KrólKiczu Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu 2 minuty temu, cymes napisał: Nic nie dodaje, nie maskuje, purysta, wiernie odtwarza? Ale wierność względem czego? Nie słucham raczej muzyki opartej o żywe instrumenty więc porównania nie mam. A to jak np Pink Floyd z Alanem Parasonsem słyszeli w studio The Dark side of the moon, wiedzą tylko oni 😉. 1 godzinę temu, BlaBla napisał: Gdzieś na głęboko schowanej karteczce mam wpisane ATC SCM 20SL. Zdaje się, że mój serdeczny kolega Michał @soberowy ich słuchał. Może zechce coś więcej powiedzieć. 1 Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu 2 minuty temu, KrólKiczu napisał: Ale wierność względem czego? Nie słucham raczej muzyki opartej o żywe instrumenty więc porównania nie mam. A to jak np Pink Floyd z Alanem Parasonsem słyszeli w studio The Dark side of the moon, wiedzą tylko oni Od tygodnia z racji DBX-a siedzę na forach realizatorów dźwięku. Ale jaja , co chłopaki robią mija się w dużej mierze z oczekiwaniami audiofili. Główne założenie jest jedno , ma wszędzie brzmieć dobrze i tyle. 2 Odpisz, cytując
majkel74 Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu 1 godzinę temu, BlaBla napisał: Gdzieś na głęboko schowanej karteczce mam wpisane ATC SCM 20SL. Czy tu należy się spodziewać podobieństwa tylko w mniejszej skali? Tak wynika z opisów - przejrzystość! Taki kierunek mnie kusi. Słuchałem ATC SCM 40 i 20SL w tym samym pomieszczeniu i zdecydowanie wybrałbym te pierwsze. 1 Odpisz, cytując
cymes Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu 22 minuty temu, KrólKiczu napisał: Ale wierność względem czego? Ok to inaczej, bardziej precyzyjne od PMC ? Odpisz, cytując
soberowy Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu 29 minut temu, KrólKiczu napisał: Jak właściciel zgodzi się wyjawić tajemnice to napiszę 🙂. To żadna tajemnica, Creek 4330 - prawdopodobnie najlepszy brytyjski wzmacniacz . A na poważnie to można spotkać się z opiniami, że brakuje mu basu. I tak i nie. Według mnie bas w Creeku 4330 to raczej kontrola i szybkość niż masywność. Jest sprężysty, dobrze różnicowany, bez podbicia i lania się. Raczej dla osób, które cenią precyzję. Na dniach może uda się go porównać z innym bardzo popularnym na forum brytyjczykiem Odpisz, cytując
misiekx Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu 24 minuty temu, KrólKiczu napisał: Ale wierność względem czego? Nie słucham raczej muzyki opartej o żywe instrumenty więc porównania nie mam. A to jak np Pink Floyd z Alanem Parasonsem słyszeli w studio The Dark side of the moon, wiedzą tylko oni 😉 Dokładnie 👍. Nawet jak pójdziemy na koncert to jutro ten sam wykonawca może już zagrać go (koncert) inaczej. Wierność w odtwarzaniu muzyki u nas w chałupach nie istnieje. Możemy do tego dążyć.... takie gonienie 🐇😉.... Ale i tak najczęściej szukamy, dobieramy pod swój gust i upodobania. I BARDZO DOBRZE ✌️ 3 Odpisz, cytując
soberowy Napisano 18 godzin temu Napisano 18 godzin temu 43 minuty temu, KrólKiczu napisał: Zdaje się, że mój serdeczny kolega Michał @soberowy ich słuchał. Może zechce coś więcej powiedzieć. Miałem przyjemność ich posłuchać. Moim skromnym zdaniem grają bardzo czytelnie, raczej monitorująco jak angażująco. Bardziej mi się podobały w towarzystwie czarnej płyty ze średniej półki gramofonem od bardzo drogiego Lumina z Tidalem. Odpisz, cytując
pairtick Napisano 18 godzin temu Napisano 18 godzin temu 4 godziny temu, KrólKiczu napisał: ATC SCM 40. I wiem, że na pierwszy rzut oka wyglądają na potężne kolumny podłogowe, jednak ze względu na zamkniętą budę, nie zabijają basem Jak mają zabijać jak tam jest głośniczek 6.5", zejście -6 dB na 48 Hz i czułość 85 dB? A na wagę 31 kg, to chyba cegieł nakładli 😉 https://atc.audio/hi-fi/loudspeakers/entry-series/scm40/ 1 godzinę temu, KrólKiczu napisał: A to jak np Pink Floyd z Alanem Parasonsem słyszeli w studio The Dark side of the moon, wiedzą tylko oni 😉. Grunt że mieli porządne głośniki 🤔 52 minuty temu, soberowy napisał: Creek 4330 - prawdopodobnie najlepszy brytyjski wzmacniacz Chyba że Cambridge Audio A500 🤔 1 Odpisz, cytując
KrólKiczu Napisano 17 godzin temu Napisano 17 godzin temu 1 godzinę temu, pairtick napisał: Jak mają zabijać jak tam jest głośniczek 6.5", zejście -6 dB na 48 Hz i czułość 85 dB? A na wagę 31 kg, to chyba cegieł nakładli 😉 https://atc.audio/hi-fi/loudspeakers/entry-series/scm40/ Grunt że mieli porządne głośniki 🤔 Chyba że Cambridge Audio A500 🤔 Czyli co? Tylko Tannoye prawdę Ci powiedzą? Odpisz, cytując
