić dwa o wymiarach 120x60x10 które staną na ścianie przy biurku na którym buduję swój nowy set hi-fi , bo dopiero dziś mając lepsze głośniki odkryłem przy ich wygrzewaniu gdy leciał różowy szum i częstotliwość z 80 Hz przesuwała się w górę to siedząc metr od ściany czyli brzuchem opierając się o biurko miałem ogromne podbicie i buczenie a wystarczyło odjechać krzesłem około metra dalej i nagle buczenie znikało do zera, po prostu szok jak rezonans własny podbija . Kolejne to małe kwadraty na tylną ścianę i tutaj bardzo mi podchodzą te płyty akustyczne. A także korci mnie aby na suficie zrobić coś takiego:
-
Po dwóch dniach grania z przyniesionym z innego pomieszczenia Fosi BT20A i toppingiem DX3Pro+ , z każdą kolejną godziną wygrzewania kolumn dźwięk zaczął się na tyle otwierać i idealnie dla mnie układać w bliskim polu , a także nieco dalej - ok 1,5 - 2 metrów od głośników, że zacząłem myśleć o upgradzie toru właśnie z klasą D. I nagle przyszło olśnienie - zauważyłem że pracując zdalnie, lub będąc po prostu w domu korzystam z biurka wyrywkowo, gdzie wiele razy włączam i wyłączam sprzęt, a często robię to na dość krótką chwilę i do tego klasa A, czy AB czy wzmaki hybrydowe nie pasują, bo każdy z nich potrzebuje rozgrzania a topologia ich układów nie była projektowana na częste włączanie, wyłączanie. Tak myślę. Poza tym kupowanie 16 letniego wzmaka to zawsze jakieś ryzyko, a ponieważ założyłem skromny budżet to kompromisów jest wiele. Więc zainwestowałem kwotę obiadu w średniej restauracji z rodziną i kupiłem Fosi V3 stereo z zasilaczem 48V. O rany, jaka duża zmiana !!! Wkręciłem się na maksa, aby poeksperymentować z tymi małymi wzmakami klasy D, bo one niejako są stworzone do środowiska "biurkowego". No i będą dawać fun przy zmianach niewielkim kosztem. To granie podeszło mi na razie na tyle, że zacząłem sobie projektować upgrade poszczególnych klocków tej układanki i dzięki hebelkowemu przełącznikowi XLR / RCA zbudować dwa systemy które dadzą namiastkę hi-endu, przynajmniej dla mnie, za kwotę jednego porządnego wzmacniacza AB. Nawet zrobiłem sobie na szybko rysunek tego planu i od razu napiszę - proszę go nie wyśmiewać bo wygląda jak przyrost formy nad treścią . Ale taką złapałem zajawkę - w salonie nie postawię odtwarzacza CD bo nie mam już miejsca, a mam karton płyt CD na strychu i z chęcią bym je odsłuchał, choćby tylko raz. Poza tym przez 4 lata dorobiłem się dużej kolekcji winyli i łatwiej mi będzie w gabinecie ich posłuchać, być może na innym drapaku którego zawsze chciałem mieć Ten plan jest rozłożony mocno w czasie, upgrady będę robił małymi krokami, pierwszy zapewne to zmiana DACa... TOR po XLR zakładam będzie tym podstawowym , a tor po RCA bardziej do kontemplowania muzyki przy dłuższych posiedzeniach bo harmoniczne się pojawią i to nie słuchanie na 15 min
-
Zainwestowałem w szczepionkę anty-zakupową. serio i kupiłem coś taniego. Zaraz opiszę w wątku gdzie "poszukuję".
