Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Ale nie zawsze chce się, jest okazja, czy jest dokąd, by posłuchać muzyki tak jak należy/live. Kameralnie, 5-8 metrów od ensemble. 

5 tys złotych mniej na „lepszy” transport, bańki szklane, igła do patefonu a w to miejsce x razy z lub bez posłuchać „Nenada” na Live. Ktoś jest przeciw?

 

Napisano
1 godzinę temu, pairtick napisał:

TRANSPORT, czy może jednak, combo z DAC?

Transport. U mnie słychać. Podpiąłem kiedyś Toppinga E30 II z Sotmem,  a Qutesta z maliną po USB (dla mnie to jeden z gorszych transportów). Było kilku znajomych, przełączaliśmy w trakcie grania - każdemu z nas bardziej się podobało granie z Toppinga z Sotm. Po zamianie maliny na Sotma, Qutest dopiero zaczał przyzwoicie grać.

Napisano
1 godzinę temu, michaudio napisał:

Adam, już używam sprzętu do słuchania muzyki. 

Nie bawią mnie płyty pełne wirtuozerskich popisów, bo zazwyczaj niewiele w nich muzyki.

Dokładnie, zgadzam się. Nigdy, chyba nigdy nie kupiłem płyty ze względu na jej jakość nagrania czy jakieś wirtuozerskie popisy lub np. bardzo gobry bas, jeżeli nie byłem zainteresowany, nie lubiłem danego wykonawcy, gatunku itp. Kupuję tylko muzykę i wykonawców których lubię. Wiem że realizację czasami pozostawiają wiele do życzenia, ale ja słucham tego co lubię, nie skupiam i nie słucham czegoś co bardzo dobrze jest nagrane, dle samej realizacji. 

Chyba meloman nie audiofil. 😉. Wolałbym słuchać z mini wieży moich ulubionych wykonawców niż na systemie za worek kasy muzyki której nie lubię a jest nagrana zjawiskowo a której nie trawię. 

1 godzinę temu, michaudio napisał:

Adam, już używam sprzętu do słuchania muzyki. 

Nie bawią mnie płyty pełne wirtuozerskich popisów, bo zazwyczaj niewiele w nich muzyki.

Dokładnie, zgadzam się. Nigdy, chyba nigdy nie kupiłem płyty ze względu na jej jakość nagrania czy jakieś wirtuozerskie popisy lub np. bardzo gobry bas, jeżeli nie byłem zainteresowany, nie lubiłem danego wykonawcy, gatunku itp. Kupuję tylko muzykę i wykonawców których lubię. Wiem że realizację czasami pozostawiają wiele do życzenia, ale ja słucham tego co lubię, nie skupiam i nie słucham czegoś co bardzo dobrze jest nagrane, dle samej realizacji. 

Chyba meloman nie audiofil. 😉. Wolałbym słuchać z mini wieży moich ulubionych wykonawców niż na systemie za worek kasy muzyki której nie lubię a jest nagrana zjawiskowo a której nie trawię. 

Napisano

Poważnie?

Mniemanologia stosowana wznosi się na wyżyny. 

Ja jednak pozostanę przy banalnej logice.

Jeśli ktoś twierdzi że słyszy, to wypadałoby to udowodnić.

Tymczasem dowodów brak, pozostają wyłącznie niepotwierdzone deklaracje...

I stawianie logiki na głowie niczego w stanie faktycznym nie zmienia.

 

Napisano (edytowany)
27 minut temu, michaudio napisał:

 

I stawianie logiki na głowie niczego w stanie faktycznym nie zmienia.

 

Myślę, że brak logiki w myśleniu audiofili jest niczym w porównaniu z tym, jaką logiką kierujemy się my, zwykli ludzie, w życiu codziennym. 

Edytowano przez KrólKiczu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...