pairtick Napisano 16 godzin temu Napisano 16 godzin temu 27 minut temu, KrólKiczu napisał: Czyli co? Tylko Tannoye prawdę Ci powiedzą? O nagraniach z tamtych lat, zdecydowanie. Odpisz, cytując
majkel74 Napisano 16 godzin temu Napisano 16 godzin temu 2 godziny temu, soberowy napisał: To żadna tajemnica, Creek 4330 - prawdopodobnie najlepszy brytyjski wzmacniacz . A na poważnie to można spotkać się z opiniami, że brakuje mu basu. I tak i nie. Według mnie bas w Creeku 4330 to raczej kontrola i szybkość niż masywność. Jest sprężysty, dobrze różnicowany, bez podbicia i lania się. Raczej dla osób, które cenią precyzję. Na dniach może uda się go porównać z innym bardzo popularnym na forum brytyjczykiem Pamiętam jak kiedyś porównywałem z kolegą tego Creeka z wielkim topowym amplitunerem Yamahy, takim złotym potworem za spore pieniądze. No ale w stereo przełączyliśmy na Creeka i pozamiatał od pierwszych taktów. Ciekawe było to, że miał znacznie lepszą energię, o barwie nie wspominając. 1 Odpisz, cytując
soberowy Napisano 15 godzin temu Napisano 15 godzin temu 2 godziny temu, pairtick napisał: Chyba że Cambridge Audio A500 🤔 Chyba, że Musical Fidelity A1 lub E11. Jest w czym wybierać 😀 45 minut temu, pairtick napisał: O nagraniach z tamtych lat, zdecydowanie. Pytanie ile wspólnego ze sobą mają Tannoye z lat 70 do tych współczesnych? 😀 Odpisz, cytując
jackov15 Napisano 15 godzin temu Autor Napisano 15 godzin temu @cymes a mnie zastanawia Silent Munich, jak się to sprawuje? Jak działa apka, jakie opinie o streamerze? Odpisz, cytując
Jarek Ch. Napisano 11 godzin temu Napisano 11 godzin temu 15 godzin temu, BlaBla napisał: Nie, no ma przecież wpływ - a im gorsza, tym większy. To kwestia pewnej filozofii. Wg jednej z koncepcji, najlepiej gdyby elementów toru w ogóle nie bylo, bo każdy kolejny to pogarszacz, a nie poprawiacz 😜. Zgodnie z tą koncepcją, jedyną prawdziwą muzyką jest ta grana na żywo bez nagłośnienia. Cóż, mam nadzieję że wybaczycie wtręt bez związku z tematem, ale w myśl tej koncepcji ponieważ gitara elektryczna potrzebuje np. wzmacniacza gitarowego to rock albo metal to nie muzyka 😁 Ale zgoda że muzyka wykonywana na żywo to crème de la crème " słuchania" muzyki i żadne odtwarzanie w domu tego nie zastąpi 1 Odpisz, cytując
cymes Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu 9 godzin temu, jackov15 napisał: @cymes a mnie zastanawia Silent Munich, jak się to sprawuje? Jak działa apka, jakie opinie o streamerze? Bardzo dobrze, reaguje na zmianę zasilacza, apka działa szybko, bardzo rzadko potrafi się chwilowo zawiesić. USB jest wyjściem zbudowanym priorytetowo, najkrótsza ścieżka, dźwiękowo najlepsze. Odpisz, cytując
BlaBla Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 9 godzin temu, Jarek Ch. napisał: Cóż, mam nadzieję że wybaczycie wtręt bez związku z tematem, ale w myśl tej koncepcji ponieważ gitara elektryczna potrzebuje np. wzmacniacza gitarowego to rock albo metal to nie muzyka 😁 Ale zgoda że muzyka wykonywana na żywo to crème de la crème " słuchania" muzyki i żadne odtwarzanie w domu tego nie zastąpi To jest bardzo słuszna uwaga. Ale wniosek trochę na wyrost. Nikt nie twierdzi, że muzyka nagłaśniana czy wzmacniana albo przetwarzana to nie muzyka. Jest wtedy trudno wskazać po prostu uniwersalny wzorzec. W przypadku gitary ma znaczenie wzmacniacz i stanowi on istotny element wyposażenia gitarzysty. To część składowa instrumentu, bo bez niego gitara elektryczna przestaje być sobą. Jest on dobierany do instrumentu, preferencji i potrzeb a nawet umiejętności gitarzysty. Jak zatem wybrać wzorzec? Ale w sumie podobnie jest z instrumentami akustycznymi, czyli tymi rzekomo prawdziwie brzmiacymi. Inaczej przecież brzmi nawet bez mikrofonów fortepian Kawai, a inaczej Steinway. Więc tak naprawdę tego wzorca nie ma wcale. Również akustyka sali przecież kreuje inne brzmienie w Poznaniu a inne w Wiedniu. Ale wiemy o co chodzi. Każdy mikrofon, kabel, wzmak i głośnik na scenie to już opór i przekształcenie dźwięku. W domu tylko to pogarszamy...😁. A wg mnie chodzi o to, by pogarszać najmniej jak się da. A ktoś inny może woli podbarwić albo odbarwić dźwięk wedle swego zamiłowania. To właśnie już wynik przyjętej filozofii. Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.