-
W środę przyjechały i do mnie... Wcześniej słuchałem ich w Top Hifi z Yamahą R-N1000A bo tylko taka była dostępna (a chciałem z A-S701) oraz z ciekawości do porównania z Rotelem RA-1572mk2. Po pierwszym kawałku nie mogłem się nadziwić ze skali dźwięku jaki wygenerowały te maluchy (wąskie, nowoczesne, ale dość głębokie) , po kolejnych kilku banan nie schodził z twarzy, świetnie się zgrały z Yamahą bo same w sobie są raczej kulturalne i bardzo muzykalne, ale mają też w sobie jakiś fun, którego nie umiem kwieciście opisać. Był dobrze kontrolowany bas, barwna średnica, góra raczej delikatna ale wyrazista, czasem sybilanty za mocno wybrzmiały ale to pewnie przez Yamahę. Było to brzmienie angażujące i żałuję że miałem tylko 30 minut na testy. Potem wjechał dużo droższy Rotel który zagrał z nimi bardziej nasyconym dźwiękiem, naturalnym ale... też z mniejszym fun;em, i chyba ze skromniejszą dynamiką. Z nim DIVY zagrały bardziej równo , ale myślę że to po prostu wyższa kultura grania. Po 30 minutach już widziałem, że je chcę Od dwóch dni się wygrzewają, z każdą godziną jest tylko lepiej. Nie mam do nich jeszcze docelowego pieca, choć wczoraj nie wytrzymałem i coś kupiłem, na razie się docierają To co dla mnie było ważne - świetnie wkomponowały się w moje biurko i odsłuch bliskiego pola. Myślę że w swojej kategorii cenowej są w czołówce małych monitorów.
-
Cześć. W temacie poprawy akustyki można na forum znaleźć niemal wszystko, ale nie udało mi się trafić na temat w którym użytkownicy dzieliliby się swoimi własnymi projektami absorberów z wełny PT80. Tych najczęściej stosowanych - do likwidacji pogłosu, zmniejszenie rezonansów własnych pomieszczenia, ale bez szczegółów technicznych, nazwijmy to ogólnie - do poprawienia akustyki tanim kosztem. Na YT jest już sporo filmów instruktażowych do zrobienia ustrojów o wymiarach 120x60x10 (lub podobnych) w których siedzi jeden płat wełny PT80 docięty do profili aluminiowych i ramy ze sklejki lub z innego materiału. Są różne opcje - sama rama, albo z plecami, z frontem obitym tylko materiałem albo z frezowanym frontem co staje się już płytą akustyczną a nie absorberem. Wiem, że dziś każdy woli kupić coś gotowego, bo koszty nie są duże jeśli ktoś potrzebuje 2 czy 4 ustroje to faktycznie bez sensu, ale ja chciałbym zrobić kilkanaście i stąd pomysł na DIY Jest sporo patentów na wykonanie tego poprawnie - np. stosowanie lakieru do włosów aby wełna się mniej pyliła, ale pewnie trzeba to robić z głową bo przecież ma ona wchłaniać dźwięk a nie go odbijać jeśli przesadzimy itd. Ma ktoś do polecania jakiś filmik z YT wg którego sam robił i efekt wyszedł lepszy od oczekiwań ? A może warto coś odradzić ? Ilu z Was robiło takie ustroje? Może to jednak niszowy temat i trzeba próbować uczyć się na własnej skórze?
-
@modelarz01 QD-OLED nie znaczy że jest nowszą matrycą, to po prostu inna technologia. Są modele które w jednej linii jak np. S95F mają QD-OLED np do rozmiaru 65" a 75" i 83" to już WOLED, potecznie nazywane jest to loternią matryc, bo bywa że w ciągu roku Samsung zmieniał matryce bez informowania klientów - ale to dotyczy głownie matryc LEDowych - VA i IPS. Aby nie było prosto to jeszcze są różnice między rynkami, inaczej czasami wygląda panel w dystrybucji USA a inaczej w Europie. Chcę powiedzieć że np. LG G4 z matrycą MQL miał swoje zalety, a tegoroczny tandem OLED z LG też jest nowością i nie dla każdego jest gorszy od QD-OLED, choć faktycznie na nim kolory i kontrast są najlepsze. Przed zakupem warto poczytać, bo każda technologia podświetlania ma wadu i zalety. Tymczasem targi w Las Vegas... po mału wysypują się nowe wiesci w temacie RGB LED ... Samsung zaprezentował 130 cali MICRO RGB LED.
-
Korzystasz z jakiegoś rozdzielacza RCA że godzisz suba z ampli i wzmakiem lampowym?
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14