Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Dobry.

Temat jeszcze całkiem świeży i nie capi trupem, a na tytuł złotej łopaty się nie załapię, więc zapytam tutaj. Słuchajcie, od ponad tygodnia walczę z Tidalem, bo gamoń po kilku miesiącach bezproblemowego działania, zaczął świrować i strasznie ciąć odtwarzanie. Net śmiga, wszystkie aktualizacje porobione, po BT na piecu muza śmiga, a na Tidalu szajs. Straciłem przez luja 1,5 tygodnia słuchania muzyki. Ale nie o to, nie o to.

Dzisiaj mi żyłka na czole wybuchła i byłem bardziej wkurzony jak po utracie smaku w covidzie. Pogoniłem w pieruny Tidala i zanabyłem drogą kupna bezstratnego Spotify Premium. Powiedzcie Wy mnie Pany, czy to możliwe żeby Spotify grał WYRAŹNIE lepiej od Tidala czy mi się co przesłuchuje? Załączam kolejne, dobrze sobie znane utwory, czy albumy i nie mogę oprzeć się wrażeniu że jest duuuużo lepiej. Wcześniej drażniące ucho kawałki, nabrały ogłady. Mam wrażenie lepszej separacji, sceny czy jakości poszczególnych tonów. Całościowo odbieram teraz muzykę znacznie lepszej jakości, tak jakbym dokonał jakiejś dużej zmiany w systemie i to takiej BARDZO trafionej🙂. Siedzę od kilku godzin, słuchając się kawałków odtwarzanych setki razy, a banan z ryja nie schodzi, jak u łysego przed wylotem do Turcji.

Wiem że to tylko zera i jedynki, ale to możliwe, że aż tak mocna różnica jest jakości tych 2 serwisów? Nie należę raczej do osób o wybitnym słuchu, ale jestem w lekkim szoku, że tak różnie  to odbieram. Psychofizyka, samopoczucie, czy inne voodoo?

Możliwe to co piszę, czy umawiać wizytę?🙂

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...